Mentionsy
Wielka emigracja Rosjan do Polski
Polska znacznie bardziej kojarzy się z emigracją niż z imigracją. Były jednak w polskiej historii momenty, w których to nasza ojczyzna stawała się domem dla obywateli innych państw. Dzisiaj opowiemy nieoczywistą historię rosyjskiej wielkiej emigracji - Rosjan, którzy uciekali przed rewolucją bolszewicką, by żyć w Polsce. Kim byli? Jak wpisali się w wielobarwny pejzaż II Rzeczpospolitej? Kim był Dymitr Fiłosofow i jaki wywarł wpływ na polską inteligencję? Jak patrzeć na te wydarzenia z dzisiejszego punktu widzenia? W tym odcinku podkastu z detalami i bez cenzury pomówimy o rosyjskiej imigracji w Polsce. Gościem Michała Przeperskiego jest Wojciech Stanisławski z Muzeum Historii Polski - znawca historii Związku Radzieckiego, Europy Środkowej i Bałkanów. Zapraszamy do podkastu Muzeum Historii Polski. To opowieści o wybitnych postaciach sprzed wieków i kulisach kluczowych wydarzeń dla dziejów naszego kraju, przeplatane mniej znanymi, choć pasjonującymi wątkami z historii Polski. Podkastu Muzeum Historii Polski wysłuchasz na YouTube, Spotify, Google Podcasts, Audiotece, a także na innych platformach podkastowych. Zapraszamy do subskrypcji naszych profili. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl
Szukaj w treści odcinka
Kim właściwie byli ludzie, którzy stworzyli jedną z najbardziej niezwykłych mniejszości, jakie zamieszkiwały terytorium II Rzeczpospolitej?
podcast Muzeum Historii Polski.
Moim gościem jest dzisiaj dr Wojciech Stanisławski z Muzeum Historii Polski.
Wielka emigracja w XIX wieku, emigracja wywołana II wojną światową, emigracja lat 80.
Więc rzeczywiście, nie będziemy już teraz wchodzili w wieki wcześniejsze, gdzie też zdarzali się uchodźcy z Rosji, uciekinierzy i to bardzo malowniczy, jak nie kniaz Kurbski, który zakładał pierwszą drukarnię, później czmychał przed Iwanem Groźnym, to Włodzimierz Ilicz, który przecież a Szwajcarii się oparł.
Stąd mamy emigrantów rosyjskich we wszystkich krajach ościennych, nazwijmy to, od Finlandii po San Francisco, a część z nich po dramatycznych losach, które znów mogłyby być i zresztą były kanwą wielu powieści,
Na przykład grupa kozaków, biedaków z armii Wrangla przepłynęła parostatkami do Konstantynopola, tam zwerbowana do Legii Cudzoziemskiej, trafiła z kolei do Maroka, gdzie wykrwawiała się, to było na 30-tych walkach przeciwko plemionom tubylczym, kabylskim, rozpoczynających rewoltę przeciwko Francji.
Gdybyśmy tworzyli atlas rozporuszenia, to trudno byłoby znaleźć pewnie kraj na Ziemi, gdzie by nie trafiły odpryski tej wielkiej migracji, ale naturalnie główne nurty to mimo wszystko Europa, Stany Zjednoczone w drugiej kolejności, bardziej kolejne fale już po II wojnie światowej, o tym może też zdążmy powiedzieć.
Zróbmy teraz taki zoom na drugą Rzeczpospolitą i przyjrzyjmy się tej społeczności, jej problemom.
Wyzwaniem dla badaczy emigracji rosyjskiej w Polsce, do których próbuję się zaliczać, jest to, że sprawa to nie jest tak czysta i tak oczywista jak w przypadku Szwajcarii czy Francji, gdzie dotąd Rosja nie widziana, albo w najlepszym razie jakiejś,
Rosjanie w granicach II Rzeczypospolitej, kiedy te granice już się po dramatach lat 14-21 ukształtowały, byli Rosjanie, którzy jednak przez cały czas tu mieszkali, którzy nie...
to przekonanie, ta orientacja, nazwijmy to, bardziej w Galicji została nazwana moskalofilską, ale rzeczywiście tego rodzaju struktury cerkiewne, społeczne, ludzi, których dzisiaj byśmy określili jako posiadających narodowość ukraińską, którzy deklarowali się jako ruski liudi, a w spisach powszechny II Rzeczpospolitej Rosjanie też było kilkaset tysięcy, tym bardziej to zjawisko miało miejsce w przypadku
obywateli II Rzeczpospolitej, których dzisiaj byśmy nazwali Białorusinami.
