Mentionsy
Crunch Time - Dominik Hołda i Łukasz Nowakowski
W kolejnej odsłonie koszykarskiej audycji Crunch Time Kajtek Krawczyk oraz jego goście - Dominik Hołda i Łukasz Nowakowski wędrują w sentymentalną podróż do Wałbrzycha i wspólnie poznają współczesną historię tamtejszego Górnika.
Szukaj w treści odcinka
Ostatnio bardzo dużo było o Śląsku Wrocław, bardzo dużo gości za Śląska Wrocław, no ale dzisiaj odmieniamy, jedziemy z Wrocławia do Wałbrzycha, bo jest ze mną Dominik Hołda.
Panowie, chyba mogę was określić dziennikarzami związanymi, zakorzenionymi w Wałbrzychu i w Górniku Wałbrzych.
No ja w bardzo wielu rolach występowałem już w Wałbrzychu, bo byłem i podcasterem i byłem nawet jeden mecz z Pikerem kiedyś na mecz w trzeciej lidze.
Byłem dziennikarzem przez 8 lat w Wałbrzychu w jednej z redakcji.
Ale wszystko dookoła Górnika Wałbrzych.
Takie pierwsze pytanie, jakie chciałbym wam zadać, no to skąd ta miłość do Wałbrzycha?
Jak domyślam się, jesteście z Wałbrzycha, to ma dużo sensu, ale tak wprowadźcie trochę więcej kontekstu do tego wszystkiego.
Mamy dużo takich przypadków w Wałbrzychu, że
W tą koszykówkę chciałem iść i potem szukałem sobie tej koszykówki w Wałbrzychu.
I też pamiętam, że jak Michał Bożemski był u nas gościem, to opowiadał, że ten boom na koszkówkę w Wałbrzychu pojawił się też przez taki czynnik ekonomiczny, no bo wtedy zamykano kopalnie, no i ludzie trochę nie mieli co ze sobą zrobić, szukali czegoś, co im pozwoli zapomnieć o tej smutnej rzeczywistości.
Jakby wiadomo, może nie od początku istnienia klubu, żebyśmy też nie zanudzili naszych słuchaczy, chociaż dla mnie to jest bardzo interesujące, ale taka, wiecie, współczesna historia Górnika Wałbrzych.
To jest początek tego Górnika, który teraz trwa.
A moje jakby pierwsze przeżycie z Górnikiem to było jak pojechałem z rodzicami na obóz, gdzie był Górnik Wałbrzych i wtedy widziałem to od środka, wtedy trenerem był właśnie śp.
Mam takich ludzi, którzy przyjeżdżają nawet z ciekawości, czy to byli na finałach pierwszej ligi, które kilkukrotnie przegraliśmy, to oni mówią do mnie, no nie ma lepszej atmosfery niż tutaj w Wałbrzychu, mimo tego, że gramy w dużo większej hali, a byliśmy przerażeni tym, wchodząc na tą halę, jak ona jest duża.
Teraz jak ktoś nas słucha, to może się zastanawiać, czy kibice Górnika Wałbrzych to są pasjonaci, czy tacy chuligani.
To był chyba najtrudniejszy czas Wałbrzycha, ten początek lat dwutysięcznych.
Ja będę powtarzał, że dla mnie historia Górnika to ostatnie 14 lat, to jest historia na Netflix, to jest historia na superserial netflixowy, bo w 2011 roku klub upadał, były ogromne problemy finansowe, był kwiecień 2011 roku, mecz ze Zniczem Pruszku w pierwszej lidze.
No i plan był taki, kibiców bardzo sfrustrowanych z sytuacją w klubie, by na tej taszce znaleźli się włodarze Górnika, czyli tutaj mowa o prezesie, mowa o dyrektorze sportowym, no bo to oni odpowiadali też za te ogromne problemy finansowe, za te wielkie długi, jakie spotkały klub też już po spadku z Ekstraklasy, bo to były te dwa lata w pierwszej lidze po spadku.
Ta organizacja meczów młodzików wtedy, rocznika 1997, była lepsza niż meczów pierwszoligowych Górnika.
Tak bardzo zaangażowani byli ci rodzice i oni potem postanowili przejąć ten klub latem 2011 roku jako Stowarzyszenie Górnik Wałbrzych 2010, które powstało rok wcześniej przy młodzikach, żeby trochę teraz przejąć tą pierwszą drużynę.
Pamiętam była taka pizzeria, Piekielna Kuchnia się nazywała, z pizzą sześćdziesiątką, pierwszą w Wałbrzychu.
