Mentionsy

Radio Wnet
02.01.2026 10:17

UE na marginesie światowej polityki. Bogdan Rzońca: Zachód sam osłabił swoją pozycję

 

W rozmowie na antenie Radia Wnet Bogdan Rzońca, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, krytycznie oceniał rolę Unii Europejskiej w mijającym roku. Jak podkreślał, wojna na Ukrainie pokazała ograniczoną zdolność UE do realnego wpływu na wydarzenia międzynarodowe.

Tu nie ma co się oszukiwać. Unia Europejska stała się mniej istotna w tym konflikcie na Ukrainie – niestety na własne życzenie

– mówił Rzońca.

Jego zdaniem wspólnota przez lata nie potrafiła jednoznacznie określić źródeł zagrożenia ze strony Rosji.

Unia nie była zdolna podjąć jednoznacznej decyzji, kto jest agresorem, kto ofiarą i gdzie leży źródło tego konfliktu

– zaznaczał.

Błędy Zachodu i polityka wobec Rosji

Rzońca wskazywał, że przyczyny obecnej sytuacji sięgają wieloletniej polityki europejskich elit wobec Moskwy.

Źródło wojny leży między innymi w błędnej polityce Angeli Merkel i polityków Europy Zachodniej, którzy przez dekady tolerowali Putina, wprowadzając go na salony europejskie

– oceniał.

Jak podkreślał, ostrzeżenia płynące z Europy Środkowo-Wschodniej były ignorowane.

Nie słuchano Polaków ani państw, które mają historyczne doświadczenia w konfliktach z Rosją. Myślano, że da się Putina przekonać. Nie dało się

– mówił.

Europoseł PiS zwracał uwagę, że Zachód przez lata finansowo wspierał rosyjską gospodarkę.

Unia przez dekady kupowała od Rosji gaz, ropę, węgiel. Te próby sankcji były spóźnione i niepełne

– podkreślał.

USA przejęły inicjatywę

W ocenie Rzońcy dziś to Stany Zjednoczone odgrywają kluczową rolę w rozmowach dotyczących Ukrainy, a Unia próbuje dopiero odnaleźć się w nowej sytuacji.

Trump zdecydowanie przejął rolę rozgrywającego, a Unia dopiero próbuje się dostosować do rozmów o ewentualnym zawieszeniu broni

– mówił.

Jednocześnie zwracał uwagę na ograniczone możliwości finansowe UE i kolejne pomysły zadłużania wspólnoty.

Nie ma pieniędzy. Dlatego pojawia się pomysł kolejnej pożyczki – 90 miliardów euro na lata 2026–2027

– zaznaczał.

Rzońca wskazywał, że Unia Europejska mierzy się równocześnie z problemami gospodarczymi. Jej udział w światowym PKB maleje, a budżety wielu państw członkowskich są silnie zadłużone.

Jeśli kraje Unii są coraz biedniejsze, to Unia jako całość też jest słabsza

– podkreślał.

Jego zdaniem w Brukseli brakuje refleksji prowadzącej do realnej zmiany priorytetów.

W budżecie Unii wciąż dominują wydatki na Zielony Ład i projekty ideologiczne, zamiast przesunięcia środków na bezpieczeństwo i realne zagrożenia

– oceniał.

Europoseł PiS nie krył sceptycyzmu wobec obecnego kierownictwa Komisji Europejskiej.

Przy obecnym składzie Komisji Europejskiej nie da się niczego zmienić. Te osoby są uwikłane w dawne sojusze i błędne koncepcje

– mówił. Jak podkreślał, dopiero przyszłe wybory w państwach członkowskich mogą otworzyć drogę do korekty polityki UE.

Jeżeli Unia pozostanie przy błędach Zielonego Ładu, pakcie migracyjnym i ideologicznych projektach, będzie coraz mniej istotna wobec USA i Chin

– podsumował.

/fa

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Unii Europejskiej"

Pytanie, jak z perspektywy Unii Europejskiej, jak przedstawiciele Unii Europejskiej, też ich państw członkowskich oceniają taką podmiotowość i to, co się wydarzyło w 2025 roku.

