Mentionsy

Radio Naukowe
14.08.2025 04:30

#262 Bitwa Warszawska 1920 r. – jakim cudem Polska zatrzymała bolszewików? | prof. Janusz Odziemkowski

Zredagowana transkrypcja dostępna na radionaukowe.pl
***
Latem 1920 roku los Polski wydawał się przesądzony. Wojna z bolszewikami toczyła się praktycznie od stycznia 1919 roku, ale w lipcu 1920 do Warszawy zbliżała się Armia Czerwona pod dowództwem „demona” Tuchaczewskiego. Józef Piłsudski i sztab Wojska Polskiego pod kierownictwem generała Tadeusza Rozwadowskiego zdecydowali się na słynny manewr znad Wieprza. Katastrofa była o włos: plany miał przy sobie oficer, który poległ w okolicach Włodawy, i dokumenty trafiły do bolszewickich żołnierzy. – Tuchaczewski spojrzał na to, rozważył i doszedł do wniosku, że jest to celowa zagrywka Polaków, podrzucenie fałszywych dokumentów, żeby odciągnąć oddziały Armii Czerwonej od Warszawy – opowiada mój gość, prof. Janusz Odziemkowski, specjalista od historii polskiej wojskowości, a zwłaszcza Bitwy Warszawskiej. Rozmawiamy oczywiście z okazji 105 rocznicy tzw. cudu nad Wisłą.

🎧 Słuchasz nas regularnie? Rozważ dołączenie do grona Patronów i Patronek
💛https://patronite.pl/radionaukowe

Państwo polskie tuż po odzyskaniu niepodległości było w fatalnej kondycji. – Tak się złożyło, że wszyscy Polacy, którzy mieszkali w trzech zaborach, byli obywatelami państw, które przegrały wojnę – wskazuje profesor. Nie było więc środków na odbudowę kraju, za to było mnóstwo rozbieżności do uporządkowania: trzy różne systemy prawne, komunikacyjne, społeczne. Pojawiały się trudności nawet w porozumieniu się językowym (jak nazwać sprzęt wojskowy? Jak brzmią komendy?).

Pod wpływem zagrożenia ze strony bolszewików następuje szybka mobilizacja, do wojska zgłasza się mnóstwo ochotników, przede wszystkim chłopskich synów – szacuje się, że wśród szeregowych było ich nawet 70-80%. Jak mówi prof. Odziemkowski, takie wojsko ma dobre morale: walczy o swoje, jest zawzięte i nie boi się trudów. A łatwo nie jest: brakuje zaopatrzenia, mundurów, butów, broni. Wiele państw odmówiło pomocy pod pozorem neutralności. Pomogła Francja. – Francja dawała duże kredyty i broń dobrej jakości. Bez Francji byśmy tej wojny nie mogli toczyć w ogóle – podkreśla historyk. A Węgrzy oddali polskiej armii swój zapas amunicji. Odważny plan kontrofensywy było już czym wdrożyć w życie.

W odcinku usłyszycie też, jakie znaczenie dla Bitwy Warszawskiej mieli polscy kolejarze, złamanie szyfru bolszewików przez Jana Kowalewskiego (ukłony dla patrona, pana Szymona, który zwrócił mi uwagę na ten wątek), a także jakie sposoby prowadzenia rosyjskiej polityki nie zmieniły się od stu lat i dlaczego Józef Piłsudski był jak czołg.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 16 wyników dla "Rozwadowski"

Piłsudski nie traci kontroli nad całością frontu, ponieważ stale utrzymuje kontakt przy pomocy Józu Telegrafu z Warszawą i z naczelnym dowództwem, z szefem sztabu generałem Rozwadowskim.

Czy szef sztabu, generał Tadeusz Rozwadowski?

Spory są do dzisiaj oczywiście, czy Rozwadowski, czy Piłsudski.

Józef Piłsudski i generał Rozwadowski zdają sprawę z Bitwy Warszawskiej.

I Rozwadowski mówi, że są obok siebie, siedzą w sali jednocześnie, czyli jeden może kontrolować drugiego i mogą się nawzajem poprawiać.

Rozwadowski mówi, że przedstawiłem Józefowi Piłsudskiemu, marszałkowi, koncepcję uderzenia takiego płytszego i bardziej takiego głębszego.

Plan Rozwadowskiego, dobry jak każdy inny plan, przyjąłem go i wprowadziłem do niego zasadnicze poprawki.

I tutaj sam Rozwadowski daje nam w swoich zapiskach, czy w swoich wypowiedziach klucz do tego, jakie to były prawdopodobnie poprawki.

Rozwadowski przyznaje, z tymi dywizjami początkowo nie wiedziałem co robić.

I generałowi Rozwadowskiemu, i mnie, i marszałkowi Piłsudskiemu ta myśl uderzenia na południowe skrzydło wydawała się nam oczywista, bo nasze myśli pracowały w ten sam sposób.

Czyli koncepcja samego manewru Piłsudskiego, Rozwadowski jako znakomity sztabowiec, to podchwycił, referował w tym duchu przed misją francuską, że takie uderzenie jest najlepsze.

Z kolei Rozwadowski i Weigand i Sikorski i Haller też, tutaj to trzeba dodać.

Wejgał ją Popar, Sikorski i Rozwadowski jako szef sztabu.

Natomiast Rozwadowski jako szef sztabu musiał łączyć to wszystko, co sprawiło, że w ogóle ta ofensywa była możliwa.

To było zadanie sztabu generalnego, otwieranego przez Rozwadowskiego.

Więc to są zasługi Rozwadowskiego z kolei.

0:00
0:00