Pamiętam jak w lutym pojechałem na Puchar Polski do Sosnowca, no i Górnik Wałbrzych wygrał ten puchar i po prostu ilość kibiców w biało-niebieskich barwach była tak...
Ja myślałem, że naprawdę jestem w Wałbrzychu, a byłem w Sosnowcu.
Już w pierwszej lidze były problemy frekwencyjne z racji też wyników osiąganych, że było 7-10 osób, co jest teraz nie do pomyślenia, jak patrzymy na mecze Górnika pod względem tego, że w Młynie tam potrafi być 300-400 osób.
A właśnie, bo jakbyście mieli od tego 2011, 2012, 2013, od tych ciemnych czasów dla Górnika Wałbrzych, mieli powiedzieć, jakie momenty do dzisiaj były takie kluczowe w kontekście budowania tej drużyny, w kontekście rozwoju klubu.
Odpowiadając jeszcze na twoje pytanie, ten moment przełomowy, no dla mnie on tutaj jest zanotowany 2013 rok, czyli Rafał Glapiński wracający do Wałbrzycha po latach w Ojarzy, grał też w Śląsku, Wrocław.
Właśnie, tutaj możecie nadać kontekst, kim jest Rafał Glapiński, bo on teraz też pracuje w Górniku Wałbrzych i to jest ważna postać.
Na każdym poziomie rozgrywkowym reprezentował Górnika.
I on jest dla mnie też taką postacią dość wyjątkową, bo ja zacząłem chodzić na mecze Górnika chyba tak pierwszy raz, pamiętam, 2000 rok, miałem 11 lat.
I to były Mistrzostwa Polski Juniorów wtedy i Glapiński był liderem drużyny Górnika Juniorów Starszych wtedy.
Porażka w finale, ale wielki sukces Górnika.
Po różnych też osiągnięciach na tym poziomie rozgrywkowym i on ma odbudowywać klub już tutaj w Wałbrzychu.
I pamiętam, wchodzimy na halę jako kibice, wszyscy są w ogóle w szoku, że ktokolwiek się wybrał przez, bo to jest bardzo daleka odległość z Wałbrzycha, a my mieliśmy zaprzyjaźniony dom naszego kolegi Szymona, gdzie mieszkała jego babcia, jakieś to było chyba z 30... To było koło Przeworska, wieś Żurawiczki...
Ale sam wyjazd oceniamy mega pozytywnie, bo to było właśnie budowanie się tego górnika, który jest teraz.
Na trybunach razem z Wałbrzychskim Kotłem byli zawodnicy, którzy przewijali się przez lata tej tułaczki po niższych ligach.
Bo tak jak już tutaj był u nas w radiu, ale to naprawdę musi być specjalna postać dla ludzi z Wałbrzycha.
Było to prowadzone przez Sportowe Wałbrzych TV na YouTubie.
To było chyba w ferie i wtedy już Michał pracował w Ośrodku Sportu i Rekreacji w Wałbrzychu.
On też przez to nie miał dużo czasu na podcast, bo on był bardzo zabiegany, był właśnie u was w międzyczasie wtedy, był w różnych miejscach, promował ten film, film potem się znalazł na festiwalach, ale naprawdę świetna produkcja, też fajnie była pokazana, bo też były napisy po angielsku, pamiętam zawodnicy amerykańscy Górnika byli na premierze, mogli sobie też oglądać normalnie ten dokument, bo napisy po angielsku były.
Ale super, super zrobiony i pokazuje ten Wałbrzych, ten Wałbrzych, który też my znamy, którego jesteśmy częścią, byliśmy, ale to jest ten Wałbrzych, który też z naszego dorastania pamiętamy.
No i to, co mi się podoba, bo ten materiał pokazuje, że Wałbrzych jest miastem z potencjałem, bo jest trochę tych odrapanych kamienic, jest trochę tej takiej trudnej, ciemnej strony miasta, ale jest dużo też pozytywnej energii.
widok Złotu Ptaka, czy to na boisko Alcatraz, czy to na miasto, które jest pięknie położone w górach, które ma moim zdaniem ogromny potencjał rozwojowy i które się zmienia, bo my tutaj mówimy dużo o tych problemach, o tych niebezpieczeństwie, ale musimy też powiedzieć, że to jest Wałbrzych, którego już nie ma.
Ty się odpłacasz teraz Wałbrzychowi.
To jest mecz... To jest trudne do opisania dla kogoś, kto chyba nie pochodzi z Wałbrzycha.