Więc słaby rok 2025 dla Unii.

Nic nie zapowiada się, że 2026 będzie lepszy, dlatego że sytuacje kryzysowe dopadły Unii Europejską, począwszy od bardzo słabego PKB Unii Europejskiej, utrata pozycji lidera w tym obszarze także dotknęła Unię Europejską.

W światowym PKB udział Unii Europejskiej jest coraz mniejszy.

No a jeśli kraje są coraz biedniejsze w Unii Europejskiej, czy w nich sytuacja gospodarcza jest słaba, to Unia jest słabsza.

Ponad 80% budżetu Unii Europejskiej to są składki z poszczególnych krajów.

Więc jeśli PKB w poszczególnych krajach Unii Europejskiej będzie balało, to i ten budżet Unii Europejskiej będzie coraz mniejszy.

Jak rozmawiamy z ekspertami do spraw wojskowości, strategii, no to tutaj też wyłania się wręcz katastrofalny obraz obecnie Unii Europejskiej.

W Unii Europejskiej niestety nie ma żadnej refleksji takiej, bym powiedział, rewolucyjnej, pozytywnej.

Inna sytuacja była w Unii, kiedy rozpoczynała się wojna na Ukrainie, kiedy wybuchała pandemia.

Inna jest dzisiaj, ale w budżecie Unii Europejskiej nie widać tego odzwierciedlenia.

To wszystko jest oczywiście istotne, bo trzeba rozmawiać o ochronie środowiska, ale dzisiaj, kiedy mamy sytuację wojenną, powinny być drastyczne zmiany wektorów politycznych i finansowych Unii Europejskiej, a tego nie ma.

Ja powiem tak, że przy pani von der Leyen, szefowej Komisji Europejskiej i przy tym składzie nie da się niczego zmienić, dlatego że te osoby są uwikłane w rozliczne

minione, były nawet dosyć dawno zawarte sojusze i z Putinem i z tym światem odrealnienia gospodarki Unii Europejskiej.

tej błędnej polityki Unii Europejskiej i może to być nawet pani von der Leyen, Unii Europejskiej, dobremu projektowi, bo współpraca, wzajemna pomoc między państwami to dobry pomysł, który ojcowie założyciele sobie założyli.

Walczyliśmy o to jako PiS, jako konserwatyści, żeby w budżecie Unii Europejskiej zapisano większe środki na bezpieczeństwo.

Ta większość, która jest w Unii Europejskiej, socjaliści, liberałowie, w tym Polska Platforma Obywatelska, PSL, ciągną błędy Unii Europejskiej.

I to się zemści, no niestety, muszę powiedzieć, to się zemści na całej Unii Europejskiej, ponieważ zawirowania we Francji będą w dalszym ciągu, wybory będą w przyszłym roku we Francji.

Więc te nowe wybory są szansą, że Rada Europejska składająca się z premierów, prezydentów podejmie inne kierunki działań, bardziej urealnione kierunki działań dające szansę na konkurowanie gospodarcze Unii Europejskiej ze światem.

Do tego dorabiają ideologię, że my będziemy oczywiście taniej kupować żywność w Ameryce Południowej, ale już nie chcą powiedzieć o tym, że prawie 4 tysiące pestycydów produkowanych w Unii Europejskiej jest przyjmowanych w Brazylii i w krajach Ameryki Południowej, więc będziemy jedli gorszą żywność, jeśli dojdzie do podpisania umowy.

Dania w tej materii też niewiele robiła, no a teraz jest szefem, ma swoją prezydencję i może to małe państewko przygotuje jakieś rozwiązanie długofalowe dla rozwoju Unii Europejskiej, a przy okazji te kraje, które dzisiaj kontestują Mercosur, Francja, Włochy...

To będzie napływ nie tylko żywności, ale różnych innych używek, powiem tak, z Ameryki Południowej, co zagrozi w nowy sposób Europie, cywilizacji europejskiej.

0:00
0:00