Mentionsy

Ślady Zbrodni
30.11.2025 19:00

Skandaliczne zachowanie Policji. Czy w ogóle jej szukali?

Pewnego dnia Sabina Konradt mówi siostrze, że idzie do sklepu. Kiedy mijają godziny, a dziewczyna nie wraca, rodzina zaczyna się martwić i zgłasza jej zaginięcie. Policja jednak jedynie markuje ruchy i nie próbuje jej szukać. Czy ktoś za to odpowie? Czy poznamy jeszcze prawdę odnośnie tego, co stało się z Sabiną?


Chcesz nagłośnić swoją sprawę?

Zapewniamy stuprocentową anonimowość!

Skontaktuj się z nami pod adresem: [email protected]


Wpadnij do nas:

https://instagram.com/kanal.slady

https://www.tiktok.com/@kanal.slady

https://www.facebook.com/kanal.slady

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Mirosław Kondratowie"

Żyła tam również Gabrysia, córka Anity oraz Mirosław, ojciec sióstr.

Dzisiaj pan Mirosław jest schorowanym człowiekiem, a jego sprawność nosi ślady problemów z krążeniem i przewlekłej cukrzycy.

Pan Mirosław z wielkim trudem przypomina sobie tamte dni i z jeszcze większym wysiłkiem mówi o chwilach, które zniszczyły jego rodzinę.

Pan Mirosław nigdy nie opuścił mieszkania, w którym przeszłość jego rodziny wciąż jest namacalna.

Tymczasem w uszach Anity i pana Mirosława rozbrzmiewa jedynie nieznośna cisza, która przez te wszystkie lata została przerwana tylko na jedną krótką chwilę.

Halina i Mirosław Kondratowie mieszkają w Wiązowie, przy starym folwarku w Biskupicach, który po wojnie przyistoczył się w państwowe gospodarstwo rolne.

Mirosław jest Kaszubem, Halina pochodzi z Małopolski.

Pod koniec 2004 roku na Sabinę, Anitę i Mirosława spada ogromny cios.

Pan Mirosław szuka nieco zbyt często pocieszenia po zmarłej żonie w pełnym szkle.

Czasem kontaktuje się też z ciotką od strony mamy mieszkającą w centrum Wiązowa i z matką chrzestną żyjącą we Wrocławiu, czyli siostrą pana Mirosława.

Gdy zarówno Anita, jak i pan Mirosław są w pracy...

Po wyjściu Sabiny Anita zasypia jak kamień po nocnej zmianie, a wkrótce dołącza do niej pan Mirosław i Gabrysia.

Anita i pan Mirosław są w stu procentach pewni, że pojechali na komendę w Strzelinie od razu, 2 sierpnia, bo zbyt wiele wskazywało na to, że Sabinie coś mogło się stać.

Wybuchowym charakterze Anity i spokojnym usposobieniu Sabiny, niechęci zaginionej do pełnienia funkcji opiekunki czy alkoholowych epizodach pana Mirosława.

Ja natomiast czuję, że sugerowanie winy Anity i pana Mirosława to nieczysta zagrywka i bardzo głębokie nadużycie.

Badania poligraficzne dotyczyły Anity, pana Mirosława i dwóch innych osób.

Badania pana Mirosława oraz drugiego mężczyzny dały wynik niejednoznaczny i nie mogą być uznane za podstawę do czegokolwiek.

0:00
0:00