Mentionsy
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździecki. Ewolucja czołgów
Jeżeli podoba Ci się odcinek możesz nas wesprzeć w serwisie
🔶PATRONITE.PL🔶
Albo postawić nam symboliczną kawę w serwisie
🔷BUYCOFFEE.TO🔷
Szukaj w treści odcinka
Oprócz tego, w mojej opinii i nie tylko w mojej opinii, jeden z najwybitniejszych specjalistów od broni pancernej, cywilnych specjalistów od broni pancernej.
Znasz moją opinię o Panterze, o niemieckim czołgu średnim, formalnie średnim z II wojny światowej.
Co sądzisz o Panterze i co sądzisz o mojej opinii o tym czołgu?
Inaczej zamienia się w nieruchomy schron bojowy albo w stanowisko baterii artyleryjskiej.
Natomiast w przypadku Pantery można mówić, nie tylko w mojej opinii, o zasadniczych wadach konstrukcyjnych.
Ale zacząłem właśnie od Pantery i chciałem ciebie zapytać, czy zgodziłbyś się z poglądem, który czasem pojawia się wśród miłośników historii wojskowości, którzy nazywają Panterę pierwszym czołgiem podstawowym.
Mówię oczywiście o tym aspekcie konstrukcyjnym, bo czołg podstawowy, ja używam tego określenia czołg podstawowy, czasami dla konstrukcji, które są najważniejszym czołgiem w danej armii, ale pojęcie MBT, czołgu podstawowego, pojawia się po wojnie.
Czy Pantera jest prekursorem w twojej opinii, czy nie?
I niemieckiej z kolei rajmetalowskiej 120, czyli uzbrojenie Abramsa, Leoparda II, no ale też pewien standard w NATO.
Bo to rzeczywiście już w II wojnie światowej była duża różnica.
No i ta w warunkach II wojny światowej olbrzymia różnica.
W II wojnie światowej to nie jest uwaga do ciebie, raczej do naszych słuchaczy i do naszych widzów, bo ty to akurat doskonale wiesz.
W II wojnie światowej ewolucja armatnia uzbrojenia głównego czołgów polegała na tym, że w czasie pierwszych lat wojny była specjalizacja na armaty wyraźnie przeciwpancerne małego kalibru i na większe działa armaty, a nawet czasem haubice, do przede wszystkim ostrzeliwania terenów obszarowych czy zgrupowań piechoty.
A ta funkcja przeciwpancerna, ona zaczęła dominować w II wojnie światowej, ona zaczęła dominować i skończyła w II wojnie światowej.
W II wojnie światowej, w raportach naszych wojsk, polskich sił zbrojnych na zachodzie, Pantera była klasyfikowana czasami jako niszczyciel czołgów, a nie jako czołg.
i tym nawiązaniem do Shermana jeszcze cię zapytam, kończąc w tym momencie bezpośrednio wątek drugowojenny i Pantery, mam też opinię, że jeżeli w ogóle istniał najlepszy czołg II wojny światowej, to był to M4 Sherman.
Prekursora Abramsa i Leoparda, tak?
generałów amerykańskich, znaczy młodych oficerów w trakcie II wojny światowej, młodych oficerów wojsk pancernych, którzy zetknęli się z tym przeciwnikiem, który co prawda nie musieli tych czołgów eksploatować.
Sherman M4-76, który w teorii dysponował amunicją i dysponował siłą ognia umożliwiającą pokonanie najpotężniejszych niemieckich czołgów, ale pamiętam doskonale jeden z Twoich artykułów, gdzie zwróciłeś uwagę na to, że w teorii działało, a w praktyce niekoniecznie.
Czyli chcesz mi powiedzieć, bo zmierzasz tutaj de facto do konkluzji, że Amerykanie po II wojnie światowej opracowując swoje czołgi, dążyli do nadania im jak najpotężniejszej siły ognia, aby już nigdy nie poczuli tego, co czuli na przykład na polach Normandii.
Niemieccy czołgiści czuli to samo w 1941 roku, kiedy pociski z ich czołgów Panzer III i Panzer IV okazywały się czasami nieprzydatne, mało skuteczne w czołowej walce z KW i z T-34.
