Mentionsy

Słuchanocki
Słuchanocki
01.09.2024 15:43

Dlaczego nosorożec ma róg na nosie? - baśń afrykańska

To kolejna opowieść ze zbioru baśni afrykańskich, sławiących: "WIELKIE CZYNY SZYMPANSA BAJBUNA MĄDREGO NADWORNEGO DORADCY KRÓLA JEGOMOŚCI, LWA SAMBY MOCNEGO" :)

Co ciekawe zbiorek ten powstał w 1949 roku, dzięki pracy Kamila Giżyckiego, ale nadal bawi i uczy, prawda ;) :)

Miłego słuchania :)

Rozdziały (8)

1. Wprowadzenie do baśni

Podróżnicy opowiadają o baśni afrykańskiej o nosorożcu.

2. Opis nosorożca

Opis cech fizycznych i zwyczajów nosorożca.

3. Problemy nosorożca

Opis brzydkich przyzwyczajeni nosorożca i skarg zwierząt do króla.

4. Rozważania króla

Król Samba Mocny rozważa sytuację i decyduje wysłać Bajbuna Mądrygo.

5. Przybycie Bajbuna

Bajbun Mądry przybywa do sawanny i spotyka się z żyrafą.

6. Spotkanie Bajbuna z Oczymandą

Bajbun spotyka Oczymandę i przekonuje go do leczenia.

7. Leczenie Oczymandy

Bajbun leczy Oczymandę, tworząc na jego nosie róg.

8. Koniec baśni i skutki

Oczymanda zmienia swoje zachowanie dzięki nowemu rógu i zaczyna żyć w spokoju.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Oczimanda"

I być może Oczimanda nie wadziłby nikomu, gdyby nie pewne brzydkie przyzwyczajenia, które wszystkie stworzenia na sawannie żyjące mocno oburzały.

Pomyślcie sobie bowiem, że oczimanda dufny w ogrom swego cielska i grubą skórę, której nawet potężne łapy pazury króla lwa sam by mocnego rozerwać nie mogły, uważał, że sawanna, a nawet step tylko, do niego należy i tylko on ma prawo korzystania z soczystej trawy i delikatnych słodkich listków.

Ponieważ był nad wszelkie pojęcie niezgrabny i wzrok miał bardzo krótki, zwinne antylopy zawsze zdołały odskoczyć w bok, a zaślepiony złością Oczimanda gnał dalej i najczęściej uderzał głową w jakieś drzewo, które brał za swego wroga.

Na drugi dzień, gdy zwierzęta pasły się na pożółkłych nieco spiekoty trawach i z żalem spoglądały na duże bajoro, w którym tarzał się oczimanda,

Przy końcu trzeciego dnia zmęczony już Oczimanda posunął się trochę, by omdlały pysk oprzeć opień, a ponieważ zaraz potem zasnął, żywica skapywała nieco w tył, tworząc nowe wzniesienie na nosie.