Mentionsy

Polityka Insight Podcast
17.10.2025 12:41

Zygzaki Trumpa i europejska obrona | Z dystansu

Zapowiedź spotkania Trump-Putin zaciążyła nad spotkaniem Trump-Zełenski w Waszyngtonie i oddaliła perspektywę przekazania Ukrainie pocisków Tomahawk. Amerykanie naciskali sojuszników z NATO, by kupowali więcej broni z USA dla Ukrainy, a Unia Europejska pokazała ambitny plan dozbrajania. O tym w podkaście Z dystansu rozmawiali dr Tomasz Sawczuk i Marek Świerczyński. W drugiej części odcinka Hanna Cichy rozmawia z prof. Maciejem Gacą z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu o planach chińskich władz na najbliższe lata. Zapraszamy na scenę podcastową powered by Orange & Polityka Insight, która będzie częścią Igrzysk Wolności 2025, odbywających się w dniach 24–26 października 2025 r. w Łodzi. W sobotę, 25 października, przez cały dzień odbywać się będą nagrania podcastów na żywo z udziałem cenionych twórców i zaproszonych gości. Dla słuchaczy naszych podcastów mamy specjalne kody zniżkowe na bilety na Igrzyska Wolności! Aby odebrać zniżkę trzeba: 1. Wejść na stronę: igrzyskawolnosci.pl/event/freedom-games-2025/purchase/3588/step/1 2. Wybrać opcję LAST CALL - TRZYDNIOWY KARNET 3. W wyznaczonym polu wpisać poniższy kod 40POLITYKAINSIGHT_IW, który obniży cenę biletu o 40%. Program sceny podcastowej znajdziecie tutaj: igrzyskawolnosci.pl/event/freedom-games-2025/page/agenda

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 31 wyników dla "Donald Trump"

Dziś w pierwszej części odcinka będę rozmawiać z Markiem Świerczyńskim o europejskiej obronności i polityce Donalda Trumpa wobec Rosji i Ukrainy.

To było słychać w wypowiedziach prezydenta Donalda Trumpa.

No ale po wczorajszej rozmowie prezydenta Trumpa z Władimirem Putinem nie jest to chyba już takie pewne.

Marku, zacznijmy od tej rozmowy Władimira Putina i Donalda Trumpa.

Wydaje się, że mamy do czynienia z powtórką dynamiki, która pojawiała się już wcześniej, to znaczy Donald Trump zaczyna zmieniać sposób, w jaki mówi o Rosji.

Wydaje się, że będzie bardziej naciskał na Władimira Putina, być może bardziej wspierał Ukrainę, no ale potem dochodzi do jakiejś rozmowy Trumpa z Putinem i wszystko się zmienia i wracamy do punktu początkowego.

I wszystko wskazywało na to, że gdy z kolei dzisiejszego wieczora naszego czasu spotkają się w Waszyngtonie Donald Trump i Włodymyr Zełenski, dojdzie do jakiegoś przełomu, a ściślej dojdzie do porozumienia zmierzającego do przekazania Ukrainie jednego z symboli amerykańskiej potęgi obronnej, mianowicie pocisków Tomahawk.

I nagle, tak jak Donald Trump nas już wiele razy do tego przyzwyczaił, nastąpił może nie tyle zwrot zupełny tej narracji, ile pewnego rodzaju wstrzymanie, wyhamowanie i przestawienie tej zwrotnicy na kierunek, który Donald Trump najbardziej lubi, to znaczy bezpośredniej dyplomacji i spotkań twarzą w twarz, można powiedzieć, z rywalami światowymi.

My oczywiście nie wiemy jeszcze, czym to się skończy, bo znowu, do tego spotkania są ulubione przez Donalda Trumpa dwa tygodnie.

Wszystko u Donalda Trumpa

Ale żarty na bok, bo można powiedzieć tak, że stosunkowo niewiele wiemy, bo też jest to pewnego rodzaju metoda prowadzenia tej dyplomacji megafonowej przez Donalda Trumpa, że on...

No ale najważniejszym ustaleniem, które wynika z tej wczorajszej rozmowy jest właśnie to, że obaj panowie, Donald Trump i Władimir Putin, mają się za te dwa tygodnie spotkać.

Nie są stroną tego międzynarodowego Trybunału Karnego i teoretycznie Putinowi tam na miejscu nic nie grozi, ale sam w sobie taki gest zapraszania na terytorium, na którym absolutnie Władimir Putin nie jest mile widziany przez Donalda Trumpa, to jest, można powiedzieć, gest co najmniej lekceważenia.

