Mentionsy

Rafał Otoka-Frąckiewicz
30.10.2025 20:16

TAJWAN ZDRADZIŁ CHINY? Prawda o 1949 Roku

Mao Zedong ogłasza Chińską Republikę Ludową, a Czang Kaj-szek ucieka z 2 milionami ludzi na Tajwan. Czy to była zdrada? Klęska?


Czy może początek cudu gospodarczego obu państw? o O tym i wielu innych szczegółach historii obu tych krajów opowiada profesor Michał Lubina z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.


✅ Dlaczego Kuomintang przegrał wojnę domową?

✅ Czy Tajwan kiedykolwiek był "prawdziwymi Chinami"?

Program ten powstał dzięki Waszemu wsparciu. Abonament Polityko opłacisz tutaj.54 1090 1841 0000 0001 4725 7610 z dopiskiem Darowizna na Polityko.tv PayPal: https://paypal.me/politykopl BuyCoffe: https://buycoffee.to/pitupituKoszulki Pitu Pitu:https://luxtorpedasklep.pl/pl/c/INNE/50

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 106 wyników dla "Chin"

W tym programie zajmę się z uwiadomościami z całego świata, dokładnie z Chin i z Rosji.

Chiny słabiej wyglądały trochę i się uczyły od Rosji, a teraz jakby nie patrzeć, Rosja wystawia dzióbek do tego dużego ptaka chińskiego, żeby tak go nakarmić, do smoka chińskiego.

Otóż Rosja i Chiny od co najmniej 20, może 25 lat...

bo już przywykła do tego, że zawsze była silniejsza od Chin.

No zasadniczo Rosja była silniejsza w relacjach z Chinami, narzucała im, zabierała ziemię, narzucała im różne systemy polityczne, komunistyczną partię Chin im finansowała.

tylko się ta komunistyczna partia Chin później wyzwoliła, no i tak dalej.

W XVII wieku i w XVIII to Chiny były mocniejsze jeszcze na początku XIX i to one narzucały model relacji z Rosją.

Teraz to Chiny są mocne, Rosja jest słabsza w tym układzie.

byciem junior partnerem, byciem młodszym bratem, czy młodszą siostrą, tak, jakby to tam, jak zwać, tak zwał, wobec Chin.

I to jest bardzo ważne założenie, dlatego, że wiele osób od bardzo dawna, co najmniej od 10 lat, 15, może nawet 20, twierdziło, że to jest absolutnie niemożliwe, że Rosja się na pewno nie pogodzi ze statusem bycia słabszym wobec Chin, że na pewno się będzie buntować, że na pewno coś zrobi i tak dalej.

Rosja urządziła się w tej relacji z Chinami, w której jest słabsza od Chin.

Chiny są mocniejsze od Rosji, ale swoich przewag nie wykorzystują tak, jakby mogły.

Oczywiście Chinom pasuje bardziej, ale to też nie jest tak, że jest wszystko tak, jakby chciały Chiny.

Ok, bo jak słyszymy z tej statystyki, to w ciągu ostatnich kilku lat rozpoczęcia tego konfliktu byłych przyjaciół na wschodzie, Rosja przekroczyła 4 miliardy dolarów, jeżeli chodzi o eksport swoich towarów na teren Chiny.

Tylko, jak spojrzymy na rosyjską giełdę, patrząc na Rosjanę Rosjanę, 99% transakcji dotyczy transakcji z Chinami.

Czyli Chiny z jednej strony wpuściły Rosję do siebie, jeżeli chodzi o energetyki, o gaz, o ropę, o tego typu rzeczy, ale z drugiej strony przykryły Chiny, tak jak rozmawialiśmy o tym dwa lata temu, że to jest takie różne w każdym stanie i tak się stało.

