Mentionsy

Podróż bez Paszportu
06.11.2025 10:27

Jak KREML KARMI NACJONALIZM? KTO PO PUTINIE? | ZROZUMIEĆ ROSJĘ ODC. 2

Odcinek 2 cyklu „Zrozumieć Rosję" przyglądamy się nacjonalizmowi w Rosji. Kto po Putinie?


Zapraszam na rozmowę dr Pawła Jaskuły z Marcinem Łuniewskim, autorem książki pt. "Rosja. Od rozpadu do faszystowskiej dyktatury. Scenariusze przyszłości 2026-2036".


Link do książki: https://mtbiznes.pl/przeswity/wydawnictwo-przeswity/polityka/rosja-od-rozpadu-do-faszystowskiej-dyktatury


Zapoznaj się z warunkami oprocentowania wolnych środków w OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuUM

Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: https://go.tms.pl/bezpaszportuETF


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Kreml"

Ja zakładam, że to jednak będzie, bo na tym Kremlowi zależy przede wszystkim ten nacjonalizm imperialny, a nie ten etno, czyli taki rasistowski.

dokładnie i pieczołowicie, które dzisiaj są mniejszością, ale zdają się właśnie zyskiwać na posłuchu blisko Kremla.

Ono na pewno postępuje, tylko znowu, tak, Kreml, to jest w ogóle ciekawostka, nie każdy o tym pamięta, to nie jest tak, że Kreml Władimira Putina już, czyli od roku 2000, że zwalczał na samym początku opozycję demokratyczną, prawda?

Natomiast były te marsze, był wykwit tych różnych partii i to były pierwsze grupy, pierwsze ugrupowania, które Kreml zaczął zwalczać.

I to były pierwsze właśnie represje, które z Kremla spadły, to właśnie na to środowiska.

nigdy nie chciał, żeby... Generalnie Kreml od zawsze patrzył na jakiekolwiek ruchy społeczne oddolne.

Trochę zasada taka, że od nas na prawo już ma nikogo nie być, no bo Kreml oczywiście po 2011 roku już później przyjął tą ultra konserwatywną, tradycjonalistyczną agendę.

Natomiast potem ta relacja, ja to w książce nazywam trochę przewrotnie love-hate relationship, bo to jest tak, że Kreml z jednej strony zwalczał te środowiska ultranacjonalistyczne, natomiast z drugiej strony, kiedy potrzebował, to wspierał, natomiast najczęściej właśnie te odłamy, które raczej tęskniły za imperium rosyjskim i ten nacjonalizm był taki imperialność, objawiał w tym, że oczywiście Rosja

I więc takich nacjonalistów Kreml, kiedy potrzebował, to ich wspierał, no i rok na przykład XIV, prawda, czyli zajęcie XIII-XIV, czyli aneksja Krymu, czyli ta rewolucja, biorę to w cudzysłów, oczywiście w Donbasie,

w te skrajnie prawicowe, w te ultranacjonalistyczne ruchy, które Kreml gdzieś tam do pewnego momentu wspierał.

Więc to była taka ta pierwsza fala, kiedy Kreml wsparł ruchy nacjonalistyczne, tylko właśnie nie te takie szowinistycznie nastawione, tylko te bardziej takie inkluzywnie do zajmowania jak największej liczby.

No to się trochę czkawką odbiło oczywiście, bo ja o tym piszę w książce, że ten flirt władz z nacjonalistami z reguły się kończy tak, że Kreml musi potem pacyfikować te środowiska albo jakoś uspokajać trochę nastroje, bo oni się po prostu wymykają bardzo często spod...

Znowu, może tak, żeby już tego nie odkładać, to jest tak, że to co Kreml wspiera i pewnie będzie musiał wspierać, tak jak pisze w książce, zaraz o tym też powiemy,

I tego Kreml nie popiera, a przynajmniej nie oficjalnie, nie wprost, bo projekt Władimira Putina, system Władimira Putina, gdyby takie hasła przejął, to by po prostu pogrążył się w chaosie, bo no...

No bo jakby zaczęłoby się za chwilę, Czeczeni zaczęliby się burzyć, Tatarzy by się zaczęli burzyć, gdyby nagle Kreml stwierdził, że Rosjanin to jest tylko biały Rosjanin.

