Mentionsy

Reportaż Radia Lublin
08.10.2025 19:20

Monika Malec "Tajemnica obrazu"

Konserwacja przeprowadzona przez Muzeum Narodowe w Poznaniu potwierdziła, że obraz Józefa Pankiewicza "Targ na jarzyny " to kopia. Obraz był uważany za krok milowy w polskim malarstwie, przełamujący trendy. Do 7 grudnia w Muzeum Narodowym w Poznaniu można oglądać kopię obrazu po konserwacji i przedwojenne zdjęcie oryginału, na które zwrócił uwagę prof. Michał Haake z Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. To on zauważył, że mamy do czynienia z kopią, a nie oryginałem. Reportaż "Tajemnica obrazu" opowiada o odkryciu profesora Haake i o roli malarstwa Józefa Pankiewicza.

Fot. Fragment przedwojennego zdjęcia obrazu z książki Michała Haake "Utracone arcydzieło. Losy obrazu "Targ na jarzyny" Józefa Pankiewicza".

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Muzeum Poznańskiego"

Oryginał wieszący w Muzeum Narodowym w Poznaniu oryginałem nie jest.

Teraz znajdujemy się też w Muzeum Narodowym w Dublinie i mamy prace pochodzące z różnych okresów twórczości Pankiewicza.

Kustosza w Muzeum Narodowym w Lublinie.

Ponad 80 lat później, przed jednym z najsłynniejszych obrazów Józefa Pankiewicza, Targ na Jarzyny, prezentowanym w Muzeum Narodowym w Poznaniu, stanął dr hab.

Zobaczyłem fotografię tego obrazu, no i tknęło mnie na początku to, że te fotografie się różnią od tego obrazu, który wisi, czy wisiał w Muzeum Narodowym w Poznaniu.

Ta fotografia znajduje się w Muzeum Narodowym Warszawy.

Dorota Seweryn-Puchalska z Muzeum Nadwiśleńskiego w Kazimierzu Dolnym, badaczka kolonii artystycznych i w tym kontekście twórczości Józefa Pankiewicza.

do chwili zakupu obrazu o takim tytule do Poznania, czyli do roku 1948, kiedy kilka lat po wojnie obraz został zakupiony do muzeum.

Wtedy to jeszcze było Muzeum Wielkopolskie, a od 1950 roku Muzeum Narodowe.

Więc po prostu nie ma ciągłości między tym obrazem, który był namalowany przez Pankiewicza, a tym obrazem, który trafia do Muzeum Poznańskiego.

To były decyzje komisji zakupów, które działały i w muzeum w Poznaniu i przede wszystkim chodzi o główną komisję zakupów, która kontrolowała ten zakup dzieł dla muzeów polskich.

Po ustaleniach profesora Michała Hake, oczywiście każdy sobie stawia pytanie, jak to się stało, że taki obraz, który w zasadzie jest, no może nie najwyższej klasy kopią oryginału, trafił do muzeum.

I rzucają cień na osobę pana dyrektora ówczesnego muzeum, niestety.

Trzeba było rozważyć taką oto hipotezę, że ta kopia, którą mieliśmy w Poznaniu, została wykonana zaraz po wojnie, właśnie w wyniku tego procederu i że ona została przekazana do Muzeum Poznańskiego, a oryginał, który być może jakąś wojnę przetrwał, no nie wiemy o tym nic, ale wykluczyć nie można, został przez dyplomatów brazylijskich wywieziony gdzieś za granicę.

W czasie, gdy obraz Józefa Pankiewicza trafia do Muzeum w Poznaniu dyrektorem jest Zdzisław Kępiński.

On mógł szczególnie przychylić się do propozycji zakupu Pankiewicza z tego powodu, że jako pierwszy muzealnik w Polsce, to jedna z tych jego niewątpliwych zasług, zaczął budować kolekcję malarstwa polskiego w muzeum jeszcze wtedy wielkopolskim.

A zwłaszcza, że muzeum tak mocno zniszczone przyjmowało wszystko to, co tylko udawało się odnaleźć.

Kępiński odwiedzał Wierzejskiego w Warszawie, zresztą wtedy otrzymał od niego jeden obraz, który okazał się obrazem skradzionym z Muzeum Krakowskiego.

Mówiąc krótko, Niemcy w czasie wojny przyjmowali zbiory z muzeów polskich i jeden z tych obrazów właśnie przyjętych z Muzeum Krakowskiego jakoś wszedł w ręce Wierzejskiego.

Czy Wierzejski o tym nie wiedział, że to był obraz z muzeum?

I krótko później pojawia się w Muzeum w Poznaniu kolejny obraz, właśnie ten obraz uchodzący za obraz Pankiewicza.

Obraz trafił na ekspozycję Muzeum Szacownej Instytucji, która go uznała, autoryzowała jego autentyczność.

W książce Michała Haka jest wymieniona Halina Stępień, znawczyni malarstwa nowoczesnego, która jako młoda historyczka sztuki w swojej pracy magisterskiej wysunęła tezę, że ten obraz ze zbiorów muzeum nie jest tożsamy z tym wystawianym na wystawie światowej.

No i koniec końców, bo do tego tutaj wszystko powinno zmierzać, pytanie o to, na ile Kępiński miał świadomość, że Muzeum Wielkopolskie wchodzi w posiadanie obrazu wątpliwego, czy też mówiąc wprost, falsyfikatu.

Aleksandra Sobocińska, rzeczniczka Muzeum Narodowego w Poznaniu.

Obraz od mniej więcej roku jest w Pracowni Konserwacji Malarstwa i Rzeźby Muzeum Narodowego w Poznaniu i przez panią Agnieszkę Rękawek, która jest autorką tej konserwacji, jest poddawany odczyszczaniu, uzupełnianiu braków i jednocześnie podsłonięciu warstwy malarskiej, która kryła się za zabrudzonym werniksem i przemalowaniami.