Mentionsy
Monika Malec "Autoportret z tajemnicą"
Olga Boznańska to jedna z najwybitniejszych polskich i europejskich artystek czasów modernizmu. W tym roku przypada 160-lecie jej urodzin i 85-lecie jej śmierci. Była jedną z tych artystek, które przecierały szlaki i pokonywały olbrzymie trudności by zdobyć artystyczne wykształcenie w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Rodzinny Kraków zamieniła na Monachium by uczyć się, między innymi, u Józefa Brandta, a następnie wyjechała do Paryża. Życiorys artystki, dobrze znany choćby dzięki zachowanym listom, wciąż ma swoje sekrety. Jakie? O tym opowie pisarka Sylwia Zientek. W reportażu usłyszymy też Natalię Szczerbę, kuratorkę wystawy poświęconej Oldze Boznańskiej i jej uczennicy Zofii Kulaszyńskiej - Couret w Muzeum Zamojskim.Będzie również wspomnienie dalekiego kuzyna Olgi - Marka Blaszke.
Fot. Autoportret Olgi Boznańskiej z kolekcji Krzysztofa Musiała prezentowany na wystawie w Muzeum Narodowym w Lublinie "Co babie do pędzla?!".
Szukaj w treści odcinka
Ty w swojej książce Polki na Montparnasse opisujesz, że na przykład Boznańska wychodziła ze swojej pracowni i miała blisko do... Ogród, ogród luksemburski.
Także myślę, że Boznańska nie miała tego problemu.
Olga Boznańska zmienia rodzinny Kraków na Monachium, a potem na Paryż.
Ta sława szła tak dwutorowo, bo Olga Boznańska bardzo często przyjeżdżała do Krakowa, wracała w swoje rodzinne strony.
Z Paryża Olga Boznańska pisze listy m.in.
Mama z domu Boznańska.
No to myślę, że to było po I Wojnie Światowej, jak przyjeżdżała z Boznańska do tej swojej kamienicy, do rodziny.
No ale to nieskończone, mówiła Boznańska, że ty do mnie pisz, ja nie będę od ciebie odpisywał, ale pisz do mnie.
młody, ukazał się artykuł, gdzie było napisane, że do Ambasady Polskiej w Paryżu oddano chyba sto ileś tam obrazów, nie pamiętam dokładnie, ale jakaś duża ilość ponad sto i to przekazała boznańska pani Strzęborz albo pani Lewandowski.
Nie wiem, może w tych obrazach, które przekazała pani Szczęborz, ale ponieważ to był szkic nieskończony, czy tam obraz nieskończony, to wątpię, żeby ta nawet boznańska przekazywała dalej.
No to jest naprawdę świetny autoportret, taki bardzo dostojny, w takiej gamie kolorystycznej, stłumionej, no tak jak Boznańska lubiła, ale ta czerwień kwiatów jest tutaj takim niesamowitym elementem, który...
Te kwiaty, które przecież Boznańska bardzo lubiła malować i czerwone kwiaty, takie jak mamy na tym autoportrecie, widnieją też na osobnych obrazach, ale tutaj mamy tą pewność siebie, taką bijącą z jej spojrzenia, taką samoświadomość, że ona wybrała swoje życie, ona ze świadomością konsekwencji postanowiła być artystką, zdając sobie sprawę, bo o tym pisała, że nie będzie żoną, nie będzie miała związku,
Olga Boznańska namalowała na przestrzeni swojego życia co najmniej 20 autoportretów.
I Boznańska tak samo tworzyła te autoportrety od młodości, można powiedzieć, do takiego wieku już bardzo dojrzałego.
Boznańska zmarła w 1940, także była już taką osobą mocno dojrzałą i schorowaną.
Część tych autoportretów Boznańska malowała w zasadzie w takim samym układzie, jakby to są oczywiście głównie trzy czwarte, bo to najłatwiej siebie obserwując w lustrze, potem oddać ten fragment tego, co się widzi.
Boznańska absolutnie nikogo nie upiększała, w tym także siebie.
Sytuacja kobiet jeszcze w tym czasie, w tych latach 20-tych, 30-tych nie była aż taka oczywista, że nie wspomnę o wcześniejszych czasach, kiedy kształciła się na przykład Olga Boznańska.