No i właśnie Dugin jest o tyle pożyteczny i jak twierdzą rosyjskie media te niezależne, on ma być widziany na Kremlu częściej niż to było przed wojną.

Dugin jest zwolennikiem i chyba takim głównym przedstawicielem właśnie tej ideologii, do której Kreml się powoli coraz bardziej odwołuje, czyli właśnie tego ruskiego świata, ruskowomira.

do których Kreml się odwołuje.

To jest tak, że Kreml, już bez jakichś tam wstępów strasznych historycznych, Kreml w 2022 roku znowu wypuścił tego dżina ultranacjonalizmu z butelki, tak jak tego gierkina i to pokłońsko troszeczkę spacyfikowano, prawda, znowu, bo się okazało, że znowu wypuściliśmy dżina i znowu się wymyka spod kontroli, to spacyfikowaliśmy to.

Oczywiście Kreml prowadzi wojnę złą, nie prowadzi wojny obronnej, tak jak Polska w 1939, gdzie też się oczywiście do nacjonalizmu władze odwoływały i to jest zrozumiałe.

Niemniej nie jest to nic zaskakującego, że Kreml zaczął się odwoływać nie do komunizmu, do Związku Radzieckiego, bo wcale Władimir Putin za Związkiem Radzieckim w swojej takiej formie marksizmu, leninizmu nie tęskni, tylko zaczęto się odwoływać do konserwatyzmu, do religii, do cerkwi prawosławnej.

Więc Kreml to wszystko powypuszczał.

część oczywiście się rozpiła zabijała i to będzie problem dla Kremla ogromny i o tym pewnie też powiem a propos kolejnych rozdziałów natomiast skupiając się tylko i wyłącznie na tym nacjonalizmie część z tych żołnierzy zradykalizowana przez wojnę przez propagandę, która jest im sączona przecież non stop do ucha część wierzy, część po prostu się jej poddała zaczęli łączyć się ze skrajnie

No niemniej Kreml zaczął obserwować te niebezpieczne zjawisko już właśnie wcześniej.

No i tu się pojawia dla Kremla problem, bo jak zaczną wracać, nie wiem, niech nawet 100 tysięcy będzie tylko, czy 200 tysięcy z tych 700 będzie miał skrajnie poglądy takie, prawda, nacjonalistyczne, ultranacjonalistyczne.

No znowu w rękach, w ruchach skrajnie prawicowych, skrajnie nacjonalistycznych, momentami bardziej radykalnych od Kremla.

I dlatego Kreml zaczął eksperyment, który mniej lub bardziej udany, ale on będzie się...

Kreml uruchomił ten czas bohaterów tak zwany.

Czyli to jest taka szkoła, tak jak szkoła gubernatorów działa przy Kremlu, to tak działa teraz czas bohaterów i to ma pomóc wyszkolić, 83 weteranów skończyło już tą szkołę, kolejni się uczą, to ma spowodować, że ci tacy najbardziej obiecujący, którzy chociaż jakieś tam wykształcenie mają, potrafią się podpisać, nie są tak zdegenerowani, żeby oni właśnie zostali na przykład, nie wiem, na Artium Żoga, to jest chyba taki najbardziej znany przypadek byłego

Z jednej strony nie pamiętają tej wielkiej smuty gospodarczej, czym Kreml zawsze straszy, ale z drugiej strony oni nie pamiętają też otwarcia na zachód, chociaż takiego symbolicznego.

prawda, w tym roku, to pojawiły się na Kremlu głosy, czy w publikacjach takich pro-kremlowskich ekspertów pojawiły się głosy, że no dobra, gadajmy z tymi Amerykanami, ale ostrożnie, żebyśmy nie zmarnowali tego naszego wkładu w globalne południe, tych naszych relacji z globalnym południem, z Chinami.

No niemniej obstawiam, że jednak ten zwrot na wschód już nie uda się go całkowicie odwrócić i będzie, szczególnie jeśli ta retoryka zostanie taka wojenna na Kremlu.

na Kremlu, więc obstawiam, że na razie te dyskusje nie do końca mają sens, bo też Diumin nagle może spaść.

0:00
0:00