I drugą najważniejszą rzeczą, której się dowiedzieliśmy już po tej rozmowie, to jest to, że jakkolwiek wcześniej Donald Trump rozważał, spekulował, mówił, że no albo tak, albo tak, ale w sumie to czemu nie, jeśli chodzi o przekazanie Toma Hołku w Ukrainie.

Więc można powiedzieć, że to największe, najbardziej doniosłe oczekiwanie związane ze spotkaniem Trumpa z Zełenskim zostało w tym momencie odłożone na półkę.

Więc tak jak mówiłeś Tomku, można w tym momencie zauważyć jedno, że Trump wraca w pewien sposób do tej swojej ulubionej metody dyplomatycznej.

Odnotujmy też, że akurat premier Węgier Wiktor Orban z zadowoleniem przyjął ten pomysł spotkania między Trumpem a Putinem w Budapeszcie.

Natomiast ciekawi mnie to, jak myślisz o sytuacji Ukrainy w tym momencie, no bo jednak Załański miał wybierać się na spotkanie z Trumpem w nastrojach raczej dobrych.

Z próbą przekazu, co do której Donald Trump właśnie ogłosił, że ona jest już chyba nieaktualna.

No tak, ale jeszcze może zatrzymajmy się na moment przy Orbanie, który rzeczywiście wygląda na przeszczęśliwego i można powiedzieć, że dostał chyba niezbyt oczekiwany prezent w tej chwili polityczny od Donalda Trumpa.

Nie wiem jakiegoś szerszego zgromadzenia właśnie tych polityków no nie kryjących fascynacji i uwielbienia dla Donalda Trumpa przy okazji tego, gdy w Budapeszcie będzie, ale to jeszcze się okaże.

Zapewne ciągle ma nadzieję na to, że Donald Trump będzie bardziej po jej stronie niż po stronie Rosji, no bo przecież można chyba tak ocenić, że przez pierwsze miesiące jego prezydentury to bardziej było to właśnie podzielanie i powielanie wręcz niektórych aspektów tej rosyjskiej narracji a propos konfliktu.

W pierwszej połowie roku i potem po pierwsze trwały te zabiegi Donalda Trumpa i jego ekipy, misje Stevena Witkoffa i innych do Moskwy.

Bo po pierwsze, niejako większość tej pomocy wojskowej albo płynie wprost z Europy, albo jest przez Europę finansowana wskutek tego, że to Donald Trump wymusił de facto na Unii Europejskiej i na krajach NATO finansowanie pomocy zbrojnej dla Ukrainy, odmawiając też finansowania jej przez budżet amerykański.

Po drugie, no właśnie ta nieprzewidywalność, niepewność co do następnego zwrotu jaki może przybrać amerykańska polityka pod kierunkiem Donalda Trumpa, skłania Kijów do tego, żeby jednak, że tak powiem, bardziej inwestować w relacje z partnerami bardziej przewidywalnymi, a tymi są dla Kijowa partnerzy europejscy.

No i koniec końców oczywiście również to bardzo wyraźne zablokowanie ukraińskiej drogi do NATO nie przysporzyło, że tak powiem, Trumpowi sympatyków w Kijowie, a w związku z tym, że perspektywa członkostwa w NATO jest zamrożona w tym momencie,

To miało być spotkanie, miejmy nadzieję, że będzie takie, w którym Ukraina, podchodząc realistycznie, być może mogła uzyskać nieco więcej niż do tej pory od administracji Donalda Trumpa.

Bardzo jest też ciekawe jak, bo mówisz o tym, że kwestia Toma Hołków ma przede wszystkim znaczenie symboliczne, jak to grało na zapleczu w relacjach między Stanami Zjednoczonymi a Rosją, bo w propagandzie rosyjskiej kwestia przekazania Toma Hołków Ukrainie była podnoszona jako właśnie taki rodzaj czerwonej linii i przypuszczalnie skłaniała Putinę do tego, żeby znowu obiecywać coś Donaldowi Trumpowi.

Kiedyś do jednego uderzenia na terytorium Syrii właśnie Donald Trump w czasie swojej pierwszej prezydentury ułożył 59 takich pocisków.

Marku, bardzo ci dziękuję za tę rozmowę i będziemy teraz na pewno uważnie śledzić zarówno spotkanie prezydenta Załońskiego z prezydentem Trumpem w Waszyngtonie, no jak i dalsze kroki NATO i Unii Europejskiej w tych inicjatywach, o których rozmawialiśmy.

Więc jak mamy pewność kroków, nawet eskalacyjnych... Tymczasem prezydent Trump jest mistrzem świata w kreowaniu niepewności.

0:00
0:00