Mentionsy

Radio LUZ
30.10.2025 22:59

Dziadołin #4: My Wy Oni

Opowiadanie zostało stworzonego w czasie 9 edycji wydarzenia STORYGEDDON w wersji storygadam, zorganizowanego przez Fundację Klub Innowatora oraz Drukarnię Otwartą 12, wspierane przez Radio LUZ.

Koordynacja projektu: Maciej Zarański oraz Wojtek Fokczyński


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 29 wyników dla "Kryśka"

Kryśka miała ochotę wyciągnąć z torebki długopis i poprawić treść przyklejonej nad domofonem kartki.

Takie, przy których Kryśka nie była ani straszna, ani niebezpieczna.

Kryśka nie widziała ich, ale czuła ich obecność, gdy mijali ją na ulicach.

Miejsce zmarłych, tych dobrych, nie takich jak Kryśka, było na cmentarzu.

Bo jeśli nie, to Kryśka nie miała pojęcia jak się obronić, ani tym bardziej kogo zapytać o radę.

Kryśka zwolniła.

Kryśka nie poczekała na jej odpowiedź.

W oddali błysnęły niebieskie światła i Kryśka szarpnęła swoją magię, przyciągnęła ją i zamknęła z powrotem w sobie.

Kryśka dowiedziała się tego dwa dni później, gdy kobieta wróciła na ptasią szukać świadków zajścia, bo policja podważała jej wersję wydarzeń.

Więc jeśli widziałaś coś więcej, to... Kryśka pokręciła głową.

Drżenie głosu Izy sprawiało, że Kryśka poczuła się zmuszona zaprosić kobietę do środka, bo to nie była rozmowa, którą powinno się prowadzić na klatce schodowej, a jednocześnie nie chciała jej mieć w swoim mieszkaniu pełnym pamiątek zbieranych przez dziesięciolecia.

Kryśka nie mogła powiedzieć prawdy, że on tak naprawdę tańczył.

Kryśka nie czekała.

Kryśka powtórzyła wolniej i głośniej.

Jak Kryśka miała jej to wyjaśnić, by nie zabrzmieć jak nawiedzona wariatka?

Mówiła coś, ale tak cicho, że Kryśka słyszała jedynie szelest.

Kryśka stała w progu.

Kryśka w sumie też go nie miała.

Iza zignorowała pukanie, ale Kryśka podeszła do drzwi, gotowa zrzucić iluzję, stać się pełnią siebie i odeprzeć atak.

Kryśka zamknęła drzwi, oparła się o nie i spojrzała w głąb mieszkania.

Kryśka nie wiedziała.

Kryśka powiedziała głośno, a w myślach dodała, nawet jeśli to ważniejsze, aby nie rozpoznało cię to, co przybyło z zachodnim wiatrem.

Kryśka ze wszystkich sił starała się nie zwracać uwagi ani na echo złowieszczego krzyku niesione przez zachodni wiatr, ani na własny strach.

Kryśka i nieznajomy również nie zrobili choćby kroku.

Kryśka patrzyła na to, niezdolna się ruszyć.

Kryśka szepnęła.

Kryśka wzdrygnęła się, niezdolna odwrócić wzroku od Izabeli.

Kryśka przyglądała się temu przez chwilę, nim cofnęła się na skwer.

W tę jedną noc Kryśka mogła być w pełni sobą i nikt niczego nie podejrzewał.

0:00
0:00