Mentionsy
Kenijska ofensywa antyalkoholowa | Komentarz w Podróży
Analiza: Patrycja Mizera. Czytał: Sebastian Filipowicz.
Szukaj w treści odcinka
Kenia zaostrza kontrolę dotyczące alkoholu.
Kraj ma dostęp do Oceanu Indyjskiego i zajmuje powierzchnię nieco ponad 580 tys.
Kenia słynie z parków narodowych i rezerwatów, które przyciągają turystów z całego świata na safari.
Kenia jest jednym z największych eksporterów czarnej herbaty na świecie, wysyłając ją między innymi do Pakistanu, Egiptu i Wielkiej Brytanii.
Z końcem lipca Krajowa Agencja do Spraw Walki z Nadużywaniem Alkoholu i Narkotyków, NAKADA, ogłosiła pakiet zmian, które w istotny sposób ograniczają zarówno dostępność, jak i promocję napojów alkoholowych w całym kraju.
Najważniejsze z nich to podniesienie minimalnego wieku uprawniającego do spożywania alkoholu z 18 do 21 lat oraz zakaz wstępu osób poniżej tego wieku do lokali, w których sprzedawany jest alkohol.
Alkohol pozostanie dostępny jedynie w pubach, barach i specjalnie licencjonowanych punktach.
Zmiany dotykają również sferę reklamy.
Reklamy nie będą mogły już gloryfikować alkoholu ani zachęcać do jego konsumpcji, ograniczając się do neutralnych informacji.
Minimalna objętość ma wynosić 250 ml, by ograniczyć dostępność tanich i mocnych trunków.
Co więcej, nowe przepisy przewidują również zmiany w zakresie bezpieczeństwa drogowego, obniżone limicy alkoholu we krwi dla kierowców zawodowych i młodych, obowiązkowe testy oddechowe oraz możliwość zawieszania prawa jazdy i kierowania na przymusowe programy terapeutyczne.
Dlaczego rząd zdecydował się na ten krok?
Według badań aż 13% Kenijczyków w wieku od 15 do 65 lat regularnie pije alkohol.
Szczególnie niepokojący jest łatwy dostęp młodych ludzi do alkoholu poprzez sprzedaż internetową, która często nie posiada skutecznych narzędzi weryfikacji wieku.
Branża alkoholowa, handlowcy i przedstawiciele sektora turystycznego ostrzegają, że drastyczne ograniczenia mogą spowodować utratę tysięcy miejsc pracy, obniżyć atrakcyjność turystyczną kraju i jednocześnie zwiększyć ryzyko rozwoju nielegalnego rynku alkoholu, który już dziś stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.
Przedsiębiorcy ostrzegają też, że konsumenci przeniosą się w stronę nielegalnego rynku, który dotychczas był źródłem licznych tragedii.
Do dyskusji włączyli się także przedstawiciele sektora turystycznego i prawnicy.
Znany adwokat Donald Kipkorir ostrzegł, że zakaz sprzedaży alkoholu w hotelach, restauracjach, na plażach czy w stacjach benzynowych podważy atrakcyjność Kenii dla turystów.
W jego opinii kenijska turystyka w dużej mierze opiera się na dobrym jedzeniu, alkoholu i rozrywce.
Warto dodać, że nie jest to pierwsza próba radykalnego ograniczenia dostępu do alkoholu.
Już w 2023 roku ówczesny wiceprezydent Kenii postulował, by w każdym miasteczku funkcjonował tylko jeden pub, co miało zmniejszyć skalę nadużyć w najbardziej dotkniętym regionie kraju.
Plan upadł po ostrej krytyce ze strony właśnie właścicieli barów i restauracji, którzy oskarżali władzę o atakowanie legalnych biznesów zamiast walki z niebezpiecznym, nielegalnym alkoholem.
Minister Spraw Wewnętrznych Kipczumba Murkomen zapowiedział studniową inicjatywę Szybkiego Rezultatu RRI, której celem jest wyeliminowanie produkcji, sprzedaży i konsumpcji takich napojów, stanowiących obok narkotyków poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Murkomen podkreślił, że problem nie ogranicza się do zwykłych handlarzy, lecz sięga także wysoko postawionych urzędników państwowych, policjantów i polityków, którzy często są właścicielami lub protektorami nielegalnych biznesów.
Ostrzegł, że wszyscy zamieszani w proceder, niezależnie od pozycji, będą pociągnięci do odpowiedzialności prawnej.
Minister skrytykował także lokalne władze za nadmierne wydawanie licencji barom i sklepom działającym całą dobę, nierzadko w pobliżu szkół czy osiedli mieszkalnych.
Zapowiedział, że władze centralne będą ściślej współpracować z władzami powiatowymi, liderami religijnymi, środowiskiem akademickim i lokalnymi przedsiębiorcami, by wzmocnić kontrolę.
Podsumowując, zarówno nowa polityka dostępu do alkoholu, motywowana troską o zdrowie publiczne, jak i ogłoszona inicjatywa szybkiego rezultatu RRI,
Zatem kenijski spór o politykę alkoholową staje się więc pytaniem o równowagę między troską o dobro wspólne, a ochroną miejsc pracy i dochodów kluczowych sektorów gospodarki, takich jak turystyka czy gastronomia.
Ostatnie odcinki
-
DYPLOMACJA W MECZETACH. Bitwa o dusze. Arabia S...
04.02.2026 09:00
-
Rywalizacja USA - Chiny przypomina czasy sprzed...
04.02.2026 08:11
-
ROSJA ZAMARZA NA WŁASNE ŻYCZENIE. Ciemności i F...
03.02.2026 11:50
-
WIETNAM I UE ZWIERAJĄ SZYKI. Nowy sojusz przeci...
02.02.2026 13:59
-
KONIEC MONOPOLU FIDESZU? Magyar uderza w najczu...
02.02.2026 10:39
-
Co ICE wyprawia na ulicach USA? Naloty o świcie...
01.02.2026 18:02
-
KONIEC KADYROWA? Dlaczego Putin pilnie szuka na...
01.02.2026 12:11
-
Płacili solą i krowami. Nie uwierzysz, co było ...
31.01.2026 12:54
-
W Londynie strach? BRYTYJCZYCY PAKUJĄ WALIZKI D...
30.01.2026 12:49
-
Koniec duopolu USA i Chin? UE i Indie właśnie z...
29.01.2026 15:00