Mentionsy

Rozmowy w Radiu RMF24
05.12.2025 20:43

Michał Listkiewicz o zmianach w systemie VAR

FIFA szykuje jedną z największych reform systemu VAR od czasu jego wprowadzenia. Na mundialu 2026 sędziowie w wozie VAR dostaną znacznie szersze kompetencje. Będą mogli weryfikować, czy drużynie należał się rzut rożny. Po drugie VAR otrzyma prawo oceny sytuacji związanych z drugą żółtą kartką, która dziś całkowicie wymyka się jego kompetencjom. "Myślę, że VAR w 80 procentach poczynił wiele dobrego dla piłki nożnej, ale 20 procent, no niestety, trzeba ocenić krytycznie" - mówił w Radiu RMF24 Michał Listkiewicz - były prezes PZPN oraz sędzia piłkarski. "To poszło w takim kierunku włoskiej opery mydlanej. Kiedyś można było przewidzieć, że jak się mecz zacznie o godzinie X, to się skończy X plus dwie minuty co najwyżej. A teraz czasami 10-15 minut" - dodał gość Krzysztofa Urbaniaka.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 64 wyników dla "K Portugalia"

No i tak, w grupie A zagra Meksyk, w grupie B Kanada, w grupie C Brazylia, w grupie D Stany Zjednoczone.

W grupie I Francja, J to Argentyna, w grupie K Portugalia, a w grupie L Anglia.

A z nami teraz zapowiadany znakomity gość, z nami pan Michał Listkiewicz, były prezes PZPN oraz sędzia piłkarski.

Czy z tych wylosowanych już drużyn z pierwszego koszyka jest taka, na którą chciałby pan, żeby Polska w przypadku, jeśli oczywiście awansuje, trafiła?

Może Meksyk, Kanada albo Stany, czyli gospodarze?

Nie, nie, zdecydowanie Kanada.

Po pierwsze, to jest jednak słabszy zespół od naszego i...

Myślę, że absolutnie do pokonania.

Po drugie, w Kanadzie mieszka ogromna Polonia, chyba 2 czy 3 milionowa i dla tych ludzi na pewno byłoby to wspaniałe przeżycie kibicować rodakom na meczu z ich drugą ojczyzną, z Kanadą.

No i przypomni się wspaniały czas, jak za czasów trenera Michała Globisza nasza reprezentacja młodzieżowa pokonała Brazylię właśnie w Kanadzie i to na oczach chyba 40 tysięcy rodaków.

Tak.

FIFA szykuje jedną z największych reform systemu VAR od czasu jego wprowadzenia.

Na Mundialu 2026 sędziowie w wozie VAR dostaną znacznie szersze kompetencje.

No i tak, po pierwsze będą mogli weryfikować, czy drużynie w ogóle należał się rzut rożny, czyli sprawdzać, kto jako ostatni dotknął piłki, czy ta faktycznie opuściła boisko.

Po drugie, VAR otrzyma prawo oceny sytuacji związanych z drugą żółtą kartką, która dziś całkowicie wymyka się jego kompetencjom.

Zmiany mają ograniczyć błędy na największej imprezie świata, ale eksperci ostrzegają, mogą też przynieść więcej przerw, chaosu i takich subiektywnych interpretacji.

Jak pan ocenia zmiany w systemie VAR na mundialu 2026?

To jest krok ku większej sprawiedliwości czy ku zamieszaniu?

Tak, pół na pół, bo na pewno jeśli chodzi o drugą żółtą kartkę, to należy to pochwalić, ponieważ tych sytuacji nie ma tak za wiele.

Jedna w meczu, albo nawet jedna na kilka meczów, że jest druga żółta, czyli czerwona.

Problemem są te rzuty rożne, bo rzutów rożnych przecież w meczu jest kilkanaście, a czasami ponad dwadzieścia.

No i sprawdzanie każdego rzutu rocznego, to...

Tym bardziej po rzutach rożnych naprawdę rzadko pada bramka.

Ostatnio, jaką pamiętam, to Kazimierz Dejna strzelił, ale to było wiele dziesiąt lat temu.

A jak będzie analizowana ta druga żółta kartka?

To prawda, że zawodnik na drugą żółtą pracuje inaczej niż na tą pierwszą?

