Mentionsy

Podcasty Rzeczpospolitej
Podcasty Rzeczpospolitej
12.06.2026 09:00

Szkoła na nowo | Czy na pewno „biało-czerwony pasek na świadectwie można sobie kupić”?

Czy czerwony pasek na świadectwie jest nagrodą za pracę i talent, czy symbolem edukacyjnych nierówności? „Afera lodowa” z Pszczyny wywołała ogólnopolską debatę o sensie wyróżniania najlepszych uczniów.


Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” pod adresem: https://czytaj.rp.pl

Rozdziały (7)

1. Korepetycje i świadectwa

Wspominane są problemy z absencjami i propozycje dotyczące likwidacji świadectw promocyjnych, aby uniknąć nierówności społecznych.

2. Oceny i czerwony pasek

Rozmowa skupia się na problemach z ocenami i czerwonym paskiem, podkreślając, że nie powinno być ono ważniejsze niż zdobyta wiedza.

3. Korepetycje i finanse

Wspominane są korepetycje jako czynnik wpływający na uzyskanie czerwonego paska, podkreślając, że finansowo bogatsi uczniowie mają większe szanse.

4. Podsumowanie i perspektywy

Podsumowywane są propozycje dotyczące zmian w systemie ocen i świadectw, z podkreśleniem potrzeby współpracy między ministerstwem a Rzecznikiem Praw Dziecka.

5. Nagradzanie uczniów i pedagogia

Profesor Mark Konopczyński omawia problem nagradzania uczniów i kwestie pedagogiczne, takie jak równość szans i integracja uczniów o różnym poziomie zdolności.

6. Lody i polityka edukacji

Rozmowa skupia się na dyskusji nad nagradzaniem uczniów, w tym na problem lódów i czerwonego paska, oraz na wpływie tego na pedagogię i równość szans.

7. Zmiany w systemie edukacji

Profesor analizuje potrzebę zmian w systemie edukacji, w tym na temat ocen i świadectw, oraz na wpływie na rozwój emocjonalny uczniów.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Szkoły"

A może w ogóle powinno się zrezygnować z papierowych świadectw i wydawać je tylko na zakończenie szkoły podstawowej i średniej?

O wiele więcej autonomii szkoły.

Jeżeli pasek będziemy mieli w celu bardziej praktycznym, to jak najbardziej zwiększenie autonomii szkoły, gdzie szkoła, dyrektorzy i nauczyciele sami będą mogli też przy uzasadnieniu zaproponować pewne wyjątki, które są trochę w odstępstwie od ustawowych warunków.

Bo dobrze być średnim w szkole, znaczy dla szkoły wygodniej, jak uczniowie są średni.

Te szkoły muszą być szkołami lokalnymi, które same będą prezentowały to, w jaki sposób chcą nauczać i w jaki sposób potrafią nauczać.

Znowu powołuje się pani minister na badania na przykład na nastolatkach w szkołach średnich, a zmienia szkoły podstawowe.

I skoro uczymy pod egzamin, skoro uczymy pod oceny, to w momencie kiedy wystawione są oceny, szkoły są puste, bo po co chodzić.

To znaczy sama absencja jest o wiele większym problemem, bo są szkoły, które pozwalają na to.

Pozwalanie uczniowi nie pójść do szkoły.

Oznacza po pierwsze jednak negowanie wagi szkoły i wartości szkoły.

Więc można by się, ja wiem, że to będzie bardzo mocne, można by się zastanawiać czy rodzina jest, nie powinno się sprawdzić czy w rodzinie coś się nie dzieje, że nie puszczają do szkoły.

Szkoły odchodzą już od średnich ważonych.

Ja myślę, że to powinno jednak wejść takim twardym prawem, żeby w każdej szkole tak było, bo oczywiście niektóre szkoły się do tego przystosują, niektóre nie.

Mam znajomych w takich szkołach, w których świetnie to funkcjonuje, tyle że oczywiście większość szkół, które wprowadza taki system, to są szkoły niepubliczne, w których mogą sobie nauczyciele pozwolić na coś takiego, a my też rozumiemy nauczycieli, którzy mówią, łapią się za głowę i mówią, no co wy tutaj uczniowie wymyślecie takie rzeczy, no bo nauczyciel, który ma w klasie 30 osób, 45 minut lekcji,

Wychodząc ze szkoły zamykamy pewien rozdział i to, czego się uczyliśmy te kilka, kilkanaście lat w systemie edukacji,

Że tutaj uczniowie, przynajmniej z którymi rozmawiamy jeżdżące po Polsce, po większych i mniejszych miejscowościach, przede wszystkim w ubiegłym roku, gdzie każde województwo odwiedziliśmy, no to i w mniejszych i większych miejscowościach mówią, mi nie zależy na tym pasku, mi zależy na tym, żeby wynieść wiedzę ze szkoły.

Tak, jeszcze ta przysłowiowa droga do szkoły przez góry, lasy.

Czerpać satysfakcję z tego, że idziemy do szkoły i nie traktujemy, jak to nam powiedział jakiś czas temu jeden z uczniów na spotkaniu, że dla niego szkoła to nie jest drugi dom, tylko miejsce horroru.

I właśnie my nie chcemy mieć takiego miejsca horroru, tylko chcielibyśmy chodzić do szkoły, która jednocześnie nas edukuje, daje nam wiedzę, którą chcemy zdobywać i jeśli chcemy coś wiedzieć, chcemy się czegoś uczyć, widzimy nauczyciela, któremu się chce, który ma super metody nauczania, no to my wtedy chętniej będziemy się uczyć, chętniej będziemy podchodzić do różnych sprawdzianów, egzaminów,

Zdrożnego czy złego, tylko powstaje pytanie, czy rzeczywiście ideą edukacji, ideą szkoły jest rozróżnianie uczniów na lepszych i gorszych.

Nie przypominam sobie takich dyskusji w przypadku dzieci, które są kierowane do sądu przez szkoły chociażby z powodu jakichś takich zachowań odmiennych od takich, prawda,

z PRL-owskie tradycje chociażby w tym zakresie może czas na głębszy namysł nad funkcjonowaniem szkoły i czy rzeczywiście te nawyki takie jeszcze socjalistyczne powinny nadal funkcjonować we współczesnej edukacji.

No dobrze, ale to jest świadectwo z wyróżnieniem, to jest, nie ma w tym niczego złego, no bo są dzieci, które uczą, pracują, są pilne, chodzą do szkoły, odrabiają lekcje nieobowiązkowe, jak wiemy teraz i się starają i nagle wszyscy rozmawiamy o tym, że nie należą im się te lody, no bo jakiemuś dziecku może być przykro, to nie idzie w tym kierunku.

Proszę pamiętać, czerwony pasek jest czymś bardzo utylitarnym, praktycznym, bo umożliwia pójście do lepszej szkoły.

To znaczy w szkole i w podstawowej, i w szkole średniej, ponadpodstawowej liczy się sukces, bo miarą oceny szkoły jest liczba czerwonych pasków, a później maturzystów i tych, którzy dostaną się na studia.