Mentionsy
UE na marginesie światowej polityki. Bogdan Rzońca: Zachód sam osłabił swoją pozycję
W rozmowie na antenie Radia Wnet Bogdan Rzońca, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, krytycznie oceniał rolę Unii Europejskiej w mijającym roku. Jak podkreślał, wojna na Ukrainie pokazała ograniczoną zdolność UE do realnego wpływu na wydarzenia międzynarodowe.
Tu nie ma co się oszukiwać. Unia Europejska stała się mniej istotna w tym konflikcie na Ukrainie – niestety na własne życzenie– mówił Rzońca.
Jego zdaniem wspólnota przez lata nie potrafiła jednoznacznie określić źródeł zagrożenia ze strony Rosji.
Unia nie była zdolna podjąć jednoznacznej decyzji, kto jest agresorem, kto ofiarą i gdzie leży źródło tego konfliktu– zaznaczał.
Błędy Zachodu i polityka wobec Rosji
Rzońca wskazywał, że przyczyny obecnej sytuacji sięgają wieloletniej polityki europejskich elit wobec Moskwy.
Źródło wojny leży między innymi w błędnej polityce Angeli Merkel i polityków Europy Zachodniej, którzy przez dekady tolerowali Putina, wprowadzając go na salony europejskie– oceniał.
Jak podkreślał, ostrzeżenia płynące z Europy Środkowo-Wschodniej były ignorowane.
Nie słuchano Polaków ani państw, które mają historyczne doświadczenia w konfliktach z Rosją. Myślano, że da się Putina przekonać. Nie dało się– mówił.
Europoseł PiS zwracał uwagę, że Zachód przez lata finansowo wspierał rosyjską gospodarkę.
Unia przez dekady kupowała od Rosji gaz, ropę, węgiel. Te próby sankcji były spóźnione i niepełne– podkreślał.
USA przejęły inicjatywę
W ocenie Rzońcy dziś to Stany Zjednoczone odgrywają kluczową rolę w rozmowach dotyczących Ukrainy, a Unia próbuje dopiero odnaleźć się w nowej sytuacji.
Trump zdecydowanie przejął rolę rozgrywającego, a Unia dopiero próbuje się dostosować do rozmów o ewentualnym zawieszeniu broni– mówił.
Jednocześnie zwracał uwagę na ograniczone możliwości finansowe UE i kolejne pomysły zadłużania wspólnoty.
Nie ma pieniędzy. Dlatego pojawia się pomysł kolejnej pożyczki – 90 miliardów euro na lata 2026–2027– zaznaczał.
Rzońca wskazywał, że Unia Europejska mierzy się równocześnie z problemami gospodarczymi. Jej udział w światowym PKB maleje, a budżety wielu państw członkowskich są silnie zadłużone.
Jeśli kraje Unii są coraz biedniejsze, to Unia jako całość też jest słabsza– podkreślał.
Jego zdaniem w Brukseli brakuje refleksji prowadzącej do realnej zmiany priorytetów.
W budżecie Unii wciąż dominują wydatki na Zielony Ład i projekty ideologiczne, zamiast przesunięcia środków na bezpieczeństwo i realne zagrożenia– oceniał.
Europoseł PiS nie krył sceptycyzmu wobec obecnego kierownictwa Komisji Europejskiej.
Przy obecnym składzie Komisji Europejskiej nie da się niczego zmienić. Te osoby są uwikłane w dawne sojusze i błędne koncepcje– mówił. Jak podkreślał, dopiero przyszłe wybory w państwach członkowskich mogą otworzyć drogę do korekty polityki UE.
Jeżeli Unia pozostanie przy błędach Zielonego Ładu, pakcie migracyjnym i ideologicznych projektach, będzie coraz mniej istotna wobec USA i Chin– podsumował.
/fa
Szukaj w treści odcinka
Drodzy Państwo, wracamy do Odysei Wyborczej i nadal pozostajemy w tematach związanych z Unią Europejską, także z relacjami transatlantyckimi.
Powiemy również o umowie z państwami z grupy Mercosur i o tych ostatnich protestach.
Naszym kolejnym rozmówcą jest eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości, pan Bogdan Żońca.
Dzień dobry.
Dzień dobry, witam Państwa, pozdrawiam w nowym 2026, daj Boże szczęśliwym roku.
