Mentionsy

Sprawy Wschodu
06.10.2025 21:00

Niech żyje kultura… ale czy rosyjska? Dyskusja o odwoływaniu rosyjskiej kultury.

Czy można „odwołać” całą kulturę? Czy muzyka Czajkowskiego, powieści Dostojewskiego czy filmy Tarkowskiego powinny dziś zniknąć z przestrzeni publicznej — tylko dlatego, że są rosyjskie?

W tym odcinku Bartosz Gołąbek rozmawia z Marcinem Strzyżewskim o tym, jak wojna w Ukrainie zmieniła nasze spojrzenie na kulturę ze Wschodu. Zastanawiamy się, gdzie kończy się solidarność z ofiarami agresji, a zaczyna symboliczne karanie twórców sprzed wieków. Czy można oddzielić sztukę od polityki, a artystę od państwa?

To rozmowa o emocjach, pamięci, historii i odpowiedzialności — o tym, jak cancel culture wygląda w praktyce, gdy w grę wchodzi coś więcej niż internetowa debata.

Jeśli cenicie takie rozmowy, możecie wesprzeć powstawanie kolejnych odcinków, stawiając nam wirtualną kawę na BuyCoffee.to – link znajdziecie w opisie. ☕

🔗 Linki wsparcia i social media

☕ BuyCoffee: buycoffee.to/sprawywschodu

🤝 Patronite: patronite.pl/sprawywschodu

📸 Instagram: instagram.com/sprawywschodu

📘 Facebook: facebook.com/SprawyWschodu


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 44 wyników dla "Imperium Rosyjskie"

Kulturę rosyjską z naszej przestrzeni publicznej, czy dzieła tołstoja, muzyka czajkowskiego, czy współczesne rosyjskie kino, czy też teatr mogą istnieć w przestrzeni publicznej Polski, Europy, kiedy za wschodnią granicą toczy się wojna.

Dotyczy on kultury, kultury rosyjskiej, którą jest taki postulat, on cały czas jest utrzymywany, chociaż mnie się wydaje, Marcin, że nieco przygasło ostatnio.

Więc ten postulat brzmi skasować rosyjską kulturę, odrzucić to rosyjskie i przynajmniej do momentu, kiedy Rosja się nie opamięta, nie czytać, nie słuchać, nie oglądać.

I raczej zwracać uwagę na to, że przecież kultura rosyjska jest różna, bo jeśli my chcemy zakazać rosyjskiej kultury, to byśmy musieli zakazać jej po prostu w całości, a ona jest, bywa imperialna, bywa antyimperialna, bywa w ogóle niepowiązana.

Nie wiem, co miałbyś na myśli, ale ja myślę, jeśli mówisz o tym PR-owym konstrukcie, to, że to jest odniesienie przede wszystkim do jednak tak zwanego czasu złotej kultury rosyjskiej, rozciągniętego praktycznie przez cały wiek XIX, może nawet na początek XX.

jak późniejsi pisarze, no właśnie, czy rosyjscy, czy też języka rosyjskiego, jak Mikołaj Gogol, oczywiście nie Michaił, bo ten z kolei pisarz, autor, nie tylko zresztą właśnie tworzący w jednym jakby nurcie, bo odnosił się także do swojego ukraińskiego poniekąd pochodzenia,

No to malarstwo rosyjskie, także drugiej połowy XIX wieku, myślę, że najsilniej reprezentowane przez grupę tzw.

Za to myślę, że jeśli byśmy mówili o wielkiej kulturze rosyjskiej, to przede wszystkim o tym.

Dlaczego o rosyjskiej?

I w związku z tym także właściwie to Puszkin bardzo często tak emblematycznie jest uznawany za twórcę literackiego języka rosyjskiego.

A co ciekawe, dorzucam jeszcze do ciebie, przerzucając piłeczkę, myślę, że moglibyśmy też rozmawiać o wielkości kultury rosyjskiej poprzez pryzmat nauki, ale radzieckiej.