A żeby sprawę skomplikować jeszcze bardziej, obiecuję, że to już ostatnia zakawiczka, są Rosjanie, którzy fizycznie nie opuścili ziem należących do II RP, jak to mówię, mieszkali sobie w dworku na Wołyniu, ale żeby podkreślić swoją niezgodę, po pierwsze na upadek Carato, a po drugie na nastanie jakiejś polszy dookoła ich dworku,
Rozmawiamy od tej chwili już tylko o ludziach, którzy przybyli w granice II Rzeczypospolitej, kształtujące się w roku 1918 albo ukształtowane po roku 1920 czy 1919, i którzy deklarują się jako Rosjanie nie tylko w sensie demograficznym czy językowym, ale także politycznym.
A zatem wyobraźmy sobie, jesteśmy Rosjaninem, Rosjanką w rzeczywistości II RP.
I jak rozumiem, z tego rodzaju paszportów korzystali właśnie Rosjanie, którzy znaleźli się w granicach II RP, a przynajmniej ci Rosjanie, o których będziemy mówili.
No cóż, spotykają się z wszystkimi prywacjami, których nie brakowało u początków II Rzeczpospolitej, czyli z...
Relatywnie mała atrakcyjność II Rzeczpospolitej w porównaniu z Niemcami, przynajmniej przed wielkim kryzysem, czy z Francją w latach 30. sprawiała, że ja nieraz patrzę na emigrację rosyjską w Polsce, w II Rzeczpospolitej, przywołując takie pojęcie znane z fizyki.
że granica ryska jest czymś, co można uznać na poziomie via facti, no tak w tej chwili tak jest, ale nie pogodzić się z tym, że ta granica obowiązuje i że jest sprawiedliwa granica ryska, czyli przyjęta w pokoju ryskim między Rosją i Ukrainą sowiecką, a II Rzeczpospolitą w marcu 2021 roku.
W związku z czym między rosyjskimi emigrantami, elitami II Rzeczypospolitej pojawia się taki element, sięgając po termin zupełnie innych czasów, incompatibilitas, nieprzystawalności.
Znaczy II Rzeczypospolita oczekuje, jeśli nie wprost o domyśle, że Rosjanie nie tylko będą werbalnie przestrzegać przepisów nazwijmy to, ale uznają, że są w granicach II Rzeczypospolitej z granicami od Szczory i Niemna po granicę zachodnią.
Są grupy, o nich pewnie więcej powiemy, które całkiem świadomie i myślę, że w znacznym mierze szczerze powiedziały tak, akceptujemy tą drugą Rzeczpospolitą i w jej granicach chcemy działać.
No właśnie, bo skoro pozwalamy sobie na empatię w duchu tego, co grało w sercach imigrantów rosyjskich w Polsce, no to pozwolę sobie na empatię odnośnie władz świeżo narodzonej II RP.
to właściwie był potencjalnie element bardzo niebezpieczny i wypraszanie poza granicę II Rzeczpospolitej to chyba najbardziej eleganckie określenie, jakiego tutaj można użyć.
Znaczy nawet te ugrupowania, które formalnie deklarowały lojalność bez granic II RP, no to co była grupa konstytucyjna demokratów, miliukowa, powa miliukowa, czynna w połowie lat 20 w Warszawie, no...
zawiera bardzo konkretne porozumienie polityczne o tym, że Piłsudski w ograniczonym stopniu wspiera ruch III Rosji, wspiera tzw.
Wizja Sawinkowa i jego towarzyszy, żeby tworzyć trzecią Rosję, demokratyczną, a nie czerwoną, a nie białą i Rosję uznającą prawa innych narodów do istnienia, nie znajdowało dźwięku, ani w sferach emigrantów-oficerów, bez których nie da się zrobić skutecznej armii,
ani nawet prostych mużyków, którzy w tej armii mieli służyć.
To jest po prostu dalsza część tej historii.
