Mentionsy
Wszystko, co kobieta powinna wiedzieć przed menopauzą! | dr n. med. Agnieszka Nalewczyńska
W ubiegłym roku ponad 3,8 miliona Polek było w okresie menopauzalnym. Wiąże się to ze zwiększoną częstością występowania otyłości, zespołu metabolicznego, chorób sercowo-naczyniowych i osteoporozy. Dlaczego jedne kobiety przechodzą menopauzę niemal niezauważalnie, podczas gdy inne zmagają się z bezsennością, uderzeniami gorąca i spadkiem nastroju? Czy przybieranie na wadze, zmiany w wyglądzie i spadek libido to rzeczywiście nieuniknione skutki menopauzy?
W najnowszym odcinku mojego podcastu “Rezultaty”, z dr n. med. Agnieszką Nalewczyńską, ginekolożką, rozwiewamy najczęstsze mity, omawiamy skuteczne metody leczenia oraz podpowiadamy, jak przejść przez menopauzę z troską o zdrowie fizyczne i psychiczne.
Pomogę Ci schudnąć na zawsze 🎯👉 http://centrumrespo.pl/dieta-yt
Kup moją książkę "Nowe zdrowe życie" 👉 https://www.empik.com/nowe-zdrowe-zycie-wrzosek-michal,p1528142474,ksiazka-p
Znajdziesz mnie też na:
- TikTok: https://www.tiktok.com/@michal_wrzosek
- Instagram: https://www.instagram.com/michal_wrzosek/
- Facebook: https://www.facebook.com/DrMichalWrzosek
Szukaj w treści odcinka
My jesteśmy zaprogramowani do czterdziestego roku życia, a później jest tylko gorzej, a to jest czasami jedna, druga, trzecia naszego życia.
Stres jest jednym z największych czynników, takich jak przy zaburzeniu miesiączkowania, tej przedwczesnej menopauzy.
Pojawiły się ogromne nagłówki, że właśnie terapia menopauzy zabija i to poszło lawinowo.
Doktor nauk medycznych Agnieszka Nalewczyńska specjalizuje się w ginekologii i medycynie estetycznej.
Jest założycielką fundacji Jeszcze, której misją jest wsparcie kobiet w zakresie dostępu do antykoncepcji, edukacji ginekologicznej oraz przeciwdziałaniu ubóstwu menstruacyjnemu.
Agnieszka, czy menopauzy da się uniknąć?
Nie, chyba, że umrzesz przed.
Mocny żart, ale tak na dobrą sprawę, wiesz, jesteśmy tak zaprogramowani.
W 1900 roku kiedyś zobaczyłam na slajdzie na jednej konferencji, długość życia mężczyzny to były 40 lat.
Oczywiście w to wchodzą śmierć około urodzeniowa, więc to jest pewnie trochę zamarkowane.
Niemniej jednak my jesteśmy zaprogramowani tak do 40 roku życia, a później jest tylko gorzej, a to jest czasami jedna, druga, jedna trzecia naszego życia.
Czym jest menopauza w takim razie?
Prosto rozłóżmy to na czynniki pierwsze, tak żeby każda kobieta wiedziała, czym to jest, kiedy się pojawia i co w związku z tym.
Długi wdech był, dlatego że zastanawiałam się, czy naukowo, czy tak jak my rozumiemy, bo my rozumiemy ją zupełnie inaczej.
Dla nas jest to... Tak i tak.
Pewnego rodzaju okres, natomiast tak naukowo to jest ta ostatnia miesiączka, po której przez następny rok nic się nie wydarzy, czyli nie masz miesiączki.
I wchodzisz w okres, czyli to jest taki okres menopauzalny, a menopauza to jest właśnie taka konkretna data.
Niemniej jednak nam się wydaje, że to jest czas, kiedy przede wszystkim, no niestety, nazwijmy rzecz po imieniu, jesteśmy stare, pewne rzeczy nie wydarzają się tak, jakbyśmy się chciały, żeby się wydarzały.
Jest dużo powikłań i chorobowych, o których na pewno sobie porozmawiamy.
że jesteśmy mniej wydolne, że jesteśmy nerwowe.
Tak jak jest w okresie takim płodnym właśnie przed miesiączką, że wiesz, że dziewczyny potrafią mieć i ten PMS i różnie sobie z tego żartujemy, to wydaje mi się, że z menopauzy tak samo, że jesteśmy złośliwe, jesteśmy w ogóle nieogarnięte, zapominamy różnych rzeczy.
Niemniej jednak to jest tak naprawdę tylko wierzchołek góry lodowej.
W jakim wieku najczęściej pojawia się ten okres?
W Polsce teoretycznie koło 52 roku życia i takie mamy statystyki.
Niemniej jednak plus minus to jest w dół nawet do 10 lat, bo mówimy o przedwczesnej menopauzie, jeżeli jest poniżej 40 roku życia.
Czyli poniżej 40 roku życia mówimy o przedwczesnej menopauzie, czyli gdy kobieta w wyniku nie jakichś kwestii medycznych po prostu traci już ostatecznie miesiączkę, jakby była ona ostatni raz, tak?
Jesteśmy w stanie to naprawić, niemniej jednak jeżeli poziom hormonów i ta cała otoczka, czyli właśnie niski estradiol, niewydolność jajników, niemożność zajścia w ciążę pojawia się właśnie przed tym 40 rokiem życia, to mówimy, że wtedy właśnie jest to przedwcześnie.
Wszystko po teoretycznie jest w granicach normy, ale co jest ciekawe i myślę, że tutaj zaskoczę wszystkie dziewczyny, to okres okołomenopauzalny jest po 35 roku życia.
Nie powiedziałam źle, 35.
Czyli bardzo wcześnie.
Bardzo wcześnie.
Bardzo wcześnie nasze jajniki, wtedy już praktycznie się wystrzeliły z 90% naszych oocytów, bo to też jest bardzo ciekawe, nie wiem czy wiesz, że my jako kobiety jajnikowo starzyjemy się już w łonie matki.
Czyli rodzimy się z mniejszą ilością tych komórek w jajniku, niż były na początku, kiedy byliśmy zygotom.
Szokujące, nie?
I wrócę tylko do jednej rzeczy.
Skąd mam wiedzieć, w sensie skąd kobieta ma wiedzieć, jeżeli na przykład po 40 roku życia traci miesiączkę, nie ma już jej przez 12 miesięcy, czy to jest już okres menopauzalny, czy to jest jakaś jednostka chorobowa, która na to wpłynęła?
Czy są jakieś w takim razie badania, które się w tym kierunku wykonuje, żeby wiedzieć, że to już jest na pewno menopauza?
To jest bardzo dobre pytanie, dlatego że wydaje mi się, że większość dziewczyn po 40 nie myśli, że to jest menopauza.
Co prawda, wiesz, fajnie, że o tym mówimy i dziękuję Ci, że właśnie rozmawiamy na ten temat, ale najczęściej myślimy ciąża, jeszcze nie, myślimy właśnie stres, myślimy o tym wszystkim, co mówiliśmy wcześniej w ramach zaburzeń miesiączkowania, czyli właśnie nieodpowiednia gęstość kaloryczna, deficyt kaloryczny, nieprawidłowe ćwiczenia, raczej myślimy w tym kierunku niż menopauza.
Oczywiście powinniśmy iść do ginekologa i tak jak rozmawialiśmy, oczywiście dajemy sobie trochę czasu, niemniej jednak mamy konkretne wytyczne, czyli mamy badania FSH, to jest taki hormon, który jest odpowiedzialny za to, żeby stymulować jajnik do wyrzutu i do odpowiedniej pracy i estrogen, estradiol w trzecim dniu cyklu.
Jeżeli tego cyklu nie ma, no bo wtedy wiadomo, tej miesiączki nie ma, to my go staramy się wywołać, sprawdzić i wtedy mamy konkretne namacalne dowody.
Jakie są najczęstsze fizyczne objawy menopauzy?
Bardzo dużo, ale powiem Ci o takich klasycznych, czyli właśnie zaburzenia snu, zaburzenia nastroju, spadek koncentracji.
Dużo dziewczyn mówi, że czuje się w ogóle jakby miały nagle nadreaktywność, jakby miały ADHD.
Trochę nam COVID przykrył część objawów.
Niemniej jednak rzeczywiście to, co można teraz mężczyznom wytłumaczyć, jak się czują kobiety, to tak, jak oni mieli po COVID-zie.
Wchodzisz do pokoju, zapominasz, z jakiego powodu przyszłaś.
Dużo dziewczyn, które na przykład są bardzo aktywne zawodowo.
Tłumaczą, że do tej pory, do tego czasu nie musiały robić notatek z pewnych spotkań, a tutaj zapominają spojrzeć, zapominają zrobić pewnych rzeczy, które były dla nich jakby naturalne.
Więc tak na dobrą sprawę te objawy mózgowe są bardzo istotne.
A drugie to są naczyniowe, czyli właśnie wyrzuty, gorąca, możesz być na Antarktydzie, a wydaje Ci się, że po prostu zaraz się ugotujesz i to jest zupełnie od Ciebie niezależne, niezwiązane ze stresem, bardzo krępujące, bo dziewczyny mówią, że może się to wydarzyć w trakcie jakiegoś ważnego spotkania, a naprawdę spływasz potem i to jest widoczne.
Robisz się czerwona, robisz się bardziej podatna na złość,
nie trzymasz tego afektu, czyli do tej pory osoba cierpliwa potrafi wybuchać gwałtownie, no i wszystko ci irytuje.
To są takie podstawowe.
Jednym z tych objawów, raczej nie objawów, tylko konsekwencji jest też spadek poziomu estradiolu w organizmie kobiety.