Bardzo dziękujemy Panie Pośle.
No właśnie, wszyscy życzymy sobie, aby ten rok był szczęśliwy i aby był spokojny, bo ten mijający 2025 rok, no właśnie, chyba pozostawia wiele do życzenia.
Pytanie, jak z perspektywy Unii Europejskiej, jak przedstawiciele Unii Europejskiej, też ich państw członkowskich oceniają taką podmiotowość i to, co się wydarzyło w 2025 roku.
rozmowy pokojowe na Ukrainie i wydawałoby się, że Unia Europejska powinna tutaj ze względu na to miejsce na świecie, bliskość tej wojny, że powinna być ważnym rozgrywającym, a tak naprawdę musiała wręcz sobie wywalczyć to miejsce przy stole i cały czas mówimy o pewnej marginalizacji tej części świata.
Czy jest taka świadomość, że
No jednak chyba Unia Europejska straciła na znaczeniu, jeżeli chodzi o politykę światową.
Tu nie ma co się oszukiwać.
Tak jest jak pani redaktor mówi.
Unia Europejska stała się mniej istotna w tym konflikcie na Ukrainie.
Niestety mniej istotna na własne życzenie.
Nie była zdolna.
podjąć takiej jednoznacznej decyzji, kto jest barbarzyńcą, kto najeźdźcą, kto ofiarą, gdzie leży źródło tego konfliktu na Ukrainie, a to źródło przecież leży między innymi w błędnej polityce Angeli Merkel i polityków Europy Zachodniej, którzy tolerowali przez całe dekady.
Putina, wprowadzając go na salony europejskie, licząc na to, tak jak prezydent Macron, licząc na to, że da się go przekonać.
Nie dało się przekonać, nie słuchali Polaków, nie słuchali ludzi, którzy mają swoje ciężkie doświadczenia
w konflikcie z Rosją wynikające z historii.
Myśleli, że obłaskawią tego niedźwiedzia Putina, a tu się nie dało tego zrobić.
Stąd ta wojna na Ukrainie.
Unia, Zachód dostarczał przez całe dekady pieniędzy Putinowi, kupując u niego gaz, ropę.
Węgiel, etc.
I te 19 prób wprowadzenia sankcji, to też jest bardzo wymowne.
Tak jakby nie można było nazwać rzeczy po imieniu i odciąć Putina od systemów bankowych, naukowych, uniwersyteckich, od nowych technologii.
Nie mogła tego Unia zrobić, bo była zbyt powiązana z Putinem.
Politycy tego nie powiedzą, nie przyznają się, ale na tej liście płac Putina było wiele osób z zachodu i to jest ten powód, że Unia Europejska straciła swoją ważność.
podmiotowość.
Trump tutaj zdecydowanie przejął rolę rozgrywającego, no a Unia w tej chwili dopiero się jakoś tam próbuje dostosować do tych dyskusji dotyczących ewentualnie zawieszenia broni.
Pieniędzy Unia też nie ma i to też jest oczywista oczywistość, że
Tych pieniędzy nie ma, które mogłyby być przeznaczone na pomoc dla Ukrainy, bo Ukrainie trzeba pomóc.
No ale wymyślono, że będzie kolejna pożyczka, kolejny dług zaciągnięty przez Unię Europejską, 90 miliardów euro na lata 2026-2027.
Dobre i to.
Te pieniądze są potrzebne Ukrainie, bo one muszą pomóc funkcjonować państwu ukraińskiemu.
Więc słaby rok 2025 dla Unii.
Nic nie zapowiada się, że 2026 będzie lepszy, dlatego że sytuacje kryzysowe dopadły Unii Europejską, począwszy od bardzo słabego PKB Unii Europejskiej, utrata pozycji lidera w tym obszarze także dotknęła Unię Europejską.
W światowym PKB udział Unii Europejskiej jest coraz mniejszy.
Przegrywamy ze Stanami Zjednoczonymi z Chinami.
Budżety państw unijnych, tak jak Francji, Polski, Hiszpanii, to budżety mocno zadłużone, deficytowe.
Więc to budżety, które nie napawiają optymizmem na przyszłość.
No a jeśli kraje są coraz biedniejsze w Unii Europejskiej, czy w nich sytuacja gospodarcza jest słaba, to Unia jest słabsza.