To wszystko się działo i rzeczywiście można go uznać co jednego z animatorów takiego życia kulturalnego emigracji, chociaż ze względu i na to jednoznaczne uznanie dla II Rzeczypospolitej i oczywistą z biegiem lat coraz bardziej widoczną fascynację polską kulturą,
I to nie chodzi o to, że był lwem salonowym, chociaż miał takie ambicje i że jak przegląda się jego korespondencje, czy dzienniki Polaków II Rzeczypospolitej, to widać, że...
Bywał wszędzie, a to legendarne było jego parę herbatek w Belwederze, z Wieniawą popijał, siostra Naukowskiej wyrzeźbiła jego po piersie, w dziennikach Marii Dąbrowskiej, co trzeci dzień filozofa zagląda na obiad na Polną.
Ale w tym właśnie pokoju redakcyjnym z samochodem struktury spotykają się ludzie, którzy stworzyliby elitę II RP, gdyby ta istniała dłużej, a tak stworzyli elitę czytaj emigracji, czy intelektualnej to elity PRR-u.
I żeby postawić drugą kropkę na D, filozof zarazem jest tym, który nie jest ambasadorem kultury rosyjskiej w II Rzeczypospolitej, tak byśmy powiedzieli.
Filozof jest tym, który wmyśla się w Polskę tak głęboko, będąc tu przez tych 20 lat, II Rzeczpospolitej, że marzy sobie, jest zafascynowaną wielką emigracją naszą, polską, paryską, Mickiewiczowską i marzy sobie, co mu do końca nie wyszło, nie mogło wyjść, ale marzy sobie o nadaniu rosyjskiej emigracji, jemu współczesnej, rysów, formatu i determinacji polskiej wielkiej emigracji.
Są elementem tej niesłychanie gęstej, wielonarodowej tkanki II Rzeczpospolitej, a czasami wsiąkają w kulturę polską całkiem.
Były takie przykłady, które dzisiaj jest modne w teorii literatury mówienie o marranizmie, o takim ukrytych korzeniach, więc taki człowiek, który całkowicie zmienił tożsamość.
zdolny poeta awangardy rosyjskiej w II RP, Lew Gomolicki, który w PRL-u stał się Leonem Gomolickim, dosyć hermetycznym prozaikiem, ale piszącym oczywiście po polsku.
Po pierwszej fali, która zamknęło się morze, to i fale się zamknęły, ale pierwsza fala tak naprawdę to emigracja do wybuchu II wojny światowej.
Głównie, choć nie tylko DPC, czyli ci, którzy już tak jako jęcy, już tak jak uchodźcy, starali się wyrwać z granicy Związku Sowieckiego i zostali po II wojnie na Zachodzie.
Polski do PRL-u po 56. w ramach tak zwanej repatriacji, czyli umożliwienia posiadaczom obywatelstwa polskiego sprzed II wojny światowej powrotu do Polski z jałtańskich granic.
Miałem przyjemność rozmawiać z doktorem Wojciechem Stanisławskim z Muzeum Historii Polski.
Podcastów Muzeum Historii Polski wysłuchasz na YouTube, Spotify, Google Podcast, w audiotece, a także na innych platformach podcastowych.
Subskrybuj kanał Muzeum Historii Polski.
Ostatnie odcinki
-
Czy bitwa pod Wiedniem była błędem? Jan III Sob...
29.01.2026 15:00
-
Niekorzystne sojusze i zdrada magnatów? Sobiesk...
22.01.2026 18:00
-
Pierwszy kryzys klimatyczny? Mała epoka lodowco...
15.01.2026 18:00
-
Czy Jan Sobieski był ratunkiem dla Rzeczpospoli...
08.01.2026 18:00
-
Jan Sobieski. Cienie młodości — ambicja i klęsk...
01.01.2026 18:00
-
Wojsko na ulicach. Polska 1981 między strachem ...
18.12.2025 18:00
-
Jak komunistyczna partia zniewoliła Polskę?
11.12.2025 18:00
-
Koniec węgla? Jego polska historia
04.12.2025 18:00
-
Rosyjski kolonializm, czyli podbój bez mapy?
27.11.2025 18:00
-
Krzyżacy przejmują Gdańsk. Nowe rozdanie
20.11.2025 18:00