I chciałbym, żebyśmy na chwilę wrócili się do początku, czyli przeszli sobie w ogóle przez tą gospodarkę hormonalną kobiet.
od momentu pierwszej miesiączki, czyli od momentu dorastania, a potem przez ten wiek 20-40 lat, aż po właśnie te zmiany w okresie menopauzalnym, czyli jak ta gospodarka hormonalna kobiet zmienia się na przestrzeni całego życia.
No to to są ogromne fluktuacje, no ale zaczynając ten właśnie okres do pokwitania, czyli do tej pierwszej miesiączki, to my mamy ciszę hormonalną i jest też dużo plusów, czyli przed miesiączką na przykład nie ma infekcji typu grzybiczych, dlatego że ten estradiol nie jest taki aktywny chociażby w pochwie.
Nie ma właśnie tych wahań nastrojów i dlatego się mówi, że nastolatki jak wchodzą w pewnym momencie ten 11-12 to ta burza hormonalna, burza i naporu u dziewczynek, u chłopców też, natomiast u dziewczynek ona jest bardziej wytłumaczalna właśnie hormonami.
I jest to ogromne, ogromne są te fluktuacje, dlatego że ten organizm jeszcze nie za bardzo wie, jak sobie z tym radzić.
Wyrzuca wszystko, co może, jeszcze jajniki nie odpowiadają tak, jak byśmy chcieli.
Pojawia się ta pierwsza miesiączka i to też jest ważne, to nie znaczy, że jak ona się pierwsza pojawiła, to już później musi być regularna.
Mamy długi okres na to, żebyśmy się do tego przyzwyczaiły.
Załóżmy koło 16-18 roku życia powinny być w miarę regularne cykle i wtedy tak jak sobie rozmawialiśmy na poprzednim podcaście, rzeczywiście żyjemy w określonym schemacie, czyli jest krwawienie miesiączkowe, takie w miarę wyciszenie, oczywiście część dziewczyn znosi to lepiej, część znosi gorzej.
Rośnie nam poziom estradiolu, czujemy się fantastycznie, jesteśmy tak biologicznie trochę przygotowywane do tego, żeby zostać mamami, do owulacji.
Ja wiem, że tutaj część osób może się zbulwersować, ale od zarania dziejów tak po prostu nasz organizm jest zorganizowany i myślę, że się już dużo nie zmieni.
Jest owulacja, kiedy jest właśnie dużo estrogenu, jest wyrzut jajeczka, czyli on sobie po prostu pęka.
W tym momencie te hormony się zmniejszają.
Oczywiście my wtedy mamy chyba najlepszy czas swojego życia, jeżeli chodzi o cerę, jeżeli chodzi o nastrój, jeżeli chodzi o libido, chęć do współżycia.
I później powolutku sobie rośnie progesteron, który ma przygotować przede wszystkim macicę do tego, że jeżeli dojdzie do zapłodnienia, to żeby zarodek miał takie bardzo korzystne dla siebie środowisko.
I ten progesteron też najczęściej u nas powoduje plusy, czyli tworzymy takie trochę gniazdowanie, potrzebujemy bliskości, opieki, ale z drugiej strony jak on rzeczywiście jest na takim poziomie,
to może dochodzić do tego, że mamy obrzęki, czujemy się w ogóle takie ospałe, ciężkie.
No i na końcu oczywiście przed całą miesiączką wszystko idzie w dół.
Najczęściej dziewczyny mają zespół napięcia przedmiesiączkowego.
W najgorszym wypadku są to zaburzenia dysforyczne, czyli jest właśnie spadek serotoniny.
To też jest ważne, jeżeli chodzi o estrogen.
I to się właśnie jakby przewlekle dzieje w menopauzie.
Ten mózg jest bardzo wrażliwy na estrogeny, mamy tam bardzo dużo receptorów estrogenowych.
No i są wszystkie te takie zaburzenia, czyli jest beznadziejnie, nic nam się nie chce, najchętniej byśmy przytuliły się do kogoś, zjadły czekoladę albo właśnie niech nikt do nas nie podchodzi i żyły we własnym sosie.
Pojawia się miesiączka i wszystko zaczyna się na nowo.
Więc to jest ten taki okres rozrodczy.
a w momencie, kiedy wchodzi menopauza, czyli na początku jest w ogóle abstrakcyjnie, bo to, co zapytałeś i to, co ja Ci odpowiedziałam, że badamy FSH i estradiol, to jest w takim systemie książkowym, czyli ktoś zadaje Ci pytanie, Ty na teście musisz odpowiedzieć, że FSH jest wysoki, estradiol jest niski, ale jest jeszcze taki okres przejściowy, kiedy organizm zupełnie nie wie, co się dzieje, czyli wyrzuca nam dużo tego FSH, w związku z tym mamy bardzo dużo estradiolu, bo on się stara sprężyć najbardziej jak może,
żeby jak najlepiej zareagować.
Jest dużo tego estradiolu, więc czasami robimy badanie i mówimy, hej, tu jest wszystko w porządku, tak?
Bo wiesz, nas też nikt nie uczy tak o tej menopauzie.
O onkologii mamy dużo, mamy bardzo dużo właśnie o położnictwie w naszym szkoleniu zawodowym.
Ta menopauza jest taka trochę, wiesz, pomijana i czasami widzisz taki wynik jako ginekolog i mówisz sobie...
wszystko jest w porządku, nie wiem o co Pani chodzi, a się okazuje, że wystarczy dosłownie parę tygodni później ten wynik powtórzyć i już ten jajnik jest niewydolny, czyli właśnie FSH, który ma go zmusić do tego, żeby estrogen powstał, rośnie, no bo sobie z tym nie radzi, a on po prostu jest niewydolny i jest bardzo mało tego.
i tak już jest bardzo długo i niestety to, co minie, czyli odczuwanie przez nas tych uderzeń gorąca może minąć, natomiast i zaburzenia wszelkiego rodzaju typu ostałoporoza, czyli łamliwość kości i taka podatność na złamania, suchość pochwy, zaburzenia mózgowe, to niestety nie mija.
Czyli po prostu jeżeli sobie nie damy tej substytucji estrogenu, no to się nic nie wydarzy, żeby było lepiej.
Jeśli oglądasz mnie na YouTubie, zasubskrybuj mój kanał i zostaw łapkę w górę.
Jeśli słuchasz na Spotify'u, zostaw ocenę i zaobserwuj mój podcast.
Dla Ciebie to tylko chwila, a dla mnie możliwość dotarcia do większej ilości osób.
Z góry Ci dziękuję.
Jakie jeszcze mamy zmiany w gospodarce hormonalnej w tym okresie menopauzalnym?
Czy coś jeszcze, oprócz tego, że mamy mniej tego estradiolu, jeszcze się dzieje w naszej gospodarce hormonalnej?
Oczywiście.
Spada nam praktycznie o połowę poziom testosteronu.
I tutaj też chciałabym go trochę odczarować, że to nie jest tylko taki hormon męski, hormon, nie wiem, czy agresji, o której śpiewała Kaja, tylko jest to dla nas bardzo istotny hormon właśnie regeneracji, tego, żeby była równowaga immunologiczna, żebyśmy były wydolne, żebyśmy miały ochotę współżyć, żebyśmy w ogóle miały ochotę funkcjonować.
Wszystkie inne i witaminy i wszystkie inne substancje typu melatonina
to praktycznie od 40 roku życia jesteśmy w niedoborach i też nie za bardzo sobie zdajemy z tego sprawę, no bo zaczynają się zaburzenia snu.
Teraz coraz więcej o tym mówimy, że ten sen jest bardzo ważny, że powinniśmy zrobić higienę snu, czyli chociażby nie mieć elektroniki, tego niebieskiego światła, kupujemy okulary chroniące nas przed niebieskim światłem, ale jeżeli nie dodamy tej substytucji, to czasami po prostu organizm jest na tyle niewydolny, że sobie po prostu z tym nie poradzi.
Możemy zatrzymać się na chwilę w tym temacie snu, bo myślę, że on jest turbo ważny w kontekście kobiet w tym okresie życia i trochę pogadajmy o tej profilaktyce, nie profilaktyce, tylko właśnie higienie snu i wymieńmy te najważniejsze punkty, które tutaj są, czyli mamy przede wszystkim dobre zaciemnienie miejsca, w którym śpimy.
właściwa temperatura i właściwa to nie jest 23 stopnie, tylko raczej jakieś 18-19 stopni, czyli wręcz powinno być nam trochę chłodno, gdy wchodzimy pod kołdrę.
Bardzo ważna jest ta elektronika, czyli to unikanie światła niebieskiego na godzinę, właśnie dwie przed zaśnięciem.
Teraz pojawiają się uważam, że bardzo fajne trendy w social mediach mówiące o tym, żeby w ogóle zostawiać telefon poza sypialnią.
Tutaj wchodzę do sypialni, to telefon w ogóle zostawiam przed wejściem do sypialni i nie ma go tam.
I myślę, że to jest tak kusi i myślę, że to jest bardzo fajne rozwiązanie.
Ważne jest też to, żeby maksymalnie też wyciszyć sobie tą sypialnię.
W sensie oczywiście wiem, że to jest trudne, no bo nie mamy wpływu na rzeczy, które dzieją się na ulicy, ale na przykład mamy też wpływ na to, czy śpi z nami pies, jeżeli mamy psa.
No i tutaj...
nawet jak wielką miłością tego psa nie darzymy, no to musimy wprost powiedzieć, badania naukowe mówią wprost, że spanie z psem zaburza jakość tego snu.
Powinniśmy wypracować sobie jak najbardziej stałe godziny snu, bo to też wspiera regenerację, czyli nauczenie się zasypiania o jednej porze, czytaj, nie wiem, 22, 23 jestem w łóżku i zasypiam w ciągu 30 minut jest turbo istotne, bo jak raz próbujemy i spać o 9, a innym razem o 2 w nocy.
no to nam będzie utrudniało.
