Mentionsy

Pogawędnik Filozoficzny
17.11.2025 03:00

O rewolucji smutku, czyli Hugonie Ballu | PF 166

Zapraszamy na pogawędkę o Hugonie Ballu – artyście, filozofie, publicyście, poecie, teologu, mistyku i współtwórcy dadaizmu. 

Naszą Rozmówczynią jest dr Magdalena Krasińska z Wydziału Filozofii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, autorka książki Rewolucja smutku. Hugo Ball i dadaistyczna estetyka odkupienia, Bydgoszcz, 2025.

Rozmawiamy o szwajcarskim kabarecie, artystycznym ruchu Dada,  traumie militaryzmu, przemowie pewnego biskupa, biografii Hermana Hessego oraz o tym, kto i o co pokłócił się z twórcą  teologii politycznej – Carlem Schmittem.

Odcinek ilustrujemy fotografią Hugona Balla podczas występu w im Cabaret Voltaire w roku 1916 (Studio-Fotoaufnahme für Einladungspostkarte zu Hugo Balls Auftritt im Cabaret Voltaire 1916 za Wikipedią).

Krótką rekonstrukcję tamtego występu z lat 60-tych można obejrzeć tutaj.

Patronat medialny Pogawędnika:
Dwumiesięcznik i portal internetowy "Filozofuj!"
https://filozofuj.eu/ 

Dziękujemy za wsparcie naszym wiernym Patronom i Patronkom:
Andrzejowi Dziedzicowi, Marcinowi Lorancowi, Robertowi Małeckiemu, Maciejowi Michałowskiemu, Marcinowi Sadłowskiemu, Annie Waw oraz grupie Darczyńców anonimowych.

Zachęcamy do wsparcia naszej pracy i możliwości rozwoju na platformie Patronite:
https://patronite.pl/pogawednik.filozoficzny

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Dada"

Hugo Ball i dadaistyczna estetyka odkupienia.

Mianowicie dadaizm.

Jest pewien problem z tym dadaizmem, bo z tego, co się zorientowałem, to te kanoniczne podręczniki historii sztuki wymieniają Hugo Balla, ale nie w pierwszym miejscu.

Czym był ten dadaizm, przypomnijmy, bo to też jest ciekawe.

Z czym dadaizm jest kojarzony?

Dadaizm kojarzymy przede wszystkim z jakąś taką prowokacją artystyczną, antysztuką, jakimiś wygłupami, jakieś dziwne interakcje z publicznością, zabawa, rebelia itd.

I Hugo Ball, który słusznie zwróciłeś uwagę, tutaj recepcja roli Hugo Balla jeśli chodzi o dadaizm jest taka trochę

trochę zaburzona i nie w pełni oddaje mu sprawiedliwość, Hugo Ball był przede wszystkim inicjatorem dadaizmu.

Podobno mieli tym słowem dada posługiwać się swoim ojczystym bałkańskim języku dada, tak, tak, taki właśnie entuzjastyczny wyraz takiej afirmacji, którą dadaizm dał.

Pamiętam ten fragment, kiedy przedstawiciele zachodniej kultury i języków, to znaczy Szwajcarzy czy Niemcy, znający Rumunów jako swoich współpracowników artystycznych, ale niekoniecznie mówiący po rumuńsku, moim zdaniem dawali się trochę nabrać na tę opowieść o tym Dada, którą sprzedali przybywający z Rumunii współpracownicy.

No to tylko jeszcze uzupełnię, że według relacji Hansa Richtera, który też był członkiem tego szwajcarskiego kręgu, Dada właśnie powtarzane przez Carę i Janko było przeplatane takim nie, nie wściekłym, rebelianckim.

Dlatego, że Bal gdzieś tak w okolicach 1920-21 roku, czyli już kilka lat po tym intensywnym okresie tego całego dadaistycznego wariactwa, zapisał w swoim dzienniku takie wspomnienie, że on został po prostu nawiedzony przez pseudo Dionizego Areopagite.

No i ta wersja, że to słowo Dada powstało przez to rzekome nawiedzenie Areopagitą,

Jest jeszcze uzupełnione kolejną, odrębną opowieścią z kolei Richarda Hülsenbecka, jeszcze jednego artysty z tamtego kręgu, który mówił, że Dada zostało...

I Ball po prostu wertował ten słownik i on tak magicznie niemalże miał wskazać palcem właśnie na słowo Dada.

No właśnie, i wybucha ten dadaizm, który też nie był prekursorski, bo jak się zorientowałem w swojej książce, w jakimś sensie pozostaje chociażby na poziomie tych eksperymentów językowych zadłużony trochę w futuryzmie włoskim.

Ten konflikt doprowadza do tego, że Bal rzeczywiście porzuca Dadaistów, przenosi się z Curychu do Berna i tam angażuje się już w pełni w takie życie polityczne.

Takich sąsiadów ludowych katolików, no to jemu bardzo pasuje, bo on jest już wtedy po nawróceniu, właściwie można by powiedzieć po rekonwersji, on wraca do tego swojego wyznania dziecięcego, katolickiego, a ten okres taki dadaistyczny, rewolucyjny...

Pisany w okresie tych dadaistycznych szaleństw, to on pod koniec życia jest przez Bala uporządkowany, zredagowany i opublikowany, a także ostatnia rozprawa teologiczna, która nie została ukończona, ale która dokumentuje jakby tę ostatnią fazę zainteresowań Bala, no to już były takie zainteresowania bardzo mroczne, demonologiczne, też gdzieś tam zbliżone do eksorcyzmów.

Dodajmy może jeszcze, że wielkim atutem twojej książki, przypomnę, Rewolucja Smutku, Hugo Ball i Dadaistyczna Estetyka Odkupienia, jest dodanie do tego zbioru wcześniej nie tłumaczonych na język polski fragmentów, m.in.

tego dziennika, o którym mówiłeś przed chwilą, oraz niektórych wierszy jeszcze z okresu dadaistycznego.

To krótkie nagranie to jest inscenizacja z 1967 roku, która pochodzi z filmu dokumentalnego zatytułowany z tego co pamiętam po prostu Dada.

Nie tylko, że nie pasuje do takiej kanonicznej historiografii filozoficznej, to jest jedna rzecz, ale on nawet nie mieści się, zwróć uwagę, w ramach samego dadaizmu, którego był twórcą.

Bo dadaizm reprezentowany przez Bala jest zupełnie innym rodzajem tego nurtu niż ten,

Bo to nie jest taki dadaizm właśnie klasyczny, prowokacyjny, tylko to jest dadaizm głęboko uduchowiony, ezoteryczny, mistyczny i podobnie jest...