Z tego poczucia traumy niemieckich czołgistów narodziła się Pantera, a potem Pantery strzelały do Shermanów w Normandii i okazywało się, że załogi Shermanów mają ten sam problem, co załogi Panzer III w walce z radzieckimi czołgami.
Z jednej strony Niemców, niemieccy konstruktorzy, niemieccy planiści ustąpili i dołożyli masę na pancerz, całkiem solidny pancerz, o wiele mocniejszy na przykład niż w przypadku Leoparda I.
To znaczy, zadałem ci pytanie, rozmawialiśmy o M4, mojej opinii, czołgu, który był najbardziej uniwersalny, czyli on nie był najlepszym czołgiem II wojny światowej, ale był najbardziej uniwersalny, czyli był najbardziej przydatny, ale kiedy mówimy o klasycznym układzie czołgu,
A w twojej opinii czołg powinien mieć wieżę, żeby być czołgiem?
Inaczej, nie jest to dla mnie warunek sine qua non, ponieważ zdarzało się wielokrotnie w historii od samego zarania, że czołgi obrotowych wież nie miały.
Natomiast mówimy też o kategorii czołgów bezwieżowych.
Mówimy teraz o konstrukcjach powojennych, po II wojnie światowej, bo tego rodzaju zwierzęta, jak to ładnie określiłeś, w II wojnie światowej występowały masowo.
Ale po II wojnie światowej wzięło to i zniknęło.
I stąd te, można powiedzieć, że pierwsze brytyjskie czołgi, te ciężkie brytyjskie czołgi Mark I, Mark II, potem głównie E4 i E5 są czołgami o charakterze bardzo wyspecjalizowanych narzędzi.
wymiany elementów polu, żebyśmy nie musieli tego naprawiać na pierwszej linii.
Wydaje mi się, że to są amerykańskie eksperymenty z czołgami ciężkimi, jeszcze wtedy czołgami ciężkimi, to jest pod koniec II wojny światowej, taka seria T-29, T-34, T-30 i dla nich zaproponowano taki nowoczesny właśnie power pack, nazwijmy to power packiem, taki zespół napędowy, który miał być stosunkowo łatwo wymienny i wymienny w całości, właśnie po to, żeby nie trzeba było
Jak byś miał tak wyróżnić kamienie milowe w rozwoju czołgów, w historii czołgów?
Kilka takich kamieni milowych w twojej opinii na przykładzie konkretnych konstrukcji.
Ja nie muszę tutaj sięgać do mojej opinii, ponieważ mądrzejsi ode mnie wymyślili
I pod koniec II wojny światowej pojawia się...
To znaczy pomysły z końca II wojny światowej, choćby na ten łatwo wymienny, szybko wymienny zespół napędowy, wreszcie są realizowane.
To wspomniałeś o tych superciężkich czołgach amerykańskich końca II wojny światowej, jak tam próbowano elementy systemów artyleryjskich pakować do wież.
Te pierwsze pomoce, nazwijmy to takie początki systemu, to są rzeczywiście koniec lat II wojny światowej, właśnie ukierunkowane na poprawę zdolności oszacowania odległości do odcelu i to są głównie celowniki optyczne.
To znaczy w II Wojnie Światowej dowódca był w stanie już wskazywać bardzo zgrubnie, przynajmniej w kierunku cel działonowemu, po prostu przejmując kontrolę nad wieżą i obracając generalnie w kierunku wroga.
Potem Amerykanie z tej stabilizacji zrezygnowali czasowo po II wojnie światowej.
Czyli MBT-70, ten właśnie wspólny przodek, praojciec czy pradziadek Abramsa i Leoparda II.
W mojej opinii, nie wiem, popraw mnie, ale ty chyba właśnie najbardziej interesujesz się pancerzami, ewolucją pancerzy, znaczy interesujesz się czołgami jako takimi, ale czytelnicy pism branżowych nie raz i nie dwa mieli przyjemność przeczytać bardzo ciekawe twoje analizy poświęcone właśnie kwestiom opancerzenia.
Czołgi, które zaczynały II wojnę światową w większości też miały bardzo liche opancerzenie w rozumieniu takim, że absolutnie Prymat miała obrona przeciwpancerna.