No i z tych dietetycznych względów mamy też kilka rzeczy.
Po pierwsze, tak jak powiedziałaś o tej melatoninie, to mamy jedzenie, które jest bogate w melatoninę i tutaj mamy m.in.
jajka są takim produktem, który możemy właśnie spożywać na kolację i one są źródłem melatoniny.
No i mamy też dużo produktów, które będą źródłem tryptofanu, który jest prekursorem do syntezy.
melatoniny i to znowu będą głównie produkty białkowe, takie jak mięso, jajka, ryby, ale też między innymi orzechy z produktów roślinnych czy wiśnie z produktów roślinnych z kolei, które są bogate w ten tryptofan i będą właśnie wpływały korzystnie na produkcję tej melatoniny i te produkty jedzone w ostatnim posiłku też mogą nam ułatwiać zasypianie.
No i też musimy powiedzieć o bardzo ważnej rzeczy, że alkohol wcale nie poprawia jakości naszego snu.
To, że komuś się może wydawać, że po lampce wina, czy dwóch lampkach wina, czy po drinku zasypia szybciej.
Okej, może tak anegdotycznie i w praktyce to ma miejsce, ale ten sen jest potem o wiele gorszej jakości.
I pamiętajmy potem, że to znowu jest takie błędne koło.
Czy to mało snu, to większy stan zapalny w organizmie, a my powinniśmy przede wszystkim dbać o to, żeby działać przeciwzapalnie na ten nasz organizm w trakcie menopauzy.
Coś jeszcze o tym śnie?
Tycie generalnie, jeżeli chodzi o mało snu, to chyba nie ma nic tak bardzo powiązanego, że dziewczyny tego w ogóle nie klikają, że dobra jakość snu, odpowiednia długość snu też spowoduje to, że ten kortyzol będzie niższy i trochę łatwiej będzie nam ten nie podjadać.
Jak człowiek jest zmęczony, zobacz, na kacu zmęczony jest dużo łatwiej sięgnąć po słodką, już teraz wiem od ciebie, że słodką z tłuszczem przekąska, po prostu idealnie.
Jak się nie wyśpimy, to potem kolejne rzeczy w naszym życiu się sypią, a to też dla większości kobiet jest taki czas w życiu, kiedy najczęściej, jeżeli mamy dzieci, no to te dzieci są już trochę starsze, one nie zaburzają tego naszego snu, bo często jak mamy te, nie wiem, 25-35 lat, no to jest taka realna wymówka, bym powiedział, że małe dziecko nie da się przespać całej nocy, wtedy często już te dzieci są starsze i serio możemy zadbać o ten nasz sen,
Mamy najczęściej też już bardziej, nazwijmy to, unormowaną taką sytuację życiową, pracową, więc to jest ten czas, kiedy chyba warto się skupić jeszcze bardziej na sobie i na tym swoim zdrowiu, bo nie chodzi o to też, żeby tylko żyć jak najdłużej, ale żeby żyć w jak najlepszym zdrowiu i w takim dobrym performansie życiowym.
Tak, właśnie o to chodzi, że chodzi o to...
to zdrowie takie, wiesz, holistyczne, nie?
I bardzo się cieszę, że w ogóle bardzo dużo osób zaczyna o tym mówić, że pochylać się, że to nie chodzi o to, żeby tylko biec, biec, biec, tylko żeby ta jakość życia była bardzo istotna, no bo my teraz jesteśmy na cyferkach właśnie.
Kiedyś żyło się 40 lat, teraz żyjemy 80, 80 parę, ale chodzi o to, żeby ta jakość życia była odpowiednia.
No i telewizor.
Dla mnie to też jest niesamowite, jak wiele osób po prostu wiele ogląda różnych platform typu Netflix.
Oczywiście super, tylko że nie róbmy tego przed snem i nie zasypiajmy przed telewizorem.
Tak, to jest mega istotne.
I ten kolejny odcinek serialu kosztem godziny snu, czy kolejne przeciągnięcie palcem do góry.
Wiesz, bo to jest bardzo uzarażniające.
Ja sama jestem w ogóle fanką różnych typu TikToków, ale uczę się tego, żeby rzeczywiście o dziewiątej włączyć tryb samolotowy, żeby to wiwi też nam nie latało wszędzie, bo wtedy chętniej zerkniesz, wiesz, jak raz zerkniesz i przekroczysz już nam taką swoją godzinę, w której wiesz, że powinieneś iść spać, to jakoś, wiesz, ten nawyk idzie w zapomnienie, a później się nie da tego odespać, szczególnie jak właśnie pracujesz zawodowo, to jest trudno po prostu nadgonić.
Więc tak, sen jest niezastępywalny i powinniśmy dbać o niego jak najbardziej, bo jak o niego nie zadbamy, to potem będziemy mieli jeszcze gorsze te dni, jeszcze gorsze samopoczucie i te objawy też będą się wtedy nasilać.
A z tym tyciem, to jest bardzo ciekawy temat, bo jest ta praca, którą Ci wczoraj zresztą wysyłałem, a propos w ogóle zaleceń dietetycznych w okresie menopauzy i tutaj mamy,
powiedziałbym sprzeczne badania w temacie.
W sensie są prace, które mówią o tym, że rzeczywiście w tym okresie menopauzalnym kobiety często tyją, nawet w przeciągu 10 lat 10 kilogramów, co jest bardzo dużym wzrostem masy ciała.
W szczególności, że ten wzrost masy ciała często jest jeszcze bardziej niekorzystny niż się wydaje na papierze, bo tam się często pogarsza skład tego ciała.
Czyli tego tłuszczu dochodzi jeszcze więcej, czyli na przykład dyskujemy 13 kilogramów tłuszczu, bo jeszcze w międzyczasie straciliśmy trochę masy mięśniowej i finalnie to jest plus 10, ale ten skład ciała się jeszcze pogorszył.
I rzeczywiście są badania naukowe, które potwierdzają, że w znaczącym stopniu to tempo metabolizmu się obniża w tym okresie, ale rzeczywiście to nie jest tak jednoznaczna sytuacja, bo mamy też, ja bym powiedział, że troszeczkę lepiej zaprojektowane badania i bardziej wiarygodne,
które raczej mówią o tym, że do 60. roku życia raczej ta spoczynkowa przemiana materii nie zmienia się znacząco.
Więc na pewno kwestia jest też mocno indywidualna i pewnie te wszystkie organizmy są różne i nie można tego w jakiś sposób z góry zakładać, że...
jest tylko jedna wersja, że tak powiem, przyczyna, o nie wersja, tylko przyczyna tego tycia, ale myślę, że to, co jest bardzo często ma miejsce, ja to też widzę po pacjentach, którzy się do nas zgłaszają, to to, że bardzo często przez te objawy, o których mówiłaś, też te kobiety stają się niechętne do podejmowania po prostu aktywności fizycznej, bo one...
utrudniają tą aktywność fizyczną.
Jest też trudno zacząć, wiesz, bo właśnie mówimy o tym, że powinna, więc jest trudniej zacząć, namówić, pójść z koleżanką, masz trochę mniej chęci do życia.
Na pewno gdzieś prawda leży po środku, ale obserwując pacjentki wydaje mi się, że jednak naprawdę budzisz się w pewnym momencie swojego życia jako kobieta i coraz więcej jest właśnie takich badań, że to jest taka, że skokowo my się starzejemy, że to nie jest tak, że rzeczywiście to idzie taką...
linią prostą, tylko to jest taka parabela.
No i co ciekawe, to jest w 44 roku życia, czyli ja jestem teraz w tym dokładnie, więc oczekuję tego.
Dzieje się coś z organizmem.
Przede wszystkim hormony na pewno, ale z drugiej strony też wiesz, wrażliwość, gęstość receptorowa.
To są takie rzeczy, których my jeszcze nie wiemy.
Na przykład mnie uczono, tak jak ci mówiłam, ta menopauza była zawsze taka trochę spychana.
Ale mnie uczono praktycznie, oczywiście cała miednica mniejsza jest naszpikowana receptorami dla estrogenu.
Później po latach zaczęto mówić, że mózg i stąd te wszystkie objawy, a w tej chwili się mówi, że w stawach są receptory estrogenowe.
Praktycznie każdy narząd, który wymienisz, są receptory estrogenowe i to się robi tak oczywiste, te wszystkie objawy, że dziewczyny właśnie mogą mieć nasilone SIBO, że mogą mieć zaparcia, że mogą mieć biegunki, że zaczynają się nietolerancje pokarmowe, takie jak przychodzą
część osób i na przykład rozmawiamy właśnie o tym, że zaczynają tyć albo pojawiają się pewnego rodzaju objawy skórne.
Ja mówię, dobrze, to odstawmy tak testowo laktozę i gluten.
Ona mówi, ale ja nie mam celiaki.
Ja mówię, ale okej, pani nie ma celiaki, ale my wiemy, że to są takie dosyć silne alergeny.
które powodują, czy jeli to przeciekliwe, czy po prostu predysponują do tego, żeby po prostu nieprawidłowo to jeli to działało i ona mówi, ale ja wcześniej jadłam i było ok.
No tak, ale w życiu to się gromadzi, ten potencjał nasz przeciwzapalny i to jest super, że też dosyć dużo i ty też o tym mówisz, jak ważne są w ogóle jedzenie takie przeciwzapalne i wszystkie te mechanizmy, chociażby właśnie sen.
To kiedyś po prostu to wystarczało do tego, żeby nie było powikłań, no a teraz już nie wystarczy.