Dlatego, że przypominam, że
Ponad 80% budżetu Unii Europejskiej to są składki z poszczególnych krajów.
Więc jeśli PKB w poszczególnych krajach Unii Europejskiej będzie balało, to i ten budżet Unii Europejskiej będzie coraz mniejszy.
No właśnie Pani Pośle i to jest taki obraz wielu wyzwań, które wyłaniają się przed Unią Europejską, ale czy jest jakakolwiek refleksja, że trzeba skorygować szeroko rozumianą politykę, bo tu mówimy o kwestiach gospodarczych, to tak naprawdę pieniądz rządzi, znaczy to, że Europa została zmarginalizowana, jest to pokłosiem tej trudnej sytuacji, którą Pan teraz podsumował, ale też kwestie militarne.
Jak rozmawiamy z ekspertami do spraw wojskowości, strategii, no to tutaj też wyłania się wręcz katastrofalny obraz obecnie Unii Europejskiej.
To w takim razie, czy jest jakaś refleksja i czy jest jakakolwiek szansa na to, że faktycznie Unia postara się jeszcze dźwignąć z tych kolan i usiąść przy stole jako pełnoprawny gracz razem obok...
Prezydenta Donalda Trumpa, prezydenta Xi Jinpinga, no i być może niestety też Władimira Putina, bo jednak widzimy, że te jego działania wymusiły w jakiś sposób to, że w sposób groźby i oczywiście taki, który nie jest przyjęty, nie powinien być w polityce, ale tak ta polityka wygląda i on przy tym stole dzisiaj siedzi.
A co z nami?
W Unii Europejskiej niestety nie ma żadnej refleksji takiej, bym powiedział, rewolucyjnej, pozytywnej.
Inna sytuacja była w Unii, kiedy rozpoczynała się wojna na Ukrainie, kiedy wybuchała pandemia.
Inna jest dzisiaj, ale w budżecie Unii Europejskiej nie widać tego odzwierciedlenia.
Dalej idą wydatki na Zielony Ład, na jakieś tam...
zielone deale, pakiety, które mają zbawić świat przed dwutlenkiem węgla.
To wszystko jest oczywiście istotne, bo trzeba rozmawiać o ochronie środowiska, ale dzisiaj, kiedy mamy sytuację wojenną, powinny być drastyczne zmiany wektorów politycznych i finansowych Unii Europejskiej, a tego nie ma.
Dalej będziemy płacić...
duże pieniądze na, powiedzmy, ideologię gender, na Zielony Ład.
Dalej będziemy zadłużać Unię Europejską, a przydałoby się dużo więcej realizmu w tym wszystkim, co robi Unia.
Ja powiem tak, że przy pani von der Leyen, szefowej Komisji Europejskiej i przy tym składzie nie da się niczego zmienić, dlatego że te osoby są uwikłane w rozliczne
minione, były nawet dosyć dawno zawarte sojusze i z Putinem i z tym światem odrealnienia gospodarki Unii Europejskiej.
I jeśli tu nie nastąpi wstrząs, przewiduje, może to zabrzmi zbyt górnorodnie, ale przewiduje, że ktoś musi być kozłem ofiarnym
tej błędnej polityki Unii Europejskiej i może to być nawet pani von der Leyen, Unii Europejskiej, dobremu projektowi, bo współpraca, wzajemna pomoc między państwami to dobry pomysł, który ojcowie założyciele sobie założyli.
Ale dzisiaj ta Unia jest zupełnie już inna.
To nie jest ta Unia...
która bazuje na traktatach, tylko ona bazuje na ideologiach, na pomysłach stworzenia państwa europejskiego, a nie na kooperacji, współpracy i pomocy wzajemnej względem takich zagrożeń jak wojna, jak Putin.
Więc nie obiecuję sobie po tym 26 roku niestety...
Nic wiele nowego.
Walczyliśmy o to jako PiS, jako konserwatyści, żeby w budżecie Unii Europejskiej zapisano większe środki na bezpieczeństwo.
Żeby nie zawierano na przykład miliarda euro Frontexowi.
Żeby ograniczono wydatki na ideologiczne projekty, które nie dają efektu ekonomicznego.
Ale nie.
Ta większość, która jest w Unii Europejskiej, socjaliści, liberałowie, w tym Polska Platforma Obywatelska, PSL, ciągną błędy Unii Europejskiej.
