Mentionsy
To wcale nie był cud. Wojna polsko-bolszewicka 1920 roku
„Cud nad Wisłą” – tak zwykło się mówić o bitwie stoczonej w sierpniu 1920 roku pomiędzy oddziałami radzieckiej Armii Czerwonej a Wojskiem Polskim. Dlaczego dla błyskotliwych dowódców, walecznych żołnierzy jest to krzywdzące określenie? Spróbujemy zmierzyć się też z tezą, iż Polska zatrzymała komunistyczną powódź, która mogła zalać całą Europę. Będzie też o tym, dlaczego nie warto nam było zdobywać Kijowa oraz czy ostatecznie... nie przegraliśmy naszej wygranej? O tym w podcaście Muzeum Historii Polski „1000 lat. Prześwietlenie” opowie Łukasz Starowieyski. Tłem opowieści będzie wojna polsko-bolszewicka, czerwony terror sprawowany przez bolszewików oraz obojętność światowych mocarstw wobec sytuacji politycznej na wschodniej granicy odradzającej się Rzeczpospolitej. Zapraszamy do podcastu Muzeum Historii Polski. To opowieści o wybitnych postaciach sprzed wieków i kulisach kluczowych wydarzeń dla dziejów naszego kraju, przeplatane mniej znanymi, choć pasjonującymi wątkami z historii Polski. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Armia Czerwona stoi nad Wisłą, nieco dalej na wschodzie tworzy się marionetkowy rząd złożony z polskich komunistów, na ziemiach polskich rozpoczyna się czerwony terror, a światowe mocarstwa pozostają praktycznie obojętne.
A rzeczywiste powody to potężna armia, odważny, wykonany perfekcyjnie plan, bohaterstwo żołnierzy, obrońców, a także strategiczne błędy zadufanego w sobie przeciwnika.
Być może rację mają ci, którzy mówią o 3 stycznia, gdy Armia Czerwona uderza na Wilno.
Na początku roku armia liczyła już ponad 100 tysięcy, a na wiosnę nawet dwukrotnie więcej.
Na tym jednak nie poprzestano i na przełomie 19 i 20 roku po scaleniu wszystkich oddziałów armia rozrosła się do 600 tysięcy żołnierzy.
Co więcej, na tych terenach cały czas przebywa niemiecka armia, która nie do końca jest bierna.
Czerwona, rewolucyjna, czy może biała, nawiązująca do carskiej?
Sowiecka Armia Zachodnia powstaje już pod koniec 1918 roku.
W marcu polska armia zajmuje Pińsk i dociera pod lidę.
Armia Czerwona nie podejmuje walki, tylko się cofa i cofa.
Tu atak przepuściła słynna armia konna Budiennego.
Konarmia szybko potwierdziła swoją legendę.
Polska armia była w odwrocie.
Armia Czerwona miała teraz zdecydowaną przewagę.
Armia polska, jak zauważył brytyjski dyplomata, była zniechęcona i wyglądała na niezdolną do poważnej kontrakcji.
Ze wschodu parła Armia Czerwona.
Liczebność wojsk obu stron była podobna, źródła się różnią, ale wszystkie mówią o armiach liczących ponad 100 tysięcy żołnierzy.
Nawiasem mówiąc, Armia Czerwona wcale nie wyglądała lepiej.
Na północnym wschodzie dwukrotnie słabsza armia generała Sikorskiego nie tylko powstrzymała natarcie, ale sama przeszła do kontruderzenia.
Gdzie więc jest XVI Armia?
Tuchaczewski był zszokowany, tym bardziej, że na północnym zachodzie Armia Czerwona przegrała bitwę o Nasielsk.
Jego armia liczyła znów ponad 100 tysięcy żołnierzy.
Niesąca czerwony sztandar komunizmu, armia bolszewicka mogła, wsparwszy rewolucję w krajach zachodnich, posunąć się znacznie dalej.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00