Właśnie panowie, ja mam do was takie pytanie, bo pamiętam, że jak byłem w Sosnowcu i rozmawiałem z kibicami z Wałbrzycha i oni się mnie pytali skąd jestem, no ja tak nieśmiało mówię, no z Wrocławia, ale wiecie chłopaki, jakaś Dolnośląska brać, czy według was coś takiego w ogóle może istnieć, czy jednak te kluby to jest po prostu jedna wielka walka o dominację w województwie?
Ja mam swoją teorię na to, bo jeżeli rozmawiamy się z zawodnikami, na przykład grup młodzieżowych, górnika, to oni mają mnóstwo znajomych w Śląsku.
wychowanek i uzakorzenionym mocno w Wałbrzychu.
Ja pamiętam trenera Grudniewskiego, miałem okazję go poznać, ale też pamiętam, kiedyś pytałem jednego z zawodników Górnika o niego i...
jak mają, mówię o większej grupie ludzi, niż to, co jest w Wałbrzychu.
Bo Wałbrzych to jest zakorzenione mocno historycznie.
Ja już tego w sobie, szczerze mówiąc, nie mam, bo jakby pracując też we Wrocławiu, mając wielu znajomych we Wrocławiu, mieszkając w Wałbrzychu, jakby łączy te dwa światy w swoim życiu i mi naprawdę trudno jest czuć taką nienawiść do drugiego klubu albo do drugiego człowieka.
Mój tato na przykład trafił do szpitala po poprzednio zeszłorocznych derbach, bo był tak mocno zafascynowany tym, bo to był wielki powrót górnika też do ekstraklasy.
Atmosfera była fantastyczna i takie mecze po prostu budują historię i budują ten sport, moim zdaniem koszykówkę, no bo jak spojrzymy sobie na frekwencje drużyn w Ekstraklasie, no to tak naprawdę Górnik Wałbrzych ma wyprzedaną halę.
No i wy chyba też jesteście zachwyceni dyspozycją Górnika.
To był zawodnik, który przychodził do Górnika jako strzelec.
Więc on tak negatywnie się pokazał z Górnika w tym sezonie.
Chwilę później to... Dla kibiców z Wałbrzycha to jest podobnego typu wydarzenie jak, nie wiem, 11 września albo katastrofa smoleńska.
Tak, i teraz trzeba chyba wytłumaczyć, dlaczego aż tylu kibiców przyjechało do Sosnowca z Wałbrzycha, bo wszyscy byli tym zszokowani, a tutaj jest ten kontekst znowu miasta, pokoleniowy, ale ten głód sukcesu, głód sukcesu w sporcie, głód usłyszenia jako mieszkaniec Wałbrzycha, że Wałbrzych w czymś pozytywnym może w Polsce zachwycić.
Jak sobie tak poznawaliśmy ludzi i na Uniwersytecie Wrocławskim, bo jednak ktoś mnie zapytał skąd jestem, no z Wałbrzycha to była odpowiedź.
Ale ta tkanka fizyczna, mięśniowa została odbudowana, po prostu Górnik Wałbrzych wszedł na masę i tak dociął.
To jest chłopak stąd, chłopak z Wałbrzycha, który... W Wałbrzychu zawsze się ludzie utożsamiali.
Tamte chłopaki nieraz, jak wspominamy tamte lata, to mówią, że nigdy nic lepszego nie przeżyli niż derby Wałbrzycha.
Między chyba wtedy KK Wałbrzych albo Promet Wałbrzych oni się nazywali.
KK Wałbrzych był taki klub kiedyś, tak?
Nigdy nie grałem w klubie, nie grałem profesjonalnie w kosza, nie grałem w drużynie górnika, grałem sobie amatorsko.
ze znajomymi, to było w liceum, Górnik był wtedy w Ekstraklasie, w tym swoim poprzednim, krótkim czasie w Ekstraklasie przez dwa sezony i pamiętam, gramy sobie normalnie pięciu na pięciu, wynajęliśmy halę chyba na półtorej godziny, kończymy grać, tam zostało, nie wiem, 10-15 minut i patrzymy, wchodzą zawodnicy Górnika, wchodzi śp.
No i czy jest co robić w tym Wałbrzychu?
Ja pamiętam, że jak rozmawiałem z Kacperem Marchewką, nie chcę, żeby teraz tutaj wyszło, że Wałbrzych znienawidzi Kacperem Marchewki, ale pamiętam, że mi powiedział, wiesz co, wiesz co, jaka jest największa atrakcja Wałbrzycha?
Mi się wydaje, że jak mówimy tak sobie o latach, właśnie tych początek dwutysięcznych, ja nie wiem, ja też bardzo później zacząłem doceniać położenie Wałbrzycha.