Wspomniałeś o junior partnerze, że to nie jest junior partner, to jest taki chłopiec, który po prostu stoi pod drzwiami i prosi o łaskę, tak naprawdę o tą miskę ryżu słynną w chwili, kiedy 80%, 90% elementów z Chin przychodzi, a Rosja tylko niewielką część eksportuje na zewnątrz, no są w słabej sytuacji przetargowej.

Mówimy o tym, że na przykład Rosja mogłaby wyłączyć swoje surowce energetyczne Chinom i wtedy ten wielki chiński smok nagle dostaje zadyszki.

nie dostanie zadyszki w sensie gospodarczym, dlatego, że Chiny są zdywersyfikowane, ropę mają z Arabii Saudyjskiej, z Rosji i jeszcze z kilku innych miejsc, gaz mają z Rosji, nie w tej kolejności, z Turpenistanu, Kataru, Birmy i Rosji, tak?

No to w tym momencie to jest jedna rzecz, plus ewentualne podduszanie amerykańskie Chin i próba blokady tych surowców transportowanych morzem, no i już wtedy Chiny mają problem.

Więc z tej perspektywy w pierwszym kroku się Chiny nie uduszą gospodarczo, bo mają to z innych tych.

I tu jest pierwsza wielka korzyść strategiczna Rosji dla Chin, że Rosja jest składem surowcowym za drzwiami.

ale znacznie większy od Chin.

No i zasadniczo z punktu widzenia, no już absolutnie sytuacji najgorszej, z punktu widzenia Chin, to Rosja jest ich atomową polisą ubezpieczeniową.

Jakby Chiny poszły na wymianę ciosów ze Stanami, no to pewnie San Francisco zniknie, tak, i Kalifornia.

No i wreszcie, no północ, czy daleki wschód rosyjski, czyli na północ, no graniczący z północnym wschodem chińskim, no to to jest miejsce, z którego po pierwsze tradycyjnie większość inwazji do Chin stamtąd szła,

No i co więcej, jakby tak nagle Rosja zrobiła woltę i się przyłączyła do zachodu, no to przestrzeń strategiczna Chin się strasznie zawęża.

No to weźmiemy pod uwagę starą chińską zasadę, jeszcze starożytną, że żadne mocarstwo nie może być blisko Chin.

Potem są Indie, no to już jest gorzej trochę, tak, idąc na południe, ale Indie są słabsze od Chin, no i raczej nie mają ekspansjonistycznych tutaj potrzeb w tą stronę, tak, tak kłócą się o tą granicę w Himalajach, ale zasadniczo to raczej Chińczycy im zabrali niż odwrotnie, więc też jest w miarę okej.

No ale potem, jak spojrzymy na wschód Chin, no to już jest bardzo nieprzyjemnie, bo mamy tak, no przede wszystkim mamy morze.

mamy Japonię, ściślej Okinawę, gdzie mamy amerykańskie bazy i mamy Koreę Południową, gdzie mamy chińskie bazy, amerykańskie bazy, także generalnie mamy, Chiny są otoczone z tej strony.

Jeśli chodzi o Europę Środkowo-Wschodnią, to ona po pierwsze nie odgrywa aż takiej roli dla Chin.

Amerykanie II wojnę światową wygrali walcząc na dwa fronty, no ale jednak wtedy było im łatwiej, w tym sensie, że ci przeciwnicy nie byli aż tacy silni jak dzisiaj są Chiny, więc nikt nie chce w Waszyngtonie zaryzykować takiego scenariusza, no więc to ma pewien sens rzeczywiście, że jakby Chiny zaatakowały Tajwan, czy może blokady by zastosowały to, to wtedy Rosję można by spuścić tutaj na Europę Środkowschodnią.

No bo tak, dla mnie największą słabością tutaj tego myślenia jest to, że nie wydaje mi się, żeby Chiny same pierwsze zaczęły wojnę o Tajwan, bo to jest takie nie po chińsku.

Trudno jest mi wyobrazić sobie sytuację, w której Chiny są jak Rosja.

