Mentionsy
Dr Małgorzata Bonikowska: Odkąd Donald Trump jest prezydentem, Rosja uwierzyła, że może wygrać wojnę
Po dwóch dekadach XXI wieku widać, że Amerykanie zdają sobie też świetnie sprawę, że nie są w stanie całego świata upilnować - mówiła w rozmowie z Joanną Ćwiek-Świdecką dr Małgorzata Bonikowska, prezeska Centrum Stosunków Międzynarodowych.Kup subskrypcję „Rzeczpospolitej” podadresem: https://czytaj.rp.pl
Szukaj w treści odcinka
bo wszyscy w Europie wiedzą, że wojna w Ukrainie to jest wojna w Europie i że Rosja nie jest takim państwem, jakim Europa chciała widzieć tę Rosję, bo Europa w latach 90. założyła, że Rosja pójdzie takim samym kierunkiem, w takim samym kierunku, jak właściwie wszystkie inne państwa, czyli krótko mówiąc skorzysta z jednego działającego, słusznego modelu, który przynosi sukces, czyli pójdzie w stronę demokratyzacji, kapitalizmu i będzie się zmieniać wewnętrznie.
Federacja Rosyjska, która powstała na gruzach Związku Radzieckiego zaczęła się przeobrażać, ale od momentu jak Putin przejął władzę w grudniu 99 roku zaczęły się tam robić wewnętrzne porządki i potem po jakimś czasie, trudno zdefiniować kiedy, Rosja zmieniła kurs, mniej więcej w drugiej połowie...
To po pierwsze Rosja wzmocniona, Rosja, która jest coraz bardziej asertywna, rozpycha się, prowadzi politykę imperialną.
Czy to będą państwa wręcz nam wrogie, tak jak Rosja, czy to będą państwa, które nam stawiają wielkie wyzwania, chociażby handlowe, ale nie tylko technologiczne, jak Chiny, czy też państwa, które myśleliśmy, że są naszymi sojusznikami, a zmieniają wobec nas taktykę, tak jak Stany Zjednoczone.
Zwłaszcza, że dla Ukraińców wojna się zaczęła w 2014 roku, nie tylko przez zabranie Krymu, ale także przez wywołanie separastystycznych ruchów na wschodzie Ukrainy i wiadomo było, że to robi Rosja.
Jednocześnie trzymając tę Rosję, nie pozwalając jej iść dalej, a Rosja przecież wszyscy się spodziewali, że pokona Ukrainę w tydzień albo w dwa tygodnie, już pomijając, że nikt się nie spodziewał, że Rosja najedzie Ukrainie w sposób tak bezpardonowy.
No to to Rosję wiąże, uniemożliwia de facto, nawet w skali globalnej, jakieś większe akcje gdzie indziej, co było widać chociażby w konflikcie Armenia-Azerbejdżan, że Rosja na niej jakoś się wycofała,
czy to samo w Syrii, gdzie Rosja nie była w stanie utrzymać, wspierać dyktatora Bashara al-Assada dłużej.
W związku z tym Rosja w skali globalnej nie jest wcale taka mocna, jak się chce prezentować, a jednocześnie Ukraińcy dają nam ten czas, no i my przeorganizowujemy się, wspierając Ukrainę cały czas, bo Ukraina...
Oceniam, że Amerykanie z Rosjanami próbują dogadać się między sobą, co jest oczywiście kosztem Ukrainy, kosztem Europy.
I Amerykanie uwzględniają bardzo wyraźnie punkt widzenia Rosji, a Rosja utrzymuje z tej sytuacji skorzystać w pełni.
Czyli odkąd Donald Trump się pojawił w Białym Domu, to Rosja dostała takiego wiatru w żagle, uwierzyła ponownie, że wygra tę wojnę, co wcale nie jest oczywiste i nie było oczywiste nawet dla Rosji w sytuacji już prawie czterech lat.
Oczywiście Rosja sobie zbudowała drugi obiekt z państwami głównie globalnymi,
Wystarczy przypomnieć, że w zasadzie w każdych rozmowach Rosja w pierwszej kolejności przypomina o tym, że chciałaby zniesienia tych sankcji, czyli sankcje bolą.
Natomiast wizja tego ładu po zakończeniu wojny dla Europy jest niekorzystna, no bo Amerykanie z Rosjanami próbują się dogadać w taki sposób, żeby Rosja wróciła na salony, żeby właśnie sankcje zostały zniesione i żeby tak naprawdę Rosja otrzymała to, co uzyskała siłą, czyli tereny części Ukrainy.
Rosja okupuje obecnie 19% terytorium Ukrainy.
No i Rosja jednocześnie dąży do tego, żeby mieć kontrolę w ogóle nad tym państwem, żeby mówić Ukrainie, co ma robić.
zrezygnować w kontekście Rosji, natomiast to nie może być tak, że Rosja weźmie wszystko i problemem Europy jest to, że jakby wydaje się, że właśnie administracja Trumpa tak Europy nie postrzega, natomiast Europa musi udowodnić, że jest silna i że jest podmiotem poprzez działania i to robi, czyli po pierwsze wzięła na siebie właściwie obecnie cały ciężar wsparcia dla Ukrainy i finansowy i militarny,
A my wiemy, że w krajach globalnego południa Rosja jako kontynuator Związku Radzieckiego jest postrzegana z sympatią, jako pewien polityczny przyjaciel, no bo między innymi Związek Radziecki pomógł wielu krajom wyzwolić się z kolonializmu, powiedzmy to szczerze, europejskiego.
kiedy się zaczęła wojna w Gruzji, bardzo mocno zaznacza swoje zdanie na temat tego, czym jest Rosja, czym może być Rosja, jak wielkie zagrożenia z tym się wiążą.
Ostatnie odcinki
-
Tomasz Siemoniak o fali cyberataków na polskie ...
14.01.2026 08:00
-
Gen. Mirosław Różański: to nie Polska byłaby „g...
09.01.2026 08:00
-
Oczkoś: To nie jest jeszcze koniec Jarosława Ka...
29.12.2025 09:00
-
„Dla niego władza jest celem”, mówi o Donaldzie...
23.12.2025 09:00
-
Paweł Kowal: Rosja dąży do wyprodukowania żelaz...
19.12.2025 11:00
-
Patryk Jaki krytykuje pomysł ludzi Morawieckieg...
19.12.2025 08:00
-
Ryszard Petru pytany o zmianę premiera: Gdyby n...
11.12.2025 08:00
-
Dr Małgorzata Bonikowska: Odkąd Donald Trump je...
04.12.2025 08:00
-
Waldemar Żurek o Zbigniewie Ziobrze: Jest w puł...
01.12.2025 08:00
-
Grzegorz Schetyna: Dwugłos prezydenta i rządu s...
26.11.2025 08:00