Mentionsy

Raport o stanie świata Dariusza Rosiaka
04.08.2025 15:00

Raport o książkach – „Hiroszima” John Hersey

Kiedy John Hersey pojechał do Hiroszimy, był 30-letnim reporterem.

Czy przypuszczał, że tekst, który pisał na zamówienie tygodnika The New Yorker, zostanie okrzyknięty najważniejszym reportażem XX wieku, a Albert Einstein będzie biegał od kiosku do kiosku, by zgromadzić jak najwięcej egzemplarzy tego — dziś już historycznego — numeru?
Kiedy Hersey pisał swój reportaż, Amerykanie wiedzieli o dwóch bombach atomowych, które spadły na dwa japońskie miasta – najpierw Hiroszimę, potem Nagasaki. Dużo mówiło się bowiem o triumfie amerykańskiej nauki, o tym, jak atak na Japonię pozwolił zakończyć drugą wojnę światową. Nie mówiono za to nic o ludziach, którzy byli ofiarami tego wydarzenia.

Reportaż Hiroszima uświadomił nie tylko Amerykanom, ale także czytelnikom na niemal całym świecie niewyobrażalny do tej pory ogrom zniszczenia i ludzkiego cierpienia, jakie niesie ze sobą użycie broni atomowej. Opowiedział historię sześciorga mieszkańców miasta, którzy przeżyli — historię, która dziś nie traci nic na aktualności.

Prowadzenie: Agata Kasprolewicz
Gość: Michał Choiński
Książka: „Hiroszima” John Hersey/ przekład: Jerzy Łoziński/ Wydawnictwo Znak


---------------------------------------------

Raport o stanie świata to audycja, która istnieje dzięki naszym Patronom, dołącz się do zbiórki ➡️ ⁠https://patronite.pl/DariuszRosiak⁠

Subskrybuj newsletter Raportu o stanie świata ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠➡️ ⁠https://dariuszrosiak.substack.com⁠

Koszulki i kubki Raportu ➡️ ⁠https://patronite-sklep.pl/kolekcja/raport-o-stanie-swiata/⁠ [Autopromocja]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 18 wyników dla "Johna Herseya"

Rozmowa o Hiroshima Johna Herseya już za chwilę.

Tak rozpoczyna się reportaż Johna Herseya, Hiroshima, który po raz pierwszy ukazał się w numerze New Yorkera z 31 sierpnia 1946 roku.

A właściwie może powinnam powiedzieć, że pojawili się ludzie, bo bohaterami Herseya są nie tylko Japończycy, są też niemieccy misjonarze.

Miałam takie wrażenie, kiedy czytałam ten fragment reportażu Herseya.

Tutaj reportaż Herseya szedł a kontra rzeczywiście oficjalnej propagandzie wojskowej i z tego względu zmienił sposób mówienia opinii publicznej na temat Japończyków.

I wrzucili tam całość reportażu Herseya.

Piszesz też we wstępie do tego reportażu, do polskiego wydania tego reportażu, że jeden z naukowców, on nie jest wymieniony z imienia i nazwiska, ale jeden z naukowców, który pracował przy projekcie Manhattan, płakał czytając ten reportaż Herseya.

Tak, to słynna jest historia jednego z uczestników projektu Manhattan, który napisał list do redakcji opisując swój szok, gdy zapoznał się z reportażem Herseya.

przełomu technologicznego, który pozwolił efektownie i efektywnie zakończyć II wojnę światową, no cały ten czar taki prysuł w momencie, w którym zapoznał on się z reportażem Herseya i jak twierdzi w tym liście, zapłakał, płakał, nie był w stanie powstrzymać łez.

To jest trzecie wydanie Hiroshima Herseya w Polsce.

Jest to wyjątkowo pojrzewająca część reportażu Herseya, kiedy on...

Co ciekawe, trzeci taki aspekt to jest to, w jaki sposób reportaż Herseya był komentowany w Związku Radzieckim, ponieważ tam bardzo starano się podważyć wszystko, co Hersey opisuje.

Jak wspomniałeś, dziennikarze New Yorkera podjęli taką decyzję, żeby nie dzielić tego reportażu Herseya na kawałki, tylko opublikować go w całości.

Harold Ross, który wierzył w religię faktów, prosił Herseya, aby ten bardzo szczegółowo, praktycznie minuta po minucie, budował tą chronologię wydarzeń.

To był poeta i powieściopiszarz, który ten styl dziennikarski Herseya mocno zmienił.

Zresztą bardzo mocno to widać u Herseya, widać to też u innych osób kojarzonych właśnie z tego rodzaju dziennikarstwem, tak jak Tom Wolfe.

to reportaż Herseya znowu nabiera cech uniwersalnych.

No łączy się tutaj dla mnie z tym głosem Herseya i myślę, że to jest kolejny powód, do którego warto po Hiroshima sięgnąć i potem włączyć wiadomości i zastanowić się nad tym, w jakim świecie żyjemy.

0:00
0:00