Słyszałem eksperta od Chin, polskiego, który mówił dosłownie wczoraj, że to atak na Trajwę nastąpi w okrągłą rocznicę w ostanie państwa chińskiego, że to jest typowe dla Chin, że takie święta lubią świętować w taki sposób.

Jakby to powiedzieć, Chiny są skomplikowanym krajem.

No tak wyglądało, że leciałem nad Chinami.

No bo Tavern jest ciekawym dla mnie case'em osobiście, bo ja w ogóle, jeżeli chodzi o więzę w Chinach, to przeżytałem ją z Nikomą, tam raz byłem raptem i dużo czytałem, to jest wszystko.

No i w finale skończyło się to, że pan Chang Heisheng musiał wkrótce uciekać na Tajwan i to stąd Tajwan nie jest częścią Chin, tylko jest zezwolenym państwem.

Tak w skrócie, Chińczycy zresztą mają te dowody w różnych dokumentach z czasów Jałty, że jedynie Polska wtedy jest przydana, ale także Chiny.

I to jest coś, co mnie uderzyło bardzo, kiedy byłem w Chinach.

to nie było tam grama wrogości tej, która jest przedstawiana w mediach zachodnich, że Tajwan i Chiny żyją w ogóle w strefie wojny i w każdej chwili, co chwila tam grozi to jakimś totalnym wojennym działaniem.

O co chodzi między Tajwanem i Chinami i na co to polega właściwie?

No tam były defilady, no bo jak Chiang Kai-shek stracił Chiny, to nie mógł sobie robić defilad w Pekinie, no to musiał mieć przynajmniej jakiś erzac na miastkę w Tajpej, tak?

No co, bo Chinii po prostu nie zależy od tego, czy są prawo, czy lewo skręci, lubią defiladawać sobie.

A potem jest taki przeskok, no że jest na Tajwanie i no i powróci do Chin.

cywilizacja cyniczna, żeby tylko te słowo Chiny się tam gdzieś zgubiło po drodze.

Natomiast politycznie mamy ewidentnie od co najmniej dekady u władzy siły, które uważają, że są bytem osobnym od Chin, że są Tajwanem, zamieszkają przez Tajwańczyków.

a on i jego ekipa, bo większość oddziałów to jednak nie zmieściła się na te samoloty i musiała uciekać przez resztę Chin, między innymi do Birmy później uciekali.

on oczywiście od zawsze był obok Chin, ale przez całe swoje dzieje Chiny nie były nim zainteresowane.

Bo Chiny zasadniczo miały w swojej historii tylko jeden okres, w którym były naprawdę zainteresowane handlem morskim, wyjściem na świat i tak dalej.

Natomiast zasadniczo to przez większość czasu Chiny były raczej niezainteresowane.

No i potem w XIX wieku, aha, przepraszam, jeszcze w międzyczasie, w XVII wieku, rzeczywiście Chiny, zwolennicy upadającej dynastii Ming, uciekli na Tajwan, no i tam kontynuowali walkę.

To zasadniczo tak interesowało te Chiny przez wieki, jak nas interesował Borcholm.

No i nagle mamy, no i tak, w czasach tej okupacji japońskiej, no na tym Tajwanie Chińczykom było lepiej niż w Chinach, bo Japończycy lepiej rządzili, no niesprawiedliwie, ale lepiej.

Elity tajwańskie wtedy były projapońskie, tylko niewielka część mówiła w ogóle o Chinach jako elemencie, do którego trzeba wrócić, tak?

To znaczy Chiny są totalnie zniszczone przez wojnę, a Tajwan jest bogaty.

To ci, którzy walczyli z Chiang Kai-shekiem są jeszcze dalej od Chin niż... Tak, tak, tak, masz rację.

To jest ten paradoks niesamowity, że po wielu latach jakby tej, po wielu latach tej wojny domowej, od tej wojny domowej, dzisiaj Kuomintang i Komunistyczna Partia Chin to niemal koledzy.