To tak jak ze starzeniem czy z przebarwieniami na twarzy, że w pewnym momencie wychodziłaś na słońce i słońce Ci nie szkodziło, a w pewnym momencie zaczyna się czy zmiany skórne, wysypka, zaczerwienienie, dlatego że po prostu te nasze zdolności naprawcze się potykają, tworzą błędy i niestety nic nie jest dane na zawsze, moim zdaniem.
A ja bym trochę to podsumował chyba w taki sposób, że po prostu w tym wieku nasz organizm, w sensie organizm kobiet, rzuca kobietom coraz więcej kłód pod nogi.
Myślę, że to jest takie najbardziej w ogóle sprawiedliwe określenie.
No bo, tak jak powiedziałaś, są te receptory estrogenów nawet w naszych stawach, więc pojawia się jakiś artretyzm, tu trochę boli, nie wysypiamy się.
Rzeczywiście przez to też, że zmienia się to stężenie estrogenów, jesteśmy bardziej...
czy kobiety są, ja ciągle w złej formie gramatycznej mówię, kobiety są bardziej predysponowane do odkładania tkanki tłuszczowej też w okolicach brzucha.
Jest to znacząco bardziej narażone też na odkładanie tkanki tłuszczowej trzewnej, która z kolei działa prozapalnie na nasz organizm.
W sensie dalej dużo zależy od kobiety i od tego właśnie, co ona robi, jak robi, czy śpi, co je, czy pije ten alkohol, pali papierosy i tak dalej.
Czyli oto taką sumę nawyków prozdrowotnych i antyzdrowotnych.
Tylko wcześniej może wystarczyło trochę mniej o to dbać i było dobrze, a teraz trzeba dbać o to jeszcze bardziej, żeby było dobrze.
I myślę, że to jest...
Trafne podsumowanie tego stylu życia w kontekście tego wyjątkowego i specyficznego okresu w życiu kobiet.
Bardzo, bo przede wszystkim musisz mieć do tego energię, żeby to zrobić.
Na pewno jest łatwiej dziewczynom, które miały wcześniej zdrowe nawyki żywieniowe.
Oczywiście.
I widać super naprawdę i umiśnione, i zadbane kobiety, chociażby na TikToku, który ja zawsze podziwiałam, kiedy postawiałam mam 60 i wyglądam po prostu lepiej niż ja w wieku lat 30.
Ekstra, natomiast rzeczywiście na pewno mamy teraz dużo więcej narzędzi do tego, żeby dziewczynom było trochę łatwiej.
Trochę więcej o tym mówimy, ale z drugiej strony właśnie tak jak mówisz, że jeżeli pewnych kłód nie zabierzemy, czy takich potyczek...
czy płotków chociaż w tym skoku przez płotki, no to po prostu dziewczyny potrafią odpuścić, a nie o to chodzi, bo na końcu to się kończy dla nas dużym niepowodzeniem zdecydowanie.
A z czego wynika to?
No bo powiedzieliśmy już tak, menopauzy nie da się uniknąć.
Każda kobieta będzie przez nią przechodziła, ale jedna kobieta przechodzi z mniejszymi objawami, druga z większymi objawami.
Z czego to wynika?
Wiesz co, do końca nie wiemy.
Na pewno jest to pewnego rodzaju też genetyka, czyli warto zapytać przede wszystkim właśnie swojej mamy, babci, kiedy one przechodziły tą menopauzę i mniej więcej wtedy możemy się tego spodziewać.
I tak jest, bo dziewczyny mówią, a moja mama miała późno, rzeczywiście ja też nadal miesiączkuję, jest wszystko w porządku.
Na pewno to bardzo dużo wynika z naszego w tej chwili trybu życia, sposobu, stres, bo stres, o tym nie powiedzieliśmy, jest jednym z największych czynników, takich jak przy zaburzeniu miesiączkowania, tej przedwczesnej menopauzy.
I rzeczywiście takie duże wydarzenia w życiu, takie traumatyczne potrafią nam jakby zupełnie zaburzyć tworzenie nowych oocytów i w ogóle tą funkcję jajników.
Natomiast na pewno właśnie i dieta, dbałość o siebie, sport, taki rozsądny podejście zdrowe do życia.
Czasami też to, czy mamy dzieci, czy nie, ale też tutaj nie ma takiej złotej diety, że tak jak będziesz mamą, to przejdziesz lepiej, czy gorzej.
Bardzo, bardzo, bardzo wiele rzeczy tu się na to składa i niestety nie jesteśmy w stanie, wiesz, nie mamy takiego ale do rymtu, żeby powiedzieć dziewczynom.
Część dziewczyn rzeczywiście w związku z tym, że hormonalna terapia menopauzy ma zrobiony bardzo czarny PR na świecie.
to część dziewczyn cieszy się z tego, że nie będzie ją stosować i że nie musi, nie było to wymuszone właśnie tymi chociażby zaburzeniami typu gorąc i te nocne poty, a część dziewczyn po prostu nie przejdzie tak zwaną suchą pachą przez menopauzę i po prostu będzie musiała pójść do ginekologa i o tym porozmawiać.
A czym jest okres perimenopauzy, czyli tej przedmenopauzy?
Kiedy wszystko się powoli kończy, czyli jeszcze nic się niby nie wydarza, my jeszcze nic nie widzimy.
Są może jakieś tam na horyzoncie objawy właśnie typu czy tam większa drażliwość, czy skóra zaczyna robić się sucha, czy pochwa zaczyna się robić sucha, ale jeszcze my nie za bardzo łączymy kropki.
I to jest właśnie taki super moment, żeby zadbać, i ostatni moment, żeby zadbać o tą zmianę właśnie w diecie, w suplementacji, w ruchu, żeby poprawić, no bo wiemy, że nawet niewielka, no dobrze, umówmy się, 5 kilo, w zależności od tego, ile ważymy, potrafi zniwelować takie objawy jak właśnie nocne poty, czy w ogóle ta potliwość okołomenopauzalna, więc dbajmy, żeby na przykład...
konieczna redukcja masy ciała, żeby na przykład zmniejszyć niestrzymanie moczu, zmniejszyć suchość pochwy, zmniejszyć te wszystkie dolegliwości.
Ona nie przypadała na okres menopauzy, bo tak jak ustaliliśmy, będzie nam gorzej, tylko trzymać tą wagę, wdrażać takie fajne nawyki, o których teraz dużo się mówi, chociaż pójść na spacer, zrobić te 10 tysięcy kroków, żeby ten organizm trzymać w ryzach, no bo właśnie insulinooporność, jak nam wejdzie w okres menopauzy, no to już po prostu jest po ptakach, bez leków sobie nie poradzimy z tym, żeby wyjść na prostą.
Ile ten okres może trwać?
Wiesz co, to nawet od 35. roku życia, tak jak mówiłam.
Dla mnie jest to też szokujące, ale tak na dobrą sprawę koło 44. właśnie roku życia powinniśmy zacząć się interesować bardzo tematem.
Czy są jakieś szczególne badania, które w tym okresie kobieta powinna wykonać?
Wiesz co, wydaje mi się, że dużo dziewczyn o to pyta i warto właśnie zrobić to FSH, czyli ten hormon folikulotropowy i poziom estradiolu w trzecim dniu cyklu, żeby zobaczyć po prostu, czy jestem jeszcze naprawdę po dobrej stronie rzeki, czy nie, czy jest bliżej, czy jest dalej, bo ginekolog jest w stanie to ocenić.
Jeżeli na przykład dziewczyny myślą, a często myślą o późnym macierzyństwie, to warto zrobić AMH.
To jest taki hormon, gdzie po prostu wszyscy będą wiedzieć w laboratorium, że trzeba go zrobić, jeżeli chcemy ocenić tą rezerwę jajnikową.
On też zero-jedynkowo nie powie nam, ile mamy jeszcze czasu tej płodności, ale może nam tak przewidzieć, czy możemy jeszcze ten rok, dwa poczekać, czy już powinniśmy się...
skłaniać, jeżeli to jest na przykład ostatni dzwonek do tego, żeby pomyśleć o rodzicielstwie.
I to są takie podstawy.
Czyli czy po menopauzie można jeszcze zejść w ciążę, czy nie?
Wiesz co?
Teoretycznie tak.
Dlatego, że hormonalna terapia menopauzy nie jest antykoncepcją.
I u części dziewczyn około na przykład 47-48 roku życia, kiedy one mają objawy menopauzalne,
Dajemy terapię, czyli my tak naprawdę wtedy w zależności, to jest zupełnie co innego niż antykoncepcja.
Antykoncepcję blokujemy cykl i jesteśmy w takiej fazie drugiej, można powiedzieć, takiej progestagenowej.
Natomiast w hormonalnej terapii menopauzy my odtwarzamy cykl.
Na początku to w ogóle jest naprawdę substytucja, czyli dajemy estradiol i dajemy progestagen w różnej formie, ale możemy też dać taki naprawdę naturalny progesteron i wtedy ten cykl jest zupełnie odtworzony i tak.
Może się zdarzyć, że wtedy zajdziemy w ciążę.
W RESPO odchodziliśmy Polaków o ponad pół miliona kilogramów.
Tobie też pomożemy.
Spersonalizowany jadłospis w aplikacji.
Jesz tylko to, co lubisz.
Stały kontakt z dyplomowanym dietetykiem.
Powiedziałaś, że ta hormonalna terapia zastępcza ma czarny PR.
Z czego wynika?
I jak to z tym naprawdę jest?
Bo lata temu było zrobione badanie, które się nazywało WHI.
i ono było źle skonstruowane.
Teraz już wiemy, że było źle skonstruowane.
Tam były w ogóle skoniugowane hormony końskie, które nie są złe, ale jakby w pomieszaniu jeszcze z nienajlepszym progestagenem, z wybraniem kobiet do tych grup badanych, które były kobietami najczęściej właśnie otyłymi, z pewnymi rodzajami swoimi takimi zaszłościami, czyli chorobami współistniejącymi, okazało się, że rzeczywiście była zwiększona śmiertelność.
głównie z wypadków sercowych.