Szczawnie Zdroju w Wałbrzychu, te wieże widokowe na Dzikowcu, na górze w Boguszowie Gorcach, czyli bardzo blisko Wałbrzycha, czyli te trasy turystyczne, jest ich dużo więcej niż było kiedyś, są bardziej atrakcyjne.
Jest też ciekawa historia całego regionu, wiesz, bo kwestia tych takich rzeczy wokół Wałbrzycha, czyli ten Walin, gdzie jest osłówka i jest kawał historii i ci zawodnicy, którzy do nas przyjeżdżają, też się interesują tym, pamiętam taką historię, mieliśmy w tym właśnie pierwszym pobycie
Bardzo dobry zawodnik, później rzucił w którymś meczu chyba 50 punktów po odejściu z Górnika.
Tak, ta koszykarska Akademia Górnika, czyli te zespoły młodzieżowe, one też przeżywają taki renesans, to się odradza.
no to widziałem tą radość z gry, widziałem tą radość z tego, że ktoś chce to reprezentować, że ktoś chce tam być tak jak Goczer, chce być tak jak Rafał wcześniej Glapiński i te historie na pewno będą teraz dużo częstsze w Wałbrzychu, bardziej spotykane, że te dzieci będą wyrastać na po prostu dobrych zawodników.
A ja byłem na pierwszym meczu Ekstraklasy Górnika, jak Krzysiek wchodził na boisko i mój tato do mnie powiedział, że wygląda jak dziecko wśród nich.
Tak, no Krzysztof Jakubczyk na pewno bardzo zasłużony dla Wałbrzychskiej Koszykówki.
Przecież to jest chłopak z Wałbrzycha.
Wyjechał z Wałbrzycha po maturze do Anglii.
No i ten trener Adamek, o którym mówiliśmy, to on też ma te cechy takie wałbrzyskie, czyli ta ciężka praca, bo ten scouting, który on robi, on poświęca mnóstwo czasu na scoutowaniu zawodników, na wyszukiwaniu kolejnych koszykarzy do Wałbrzycha, do Górnika.
I to są bardzo często ludzie, którzy, a nie mamy pomysłu na sobotę, to pojedziemy sobie na mecz górnika.
Panowie, pięknie rozpromowaliśmy Wałbrzych i myślę, że tak na koniec sobie to zostawimy.
Bezanteniu rozmawialiśmy o top 5 sportowców z Wałbrzycha, ale top 5 koszykarzy według Was?
Tak, tylko dla mnie jako dla człowieka z rocznika 89, no to urodziłem się rok po ostatnim mistrzostwie Polski górnika, więc nie mam prawa pamiętać jak grał śp.
Mieczysław Młynarski, jak grał Wojciech Krzykała, Tadeusz Reszke, te legendy górnika, więc ja muszę patrzeć ze swojej perspektywy.
Ja też mam duży sentyment do Marcina Steręgi, bo on w Górniku był czołową postacią w momencie, gdy ja zaczynałem chodzić na mecze Górnika w połowie lat dwutysięcznych.
Bardzo ciekawy zawodnik, on trochę wyprzedził swoją epokę, bo to jest rocznik chyba 7-8 i to jest zawodnik, który już wtedy rzucał za 3 w 2008 roku jako 4-5, to nie było takie popularne wtedy i to jest też człowiek z Wałbrzycha, Wałbrzyszanin, więc na pewno byłby w tej 5, a więc podsumowując...
Tyle, ile się dowiedziałem o Wałbrzychu, o Wałbrzychskiej koszykówce, no to myślę, że trudno by nawet z książek tyle wyczytać.
Ostatnie odcinki
-
0-1 Do Przerwy - Piotr Wiśniewski o roli zawodn...
02.02.2026 20:26
-
Różne kraje, czyli różne kultury - co się dziej...
30.01.2026 16:26
-
#cyberLUZ Hakerzy z ostatniej ławki? E-dziennik...
30.01.2026 11:25
-
#radioLUZ Różnice w korzystaniu z internetu mię...
30.01.2026 10:51
-
#cyberLUZ Cyber metody na świąteczne problemy.
30.01.2026 10:30
-
#cyberLUZ WCRS: Podsumowanie roku pod znakiem c...
30.01.2026 08:31
-
Serce Biblioteki Słowiańskiej. Rozmowa z Alesią...
26.01.2026 22:52
-
0-1 Do Przerwy - Kulisy organizacji XII Wrocław...
22.01.2026 17:58
-
0-1 Do Przerwy - Mateusz Kula i bieganie na ori...
22.01.2026 17:45
-
Hip-hop wnętrza - wywiad z duetem ORGANY
20.01.2026 08:49