Jedni i drudzy, i czangkajszykowcy na Tajwanie, czy ich potomkowie dzisiaj, i komuniści w Chinach uznają się za Chińczyków.

Więc w tym momencie konflikt między komunistyczną partią Chin a Chiang, a Chiang Kai-shekowcami jest konfliktem politycznym o to, kto powinien rządzić Chinami całymi, włącznie z Tajwanem.

Ludzie Chiang Kai-shek z Tajwanu oczekują, że chiński rząd w Pekinie przekaże im władzę nad całymi Chinami?

No oni by woleli, żeby im przekazał władzę nad im, żeby oni sami rządzili całymi Chinami.

Jak byłem na tym Tajwanie i byłem afiliowany w jednym ośrodku bezpieczeństwa, żeby była jasność, to jak poszedłem do dyrektora pierwszego dnia, to ona powitała mnie w jego gabinecie mapa Wielkich Chin z całą Mongolią.

Chiny, Tajwan i cała Mongolia.

mnie to już w ogóle nie dziwi tak jakby no dobra, w każdym razie wracając do tego Tajwanu jeszcze raz, żeby to nie uciekło mamy tak, mamy główny podział na Tajwanie obecnie jest taki między tymi, którzy się uważają za Tajwańczyków i nie chcą mieć nic wspólnego z Chinami a między tymi, którzy uważają się za Chińczyków i często też za Tajwańczyków ale w takim sensie jakby regionalnym że jestem Tajwańczykiem, czyli częścią narodu chińskiego

I oni z kolei, no może nawet by mieli coś do powiedzenia z Chinami, tylko im trochę ci komuniści przeszkadzają.

To są współczesne Chiny, z których latają na Tajwan samoloty pasażerskie, transportowe, są firmy, sieciówki, ogromne, często bardzo Tajwanczycy żyją w Chinach spokojnie.

to Chiny wtedy były na tyle słabe, żeby tego nie zablokowały.

I Chiny bardzo sprawnie narzuciły, czy przekonały, tak, zależy kogo, do polityki jednych Chin.

W każdym razie ta polityka jednych Chin głosi, że są tylko jedne Chiny.

No więc zasadniczo formalnie uznajemy, że są jedne Chiny i rząd w Pekinie obejmuje wszystkich, a realnie uznajemy, że jednak tej prowincji nie obejmuje, czy Tajwanu.

Natomiast tej sytuacji nie chcą Chiny Ludowe, HRL, bo HRL uważa, że to jest zasadniczo zbuntowana prowincja i że to musi wrócić do Chin,

Tajwan jest częścią Chin.

Nieodłączną częścią Chin jeszcze jest taka jedna fraza w tej oficjalnej narracji.

Więc z tej perspektywy Chiny po prostu muszą przyłączyć Tajwan.

że oddano znaczne obszary Chin ZSRR.

Ale tam ona nie pisze, że całe Chiny miały być komunistyczne.

Ale z tego wynikało, że gdyby nie działanie amerykańskie, mało... Tak, ale to nie dlatego, że Amerykanie chcieli, żeby komuniści wygrali Chiny, tylko dlatego, że Amerykanie byli na tyle głupi, że zatrzymali Chiang Kai-shek'a, kiedy wygrywał.

Więc to nie jest tak, że Amerykanie chcieli komunistyczne Chiny.

Nie, Amerykanie nie chcieli komunistycznych Chin.

Amerykanie byli na tyle głupi, że doprowadzili do tego, że komunistyczne Chiny powstały.

Myślę, że tak zakładam, stawiam tezę, że sądzili, że chwili, kiedy się Chiny staną komunistyczne, będą łatwe do spacyfikowania i do przejęcia.

Więc być może mieli w planach, że sobie skolonizują nowe Chiny.