No i wiesz, i okazało się, że do tej pory zupełnie większość i lekarzy, i dużych publicystycznych magazynów typu Times, które w ogóle nie było zainteresowane kobietami, pojawiły się ogromne nagłówki, że właśnie terapia menopauzy zabija, że to chyba w ogóle nie tędy droga, że...
że okazało się, że właśnie to jedno z ramion spowodowało, tego badania spowodowało, że właśnie kobiety umierały częściej, ale tak jak mówię, to było źle sformułowane i to poszło lawinowo.
Tak jak rozmawialiśmy o HPV i o różnych powikłaniach, o szczepionkach.
Wiesz, wydaje mi się, że taka dezinformacja dużo szybciej niestety się rozprzestrzenia niż wartościowa, merytoryczna retoryka.
Dlatego, że no wiesz, no to tak jak ze wszystkim, czy taki hejt w internecie, czy tak zwana gówno burza, no niestety na Instagramie, czy na TikToku, to w ogóle, wiesz, to jest od razu... Płynie.
To jest niesamowite, jak to płynie.
I to po prostu popłynęło.
I do tej pory, gdzie to było naprawdę lata temu, ja jakby nadal rozmawiam z dziewczynami, hej, ja wiem, że czytałaś, wiem, że słyszałaś, ale to nie jest tak, mamy teraz zupełnie inną terapię, jesteś zupełnie w innym momencie życia.
To nie musi być terapia doustna, to może być terapia przyskórna, która im mniej powoduje właśnie zaburzeń zakrzepowych.
To są inne zupełnie skonstruowane leki, które też...
W porównaniu na przykład z rakiem piersi, picie alkoholu, czyli te dwie lampki wina lub otyłość powoduje dużo więcej skutków w postaci raka piersi niż terapia menopauzy.
A tylko o niej się mówi, że dziewczyny się boją stosować, bo będą mieć raka piersi.
Czyli jak to wygląda w Twojej praktyce?
W sensie jak dużo kobiet powinna się zdecydować na tę terapię zastępczą?
Ja zawsze mówię dziewczynom, że ja się będę osobiście kąpać w hormonach i oczywiście my ją szyjemy na miarę.
Jestem dużo bardziej w stanie uszyć ją na miarę w porównaniu z antykoncepcją, bo chciałabym mieć idealną antykoncepcję, a nie mam, oprócz wazektomii dla mężczyzn.
Niemniej jednak ja mam tak.
Ja mam wkładkę, którą mogę założyć, ochraniając macicę i pacjentce zaproponować właśnie albo tabletki, spreje, ringi dopochwowe, plastry, żele.
Jestem w stanie dobrać jej praktycznie dawkę co do miligramów, żeby ona się czuła super.
Jestem w stanie dodać do tego odpowiedni progestagen, jestem w stanie do tego dodać testosteron, suplementację, odpowiednią dietę, białko, o którym na pewno powiemy.
I naprawdę te dziewczyny wracają i mówią, kurczę, jestem zupełnie inna w innym momencie swojego życia, czuję się dużo lepiej.
I wiesz, oczywiście nadal jest bardzo dużo strachu w kobietach, głównie jak słyszą o hormonach, ale jak im to przedstawisz, że jesteśmy w stanie to kontrolować, mamy USG piersi, mamy mamografię.
mamy, wiesz, robimy kolonoskopię, robimy gastroskopię i tak jak mówię, dla mnie największym takim chyba frustrującym momentem w social mediach, jak się edukuję, to jak mówisz o czymś, co jest naprawdę szkodliwe, właśnie typu, nie wiem, alkohol czy papierosy i ktoś w ogóle nie chce tego przyjąć, nie?
A na te hormony się tak strasznie psioczy, że są szkodliwe czy toksyczne, a tak na dobrą sprawę mamy dużo więcej zachowań nieprawidłowych czy jedzenie fast foodów.
czy właśnie ten alkohol i to wszystko takie połączenie, a łatwiej jest wrzucić na coś takiego.
I wtedy taką terapię zastępczą stosujemy już do końca życia, czy jak to wygląda?
Kiedyś mówiłyśmy, że możemy ją włączyć mniej więcej do 10 lat od rozpoczęcia menopauzy, bo czasami dziewczyny nie wiedzą,
albo nie są na to gotowe.
Teraz praktycznie mówimy, że nie ma takich granic do rozpoczęcia.
Ja wróciłam, co dwa lata mamy bardzo dużą konferencję menopauzy, gdzie jest naprawdę tysiące lekarzy i bardzo się z tego cieszę, chcących się nauczyć właśnie jak podchodzić do tego tematu.
W tej chwili to było w Melbourne w październiku, 4,5 dnia, naprawdę siedziałam od 7 rano do 20, więc to też pokazuje jak dużo jest między nami też dyskusji, bo to nie jest tak, że my się wszyscy zgadzamy, że
że ten lek jest najlepszy albo postępowanie takie jest najlepsze, ale widzę, jak to się zmienia, czyli o ile mamy więcej możliwości, o ile na przykład rozmawiamy o testosteronie, gdzie w tej chwili tylko w Australii on jest zarejestrowany dla kobiet, bo mamy testosteron jako substytucję dla mężczyzn, w tej chwili wejdzie w ciągu pół roku do Anglii i mamy nadzieję, że też takim, wiesz, bocznymi drzwiami jakby trochę do Unii Europejskiej.
Niemniej jednak...
Mówimy o wszystkim, czyli mówimy o takim work-life balance, czyli i o pracy, bo o tym się też dużo mówi, wiesz, zaczynamy mówić o tym urlopie miesiączkowym, czyli na pierwsze dni, kiedy on jest na przykład bolesny, a nie mówimy jak bardzo menopauza też obniża wydolność kobiet właśnie w trakcie pracy, kiedy one nie są w stanie się skupić, kiedy biorą wolne, bo...
bo czują się jakby niewystarczające do tego, żeby na przykład mówić czy występować.
I coraz więcej jest właśnie o tym takim pozytywnym wpływie i pracy, i diety, suplementacji na to, żeby po prostu funkcjonować i żeby menopauza nie kojarzyła się, tak jak z nietrzymaniem oczu, z siwą kobietą, która jest babcią, bo może się zdarzyć praktycznie w każdym wieku.
I powiedzmy jeszcze jak duża to jest skala kobiet, która w Polsce jest w tym okresie lat, między właśnie tym 45 a 59 rokiem życia.
W zeszłym roku było 4 miliony kobiet.
A na świecie ponad miliard.
Tak i z roku na rok ze względu na demografię jakby będzie tych kobiet coraz więcej.
I gdy sprawdzałem...
przygotowywałem się do tej rozmowy, to widziałem badania, które mówią o tym, że kobiety w Polsce, 70% kobiet w Polsce nie wie nic albo wie bardzo mało w ogóle o tym okresie swojego życia, z jakimi konsekwencjami to się wiąże, z jakimi objawami, czego w ogóle mają się spodziewać, więc ten brak wiedzy w społeczeństwie jest chyba ogromny.
Tak i o tym się szepcze, to jest najgorsze.
Tak jak już na przykład nie wstydzimy się mówić o niepłodności, mamy terapie, które są w stanie z tym walczyć, to zobacz, nadal chociażby Jennifer Lopez, która na pewno jest w okresie okołomenopauzalnym, w ogóle jej to nie przejdzie przez gardło.
I to jest też trochę krzywdzące, że osoby, które są dla nas w jakimś tam sposób wyznacznikami, idolami, o zobacz, świetnie wygląda, ona jest nadal wydolna, na pewno korzysta, szczególnie, że jest latynoską, korzysta z tych wszystkich terapii, które w ogóle w Ameryce Południowej są chyba najbardziej zaawansowane, czyli substytuty, czyli hormony bioidentyczne.
Hormony bioidentyczne, które mają być jakby odzwierciedleniem naszych naturalnych hormonów, które mają się wpasowywać, wiesz, tak jak mówimy o kluczu i zamku, o ręce i rękawiczce, bo nadal mamy bardzo dużo sztucznych hormonów, chociażby w antykoncepcji ten etynyloestradiol to nie jest naturalna substancja.
Estradiol już w terapii menopauzy jest, ale właśnie nie mamy testosteronu, nie mamy takiego idealnego progestagenu, dużo się mówi o tych wszystkich...
wyznacznikach receptorowych, czyli żeby to było coś, co jest naprawdę dedykowane, coś, co żeby naprawdę działało w taki sposób, który chcemy, bo wszystko, co jest sztuczne, to wiesz, nigdy do końca nie wiesz, czy ten receptor jest odpowiednio pobudzany, czy to jest takie zero-jedynkowe, a oni mają naprawdę ogromną ilość terapii łącznie z hormonem wzrostu.
który jest bardzo ważny, chociażby semaglutyd, który też się wziął z ich terapii.
W Stanach praktycznie w tej chwili bardzo wiele osób jest, tak jak się mówiło o metforminie, która też ma duże działanie antyaging, no to myślę, że semaglutyd też niedługo będziemy o tym mówić, że ma ten potencjał, że na pewno w dużym stopniu jest w stanie przez to, że wypłaszcza ci te wyrzuty insuliny,
tą długowieczność w jakiś sposób poprawiać.
Mają też dużo terapii takich bardzo fajnych, czyli właśnie z erekcyjnymi lekami, które wzięły się z leczenia w ogóle kiedyś sercowego, ale też dla kobiet i to jest super.
Natomiast jeżeli nie będziemy o tym mówić, że każda z nas, tak jak zaczęliśmy dosyć ostro tą rozmowę, przejdzie okres menopauzy, no to pewnie nie będzie tak dużo rozwiązań.
