Mentionsy
266. Grenlandia, Rada Pokoju i neorojalizm: polityka zagraniczna Trumpa
Szanowni Państwo, Stany Zjednoczone odnoszą na arenie międzynarodowej same sukcesy.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
„Po wycofaniu naszego kraju znad przepaści wojny światowej zaledwie rok temu, prezydent Trump prowadzi nasz naród do nowej złotej epoki, w której Amerykanie są stawiani na pierwszym miejscu w sposób rozsądny, pragmatyczny i konkretny”. To fragment Narodowej Strategii Obrony (National Defense Startegy) opublikowanej właśnie przez Departament Obrony. W dokumencie, który jest uzupełnieniem Narodowej Strategii Bezpieczeństwa (National Security Strategy), takich peanów pod adresem prezydenta jest znacznie więcej.
Ale czy na pewno są uzasadnione? W tym odcinku opowiadamy o ostatnich działaniach Białego Domu w relacjach z innymi państwami - o żądaniach w sprawie Grenlandii, o wizycie Donalda Trumpa w Davos, ale i o tym jak jego słowa oraz decyzje przekładają się na zachowania sojuszników i na ich opinie o Stanach Zjednoczonych. Administracja przekonuje, że na każdym kroku prezydent wygrywa - uzyskuje ustępstwa, wymusza większe wydatki na zbrojenia od Europejczyków, zdobywa ropę od Wenezueli, kończy konflikty w każdym rejonie świata. Krótko mówiąc, czyni ze słabej Ameryki, Amerykę wielką.
Cytując badania społeczne, opinie analityków, teksty antyczne oraz „Gwiezdne wojny” pokazujemy, że te zwycięstwa - o ile faktycznie są zwycięstwami - mają charakter krótkoterminowy. Na dłuższą metę utrata zaufania do USA będzie miała negatywne konsekwencje dla wszystkich amerykańskich sojuszników oraz dla samych Amerykanów. O tym mówił w Davos premier Kanady i dlatego jego wystąpienie odbiło się tak szerokim echem. Mark Carney nie odkrył niczego nowego, ale powiedział głośno i zwięźle to, co wielu innych przywódców od dawna myśli.
Zamiast przyciągać, USA Trumpa odpychają - a problemy wewnętrzne tylko wzmacniają wizerunek Stanów jako kraju niestabilnego i skrajnie nieprzewidywalnego. Takiemu partnerowi trudno zaufać w sprawie własnego bezpieczeństwa.
Szukaj w treści odcinka
Ja tylko przypomnę, że Kristi Noem, która kieruje Departamentem Bezpieczeństwa Wewnętrznego, to jest ta sama Kristi Noem, która w kampanii prezydenckiej w Polsce, proszę Państwa, bo Polska jest najważniejsza, była w Rzeszowie na CIPAK, czyli Conservative Political Action Conference, pierwszej organizowanej w Polsce, gdzie wprost opowiedziała się za jednym z kandydatów, jeżeli Państwo chcą zgadnąć, za którym, to
Na szczęście ukazało się także oświadczenie Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego
Wszystkie działania dotyczące kwestii bezpieczeństwa pozostają pod kontrolą włoską, a ICE nie prowadzi operacji egzekwowania prawa imigracyjnego w innych krajach.
Nostalgia to nie jest strategia i trzeba myśleć o przyszłości.
I chcą więcej wyciągnąć od swoich sojuszników, wyciągnąć mówię w cudzysłowie, chcą więcej uzyskać od swoich sojuszników, no to jeżeli chcą uzyskać więcej, to nie mogą jednocześnie podważać gwarancji bezpieczeństwa, które tym sojusznikom dają, a tymczasem robią wszystko, żeby sojuszników do siebie zniechęcić.
Vance, mówił Europnemu w Monachium, mówi nam to strategia bezpieczeństwa narodowego.
No, bo może, proszę Państwa, i ja bym się skłaniał ku temu, to nie była mistrzowska strategia, tylko fiasko.
Więc na czym tu polega ta mistrzowska strategia i co takiego zostało osiągnięte?
Jak Państwo pamiętacie, niedawno opublikowano Narodową Strategię Bezpieczeństwa, opowiadaliśmy o niej w odcinku, ale teraz Departament Obrony, tudzież Departament Wojny, opublikował Narodową Strategię Obrony, National Defense Strategy, czyli takie uzupełnienie tej ogólniejszej Narodowej Strategii Bezpieczeństwa.
Na przykład zaczyna się strategia od takiego zdania.
W związku z tym Stany Zjednoczone będą dążyły do strategicznej stabilizacji w relacjach z Chinami, tak jak chcą dążyć do strategicznej stabilizacji w relacjach z Rosją, o czym mówi nam Narodowa Strategia Bezpieczeństwa.
Jeśli Rosja rzeczywiście jest takim zagrożeniem, które wymaga przejęcia Grenlandii, no bo przecież Rosjanie mogą przez tę Grenlandię tutaj nas zaatakować, to dlaczego nigdzie w tych dokumentach ani Narodowej Strategii Bezpieczeństwa, ani Narodowej Strategii Obrony nie mają o tym mowy?
Innymi słowy, Trump chce bronić tylko tego, co posiada, więc jeśli tylko to jest godne obrony, no to ile warte są przez państwa garancje bezpieczeństwa czy sojusze wojskowe, kiedy jesteś zobowiązany do bronienia nie tego, co masz, tylko tego, co mają inni?
Ostatnie odcinki
-
266. Grenlandia, Rada Pokoju i neorojalizm: pol...
31.01.2026 06:00
-
265. "My miałyśmy gwizdki, oni mieli broń". ICE...
24.01.2026 06:00
-
264. Poligamia: relikt barbarzyństwa czy fundam...
17.01.2026 06:00
-
263. "Doktryna Donroe". Maduro, ropa naftowa i ...
10.01.2026 06:00
-
262. Złota Flota czy pancernik "Potiomkin"? Pod...
03.01.2026 06:00
-
261. Joseph Smith, anioł Moroni i złote tablice...
27.12.2025 06:00
-
260. Targowisko próżności. Czy koalicja Trumpa ...
20.12.2025 06:00
-
259. Przeciwnicy, partnerzy i wasale, czyli now...
13.12.2025 06:00
-
258. Pan Witkoff jedzie do Moskwy, czyli ameryk...
06.12.2025 05:46
-
257. Czy to Dick Cheney dał nam Trumpa? Czyli D...
29.11.2025 06:00