Mentionsy

Rachunek myśli
Rachunek myśli
15.04.2024 00:00

Głupota nie taka straszna jak ją malują?

W audycji z cyklu "Rachunek myśli" z dr hab. Jackiem Dobrowolskim, filozofem z Katedry Antropologii Mediów Uniwersytetu Warszawskiego, rozmawialiśmy o głupocie.

Rozdziały (9)

1. Introdukcja do tematu głupoty

Rachunek myśli przedstawia temat filozofii głupoty i jej autor, Jack Dobrowolski.

2. Motywacja do pisania o głupocie

Dobrowolski wyjaśnia, dlaczego zajął się filozofią głupoty, podkreślając jej złożoność i brak jednoznacznej definicji.

3. Definicja i zjawiska głupoty

Dyskusja nad różnymi formami głupoty, w tym błędy, pomyłki i obhorność. Dobrowolski podkreśla, że głupota jest bardziej trwałym zjawiskiem niż jednorazowe błędy.

4. Głupota jako niejednoznaczne zjawisko

Analiza głupoty jako zjawiska niejednoznacznego, szczególnie w kontekście etycznych, politycznych i międzyludzkich spraw.

5. Filozofia i głupota

Dyskusja na temat skandalu, jaki tworzy głupota dla filozofów, i dlaczego nie można jej bezpośrednio nazwać. Przykłady z filozofii, takie jak złudzenie transcendentalne.

6. Głupota filozoficzna

Analiza głupoty w kontekście filozofii, w tym jej związek z szaleństwem i zлом. Wskazanie na konflikt między racjonalnością a etyką.

7. Filozofia jako źródło głupoty

Dyskusja na temat tego, jak filozofia może samodzielnie tworzyć głupotę, szczególnie w kontekście ograniczonej wiedzy i spekulacji.

8. Rola rozumu w etyce

Rozmowa kontynuuje omówienie roli rozumu w etyce i filozofii, przykłady z historii i literatury pokazują, jak głupotę interpretuje się różnie w zależności od perspektywy.

9. Rola filozofii w rozumieniu głupoty

Rozmowa kontynuuje omówienie roli filozofii i rozumu w rozumieniu głupoty, podkreślając, że współczesne teorie antropologiczne skupiają się na irracjonalności człowieka.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Romantycy"

Wtedy to się wszystko skończyło, bo nagle romantycy dopowiedzieli rozum?

No i właśnie ci romantycy dokonali takiego na pewno wielkiego zwrotu.

W źródłach błędu, które ten obiektywny, chłodny, naukowy rozum właśnie ruguje, nadaje im jakąś miarę, jakąś granicę, to właśnie romantycy troszkę rozbuchają.

Bo wychodzi na to, że romantycy robią taki gest, że to co było wcześniej uważane za głupotę, to teraz się staje mądrością, a to co było mądrością, czyli ten rozum, staje się głupotą.

Romantycy, również nie nazywając rzeczy po imieniu, w jakiś sposób rewaloryzują, czy rewindykują prawa głupoty, czy tego właśnie irracjonalnego, tego wszystkiego, co oświecony rozum odrzucał.

Romantycy to wszystko chcą przywrócić z powrotem, w związku z czym stąd bierze się taki nasz późno-nowoczesny, nazwijmy to taki kompletny zamęt.