I to się zemści, no niestety, muszę powiedzieć, to się zemści na całej Unii Europejskiej, ponieważ zawirowania we Francji będą w dalszym ciągu, wybory będą w przyszłym roku we Francji.
Podobnie będzie, jest i będzie trudna sytuacja w Hiszpanii, w Polsce także.
Więc te nowe wybory są szansą, że Rada Europejska składająca się z premierów, prezydentów podejmie inne kierunki działań, bardziej urealnione kierunki działań dające szansę na konkurowanie gospodarcze Unii Europejskiej ze światem.
Bo my, jeśli będziemy tkwić w tych błędach,
pakietu migracyjnego, zielonego ładu, tych wszystkich ideologicznych projektów, nie ruszymy z nich, a będziemy coraz mniej istotni jako podmiot względem USA i Chin.
Żeby ruszyć z miejsca to trzeba też zapewnić ciągłość pracy rolnikom, gospodarzom europejskim.
To jest też kwestia bezpieczeństwa żywnościowego i wracamy tutaj do ostatnich protestów i umowy z państwami z grupy Mercosur.
Trochę jest tak, że opinia publiczna już mam wrażenie nie wie co ma myśleć.
My też jako dziennikarze mamy bardzo dużo deklaracji.
Z jednej strony słyszeliśmy
wielokrotnie z ust premiera Donalda Tuska, że już się nie da nic w tej sprawie zrobić.
Najpierw było tak, że się nie zgodzimy, później już było post factum, że już jest za późno i teraz już jakby ta umowa wejdzie w życie.
Teraz znów słyszymy ostatnia wypowiedź ministra rolnictwa, pana Stefana Krajewskiego, który mówi o tym, że oczywiście my zrobimy wszystko, by do podpisania nie doszło.
Czy mamy jeszcze realne narzędzia, aby jakoś zablokować tę umowę, czy już jest faktycznie za późno?
Co o tym mówi się w kuluarach w
nie w parlamencie europejskim.
Trzeba cały czas nazywać rzeczy po imieniu.
To, że Niemcy bardzo prą do tego, żeby zawrzeć porozumienie z Mercosurem, to jest wynik słabości gospodarczej Niemiec.
Niemcom nie udało się wejść na rynki chińskie, azjatyckie ze swoimi produktami, no samochodami mówiąc wprost.
i szukają okazji, żeby wejść do Ameryki Południowej.
Do tego dorabiają ideologię, że my będziemy oczywiście taniej kupować żywność w Ameryce Południowej, ale już nie chcą powiedzieć o tym, że prawie 4 tysiące pestycydów produkowanych w Unii Europejskiej jest przyjmowanych w Brazylii i w krajach Ameryki Południowej, więc będziemy jedli gorszą żywność, jeśli dojdzie do podpisania umowy.
Na szczęście, moim zdaniem, jest refleksja, taka głębsza refleksja
która pojawiła się już po tych strajkach rolników w Brukseli, po strajkach w Polsce i przy zapowiadanych następnych strajkach, które będą miały miejsce i w Polsce i w Brukseli w styczniu.
Jest ta refleksja i uważam, że tu akurat rządy jeszcze mogą coś zrobić, byleby nie było tej sytuacji, o której pani wspomniała.
Polski rząd co innego mówił miesiąc temu, co innego mówi teraz i jakby próbuje się dostosować do tej narracji rolników.
No lepiej późno niż wcale, ale trzeba, jeśli taka okazja się narazi, zrobić tą mniejszość blokującą.
Polska prezydencja nic nie zrobiła, pan premier Donald Tusk nic nie zrobił, żeby
stworzyć taką mniejszość blokującą, kiedy mieliśmy prezydencję Polski.
Dania w tej materii też niewiele robiła, no a teraz jest szefem, ma swoją prezydencję i może to małe państewko przygotuje jakieś rozwiązanie długofalowe dla rozwoju Unii Europejskiej, a przy okazji te kraje, które dzisiaj kontestują Mercosur, Francja, Włochy...
a także i Polska, szczególnie jeśli mówię tu o rolnikach, rządy tych krajów usłyszą ten protest i jeszcze zdążą coś poprawić, bo rzeczywistość jest taka, że produkty, które będą napływały do Europy z Ameryki Południowej, będą poza kontrolą, moim zdaniem, fitosanitarną, sanitarną.