Wydaje mi się, że rynek jakby
czeka na to, żeby po prostu pacjentkom pomóc i ja się bardzo cieszę, że właśnie dużo teraz influencerów, które wchodzi w ten wiek około 50+,
zaczyna właśnie o tym mówić, że nie chcą się czuć przezroczyste.
Ja też mam dużo pacjentów, które przychodzą i mówią, lata chodziłam do jednego ginekologa, ginekolożki, rodziłam z nim dzieci, wszystko było w porządku.
Zaczął się okres, wiesz, 50+, ja na przykład zmieniłam partnera albo jestem bardziej otwarta na seks.
Zaczyna ten seks być dla mnie nieprzyjemny, bo jest suchość, bo zaczynam plamić, bo właśnie nie mam tego pożądania, że to pożądanie responsywne musi być większe na przykład.
Partner musi więcej się starać.
A my mamy na to rozwiązanie, a ten ginekolog mówi najczęściej, ej, masz 50 lat, czego się spodziewasz, a to jest jeszcze jedna trzecia twojego życia.
Pogadajmy teraz chwilę właśnie o tych kwestiach związanych z libido, czyli jak ten okres wpływa...
No na ten parametr, nazwijmy to.
No przede wszystkim to, że nam się nie chce.
Tak nic nam się nie chce, dlatego że estradiol też jest naszym takim hormonem napędowym i praktycznie zaczyna sięgać w ruchu, bo on czasami jest nieoznaczalny.
Ja mam takie dziewczyny, że przychodzą i to nie jest kwestia poniżej 20, no bo takie są wytyczne, tylko to czasami jest tam, nie wiem, 001 albo jest właśnie opisane tak, że jest nieoznaczalny.
50% testosteronu, który najczęściej jeszcze w Polsce i myślę, że nie tylko w Polsce, najczęściej dziewczyny uważają, że ten testosteron jest im do niczego niepotrzebny.
Bo wiesz, masz trądzik, idziesz do ginekologa, on Ci sprawdza androgeny i mówi, a bo właśnie przez to jest trądzik.
Później słyszymy o wypadaniu włosów, czyli właśnie androgenowe wypadanie włosów, czyli znowu ten testosteron jest winny, a nam on jest potrzebny w odpowiednim jakby stężeniu do tego właśnie, żeby nam się chciało, żebyśmy miały energię,
Dla was to jest jakby hormon życia, a dla nas jest taki hormon półżycia, czyli z estradiolem jest bardzo istotny.
No i jak on spada.
Plus mamy mało energii, plus jest suchość pochwy i ten stosunek kończy się tym, że jest później na przykład infekcja albo zapalenie cewki moczowej, albo on po prostu nie jest przyjemny, bo jeszcze musimy mieć ten napęd.
Czyli estrogen jest bardzo ważny, żeby nam się chciało, żeby serotonina była, żeby był orgazm.
Więc jeżeli to wszystko jest na takim poziomie bruku, no to po prostu nam się nie chce, a jak już nam się zachce, no to czasami właśnie nie możemy, bo pochwa jest po prostu niewydolna.
No i nawet dochodzą jeszcze takie niby błahe rzeczy, jak niby spanie się, jakieś tam objawy ze strony układu pokarmowego i to wszystko jeszcze dolewa już tak powiem... I nietrzymanie moczu, to już w ogóle.
Tak, takie, bym powiedział, ze strony innych jakby części naszego ciała rzeczy, które też nie ułatwiają...
No i wiesz, jesteś zirytowana, partner też traktuje Cię jak jeża, bo nie wiadomo z jakiego powodu po prostu nagle wybuchasz, więc ta relacja się czasami też kruszy i wtedy trudniej jest o ten romantyczny wieczór na przykład.
Jak menopauza wpływa na zdrowie sercowo-naczyniowe i kwestie związane z naszym układem kostnym?
Jeżeli chodzi o sercowo-naczyniowe, to tak jak już nadmieniliśmy, tam też są receptory.
Czyli przede wszystkim mamy problem z nadciśnieniem, mamy problem w ogóle lipidowy.
I to jest tutaj bardzo istotne.
Czyli mogą się pojawiać właśnie blaszki miażdżycowe, mogą być w ogóle niewydolność wieńcowa, jeżeli do tego dochodzi to, co mówiłeś wcześniej, otyłość, otyłość brzuszna, która jest najbardziej niekorzystna.
Do tego nam się nie chce, więc nie uprawiamy sportu, więc ta niewydolność się zwiększa.
Czyli wszelkiego rodzaju te epizody sercowe są jakby oczekiwane.
w tym okresie życia, więc musimy bardzo dbać o tą profilaktykę.
No i właśnie, jeżeli dodatkowo nie ma tego estrogenu, który działa jednak, wydaje nam się, protekcyjnie, no to wtedy jest zdecydowana większa szansa na to, że po prostu może dojść do zawału.
może dojść do wszystkich takich objawów wieńcowych, czyli właśnie ta niewydolność, bóle zamostkowe, które bardzo działają stresogennie, jak się pojawią, ale z drugiej strony działają też ostrzegawczo, czyli wiemy, że coś już się tutaj wydarza, ale najczęściej jeszcze dziewczyny nie wiążą objawów sercowych i też niestety nie wiążą objawów kostnych, bo nasze kości, my mamy i osteoklasty, i osteoblasty, ja wiem, że to brzmi tak bardzo naukowo, ale my cały czas przeżuwamy tą kość i budujemy ją na nowo, więc
W pewnym momencie właśnie w tym okresie już po 40 roku życia okazuje się, że my bardziej ją trawimy niż nadbudowywujemy, jeżeli do tego dojdzie restrykcyjna dieta nieodpowiednia, nie mamy te suplementacji wapnia, który jest ważny, nie mamy właśnie białka bardzo istotne, nie ćwiczymy, bo tutaj też nie jest istotne to kardio, ale jednak czy pilates, czy w ogóle siłowe.
Tu zaparkujemy na chwilę ten temat i właśnie pogadajmy o nim chwilę, bo myślę, że największym problemem jest tutaj, że do 30-40 roku życia większość kobiet ćwicząc myśli o tym, chce ćwiczyć, żeby być szczupłą.
Schudnąć, nie?
Żeby schudnąć, dokładnie.
Żeby ważyć jak najmniej kilogramów.
To nie do końca idzie w parze z tym, czego potrzebujemy potem po 40 roku życia, bo my potrzebujemy przede wszystkim siły i masy mięśniowej.
Czyli potrzebujemy, żeby ta dieta i trening były ukierunkowane trochę nie na to, co robimy przez wiele lat naszego życia, próbując, że tak powiem, zrzucić te kilka zbędnych kilogramów.
Dlatego tutaj świetnie, że o tym powiedziałaś Ty jako lekarz, że właśnie ten trening siłowy, nie kardio, jakikolwiek rodzaj tego treningu oporowego, jest dla nas turbo istotny, w szczególności czym jesteśmy starsi.
Dlatego, że czym jesteśmy starsi, to ta sarkopenia, czyli spadek naszej.
Masy mięśniowej też zmienia się ta gospodarka hormonalna, która też wpływa na to, że coraz łatwiej tracimy tę masę mięśniową, a to potem wpływa i na nasz metabolizm podstawowy i w ogóle na naszą zdolność do wykonywania wszystkich czynności w ciągu dnia.
Potem się obserwuje...
Te bardzo obrazowe, uważam, że i słuszne filmiki na TikToku, które np.
mówią o tym, babciu, bardzo chętnie wyniósłbym za ciebie śmieci, ale jeśli to ma być twoja jedyna rzecz, którą w ciągu dnia zrobisz, wykorzystując siłę swoich mięśni, to wolałbym, żebyś zrobiła to sama.
I właśnie chodzi o to, że dbając o ten trening siłowy, oczywiście, że czym wcześniej, tym lepiej.
Najlepiej, gdybyśmy ćwiczyli od 20 roku.
życia przez całe życie do końca życia, ale jeżeli kobieta nie robiła tego wcześniej, no to nigdy nie jest za późno i lepiej, żeby zaczęła tu i teraz.
I razem w parze z tym treningiem siłowym właśnie idzie ta odpowiednia podaż białka.
I tutaj bym powiedział, że oficjalne rekomendacje to są 0,8 do 1,2 g białka na kilogram masy ciała.
Ja, jeżeli już, to trzymałbym się co najmniej tego górnego zalecenia tutaj, czyli 1,2 g białka na kilogram masy ciała.
A jeżeli kobieta próbuje zredukować masę ciała, czyli jest na diecie z deficytem energetycznym, to na pewno tego białka powinno być więcej, bo gdy mamy deficyt energetyczny, to to białko też będzie wykorzystywane na cele energetyczne w procesie glukoneogenezy.
z tego białka produkować glukozę, która jest potrzebna do potrzeb energetycznych naszego organizmu.
Ale tak samo, jeżeli kobieta ćwiczy siłowo, no to znowu to zapotrzebowanie na białko wzrasta.
Więc ja bym śmiało powiedział, przez to też, że nie mamy badań, które mówią o tym, że taka podaż białka na poziomie 1,5 g na kg masy ciała jest jakkolwiek szkodliwa dla naszego zdrowia.
że ten taki pół a półtora grama na kilogram masy ciała, to śmiało każda zdrowa kobieta, zdrowa mam na myśli nie mająca przede wszystkim żadnych chorób nerek, powinna na tym poziomie spożywać białko.
Czyli jak waży na przykład 70 kilogramów, to powinno być to 105 gramów białka na dobę co najmniej.