W czasie II wojny światowej sławę zyskały czołgi, które miały bardzo grube opancerzenie.
Co się takiego zmieniło w zakresie pancerza, jak i środków przeciwpancernych po II wojnie światowej, że to pojęcie pancerza przeliczeniowego tylko na milimetry stali zostało zastąpione sformułowaniami pozornie dziwnymi, jak np.
Dlatego Tiger B czy Tiger II, zwany Tygrysem Królewskim, mają armaty z takimi długimi lufami, żeby móc nadać pociskom dużą prędkość wylotową i żeby można było pancerze przeciwnika przebić.
Natomiast już w II wojnie światowej pojawiają się nowe środki, nowe środki przeciwpancerne, które niekoniecznie wymagają tak wielkiej prędkości wylotowej.
Tutaj takim klasycznym przykładem głowicy kumulacyjnej, która się może każdemu kojarzyć z II wojną światową, jest niemiecki pancerfaust.
Czyli mamy do czynienia z sytuacją, gdy pod koniec II wojny światowej pojawia się broń,
Potężna armata w czołgu Tygrys II umożliwia nam, o ile trafimy, eliminować cele na dystansie 2-3 kilometrów.
Trzeba oddać, że pojawiają się też inne środki, takie jak pociski odkształcalne, czyli coś, co w trakcie II wojny światowej rozpoczęło się jako pewna próba znalezienia środka takiego do niszczenia schronów.
Tak, to są te pociski, które określamy skrótem anglojęzycznym HESH, albo HEP w terminologii amerykańskiej oznacza to właśnie pocisk z głowicą odkształcalną, z plastycznym materiałem wybuchowym.
W klasycznej amunicji przeciwpancernej w czasie II wojny światowej przyjęło się uważać, że
Jak strzelamy z armaty 88-metrowej, no to mamy pewność, że klasyczny, nawet gruby w czasie II wojny światowej pancerz 75-metrowy zostanie przez taki pocisk wystrzelony z takiej armaty spenetrowany.
Tak naprawdę poszukiwania różnego rodzaju środków przeciwdziałania tym nowoczesnym stosunkowo środkom zwalczania czołgów, sposobu zwalczania czołgów, jak właśnie głowice kumulacyjne, pojawiły się jeszcze w trakcie II wojny światowej.
I mamy do czynienia z poszukiwaniami tych rozwiązań tak naprawdę od końca II wojny światowej.
Pod względem typologii, gdybyśmy chcieli to wszystko rozbić, to możemy rzeczywiście mówić o pancerzach aktywnych, reaktywnych, o pancerzach pasywnych i wnikać trochę w terminologię.
Dlatego, że w przypadku trafienia, kiedy strumień kumulacyjny zaczyna wnikać w taką płytę przekładkową i ona jest skośna względem tej trajektorii,
Które jest w twojej opinii lepsze?
Więc tej energii jest tam znacznie więcej.
Więc zdolność powstrzymywania różnego rodzaju zagrożeń, bo już nie mówimy wyłącznie o pociskach kumulacyjnych, ale również o pociskach rdzeniowych, podkalibrowych przez pancerze reaktywne, gdzie tej energii jest po prostu więcej do dyspozycji.
Jest to ileś razy więcej energii, którą możemy wykorzystać do nadania tym płytom, płytkom większej prędkości.
na przykład na rzut boczny Tygrysa z II wojny światowej oraz Leoparda II powojennego, to zobaczymy, że te czołgi różnią się wymiarami.
No tak, natomiast przynajmniej w teorii tak się wydawało, bo jednak broń radziecka, czołgi radzieckie nie zyskały takiej estymy na przestrzeni ostatnich dekad jak czołgi zachodnie.
Aczkolwiek nie wynikało to może z kwestii samego pancerza reaktywnego.
Natomiast przechodząc do kwestii bezpieczeństwa współcześnie, bo tak właśnie wspomniałeś, porównałeś Tygrysa do Leoparda, do jego przekroju, zwróciłeś uwagę na to, że w Tygrysie mamy klasyczny pancerz i to jest de facto czasami tylko te 10 czy kilkanaście centymetrów, a żeby zainstalować czołowo pancerz specjalny, no to już musimy naprawdę...
