Mentionsy

Polityka Insight Podcast
21.11.2025 15:54

Zełenski w oku cyklonu | Z dystansu

W dzisiejszym odcinku Leon Pińczak i Tomasz Bielecki opowiadają o sytuacji wojennej na Ukrainie, o polityczno-korupcyjnym kryzysie oraz o planie Witkoffa, którego założenia poznaliśmy dziś rano. Rozmowę prowadzi Andrzej Bobiński. Zapraszamy!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Rosja"

Ona się zaczęła mniej więcej we wrześniu, kiedy Rosjanie zaczęli infiltrować miasto.

W mieście jej później szef chóru generał Budanow tłumaczył, że chodziło o to, żeby Rosjan powstrzymać przez pewien czas, żeby dać ukraińskim jednostkom czas na wejście do miasta i stworzenie pewnych pozycji.

Wiemy też, że ta rosyjska operacja udała się głównie dzięki zmianie taktyki, którą Rosjanie zastosowali, a mianowicie jeśli sobie przypomnimy np.

walki o Bachmut w roku 2023 czy Awdzijewkę z roku 2024, to Rosjanie zawsze przeprowadzali tzw.

I gdyby Ukraińcy nie powstrzymali tego natarcia, no to Rosjanie mogliby połączyć właściwie dwie armie w którymś momencie, które prowadzą natarcie z południa obwodu zaporowskiego, drugie zaś z wschodu.

Rosjanie są w natarciu.

Aczkolwiek wciąż z perspektywy lotu ptaka Rosjanie są całkiem daleko jeszcze od zrealizowania swoich celów politycznych.

Rosjanie cały czas kontynuują taktykę ostrzeliwania przeróżnych łączy energetycznych, które dostarczają energię elektryczną np.

Zaktywizowała się Rosja.

To nawet nie jest tylko o tych bezpośrednich relacjach, ale też o całej szerokiej opowieści bohatera, który zatrzymuje Rosjan.

Który nie ucieka z Kijowa, zatrzymuje Rosjan.

Pytanie tylko, czy Rosja, czy Stany Zjednoczone mają decydować o tym, czy Ukraina dołącza do Unii Europejskiej, czy do niej nie dołączy?

Więc w drugą stronę, jeżeli rzeczywiście Rosjanie z Amerykanami postanowią

Widzę to tak, z jednej strony Rosja częściowo dostaje to co chciała, czyli kontrolę nad Donbasem, zmniejszenie armii ukraińskiej o jakąś liczbę, tu się spekuluje o liczbie 600 tysięcy, czyli to było zmniejszenie od dzisiejszego stanu o mniej więcej 400 tysięcy, jeśli mowa o siłach obrony Ukrainy.

Więc Rosja zyskuje coś, co chciała, ale zyskuje to w takich słowach i w takich sformułowaniach, których Putin no po prostu nie może przyjąć, znaczy nie może postawić swojego podpisu pod tym dokumentem, tylko to musi przejść przez cały rosyjski aparat dyplomatyczny czy spec-służbiski, zostać przerobiony na język zrozumiały dla Rosjan i do tego, jak widzą powojenną architekturę w Europie, no bo przecież wiemy doskonale, że tu nie chodzi wcale o zdobycie Pokrowska czy Kostiantynówki czy innego Słowiańska, tylko o zmianę układu sił na europejskim kontynencie.

Rosja nie realizuje swojego strategicznego celu, nie zmienia układu sił w Europie,

Mianowicie mam wrażenie, że i tu postawię daleko idącą tezę, ale że Rosjanie mają świadomość tego, że nie będzie im łatwo wygrać tą wojnę.

I wydaje mi się, że Rosjanie zdali sobie sprawę, że jedyny pozytywny wynik tej specjalnej operacji wojskowej, jaką zaczęli prawie 4 lata temu, musi się wiązać z obaleniem Zeleńskiego.

I wydaje mi się, że tak naprawdę to wszystko, co my obserwujemy, ta gra i to, na czym zależy w tym momencie i to jest chyba jedyne miejsce, w którym Amerykanie i Rosjanie zgadzają się w 100%, oni chcieliby pozbyć się Zeleńskiego, ponieważ Zeleński uniemożliwia doprowadzenie do celu, który jest celem z różnych względów i z różnych powodów obu tych państw, tak?

Przecież celem Rosjan nie było zajęcie całego terytorium Ukrainy, tylko dojście do Kijowa, obalenie Zeleńskiego i wstawienie tam swojego człowieka.

Znaczy, był podbój Ukrainy, może nie wojskowy, tak, ale polityczny, znaczy powrót Ukrainy do rosyjskiej strefy wpływów, poprzez co Rosja zwiększyłaby swoje wpływy na całą architekturę europejską.

Pod uwagę, znaczy ten resentyment, który Rosja założyła jak tykającą bombę w ukraińskie społeczeństwo jest tak głęboki i tak obszerny i wszechobecny, że to sprawa na co najmniej dwa, trzy pokolenia do przodu.

Znaczy ta pamięć o tym, co Rosjanie robili z Ukrainą, tak masowo ją ostrzeliwując niemal codziennie w przeciągu czterech lat,

Składa się na to owszem z jednej strony trudna sytuacja na froncie, ale nie bądźmy tu super pesymistami i też nie twierdzę, że ten front upadnie i że zaraz po prostu Rosjanie dojdą do Dniepru.

Bo to, co teraz się dzieje, ten plan Witkoffa, który, jak mówi Leon, jest napisany językiem, który widać, że nie był negocjowany żmudnie z Rosjanami.

0:00
0:00