I tutaj powinniśmy też dbać o to, w szczególności właśnie u kobiet w okresie menopauzalnym, żeby połowa tego białka pochodziła ze źródeł roślinnych.
bo w szczególności te nasiona roślin strączkowych, w szczególności produkty sojowe, które są bogate w te fitoestrogeny, czyli nazwijmy to takie udawane estrogeny roślinne, mają bardzo korzystny i dobrze udokumentowany w badaniach naukowych wpływ na nasz organizm, organizm kobiety, w szczególności w tym okresie menopauzalnym.
Większość badań mówi o tym, że powinniśmy spożywać co najmniej 20 mg tych izoflawonów sojowych dziennie, co jest mniej więcej ekwiwalentem 400 ml napoju sojowego lub 100 g tofu w ciągu dnia.
I najlepiej też, żeby te izoflawony sojowe były rozłożone dość równo w ciągu dnia, czyli nie jedna duża porcja naraz, tylko żeby tu się pojawiło...
trochę napoju, tutaj na przykład trochę tego tofu, no bo rzeczywiście te fitoestrogeny mogą trochę imitować działanie, oczywiście w znacząco mniejszym stopniu niż jakby prawdziwych naszych estrogenów w organizmie kobiety i dzięki temu też zmniejszać niektóre objawy, w szczególności te uderzenia gorąca, jak i pogorszenie nastroju, więc to białko na odpowiednim poziomie.
i zainwestowanie w właśnie produkty sojowe będzie bardzo korzystne.
I tutaj też te produkty sojowe miały pewnego czasu zły PR mówiący o tym, że zwiększają ryzyko nowotworu piersi, a jakby najnowsze badania naukowe mówią o tym, że raczej te produkty wręcz zmniejszają ryzyko zachorowania na nowotwór piersi.
I bardzo istotny też w kontekście diety, bo ty mówiłaś o tym ryzyku chorób sercowo-naczyniowych, o tym pogarszającym się lipidogramie często,
Właśnie jest też dbanie o dobre źródła tłuszczy w naszej diecie i tutaj tych izomerów transkwasów tłuszczowych powinno być możliwie jak najmniej, a to są kwasy tłuszczowe, które znajdują się przede wszystkim w tej żywności typowo wysoko przetworzonej, czyli w wszelkiego rodzaju fast foodach, produktach smażonych na głębokim tłuszczu.
Powinniśmy też ograniczać nasycone kwasy tłuszczowe.
One powinny być maksymalnie na poziomie 10% wartości energetycznej diety.
Je lepiej, żebyśmy zamieniali na jednonienasycone i wielonienasycone kwasy tłuszczowe.
I też, żebyśmy pilnowali tego, żeby dostarczać do naszej diety odpowiedniej ilości kwasów omega-3 oczywiście.
one są zawsze jakby istotne i przy niemalże każdej rozmowie można gdzieś o nich wspomnieć, ale to są, jak sama nazwa wskazuje, niezbędne, nienasycone kwasy tłuszczowe, czyli nasz organizm nie jest sobie w stanie ich samemu wytworzyć, tylko musimy je dostarczyć z zewnątrz.
Żeby to robić, to powinniśmy się skupić na takich produktach, jak na przykład siemi lniane, no bo tam jest ten kwas alfa-linolenowy, który jest prekursorem do syntezy EPA i DHA.
No właśnie powiedz, a jesteś za mieleniem siemi lnianego?
Tak, jak najbardziej, żeby je mielić.
Myślę, że gdybym miał sobie w ogóle pomyśleć o takim posiłku na kolację, który będzie idealną kolacją dla...
kobiety w tym okresie, to bym powiedział, że to będzie jakaś owsianka na kefirze z siemieniem lnianym, na przykład wiśniami, bo mamy tam wtedy takie combo wielu różnych rzeczy, które działa korzystnie.
I probiotyk.
I właśnie, i dokładnie.
I jakby produkty dobrze działające na nasze jelita, jednocześnie też źródła tego tryptofanu i też błonnik jest niezwykle ważnym elementem diety kobiet w tym wieku.
W sensie, ważny jest na każdym etapie naszego życia.
ale wtedy w szczególności przy tych tendencjach do tycia powinniśmy zwracać na jego jeszcze większą uwagę i tutaj 30-45 gramów na dobę, tak mówi ta praca naukowa, którą wczoraj czytaliśmy i o której dzisiaj już trochę wspominaliśmy, że to jest ta rekomendowana ilość, czyli wręcz więcej niż zalecenia Instytutu Żywności i Żywienia, teraz PZH, ogólnie dla populacji polskiej.
Coraz więcej się o tym mówi, że nawet u dzieci podawanie probiotyków może chronić właśnie przed depresją
bo to jest największy narząd, przewód pokarmowy, prawda?
A my jesteśmy w stanie tak go wyjałowić, już nie mówię o antybiotykach, które są po prostu czasami konieczne, ale właśnie myślę, że taką podstawową, taką jak ktoś sobie myśli, co musi suplementować, to probiotyk, no chyba, że nie dostarcza w diecie, no omega-3 to jest też takie coś, co powinno być.
Ja jeszcze coraz częściej zalecam też ubichinon, czyli Q10, no bo też trudno go...
tak zupełnie wprowadzić, nie?
Tak, w sensie pewnie wszystkie suplementy, które mają działanie przeciwzapalne są warte rozważenia, no bo estrogeny są też hormonami przeciwzapalnymi, więc gdy mamy ich mniej w naszym organizmie, no to też może wpływać na ten zwiększony stan zapalny.
No i znowu ta tkanka tłuszczowa trzewna, no bo mamy tą podskórną, która...
powiedzmy, nie wiem, może nam tutaj trochę wisieć, może nam się nie podobać i całe życie się z nią zmagamy, żeby jej było mniej, ale w tym okresie menopauzalnym kobiety mają większą tendencję do tkadania tej tkanki tłuszczowej trzewnej, która jest gdzieś tam przy naszym sercu, przy naszej wątrobie i ona działa mocno prozapalnie, dokładnie, bo ona jest najbardziej aktywna hormonalnie, więc...
Oczywiście, ja jak zawsze w sensie jestem zwolennikiem tego, że najpierw dieta, ćwiczenia, sen i oczywiście potem suplementy wisienka na torcie, ale tak jak najbardziej jestem za tym, żeby rozważyć też wszelkiego rodzaju suplementy, które mają ten wpływ antyoksydacyjny na nasz organizm.
To zapotrzebowanie nawarpień dla kobiet jest mniej więcej 800 tys.
mg na dobę i to jest serio dużo, w sensie trudno jest dostarczyć odpowiednią ilość wraz z dietą.
Tak, szczególnie, że wszystkim się kojarzy, że to jest mleko, szklanka mleczka i wiesz...
I to nie wystarczy, w sensie mleko jest bardzo dobrym źródłem wapnia, ale tutaj ja jestem ogromnym zwolennikiem tego, żeby w szczególności właśnie u kobiet w tym wieku wprowadzać wodę wysoko zmineralizowaną do picia, no bo taka muszynianka ma około 200 mg wapnia w jednym litrze, czyli jeden litr wody pokrywa 20-25% dziennego zapotrzebowania na wapń, a i tak tą wodę pijemy w ciągu dnia i to może być świetne źródło wapnia.
No i oczywiście wszelkiego rodzaju produkty mleczne i co jest mega istotne, że jeżeli wybieramy te zamienniki roślinne, czyli te napoje roślinne, to żebyśmy szukali koniecznie tych, które są wzbogacane w wapń, bo jak eliminujemy z jakiegoś powodu, czy to z powodu nietolerancji laktozy, czy jakiejś alergii na białko mleka krowiego, no to pozbawiamy się znaczącego źródła wapnia w naszej diecie i wybierając te źródła roślinne musimy wybierać je bardzo rozsądnie, czyli właśnie te wzbogacane w wapń i one będą też często wzbogacane w witaminę B12 i witaminę D.
Witamina D to kolejny jest przykład witaminy, o której trzeba wspomnieć przy każdym temacie rozmowy, ale jej odpowiednie stężenie jest też bardzo istotne u kobiet w tym wieku menopauzalnym, dlatego że to jest witamina, która ma ogromny potencjał antyoksydacyjny, przeciwzapalny, chroni nasze...
DNA, m.in.
też skóry, chroni przed właśnie starzeniem się naszej skóry.
No i jest bardzo często niedoborowa, w sensie gdzieś tam 70-80%.
Bardzo, praktycznie każda osoba, która nie suplementuje, to ten poziom i fajnie, że też coraz częściej mówimy, że ten poziom powinien być trochę wyższy niż te normy referencyjne.
Więc te 800-2000 jednostek międzynarodowych dziennie, moim zdaniem śmiało można powiedzieć, że przez cały rok ja bym nie rezygnował z suplementacji w okresie letnim, bo ta ekspozycja na słońce też bywa różnie.
Jak tak naprawdę nie odsłonimy całego naszego ciała, to tej syntezy skórnej jest stosunkowo mało.
Jak nie wyjeżdżamy gdzieś, gdzie możemy w ogóle się rozebrać bardziej, to też nie jesteśmy w stanie w garniturze czy w jakimś pełnym ubraniu efektywnie syntetyzować tej syntezy.
tej witaminy, więc moim zdaniem też lepiej jest sobie wyrobić nawyk suplementowania przez cały rok.
W tym okresie menopauzalnym trzeba dbać jakoś szczególnie inaczej o zdrowie intymne?
Tak, pod tym względem, że to, co już parę razy padło, że nawet jeżeli uzupełniamy te hormony z zewnątrz i mamy substytucję i dbamy o siebie bardzo, to u 50% dziewczyn i tak to będzie niewystarczalne do tego, żeby pochwa działała prawidłowo.
dlatego że w nabłonku pochwy nasz estradiol powoduje to, że jest dużo glikogenu, a glikogen karmi pałeczki kwasu mlekowego.
