Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
31.01.2024 14:00

Zazdrość, zdrada i wielkie plany - król Jagiełło i król Jadwiga

On zaprawiony w bojach, zapewne niepiśmienny, ona wychowana na jednym z najświetniejszych europejskich dworów. On poganin, ona żarliwa katoliczka. Trudno wyobrazić sobie bardziej niedobrany duet! Ale właśnie to małżeństwo doprowadziło do stworzenia unikalnego w skali światowej projektu, który odcisnął głębokie piętno na historii Polski, Litwy i całego regionu. Według większości historyków związek Władysława Jagiełły i Jadwigi Andegaweńskiej nie był udany. Ale czy na pewno? Zajrzymy do królewskiego magla! Będzie o plotkach, pomówieniach i scenach zazdrości! Jak doszło do mariażu Jagiełły z Jadwigą, a jednocześnie Polski i Litwy? Dlaczego królewna początkowo tak chciała Niemca, że chwyciła za siekierę? Dlaczego Witold, stryjeczny brat króla, wszedł w pakt ze śmiertelnym wrogiem Litwy – Krzyżakami? A mogło się to skończyć fatalnie... O niezwykłym małżeństwie Władysława Jagiełły i Jadwigi Andegaweńskiej w podcaście z serii „1000 lat. Prześwietlenie” opowie Łukasz Starowieyski. Jego gościem jest dr Tomasz Borowski z Muzeum Historii Polski. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Długosz"

Jan Długosz, polski kronikarz, zdanie ma odmienne.

Jeśli wierzyć Długoszowi, właśnie mamy do czynienia z historią absolutnie unikalną.

Referował w jednym miejscu Długosz, dodając, że para nie pozostawała bez asysty.

Długosz, pisząc o dokumencie kilkadziesiąt lat po wydarzeniach, zmienia słowo applicare na incorporare.

Dla Długosza sam dokument nie jest kluczowy.

Księciu, udało się nawet wreszcie przekroczyć progi Wawelu, by z Jadwigą, jak pisze Długosz, wobec swoich dworzan i przychylnych panów uzupełnić sprawę małżeńską.

Jak twierdzi Długosz, Jadwiga była zdawna stroskaną, bo uprzedzoną o jego szpetności i grubych obyczajach.

Pisząc 80 lat po wypadkach, Długosz, który wcześniej napomykał o skromnych i niewinnych spotkaniach dzieci, po kilku stronach zupełnie o tym zapomina.

Długosz nazywa Witolda namiestnikiem.

Doszło między nimi do godnych potępienia wybuchów nienawiści, pisze Długosz.

Pisał Długosz.

Tak sytuację tę opisuje Długosz.

0:00
0:00