No to jest dyskutowane i może jeszcze i nam przyjdzie o nauce rosyjskiej i radzieckiej wspólnie podyskutować.

No ale jak ty byś widział dzisiaj, patrząc na wydarzenia bieżące tą wielkość kultury rosyjskiej, bo ja się odniosłem w zasadzie do takich złotych zgłosek, jakby chcieli je oczywiście widzieć Rosjanie.

Zniewolone przez rosyjskie imperium kraje, państwa bałtyckie, polska, państwa kaukaskie nie mogły rozwijać i rozprzestrzeniać własnej kultury.

jak właśnie patrzą na to narody niewolone przez Imperium Rosyjskie.

Ostatnio się pojawił taki filmik z rosyjskiej szkoły, gdzie nauczycielka, starsza pani, krzyczała na ucznia pochodzącego z...

że instrumentalnie państwo rosyjskie tę kulturę próbowało wykorzystać dla swoich celów.

Rosyjskie mówisz, nie sowieckie.

miał w domu na przykład atlas, no album, przepraszam, album to lepsze słowo zdecydowanie, malarstwa rosyjskiego ze zbiorów ermitażu, wydany po angielsku, ewidentnie dla turystów, ewidentnie po to, żeby oczarować właśnie bogactwem tego malarstwa.

Bo jak gdzieś się okazało, że taki leży w zbiorach dziadka, no to wiadomo było, że w całej rodzinie student filologii rosyjskiej powinien się zainteresować, więc ja go przechwyciłem.

ze słynnej kultury rosyjskiej, ze złotego jej wieku, który w zasadzie trwa nieustannie, to chciałem się jeszcze raz odwołać do słowa wielkość i zastanowić się razem z tobą nad tym, co to może oznaczać dzisiaj, współcześnie.

Słusznie zwróciłeś uwagę, że to jest bardzo różnorodny zakres pojęciowy, jeśli chodzi o rozmowę o Rosji, o kulturze rosyjskiej, ale właśnie to, co my teraz obserwujemy, nie zdarzyłoby nam się, gdyby nie ta wojna.

Czyli obserwowanie, jak przedstawiciele kultury rosyjskiej, będący jej żywymi nośnikami i to całkiem, całkiem sprawni, całkiem utalentowani, wyjeżdżając ze swojej macierzy, z Rosji, potrafią znaleźć w sobie siłę, energię, ba, nawet środki.

W kulturze języka rosyjskiego być może jeszcze będziemy się zastanawiali w przyszłości razem z innymi specjalistami, czy to wciąż jest kultura rosyjska.

jak wielkość kultury rosyjskiej przenosi się cały czas na to, o czym ty powiedziałeś, Marcin, zupełnie słusznie i nie da się tutaj w tej sprawie spierać, na kultury narody podległe, zależne, tak się o nich mówi, prawda, fachowo, czyli choćby ukraińską.

popkultury rosyjskiej, jakim jest ona ciekawa, jak oni się tym interesują, jak oni słuchają i oglądają po rosyjsku, co nie jest stanem pożądanym w walczącej dzisiaj Ukrainie, a jednak to promieniuje i to cały czas jest, wydaje mi się, temat, który powinien być dyskutowany i zresztą, że widzę, że jest dyskutowany w ukraińskich...

mimo okoliczności, nie zrezygnowały z języka rosyjskiego, który jest ich pierwszym.

edukacja wyższa w zakresie języka rosyjskiego, w zakresie języka ukraińskiego, ona jest na mizernym poziomie, jeśli chodzi o rekrutację.

Albo inaczej, to jest pisarz rosyjski, który odszedł od swojego języka rodzimego, rosyjskiego, na rzecz angielskiego, francuskiego, flamandzkiego itd.

