Mentionsy
253. Biały Dom: rezydencja prezydenta w przebudowie
Dzisiejszy odcinek miał być zwykłym odcinkiem historycznym, zaplanowaną już dawno historią Białego Domu, bowiem 1 listopada mija 225 lat odkąd do słynnego budynku wprowadził się jego pierwszy lokator, prezydent John Adams. Niestety, obecny prezydent pokrzyżował nam plany burząc Wschodnie Skrzydło pod gigantyczną Salę Balową, co sprawiło, że nasz odcinek trochę zmienił charakter i opowiadamy dziś głównie o ewolucji Białego Domu i jego niezliczonych przebudowach.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Bez obaw, będzie dużo „pastusiakowania” i nieciekawych ciekawostek, m.in o tym jak w Białym Domu marzła rodzina Adamsów, o szalonych wydatkach pani Lincolnowej, o pewnej ekscentrycznej milionerce i jej planach zbudowania gigantycznego pałacu dla prezydenta, o wypchanych zwierzętach Theodore’a Roosevelta, wannie Harry’ego Trumana, różach Jackie Kennedy i saksofonie Clintona.
Przede wszystkim opowiemy jednak o wiecznym braku miejsca w Białym Domu, co skłaniało kolejnych prezydentów do zlecania kolejnych remontów i dobudowywania nowych elementów: od nowych portyków, przez Zachodnie i Wschodnie Skrzydło, po renowację, a właściwie rekonstrukcję budynku za czasów Trumana, kiedy Biały Dom de facto postawiono na nowo.
Jak do tego mają się dzisiejsze poczynania Donalda Trumpa. Czy rzeczywiście - jak twierdzi administracja - nie różnią się niczym od wcześniejszych modyfikacji zlecanych przez różnych prezydentów? A może to, co dzieje się z Białym Domem, jest dobrą ilustracją ogólnej „metody” Trumpa.
Posłuchajcie opowieści o Białym Domu.
Szukaj w treści odcinka
Może najpierw powinniśmy zwrócić Państwu uwagę, że jak wspomniał Piotr na początku, jedynym prezydentem w historii Stanów Zjednoczonych, to jest nieciekawa ciekawostka, którą naprawdę podbijecie każdą imprezę, jedynym prezydentem, który w Białym Domu nie mieszkał był George Washington.
Z prostego powodu nie było wtedy jeszcze ani Białego Domu, ani nie było nawet Waszyngtonu, bo stolica wtedy mieściła się najpierw w Nowym Jorku, później w Filadelfii, no i było trochę prezydenckich rezydencji, dlatego że ten George Washington gdzieś mieszkać musiał.
No i tam też w tej Filadelfii George Washington też mieszkał w różnych miejscach.
No więc w czasie, kiedy George Washington mieszkał sobie w tej Filadelfii, rozpisano konkurs na budowę siedziby prezydenta w dystrykcie Kolumbii i sam Washington wspólnie ze swoim sekretarzem stanu, Thomasem Jeffersonem, ten konkurs nadzorowali.
Tak, no George Washington, który był pewnie w tej komisji, która miała wybrać projekt prezydencji prezydenckiej, miał takiego jednego architekta, który mu się szczególnie podobał.
Tam na przykład ewakuowano wiceprezydenta Cheneya czy małżonkę prezydenta Busha po ataku z 11 września 2001 roku i tam też ewakuowano Donalda Trumpa w czasie jego pierwszej kadencji po tym jak wybuchły protesty po śmierci George'a Floyda.
Bo George Bush senior miał inne biurko, sobie zarzucił.
Ostatnie odcinki
-
266. Grenlandia, Rada Pokoju i neorojalizm: pol...
31.01.2026 06:00
-
265. "My miałyśmy gwizdki, oni mieli broń". ICE...
24.01.2026 06:00
-
264. Poligamia: relikt barbarzyństwa czy fundam...
17.01.2026 06:00
-
263. "Doktryna Donroe". Maduro, ropa naftowa i ...
10.01.2026 06:00
-
262. Złota Flota czy pancernik "Potiomkin"? Pod...
03.01.2026 06:00
-
261. Joseph Smith, anioł Moroni i złote tablice...
27.12.2025 06:00
-
260. Targowisko próżności. Czy koalicja Trumpa ...
20.12.2025 06:00
-
259. Przeciwnicy, partnerzy i wasale, czyli now...
13.12.2025 06:00
-
258. Pan Witkoff jedzie do Moskwy, czyli ameryk...
06.12.2025 05:46
-
257. Czy to Dick Cheney dał nam Trumpa? Czyli D...
29.11.2025 06:00