Mentionsy

Podróż bez Paszportu
Podróż bez Paszportu
24.04.2026 11:21

Bizancjum, Katarzyna II i Putin. Jak Rosja od wieków fałszuje historię Krymu

Historia, która zabija: fetysz Krymski. O tym mówił w III odcinku nowej serii - Bartłomiej Gajos z Centrum Mieroszewskiego, autor książki "Historia, która zabija" - Wydawnictwo Prześwity.


Link do lektury: https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/historia/historia-ktora-zabija

Rozdziały (9)

1. Wstęp i motywacja do czytania książki

Autor podziela się motywacją do napisania książki i zachęca do jej czytania.

2. Reklama Oanda TMS Brokers

Partnerem odcinka jest OANDA TMS Brokers.

3. Historia i polityka historyczna Krymu

Analiza historii Krymu i jego rosyjskości, podkreślenie roli propaganda historycznej w polityce Putina.

4. Krym i imperium rosyjskie

Analiza imperialnych strategii Rosji w kontekście Krymu, od 1783 do 1954 roku.

5. Memorandum Budapesztańskie i jego konsekwencje

Analiza Memorandum Budapesztańskiego i jego wpływ na politykę bezpieczeństwa Ukrainy.

6. Psychologia władzy i decyzje Putina

Analiza psychologii władzy i procesu podejmowania decyzji przez Putina, w tym kontekście aneksji Krymu.

7. Wpływ aneksji Krymu na Ukrainę

Analiza wpływu aneksji Krymu na stabilność Ukrainy i jej relacje z Rosją.

8. Reakcja Zachodu na aneksję Krymu

Analiza polityki Zachodu wobec Gruzji i Ukrainy przed aneksją Krymu, podkreślenie niekonsekwencji w działaniach zachodnich państw.

9. Obecna sytuacja na Krymie

Opis sytuacji na Krymie, w tym problemów gospodarczych, represji wobec Tatarów i ukraińców, oraz perspektywy po zakończeniu wojny.

Sponsorzy odcinka (1)

Oanda TMS Brokers pre-roll

"Partnerem odcinka jest OANDA TMS Brokers."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 12 wyników dla "Rosja"

Ale potem przecież było Bizancjum, a pałeczkę my jako Rosjanie przejęliśmy właśnie od Bizancjum.

Nie powinniśmy w to wierzyć, to znaczy, że wykręcanie rąk Ukraińcom przede wszystkim w kontekście Krymu nie ma żadnych podstaw, bo Rosja bez tego Krymu istniała i miała się całkiem okej przez wiele stuleci.

I to opozycjoniści ukraińscy, to znaczy te osoby, które uważały, że Ukraina powinna być państwem niepodległym i w żaden sposób nie powinny być połączone tymi więzami z Rosjanami, którymi byli połączeni przez ostatnie dekady czy też stulecia.

Na jakiej podstawie ten sprzeciw, jak oni go argumentowali, no to ja się tylko mogę domyślać, to znaczy myślę, że część z nich bała się konsekwencji międzynarodowych przede wszystkim, bo przecież Rosja po 91 roku stała się też jednym z wielkich beneficjentów tego systemu stworzonego przez Stany Zjednoczone.

No i sama kwestia tego, że to się odbywa w Nowogariowie w 2014 roku w wąskim gronie, pokazuje samą logikę tego, nie wiem, jak Rosja dzisiaj funkcjonuje.

Jak Rosja od wieków fałszuje historię Krymu.

Odgrywał pewną rolę w kontekście tego, jak Ukraińcy podchodzili do relacji z Rosjanami, bo cały czas ta kwestia floty czarnomorskiej, która tam stała i de facto można by zbudować taki argument, jaki ty starasz się tutaj zasugerować, że pozbycie się Krymu jest pozbyciem się pewnej kotwicy i tej imperialnej pępowiny, która nas jeszcze łączy z Rosją.

Projekt Noworosja, który się zaczyna w 2014 roku, też przecież kwiecień, maj, lipiec zaczynają się walki na wschodzie Ukrainy.

Więc no dzisiaj w wakacji na Krymie Rosjanie raczej nie chcą spędzać, zważywszy na fakt, że to jest strefa przyfrontowa, więc to jest jedna z tych kwestii.

Kolejna kwestia to była kwestia problemu tej wody, która chyba po części została rozwiązana ze względu na to, że Rosjanie zajęli te terytoria, które

O której, z którą mieliśmy do czynienia, to znaczy jaki będzie to wspaniały rozwój i jak to będzie wszystko fantastycznie wyglądało z rzeczywistością, to myślę, że wielu Rosjan może mieć silny dysonans i te sceny, które też oglądaliśmy jeszcze na początku wojny, to znaczy

Ale to wtedy zobaczyliśmy te sceny w rosyjskich mediach społecznościowych płaczących Rosjanek przede wszystkim, które właśnie wyjeżdżały z tego półwyspu, że przyjechały tutaj na wakacje, a tu okazuje się, że bomby nam nad głowami latają.