To będzie napływ nie tylko żywności, ale różnych innych używek, powiem tak, z Ameryki Południowej, co zagrozi w nowy sposób Europie, cywilizacji europejskiej.
Więc chciałbym, żeby wreszcie polski rząd wyraźnie powiedział, że my jesteśmy z Francją i szukamy kogoś jeszcze do tej gry, żeby zablokować Mercosur.
Mekorsuk jest źle przygotowany, źle wydyskutowany i jest to biznes typowo niemiecki.
To jeszcze Panie Pośle na zakończenie sprawy energetyczne.
Teraz mieliśmy ataki zimy i to jest wiadomo po prostu element natury.
Takie rzeczy się wydarzają, ale walczyliśmy z żywiołem przerwy w dostawach prądu w niektórych miejscach.
Tak mogłoby być na dużo większą skalę, jeżeli Polska zostałaby zaatakowana, o czym niestety też...
O czym się mówi i mamy głosy generałów, analityków, którzy wskazują, że zważywszy na tak rozwiniętą już machinę jakby wojenną w Rosji, na zaangażowaniu ogromnych zasobów ludzkich, jakby Putin będzie musiał gdzieś przerzucić tych ludzi na drugi front, bo tak to po prostu jakby wynika z pewnej logiki prowadzenia konfliktów zbrojnych i tego jak Rosja się zachowuje i że niestety to mogłaby być wschodnia flanka, to mogłaby być konkretnie Polska czy państwa bałtyckie.
A jak wiadomo, z perspektywy Ukrainy pierwsze miesiące to były ataki i chyba 40% zniszczonej infrastruktury krytycznej.
Jak wygląda to z perspektywy Polski?
Bo tak, my dzisiaj mamy z jednej strony najwyższe ceny, jedna z najwyższych cen za energię komercyjną w całej Europie, no ale też musimy myśleć długoterminowo o naszej energetyce, też o zabezpieczaniu.
zabezpieczaniu tych strategicznych punktów, w jakim my tutaj jesteśmy miejscu i czy powinniśmy raczej przygotowywać się na kolejne lata drożyzny energetycznej, czy widzi Pan jakąś szansę, że też to zostanie skorygowane?
W Polsce potrzebna jest w tym obszarze energetycznym naprawdę duża mobilizacja i jest bardzo duża solidarność potrzebna z górnikami.
To jest niezawodne źródło energii.
Gaz, węgiel, to mamy.
Mamy wokół wojnę, mamy coraz bardziej złożoną sytuację.
I tu musimy być naprawdę solidarni.
Opowieści o tych farmach wiatrowych budowane za pieniądze unijne na morzu, to są na razie opowieści i działania, które przyniosą skutki dopiero za kilka lat, za kilkanaście lat bym nawet powiedział.
Więc dzisiaj trzeba przesuwać pieniądze na tyle, na ile się da w stronę zabezpieczenia energetyki polskiej poprzez węgiel i gaz.
Bo jak się odetniemy od tych pewnych źródeł energii, no to będziemy zmuszeni kupować tą energię w sytuacjach kryzysowych w innych krajach.
Więc nie możemy do tego dopuścić i brat górnicza musi uzyskać zrozumienie w rządzie.
Te cele klimatyczne to jest jedno, a drugie to jest przede wszystkim bezpieczeństwo.
zabezpieczenie Polaków, polskich rodzin, polskiego państwa przed atakami różnego rodzaju, które będą się nasilać.
Putin przygotował się do tej wojny przez kilka dekad.
Uśpił Zachód i nie możemy teraz my wdać się w tą narrację, która została przyjęta błędnie na Zachodzie.
że Unia Europejska nam jakoś pomoże, że Unia Europejska nam coś więcej da.
Nic nam więcej nie da, bo nie ma.
Sama jest ogromnie zadłużona, a jak możemy na coś liczyć w tej chwili, to liczmy na polskich górników.
gazowych i węglowych i zabezpieczmy się na najgorsze w tej chwili i te różnego rodzaju dokuczliwości, które były, trzeba odstawić na bok, jak chodzi o rozmowy z górnikami, bo słyszałem, jak niektórzy ministrowi mówili, że polski rząd poprzedni tam PiS-u nic nie zrobił.
I dopłacał tylko górnikom.