Jeżeli nie mamy pałeczek kwasu mlekowego, to pH pochwy rośnie i wtedy są właśnie podrażnienia, infekcje, suchość, niewydolność, brak odczuwania przyjemności.
A jeszcze do tego wszystkiego, tak jak wszędzie wszystko zanika, oczywiście mniej widać te zaniki kości czy zaniki mięśni,
to zanika też śluzówka, czyli ona się robi naprawdę bardzo cienka, niewydolna, blada.
No i wtedy każdy uraz, czyli stosunek może się kończyć chociażby na przykład krwawieniem, więc rzeczywiście trzeba dbać o to, żeby...
żeby ta śluzówka miała z czego produkować, czyli można stosować dopochwowo estrogeny, można na początku na przykład stosować też probiotyki, ale generalnie trzeba pamiętać o tym, że ta niewydolność na pewno się pojawi.
Jak rozmawiać z partnerem o menopauzie?
Jak rozmawiać z partnerem o tych zmianach, które zachodzą w...
Ciężkie pytanie.
Wiesz, to chyba zależy też od relacji, bo mam mnóstwo pacjentek, które tak naprawdę od samego początku dzieli się z partnerem wszystkim, którymi na przykład ja bym się nie dzieliła.
Czyli ta intymność jest u nich bardzo taka właśnie zażyła.
Są pary, które oczywiście jakby wiedzą o sobie wszystko.
Są pary, które chcą zostawić dla siebie ten fragment bardzo intymny.
Wiesz co, wydaje mi się, że najważniejsza jest szczerość, czyli jeżeli sama jesteś też pogodzona z tym, że ta menopauza następuje, bo część dziewczyn po prostu, wiesz, nie chcę tego nazwać po imieniu, to rozmowa na zasadzie hej, byłam u ginekologa, wydaje mi się, że to już jest ten moment, bądź dla mnie bardziej wyrozumiały i to jest chyba najważniejsze, co powinno paść.
albo możesz teraz zaobserwować, że będę bardziej właśnie drażliwa, że potrzebuję więcej ciepła, wyrozumiałości, więcej pomocy, bo na przykład sobie będę z czymś mniej radzić, no to to jest chyba taka podstawa.
Druga rzecz to jest właśnie przejście tych wszystkich momentów, czyli właśnie czy tam dyskusja na temat substytucji, czyli terapii menopauzy, bo część dziewczyn przychodzi też z partnerami, żeby to przegadać.
Bardzo mi się też podobało, że na nasze spotkania takie menopauzalne, które organizujemy jako fundacja, też przychodzi część panów
I oni na końcu mówią super, bo dowiedziałam się właśnie pewnych mechanizmów, których nie rozumiałem.
I tu nie chodzi o te mechanizmy fizjologiczne, tylko właśnie ta irytacja, to zapominanie, albo że ona się zmienia, a ja nie wiem z czego to wynika.
Więc wydaje mi się, że właśnie odsłuchanie podcastu razem to by było idealnie, dlatego że można się bardzo dużo rzeczy dowiedzieć.
I to jest fajne w tym czasie, w którym my żyjemy, że to jest takie mniejsze tabu na pewno.
Czy jest coś jeszcze, o czym powinniśmy powiedzieć?
Wiesz co, że partner też się będzie mierzyć ze swoją menopauzą, która się nazwie andropauza, tak, może ona będzie trochę mniej jakby zaznaczona, no ale że przede wszystkim chciałabym, żeby wybrzmiało i wydaje mi się, że wybrzmiało, że to nie jest koniec życia, że jesteśmy w stanie niezależnie czy z hormonami, czy nie, to sobie z nią radzić, że dbajmy o swoją jakość życia, nie zostawiajmy tego na koniec, czyli właśnie tych wszystkich zmian, wiesz jak w nowym roku, że teraz nie ma gdzie palca wcisnąć na siłowni, bo...
bo wszyscy ćwiczą, że małymi kroczkami, żeby się też nie zniechęcać, jeżeli coś nie wychodzi.
Chciałabym też dosłownie sekundę powiedzieć o tym, o czym rozmawiałeś z Kasią, z dr Kasią na temat leków na otyłość i na cukrzycę, że one też są super rozwiązaniem na okres okołomenopauzalny.
Oczywiście nie każda dziewczyna musi je stosować.
ale też z drugiej strony, żeby pamiętać, że pomimo tego, że one nam pomogą stracić masę ciała, to jeżeli wejdziemy w okres jojo, no bo one, to też tutaj zaczęłeś mówić, właśnie ta masa mięśniowa, która niestety przy semaglutydzie często po prostu nam zanika, a jeszcze jeżeli do tego podejdziemy nieprawidłowo, czyli tylko zredukujemy przyjmowanie kalorii, nie zagęścimy odpowiednio czy białkiem, czy odpowiednimi ćwiczeniami,
to później wchodząc w efekt jojo, po prostu nadbudujemy to wszystko tłuszczem, czyli już najgorzej co może być.
Więc, że wszystko jest dla ludzi, ale żeby właśnie robić to pod okiem lekarza, dietetyka, żeby nie robić to czasami samemu, bo kobiety potrafią zdobyć receptę z bardzo wielu źródeł.
No i żeby się wspierać po prostu taką odpowiednią wiedzą.
I tyle.
Wydaje mi się, że powinno być dobrze.
A porozmawiajmy jeszcze chwilę o wpływie tych zmian w gospodarce hormonalnej na takie samopoczucie codzienne.
Na, nie wiem, zwiększone ryzyko depresji, na takie nasze zdrowie psychiczne.
Zdrowie psychiczne kobiet.
Ja ciągle trochę źle używam tutaj gramatycznego.
Ale dobrze, bo się, wiesz, asymilujesz.
Utożsamiam się, dokładnie staram się utożsamić.
No wiesz, estradiol jest też bardzo odpowiedzialny za poziom serotoniny.
I dlatego na przykład jest też parę prac, moja najlepsza przyjaciółka jest w ogóle psychiatrą i też często z nią na ten temat rozmawiam.
Jest parę prac przy takich naprawdę dużych zaburzeniach dysforycznych, około miesiączkowych, żeby stosować na przykład okresowo wtedy SSRI-e.
które potrafią nam to troszeczkę złagodzić, bo to potrafi być nawet właśnie do myśli samobójczych, czyli naprawdę grubo, że nie stosujemy ich ciągle, tylko stosujemy je okresowo.
Trzeba sobie wyobrazić, że okres menopauzy może być takim przewlekłym PMS-em.
To jest dobre porównanie.
Wiesz, że coś się dzieje, nie za bardzo to akceptujesz, nic Ci nie wychodzi, na nic nie masz siły, no bo te hormony Ci nie za bardzo pomagają.
No i do tego brak właśnie tego stymulacji estrogenowej i brak wyrzutu serotoniny powoduje to, że po prostu oprócz tego, że widzisz, że się starzejesz w zatrważającym tempie, wszystko Ci irytuje.
to właśnie wtedy o te zaburzenia dysforyczne, depresję jest bardzo łatwo.
I jak wejdziesz w taką czarną dziurę, gdzie wydaje ci się, że świat naprawdę właśnie rzucił ci wszystkie kłody pod nogi, a ty nie za bardzo umiesz je przeskoczyć, to jest trudno.
I fajnie, żebyśmy miały właśnie przyjaciółkę, osoby bliskie, które przeszły mniej więcej przez podobną sytuację i żeby tego też...
Wiesz, z jednej strony nie oczerniać, a z drugiej strony też nie romantyzować, że będzie spoko, trochę się popocisz i będzie okej, tylko żeby się wspomóc i wiem, że jest dużo takich w tej chwili centrów wsparcia, jest też spauzowana na Instagramie, tutaj serdecznie polecam, która prowadzi bardzo fajny content, na przykład robi live z ćwiczeniami porannymi, tak, bardzo mobilizuje dziewczyny, mówi, że właśnie, że to nie koniec życia, że to nawet po czterdziestce,
że jesteśmy w stanie się wesprzeć i przejść przez to i to jest właśnie super, że jesteśmy w stanie o tym rozmawiać i żeby nie wstydzić się rozmawiać zarówno z ginekologiem,
I z psychiatrą ja widzę tą taką niść porozumienia, że często właśnie psychiatrzy przysyłają do nas dziewczyny okołomenopauzalne, żeby jednocześnie pomóc sobie tymi estrogenami, a z drugiej strony jeżeli my wiemy, że sobie nie poradzimy tylko terapią na przykład menopauzalną, to my też jesteśmy w stanie odesłać do psychiatry, żeby na przykład przez jakiś tam okres nas wspomógł lekami przeciwdepresyjnymi.
Ostatnie odcinki
-
Jak zbudować odporność psychiczną? Sposoby, któ...
01.02.2026 07:08
-
Dlaczego boli Cię kręgosłup? Tym mu szkodzisz |...
25.01.2026 07:08
-
Osiągnij więcej niż inni. Prawda o sprawczości ...
18.01.2026 13:06
-
Jak zacząć ćwiczyć i mieć efekty? 90% kobiet ro...
11.01.2026 07:06
-
Otyłość to słabość? Debata OTYLI vs PSYCHOLODZY
04.01.2026 06:59
-
Co najbardziej bawi Polaków? Sekret najlepszych...
30.12.2025 17:26
-
Alkohol jest ciężkim narkotykiem. Prawdziwe kos...
28.12.2025 07:00
-
Dlaczego nikt nie potrafi postawić Ci diagnozy?...
21.12.2025 07:56
-
Influencer - idol czy zagrożenie dla dziecka? |...
17.12.2025 08:00
-
Dlaczego budzisz się zmęczony? Lekarz ujawnia p...
14.12.2025 08:13