Mentionsy

Stacja Arsenal
Stacja Arsenal
25.09.2024 06:30

Czarnoksiężnicy z Emirates | Po remisie w hicie na Etihad | Stacja Arsenal S02E04

Spotkanie dwóch głównych kandydatów do tytułu mistrza Anglii zdecydowanie nie zawiodło - działo się co nie miara! Heroiczna obrona Arsenalu, "dark arts", czerwona kartka i sfrustrowani zawodnicy Manchesteru City - to wszystko omówiliśmy w najnowszym odcinku.

Dzięki za odsłuchanie i za to, że jesteście!

Rozdziały (5)

1. Wprowadzenie i opowieść o meczu

Kuba Olborski wprowadza do odcinka i opisuje mecz Arsenal vs Manchester City.

2. Analiza pierwszej połowy meczu

Analiza strategii i wydarzeń pierwszej połowy meczu, w tym bramka Calafioriego.

3. Czerwona karta i druga połowa meczu

Opis sytuacji po czerwonej karcie dla Arsenalu i strategia drugiej połowy meczu.

4. Indywidualne występy zawodników

Analiza indywidualnych występów zawodników, w tym Martinelliego i Raya.

5. Podsumowanie i perspektywy

Podsumowanie meczu, perspektywy Arsenalu w sezonie i plany na przyszłość.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "City"

Jak może się wydawać, no bo to też Arsenal jest posądzany w poniedzielnym meczu z Manchester City.

O czym sobie na pewno powiemy na pewnym etapie tego odcinka, ale konkluzja jest taka, że Arsenal w niedzielę zremisował 2-2 z Manchester City w dosyć, myślę, że bolesnych okolicznościach.

Że teraz o wiele więcej mówi się nie o tym, że Arsenal właściwie był w stanie odeprzeć Manchester City w drugiej połowie tego spotkania, a najwięcej mówi się o tym stylu, w jakim Arsenal to zrobił.

O niej mówić to na pewno pierwsze 20 minut, pierwsze 15-20 minut było ze sporym wskazaniem na Manchester City.

Manchester City dominowało spotkanie, Arsenal był nerwowy, kilka tych błędów pojawiło się jeżeli chodzi o wyprowadzenie piłki na pewno, bo Manchester City też bardzo umiejętnie zakładał

No i tutaj kara za to przyszła w ósmej minucie już spotkania, no bo myślę, że przed tym meczem większość z nas miało takie nastawienie, żeby przede wszystkim nie pozwolić Manchesterowi City na to, żeby Manchester City zdobył bramkę.

Manchester City na prowadzenie i to był taki kolektywny błąd kilku zawodników Arsenalu jak mi się wydaje głównie w tej formacji właśnie obronnej, ale też spora zasługa Manchester City, bo od początku meczu bardzo umiejętnie i Bernardo Silva i Ilkay Gündogan gdzieś tam rotowali pozycjami wyprowadzając, starając się przynajmniej wyprowadzić w pole zawodników Arsenalu no i to się dokładnie udało właśnie przy bramce, bo Bernardo Silva

W obronie to zachowanie przy bramce dla Manchesteru City było trochę może nie tyle podwórkowe, co po prostu wyszła ta zbyt duża agresja w grze Calafioriego niekiedy, więc dał się trochę wyprowadzić w pole Savigno, który błyskawicznie jednym ruchem, jednym zwodem przeszedł błyskawicznie do środka pola i wypuścił potem już na czystą pozycję właśnie Erlinga Hallanda, więc taki kolektywny błąd.

Piółki, żeby bramki nie stracić, żeby Manchester City gdzieś tam właśnie odpierać, no i ewentualnie być w stanie coś zdobyć z własnej strony po jakimś kontrataku, czy może też stałym fragmencie gry, co koniec końców się udało, ale to o tym zaraz.

Arsenal słabo i powoli wchodził w to spotkanie, a Manchester City wyszedł z bloków od razu i rzucił się na Arsenal, chcąc szybko znokautować swojego przeciwnika.