Bardzo dobrze robił, że dopłacał górnikom i że mamy dzisiaj jeszcze nie zamknięte kopalnie, bo Niemcy pozamykali kopalnie i mają ogromny dzisiaj problem z energetyką.
A bywa w tej chwili, nie tak dawno, był taki dzień w Polsce, że tylko 15% energii poszło z energetyki odnawialnej, resztę trzeba było...
mieć tej energii z produkcji węglowej albo gazowej.
Więc sytuacja jest mega skomplikowana.
Myrowie francuscy przyjęli takie stanowisko nie tak dawno.
Żeby Francja przygotowała się do wojny.
Burmistrzowie, merowie, francuscy, takie stanowisko rozeszło się po całej Francji.
Takie same ostrzeżenia powinny pójść w stronę Polski.
Pilnujmy tego, co daje nam bezpieczeństwo, a energetyka jest dzisiaj absolutnie bronią numer jeden w walce o bezpieczeństwo Polski.
Panie pośle, bardzo serdecznie dziękuję za komentarz.
Może jeszcze tylko na zakończenie już ostatnie pytanie.
Co było dla Pana największym zaskoczeniem, jeżeli chodzi o polską politykę i o ten miniony już 2025 rok?
Nie spodziewałem się tego, że przy normalnych wyborach prezydenckich, które miały miejsce w Polsce, które wygrał Karol Nawrocki, aż tyle ludzi zachowa się tak haniebnie w stosunku do kandydata wylansowanego demokratycznie.
Przycierałem oczy ze zdumienia, co Polacy potrafią napisać o swoim kandydacie, nawet gdy go nie głosowali na niego.
Te pomówienia, te inwektywy rzucane w jego stronę, nie sądziłem, że aż tylu durniów polskich jest w Polsce.
Panie pośle, czy prezydent Karol Nawrocki może stać się takim faktycznym liderem szeroko rozumianych ruchów partii konserwatywnych na polskiej scenie?
Mowa jest też o tym wspólnym pakcie do Senatu, między innymi PiSu, Konfederacji, ale też korony pana Grzegorza Brauna, która bardzo mocno urosła w siłę w ostatnim czasie.
Brauna lansuje obecny rząd, no bo co drugie zdanie, co drugi minister mówił o Braunie, więc Grzegorz Braun ma się z tego cieszyć, bo ten rząd go po prostu lansuje.
Natomiast Karol Nawrocki już jest moim zdaniem liderem i przy mądrym, doświadczonym liderze...
Prawa i Sprawiedliwości na Zawie Kaczyńskim mogą zbudować świetny duet w porozumieniu z innymi środowiskami prawicowymi.
Porozumieć się po prostu programowo.
Trzeba się porozumieć programowo.
Gdy są konflikty, przypomnę 1920 rok, wszyscy wtedy
Wszyscy się złożyli na to, żeby bronić państwa polskiego przed bolszewikami.
Mamy trochę różną sytuację dzisiaj, ale porozumienie takie samo jak w 1920 roku jest potrzebne, więc wszystkimi ludźmi dobrej woli trzeba się porozumiewać i szukać porozumienia, bo sytuacja jest naprawdę groźna.
Powiedział pan Bogdan Żońca, eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości.
Dziękuję za rozmowę.
Ostatnie odcinki
-
Zachód na kwartalne premie, Chiny na dekady. By...
03.02.2026 17:54
-
Serwis międzynarodowy 03.02.2026 r.: porozumien...
03.02.2026 17:20
-
Serwis Międzynarodowy 02.02.2026: napięcia irań...
03.02.2026 17:08
-
Pełczyńska-Nałęcz nową zmienną w koalicji. Trud...
03.02.2026 16:51
-
„Świat fizyczny przypomniał o sobie”. Jakóbik o...
03.02.2026 16:42
-
Zima w USA; Bolesław Krzywousty Krzyżowcem; Wsp...
03.02.2026 16:07
-
„To jest bulterier Tuska”. Semka o Czarzastym i...
03.02.2026 15:54
-
Szekspir w Gardzienicach i Vincent van Gogh w K...
03.02.2026 15:18
-
Awaria elektrociepłowni w Gdańsku i Sopocie. Ra...
03.02.2026 14:42
-
Śnieg w górach, słońce nad morzem i napięcia wo...
03.02.2026 13:26