Dzisiaj moje stanowisko jest takie, może już gdzieś nawet kiedyś Państwo je usłyszeli w naszych podcastach, że jest to niemożliwe, że właśnie ciężar, ta umowna wielkość, ale wielkość biznesowa kultury rosyjskiej, finansowa,

Siła dostępu, siła rażenia i bliskość języka rosyjskiego do ukraińskiego, choćby to, powodują jednak, że jest zbyt wielkie ryzyko, żeby Ukraina, ta dzisiejsza polityczna, kulturowa Ukraina mogła sobie pozwolić na jakieś tutaj kompromisy z językiem rosyjskim.

Bo de facto zakazanie po prostu kultury rosyjskiej jako zjawiska całego i z założenia,

To nie jest seria Metro, chociaż o, jeśli byśmy szukali rosyjskiego bestsellera w Polsce, no to seria postapokaliptycznych powieści Metro zdecydowanie tutaj byłby.

I gdybyśmy mieli zakazać kultury rosyjskiej, tak po prostu, tak zakazujemy, dziękuję, nie publikujemy książek, nie tłumaczymy, nie pozwalamy na to wszystko, no to tacy ludzie też mieliby tutaj...

I jeśli byśmy faktycznie mieli do czynienia z takim bardzo silnie ukierunkowanym, profesjonalnym, selektywnie blokowaniem kultury rosyjskiej, z bardzo...

porządnie przygotowanymi ekspertyzami i uzasadnieniami kierowanymi wręcz do dyplomatów Federacji Rosyjskiej, współczesnej Federacji Rosyjskiej, dlaczego odwołujemy dane wydarzenie, dlaczego nie przyjmujemy danego występującego albo danego twórcy do naszych sal koncertowych, do naszych bibliotek i tak dalej, to myślę, że to miałoby

rosyjskiej się odwołując, to mogłoby przynieść jakiegoś rodzaju efekty także edukacyjne dla samych Rosjan i oczywiście ja w to nie wierzę, że można uczyć Rosjan czegokolwiek, ale raczej mam na myśli, że to informowanie takie kompleksowe mogłoby spowodować, że i refleksja jakaś tam mogłaby nastąpić, a po naszej stronie mielibyśmy czystą zupełnie kartę i historia by się przeciwko nam sądzę wtedy tak szybko jak mogłaby nie odwróciła.

że mając jakiegoś rodzaju sukcesy i jakiegoś rodzaju popularność wśród rosyjskiej widowni, odbiorców, przecież w tej chwili nie trzeba osobiście być w Moskwie, żeby ktoś słuchał Twoich piosenek czy czytał Twoje książki.

I choćby do tego typu agitacji można by wykorzystywać tych twórców, którzy będąc obecnymi na platformach cyfrowych, wciąż przecież mogą być odbierani na terenie Federacji Rosyjskiej, pomimo wszystkich prób oczywiście zablokowania wszystkiego, co się da w internecie.

Tu, wiesz co, powiem ci, to jest problem, który polega na tym, że państwo rosyjskie walczy z demokracją jako zjawiskiem i w swoich granicach i poza nimi, często wykorzystując słabość tego systemu przeciwko nam.

Nie ma tutaj według mnie po prostu żadnej drogi na skróty, a wydaje mi się, że właśnie taka chęć zakazania całej kultury rosyjskiej, tak po prostu, rosyjskie to do widzenia, no jest po prostu próbą pójścia na skróty.

z możliwością różnego rodzaju odwołań, być może, tak jak mówisz, tych przedstawicieli kultury rosyjskiej, którzy po prostu zagrażają integralności Europy, integralności naszych sojuszy.

Więc myślę, że to jest w zasięgu naszych możliwości, ale zgadzam się też z Tobą, że branie wszystkiego i odcinanie en bloc do widzenia, bo rosyjskie, po prostu będzie bezsensowne i nieskuteczne, bo łatwo się w tym wszystkim pogubić i nie rozpoznać.

Rozmawialiśmy trochę o kancelowanie, o usuwaniu rosyjskiej kultury z przestrzeni naszej, nam dostępnej i mogą tego Państwo jak zwykle posłuchać tam, gdzie lubicie, w swoich streamach podcastowych oraz na kanale YouTube.

0:00
0:00