I teraz kwestia dzisiejszych czasów, przecież to, co robią teraz Chiny, mnie osobiście, proszę się poprawić, wygląda na zemstę, bo tak jak wspomniałeś, XVII, XVIII wiek, Chiny, największa gospodarka świata, o której nikt nie wie, bo są gdzieś daleko, w ogóle w Europie... No bo nie było globalnej gospodarki, jakby to były części tylko, nie?

Końcówka XIX wieku, Zapód niszczy Chinę, ale to tak permanentnie niszczy, poniża je, degraduje, wojny opiumowe, wyzysk, kolonizacja, której koniec w sumie przychodzi razem, paradoksalnie, wolność dla Chin przychodzi razem z Mao Tse Tungiem.

Czy nie jesteśmy świadkami dzisiaj sytuacji, w której Chiny, państwo, najstarsza cywilizacja świata, która istnieje nieprzerwanie praktycznie, że Chiny srogo chcą się zemścić na świecie zachodnim.

Czy ta zemsta Chin nie jest wytłumaczeniem tego wszystkiego, co obserwujemy dookoła nas?

Ewidentnie Amerykanie nie chcieli potężnych Chin, to jest jasne, natomiast pamiętajmy o tym, żebyśmy nie przenosili obecnej sytuacji na przeszłość, dlatego że to, że dzisiaj Chiny są potężne, to jest stan dzisiejszy.

jeszcze w latach 80-tych nikt nie był w stanie przewidzieć, że Chiny osiągną taki sukces.

Jak się na przykład Kissingera pytano, czy on nie przewidział tego, to on odpowiada, że wtedy to było absolutnie nie do pomyślenia w latach 70-tych i 80-tych, żeby Chiny...

komuniści przywrócili Chinom twarz i tak dalej.

To słynne powiedzenie Chiny wstały z kolan, które później cytował Mao Zedong, to jest plagiat z Chiang Kai-shek.

Jednak Chiny pod koniec rządów Mao były gospodarczo-społecznie takse, tak?

Ale rzeczywiście politycznie to Mao niezależność przywrócił Chinom, więc to dlatego jest na monetach, to dlatego jest na bramie Tiananmen, więc zasadniczo to ma sens z tej punktu widzenia.

To jest ta emocja wielu, wielu krajów świata, w tym Chin, wobec Zachodu.

Natomiast to jakby myślę, że Chinami kieruje przede wszystkim chęć powrotu do chwały i wielkości bardziej niż chęć jakby oddania Amerykanom.

W każdym razie Chiny, ewidentnie z punktu widzenia chińskiego Tajwan jest mataczeniem amerykańskim i gdyby nie Amerykanie, to by problem się rozwiązał.

Natomiast chodzi o to, że zasadniczo obecnie układanka jest taka, że ewentualne przejęcie Tajwanu przez Chiny jest dla nas, i to już mówię to wprost jako Polska, jest niekorzystne, bo dostajemy rykoszetem.

Dlatego, że przejęcie Tajwanu przez Chiny jest porażką Zachodu i to katastrofalną w Azji.

Japonia po prostu też się raczej odwraca w stronę Chin, a przynajmniej na pewno musi mocno poprzemyśleć swoją politykę.

jak Chiny będą chciały ten Tajwan przejąć.

Z Ameryką i Chinami przede wszystkim zacznijmy od tego, że mamy Trumpa, który zasadniczo jest chyba przedstawicielem izolacjonizmu amerykańskiego, więc tak na dobrą sprawę, czy możemy jeszcze w ogóle mówić o Zachodzie jako pewnej jedności atlantyckiej, to jest wyraźnie...

Ale same Stany Zjednoczone, no to jest pytanie, czy Stany Zjednoczone pójdą, bo ja nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale czy Stany Zjednoczone pójdą w stronę dalszej rywalizacji z Chinami i to jest chyba wariant bazowy, czy pójdą w stronę, jak to mówią niektórzy mądrzy ludzie, nowego Tordesillas, podziału świata.

Zostanie przejęty przez Chiny.