No tak, to jest po prostu sytuacja, kiedy zawodnik dobrze wie, że trącha, stąpa po kruchym lodzie.

Czasami takiego zawodnika z żółtą kartką zmieniają, żeby uniknąć ewentualnie tej drugiej żółtej.

No i zawodnik gra ostrożniej.

Także weryfikacja drugiej żółtej kartki, ja to pochwalam.

A czy to nie jest kolejny element, który trochę spowolni mecz i zabije dynamikę gry?

No tak, ale tak, ma Pan rację, że to poszło w kierunku takim trochę tej opery włoskiej, mydlanej, że te mecze, właśnie nie wiemy, kiedyś można było przewidzieć, że jak się mecz zacznie o godzinie X, to się skończy X plus 2, co najwyżej, a teraz czasami 10-15 minut.

Więc doliczone 6 minut, a gramy 10 i potem są pretensje, potem są jakieś spekulacje, niezadowolenie.

Myślę, że VAR w 80% poczynił wiele dobrego dla piłki nożnej, ale w 20% no niestety trzeba ocenić krytycznie.

A jak to wygląda od strony sędziego?

Czy takie dodatkowe możliwości analizy przez VAR zwiększają presję, czy może zmniejszają?

No, generalnie zmniejsza ją dla tych, co są na boisku, bo sędziowie troszkę na alibi dziś sędziują.

To znaczy, boją się podjąć ryzyka.

No, wyjątkiem jest Szymon Marcina, który w finale Mistrzostw Świata w Katarze wszystkie trudne, kluczowe, kontrowersyjne decyzje podjął bez waru i one były wspaniałe nawet.

Przez wszystkich szefów.

czyli Pierluigi Kolina, czyli najważniejszy człowiek w światowym sędziowaniu, powiedział żartem, a po co wydajemy takie pieniądze ogromne na Warsko?

No tu z Polski przyjechał facet i bez waru sobie poraził.

Natomiast to przedłużanie meczu, te kryteria są bardzo niejasne tego przedłużenia.

I rzadko jest to 6, często jest to 7, 9, a i 10 się zdarza.

FIFA uzasadniała zmiany tłumacząc, że, cytuję, chodzi o uniknięcie błędów, które mogą zadecydować o wynikach spotkań na wielkim turnieju.

Czy na mundialu ryzyko takich katastrofalnych pomyłek jest większe?

Znaczy jest to bardziej spektakularne, bo oglądasz cały świat, miliardy ludzi, no i konsekwencje są dużo większe, bo tam się gra już o nieprawdopodobne pieniądze, ale tu nie bardzo to rozumiem, bo dużo większe ryzyko jest podyktowanie niesłusznego rzutu wolnego z 20 metrów niż rzutu rożnego niesłusznie.

Także to nie bardzo ogarniam, ten rzut rożny, natomiast druga żółta kartka jak najbardziej tak.

A jak to będzie z tym penalizowaniem sędziego za analizę VAR?

Bo jak wiemy do tej pory, sędzia za podejście do monitora dostaje ujemne punkty do oceny meczu.

Czy to zostanie jakoś, nie wiem, zlikwidowane?

No tak, to jest taka wewnętrzna niby sprawa, bo to sędzia jest oceniany, to jest tak jak uczeń w szkole przez nauczyciela dostaje ocenę.

I zauważyłem taką tendencję, że bardzo rzadko się zdarza, żeby sędzia podtrzymał swoją decyzję.

Czyli jeżeli nie zagwizdał karnego, a wargo wezwał i biegnie do monitora, to już cały stadion, znaczy ta część stadionu, która kibicuje tej drużynie maulowanej,

mówi, o biegnie do monitora, będzie karny i w 99% tak jest.

Rzadko sędzia pozostaje przez swojej pierwotnej decyzji, no co też jest symptomatyczne.

Bardzo panu dziękuję za rozmowę.

Gościem Radia RMF24 był pan Michał Listkiewicz, były prezes PZPN oraz sędzia piłkarski.

Dziękuję bardzo.

No i ściskajmy teraz kciuki za grupę B, czyli Kanada, a B to znaczy bardzo dobrze.

I niech tak będzie.

Jeszcze raz bardzo panu dziękuję.

Wszystkiego dobrego.

Kłaniamy się.