Dlatego też Olga Boznańska wyjechała początkowo do Monachium.
No i właśnie w Akademii de la Grande Chaumie między innymi wykładowczynią była Olga Boznańska.
Pierwszą pracownię, którą w ogóle Olga Boznańska miała w Paryżu, miała osobną pracownię, osobną mieszkanie.
Olga Boznańska miała też sporo uczniów, zwłaszcza właśnie uczennic.
Olga Boznańska siedzi, maluje na tym obrazie w swojej pracowni, ale w buzi ma papierosa.
Nie na każdym autoportrecie Boznańska się pokazywała w tym rynsztunku artystycznym.
Jeden autoportret, taki troszeczkę mniej zawodowy bym powiedziała, gdzie Boznańska jest przedstawiona w takim fartuchu jednak, który zakładała na suknię pracując.
brakowało pieniędzy na najbardziej podstawowe rzeczy, bo tu trzeba przypomnieć, że Boznańska w czasie pierwszej wojny światowej, którą w tym czasie przebywała w Paryżu, miała ogromne kłopoty finansowe i naprawdę bardzo było jej ciężko przetrwać ten czas.
Przychodzili jacyś goście i oni w tej wielkiej pracowni gdzieś tam sobie siedzieli czy nawet rozmawiali, a Boznańska podchodziła do sztalóg i pracowała.
Olga była bardzo mocno związana, one żyły obok siebie na Małoparnasie.
Po tym samobójstwie Izy, Boznańska nie namalowała żadnego swojego autoportretu.
Pani Olga Boznańska straciła odtąd nieledwie zupełnie pamięć.
Też musimy pamiętać o tym, że w pewnym momencie to się mówi tak, że boznańska zastygła w czasie.
I kiedy przyszła moda, która uwalniała kobiety od gorsetów i od takich bardzo obcisłych sukien, boznańska zachowała ten styl ubierania się.
zwracana na nią uwagę, bo to była z reguły taka ciemna, bardzo ciężka, powłóczysta suknia, kojarząca się z początkiem wieku, a jak wiemy kobiety skracały te sukienki, one już w latach dwudziestych sięgały do kolan, boznańska nigdy nie nosiła żadnych sukienek do kolan, tylko zawsze te szaty.
Ona się też w pewnym momencie boznańska odsunęła.
Zresztą prawdopodobnie też przez niego boznańska zerwała swoje zaręczyny.
I też ten fakt, że Boznańska jako dorosła kobieta miała ogromny problem z cielesnością, z takim obcowaniem intymnym.
Nawet w korespondencji żadne pamiętniki, o ile Boznańska takie prowadziła, się nie zachowały.
Boznańska na przykład miała ogromny wstręt do nagości, do kobiet w ciąży na przykład.
Ja też znalazłam taki obraz, który się znajduje właśnie w Toruniu i to jest w zasadzie no taki powiedzmy quasi autoportret, bo to jest widok jej wnętrza pracowni i to w zasadzie jest autoportret, bo tak, no tu widzimy taką kanapę, dosyć ciekawa, zielona poduszka, ale kto się odbija w lustrze, no boznańska.
Pani Olga Boznańska jest niewątpliwie, co najmniej na tle moich długoletnich obserwacji, naturą dwoistą.
Dzisiaj nam się wydaje, że właśnie Boznańska była taką postacią, która zawsze funkcjonowała w polskim kanonie historii sztuki.
Ostatnie odcinki
-
Monika Malec "Ich świat"
02.02.2026 20:30
-
Magda Grydniewska "O tym, jak lubelski ratusz b...
01.02.2026 16:34
-
Katarzyna Michalak „Muzyka jest pamięcią”
28.01.2026 21:00
-
Monika Niedziałek "Wietnam szlakiem Kazika"
27.01.2026 20:55
-
Monika Malec "Dusza tułacza"
26.01.2026 20:30
-
Mariusz Kamiński "Hrabina"
25.01.2026 10:00
-
agnieszka czyżewska jacquemet "własna pięciolinia"
20.01.2026 09:32
-
Monika Malec "Muzeum a sprawa polska"
19.01.2026 20:20
-
Magda Grydniewska "Światy pana Jana"
12.01.2026 20:14
-
Monika Malec "Autoportret z tajemnicą"
07.01.2026 10:45