Powiedzmy radar, mamy komputer balistyczny, mamy wyrzutnie pod pocisków, czy małych pocisków, antypocisków, które po prostu niszczą lecący z bardzo dużą prędkością obiekt w postaci na przykład pocisku granatnika przeciwpancernego, czy nawet w teorii wystrzelonego z armaty czołgowej pocisku przeciwpancernego.
I tak naprawdę obserwowaliśmy od czasów I wojny światowej niezwykle dynamiczny rozwój broni pancernej w okresie międzywojennym, II wojnie światowej oraz przez cały okres zimnej wojny.
Powiedziałeś, że na granicy Kambodży i Tajlandii walczą chińskie czołgi, więc pojawia się nam jakiś nowy producent czołgów.
Może pomijając specyficznego producenta w postaci Izraela i całej serii Merkaw, ale czy możemy powiedzieć, że de facto te wszystkie czołgi w jakimś zakresie są do siebie podobne?
Rzeczywiście nie wymieniłem Japonii jako producenta, ale... Ale wielokrotnie o tym pisałeś.
W przypadku nowych prototypowych, czy właściwie demonstratorów Leoparda zaprezentowanych kilka lat temu też mamy do czynienia z wieżą bezzałogową.
czyli wieża bezzałogowa, załoga umieszczona w kadłubie, być może jakieś odchudzenie konstrukcji, żeby znowu on dobił do 55 ton metrycznych, być może nowe zespoły napędowe, mówi się o tych zespołach hybrydowych, umożliwiających lepsze wykorzystanie energii, trochę pracę silnika w lepszych warunkach.
Natomiast jest to czołgi radiowe, czołgi sterowane radiowo, to Armia Czerwona używała już w II wojnie światowej.
Natomiast właśnie mówimy o czołgu autonomicznym, czy tak naprawdę myślisz, że to byłby właściwy kierunek, czy jeżeli mówimy o autonomii, to zwyciężą
W twojej opinii, Pawle, jaki mamy dzisiaj najlepszy czołg?
Natomiast jeżeli już tak upraszczając, będziemy szukać tego najlepszego czołgu współczesnego, to jaka to będzie w twojej opinii konstrukcja?
Ale czy bardzo podobnie też pomidorem byś mnie poczęstował, gdybym ci zadał to pytanie w kontekście II wojny światowej?
Jaki czołg w twojej opinii jest najlepszym czołgiem II wojny światowej?
A teraz jestem właśnie ciekawy twojej opinii.
jest mocnym kandydatem na najlepszy czołg II wojny światowej.
Jeżeli patrzymy na Leoparda II i Abramsa jako wozy, które miały wspólnego przodka, to kształt tego wspólnego przodka, czyli MBT-70,
Wydaje mi się, że czołg T-44, czyli to jest czołg, który w dużej mierze spóźnił się na II wojnę światową.
Ale odnosząc się do tego, co ty powiedziałeś w kontekście II wojny światowej, gdyby ująć to tak, jak ty to rysowałeś przed chwilą,
Ostatnie odcinki
-
Straty załóg okrętów podwodnych podczas II wojn...
02.02.2026 06:00
-
Ilu Polaków zginęło w czasie II wojny światowej...
01.02.2026 15:00
-
Paradoks amerykańskich strat w czasie drugiej w...
30.01.2026 06:00
-
Gość Podcastu Wojenne Historie: Paweł Przeździe...
28.01.2026 06:00
-
Betonowa tarcza. Czy umocnienia są potrzebne?
26.01.2026 06:00
-
Radzieckie wojska pancerne w inwazji na Polskę ...
23.01.2026 06:00
-
Dywizje. Zwodniczy symbol siły
21.01.2026 06:00
-
2. Armia Wojska Polskiego. Między propagandą a ...
19.01.2026 06:00
-
Plan Zwycięstwa. Amerykański plan na wygranie w...
16.01.2026 06:00
-
Paradoks agresorów. Dlaczego Japonia i Niemcy b...
14.01.2026 06:00