Mentionsy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Collège de France"

A jednak nie czułam wyrzutów, ponieważ będąc niewierna podlegałam jakiemuś fatalizmowi, instynktownemu dążeniu do ideału, które popychało mnie do porzucenia tego, co niedoskonałe, dla tego, co wydawało mi się bliższe doskonałości.

Jeśli Chopina złowi, o szansach decyduje on, Grzymała, to wtedy nasz mały przyjedzie, kiedy zechce, to no, ale...

syna Georgesaude, który słabował od najwcześniejszej młodości.

Georgesaude zabrała syna, dziesięcioletnią córkę Solange, służącą i wyjechała do Perpignan.

Nawet w listopadzie i w grudniu zdejmiesz koszulę i wejdziesz do Morza Śródziemnego.

W palmie hałaśliwie i podejrzany.

Ale na wszelki wypadek wynajęła też trzy cele w opuszczonym, chociaż niezupełnie, klasztorze kamedułu Waldemodza, 50 kilometrów od Palmy lotem ptaka.

Przyszedł potop, przyszło zimno, przyszły deszcze.

Jeden wochał, co mplu.

Jeden mówił, żem zdech.

Trzeci, że zdechnę.

Pojechali do klasztoru w Valdemoza, to znaczy popłynęli.

Z Palmy do Valdemoza niełatwo dojechać.

Z Palmy do Valdemoza płynęło się statkiem parowym lub żaglowym, jeśli wiatr sprzyjał.

Z portu Waldemoza do miasteczka i do klasztoru prowadziła tylko jedna wąska, kamienista ścieżka pnąca się kręto pod górę.

Po drugie dlatego, że Chopin nie cierpiał oliwy, a zdobycie innego tłuszczu graniczyło z cudem.

Schodzenie, targi, wspinanie się z koszami w deszczu, w tujawicy.

Mieszkańcy Valdemoza spoglądali na Francuzów z podełba.

W tamym klasztorze mieszkał mnich aptekarz i jeszcze jeden mnich, podobno nawiedzony, skarżący się byłemu przełożonemu.

Nie odzywa się do nikogo, nie wychodzi z kartucha de rejus, nie pokazuje się w kościele nawet w niedzielę i Bóg jeden wie, ile nosi w sobie grzechu.

W dodatku aptekarz z Kartucha de Jesus powiedział mi, że godzinami pije kawę, śpi całymi dniami, a po nocach pisze i pali papierosy.

Gliniane ściany nasiąknęły desztówką.

24 preludia, pośród nich słynne preludium deszczowe Desdour.

Umysł odarty żywcem ze skóry, mówiła Georges Sonde.

Mieszkał niedaleko w Nowych Atenach de la Croix, nadzwyczaj wyrozumiały dla ślepoty Chopina na malarce.

Jean-Marie Chopin miał dwóch braci i jeden z tych braci był malarzem dość wsiętym.

Wymawiało się tak samo, ale podpisywał się z Chopin, żeby nie mylić go z Fryderykiem, który takie oto przechodził historię z George Sand, a George Sand z nim.

ze swoim trzecim dzieckiem, że w tym ostrzeżeniu Adama Mickiewicza, że Boże, Fryderyk Chopin wyssie i zwampiryzuje, że osądnie było trochę prawdy.

że, i tu jest moje pytanie, czy Fryderyk Chopin bywał w Collège de France na wykładach Adama Mickiewicza?

Ponieważ Jorson bywała na wykładach w Collège de France, nie na wszystkich, często, ale bywała, nie jest wykluczone, że był z nią również Fryderyk Chopin, ale to nie jest w żaden sposób udokumentowane.

Ponieważ obecność na wykładach w Collège de France nie było żadnej listy obecności.

Zatem są świadkowie, to znaczy są listy, czy też dokumenty, czy też świadectwa poświadczające obecność Georgeson na sali w Collège de France.

W niektórych świadectwach jest również uwagi, że Georgeson była w towarzystwie Chopina, ale tak było naprawdę, tego spieki z całą pewnością

Ostatnie odcinki