Hiszpan oczywiście był bardzo ważny dla City, jeżeli chodzi o tą dystrybucję piłki, to ustawianie tempa spotkania w pierwszych minutach, więc jego zejście oczywiście naturalnie gdzieś tam wytrąciło bardzo Manchester City z rytmu.

Kolejnych sekwencji, gdzie zdołał się utrzymać dłużej przy piłce i gdzieś tam zagrozić Manchesterowi City.

Tutaj myślę, że bardzo rzuciło się w oczy to, jak to płynne wszystko było, jak Arsenal nie był w ogóle sztywny, jaka była spora wymienność pozycji, jak ta piłka naprawdę bardzo płynnie i dobrze krążyła między zawodnikami Arsenalu, którzy przegrywali momentami piłkę przez Manchester City, jakby tam zawodników Pepa Guardioli.

To by było bardziej znowu defensywne nastawienie, natomiast zobaczyliśmy Arsa, który wszedł w ten mecz i który jest w stanie naprawdę bez problemu gdzieś tam przeciwko temu meczu Staszowi City grać, więc szkoda tej czerwonej kartki też z tej perspektywy, że mogliśmy zobaczyć trochę więcej tego.

Naprawdę, tej naprawdę dobrej gry, którą Arsenal pokazał pod koniec pierwszej połowy, no ale nie było nam to dane, no i od pierwszej minuty drugiej połowy z kolei oczywiście Arsenal się wycofał, grając już w dziesięciu, grając już w dziesięciu, no i uprzykrzał życiem Manchesteru Rewi City jak tylko mógł.

Z najcięższych scenariuszy, jakie można sobie wyobrazić, kiedy gra się w dziesiątkę na stadionie na Etihad, na którym City nie przegrało od listopada 2022 roku.

No więc Arsenal zaczął drugą połowę tego meczu z taką formacją 5-4, ale City też początkowo było w stanie bardzo łatwo Arsenal rozciągnąć po tym boisku.

No bo też bronienie się w ten sposób, że Manchester City właściwie nie jest w stanie stworzyć sobie nic przez całą drugą połowę też jest nie lada sztuką.

No bo też mówi się sporo o tej dominacji Manchesteru City, jak to obywatele stworzyli sobie ogrom sytuacji, powinni to spotkanie wygrać.

4, jak mi się wydaje, próby łącznie strzałów na bramkę, z czego wykreowali zaledwie ponad 1 expected goals, więc to nie są w ogóle jakieś imponujące liczby, więc ciężko tutaj mówić o większej dominacji ze strony Manchesteru City.

Natomiast widać było, że w miarę postępu tej drugiej połowy narastała w nich przede wszystkim frustracja, której dali upust zwłaszcza po meczu, bo myślę, że ta kolejka zawodników Manchesteru City, Pepo Guardioli, którzy ustawili się w kolejce do tego, żeby udzielić wywiadu była dłuższa albo taka sama jak kolejka wtedy, kiedy w Lidlu są przesłane na kroksy.

Także to było całkiem imponujące słyszeć od kolejnych zawodników Man City, jak to Arsenal nie jest zły, jak to Arsenal nie zabił tego spotkania itd.

No i dlaczego w takich meczach właśnie przeciwko rywalom jak Manchester City w najtrudniejszych warunkach jakie można sobie wyobrazić, za jakie trzeba uznać granie też na Etihad.

No ale także w tym spotkaniu, dlaczego nie oprzeć swojego podejścia właśnie na tej najlepszej obronie w całej zresztą lidze i jednej z lepszych może nawet właśnie w Europie, więc to też było takie podejście Mikel Artety i ta struktura defensywna po raz kolejny zdała egzamin na piątkę z plusem, no bo jednak tak jak wspomniałem, bronić w ten sposób przeciwko Manchesterowi City przez całą drugą połowę,

Manchester City rozgrywał wcześniej piłkę na krótko z rogu, także może można było to jakoś przewidzieć, jak Arsenal przez całe spotkanie właściwie był w stanie ograniczyć Manchester City do tego, żeby