Mentionsy

Kolasinska Podcast
Kolasinska Podcast
27.08.2025 04:29

Tego nam nie mówią o szczepieniach.

Szczepienia: fakty kontra mity. Zero ściemy i bez clickbaitu. Lekarz i specjalista reumatolog dr Bartosz Fiałek tłumaczy, jak działa odporność, czym różni się mRNA od „klasycznych” szczepionek, czym są NOP-y i jak odróżnić dowody naukowe od głośnych nagłówków. Rozmawiamy też o grypie, odrze, „nadmiarowych zgonach”, kalendarzu szczepień i o tym, dlaczego w Polsce wciąż przegrywamy z dezinformacją.👤 Gość: dr Bartosz Fiałek — lekarz, specjalista reumatolog, popularyzator medycyny opartej na faktach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Ania"

Bez zbędnego przedłużania przechodzimy już do odcinka.

Nie boję się tego, że dzisiaj będziemy rozmawiać o szczepieniach, nie boję się tego, co robię de facto na co dzień, czyli promuję zdrowy styl życia, promuję badania naukowe, no i promuję szczepienia ochronne jako jedną z tych interwencji, która jest interwencją chroniącą nasze życie.

Dziesiątki milionów, jak nie setki milionów istnień właśnie dzięki temu, że te szczepienia ochronne chronią nas z jednej strony przed zachorowaniem na chorobę, ale w głównej mierze przed ciężkim przebiegiem danej choroby, przed powikłaniami tej choroby i najgorszym powikłaniem, czyli zgonem.

Patrz, odpowiedziałeś właściwie na moje dwa kolejne pytania, więc czytasz mi w myślach, ale jak powiedziałeś o tych 60% to doszłam do wniosku, że czat KBT czasem jednak ma rację i czasami podaje dobre statystyki, bo takie mi właśnie podał i też powiedział, że jednak Polska gdzieś tam się plasowała trochę niżej względem innych krajów europejskich, jeżeli chodzi o szczepienia na COVID-19.

Bo ja się zawsze zastanawiałem, czemu na przykład w krajach skandynawskich, Norwegia, Dania, no bo właśnie to są między innymi te kraje, gdzie zdecydowanie więcej osób zaszczepiło się aniżeli w Polsce.

No i generalnie nie dość, że my spadliśmy o około 30 punktów procentowych względem badania poprzedniego na przestrzeni kilku lat, to jesteśmy praktycznie na samym końcu, jeżeli chodzi o kraje europejskie.

To nie jest gryźliwość, ale rzeczywiście teza z tego badania jest taka, że w Polsce wśród osób dorosłych nawet 40% to tak zwani funkcjonalni analfabeci.

Natomiast ja się nie cieszę, że nasz system edukacji doprowadził do sytuacji, w której ludzie utracili podstawową możliwość rozumienia tego, co czytają, podstawową możliwość rozwiązywania prostych problemów matematycznych czy innych problemów poznawczych.

Badanie z lat 22-23, zbierane były te informacje i opublikowane właśnie pod koniec 24, a teraz jest jakby cała taka kilkudziesięciostronicowa interpretacja, uzasadnienie tego badania.

I tak naprawdę to zamyka dyskusję, Ania.

Jesteśmy dużo poniżej średniej w kontekście tego badania.

którzy generalnie mają za zadanie siać dezinformacje, a trafili obecnie na podatny grunt i tu znowu wracam do tego badania 40%.

Czyli jakby podstawowe leki, nie pisane na receptę, też mają działania uboczne.

Mamy te osteoporozę i wtedy znowu leki, które dajemy mogą dawać działania oboczne.

i istnieje to ryzyko versus korzyść, że zmniejszam ryzyko złamania bliższego końca kości udowej albo kręgosłupa, czyli de facto sytuacji, w których jak dojdzie do złamania, to pewnie przestanę funkcjonować, położę się do łóżka i później będę miał wszystkie powikłania z tym związane, no to ja wiedząc i mówiąc pacjentce, pacjentowi, jakie istnieje ryzyko, mówię, ja zalecam pani, panu, żeby jednak ten lek brać, bo tu być może będzie pan miał zgagę, być może dojdzie do pogorszenia funkcjonowania,

Czyli widzisz, jakby korzyść z przyjmowania leku, czyli de facto ochrona życia jest zdecydowanie wyższa niż potencjalnie mogący wystąpić skutek uboczny pod postacią tego, że nam ząb wypadnie albo że będzie nas piekło w gardle.

który zachorował na grypę i obecnie ma przeszczepioną zastawkę serca z powodu niewydolności mięśnia sercowego, czy jeszcze gorzej, jak 27-letni pacjent, który jeszcze jak pracowałem w Bydgoszczy trafił do SOR-u i zmarł, nie udało nam się go uratować, dlatego że miał powikłania pogrypowe, zapalenie mięśnia sercowego, dwa tygodnie to przechodził, umarł, bo jego serce, w cudzysłowie my mówimy, że to był kapeć, czyli ono się, krótko mówiąc, przestało...

Zdrowy człowiek, powikłania po grypie.

Czyli widzisz, ja wolę przechorować nawet, szczepiąc się i żyć, niż nie szczepić się, a jak zachoruję, mieć powikłania.

Właśnie przed ciężkim przebiegiem choroby, przed powikłaniami i przed zgonem.

Czyli nie jest wysoka, ale ochrona przed ciężkim przebiegiem i powikłaniami zawsze to jest około 90%.

ani razu nie zachorowałem, pomimo, że jestem lekarzem i pracuję i tak naprawdę z grypą się stykam na co dzień, bo ja jeszcze teraz już tylko od dwóch lat jako reumatolog pracuję, ale jeszcze wcześniej pracowałem w szpitalnych oddziałach ratunkowych, więc my tam mieliśmy ludzi, których leczyliśmy na przykład z powikłaniem grypy, jakim jest zapalenie płuc i ludzie trafili z wirusowym zapaleniem płuc, bo się nie zaszczepili, zachorowali na grypę, byli starsi, więc ciężki przebieg powikłania, zapalenie płuc, duszność i przyjeżdżali karetką, a ja na sorze do niego szedłem.

Czyli w tym kierunku my musimy iść, Ania.

Nie mówi się, nie ma żadnych takich kampanii, przynajmniej nie są bardzo widoczne, które by mówiły o tym, jakie mogą być powikłania związane z grypą.

Mówiąc całą prawdę, czyli szczepienia są takie, szczepienia mogą mieć działania oboczne, szczepienia może nie chronią przed zachorowaniem w tak dobrym stopniu, jeżeli mówimy o grypie, bo inne, na przykład jeżeli chodzi o półpaśca, to nawet przed zachorowaniem ponad 90%.