Mentionsy

Stacja Arsenal
Stacja Arsenal
08.10.2024 19:10

Sakastyczny Bukayo | Omówienie spotkań z Southampton i PSG | Stacja Arsenal S02E06

Arsenal zdecydowanie nie lubi w tym sezonie wygrywać bezstresowo, ale koniec końców ważne, że wygrywa! W najnowszym odcinku posłuchacie o wspaniałym Bukayo Sace, upartym jak osioł Mikelowi Artecie i drużynie Arsenalu, która staje się coraz cięższym do rozgryzienia orzechem dla przeciwników, o czym przekonało się zwłaszcza PSG. Zapraszam do odsłuchu!


- o meczu z Southampton

- o występach indywidualnych - o meczu z PSG

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 25 wyników dla "Arsenal"

Cześć, hej, witajcie na Stacji Arsenal, z tej strony Kuba Olborski.

Może kiedyś się o tym przekonacie, na przykład kiedy Arsenal wygra Mistrzostwo Anglii, co nastąpi na koniec tego sezonu.

Odnosiło się do tego, że Arsenal znowu był w stanie niejako powrócić ze światów.

To nie były może dalekie zaświaty i Arsenal nie był w nich jakoś bardzo długo, ale trochę był.

Ponieważ Arsenal sprawił, że ten mecz stał się o wiele bardziej nerwowy, niż w zasadzie musiał być.

Rozczarowanie, niby to wszystko ładnie wyglądało, no bo Arsenal podawał sobie też po obwodzie piłkę, tutaj Raz wrzucił piłkę na pole karne Southampton, no i generalnie podawał sobie, utrzymywał się przy tej piłce.

Names mentioned, że pierwszy celny strzał Arsenalu przyszedł dopiero w doliczonym czasie pierwszej połowy za sprawą Parteya i jego uderzenia z dystansu.

Na bramkę celnie, no i Arsenal dopiero w drugiej połowie otworzył powiedzmy tą nieco kabzę, a i tak nie otworzyła się ona jakoś aż nie wiadomo jak, bo koniec końców skończyliśmy to spotkanie z czterema celnymi strzałami, z tego co pamiętam, więc nie najlepiej, delikatnie rzecz ujmując.

No i Mikel Arteta postawił na skład, po którym, no prawdę powiedziawszy można było się spodziewać dokładnie takiego spotkania, które do 60 minuty było w wykonaniu Arsenalu słabe.

Napisałem na Twitterze, że było paskudne, że ta zwłaszcza pierwsza połowa była paskudna w wykonaniu Arsenalu.

No i może to było surowe, może to była surowa ocena tej gry Arsenalu, ale też no

No ale jednak przez te Arsenalowe okulary patrząc, przez okulary drużyny, która chce walczyć o Mistrzostwo Anglii wydaje mi się, że to była kiepska połowa.

Arsenal sobie stworzył bardzo mało takich klarownych sytuacji na

Trochę podeszło do tego meczu tak jak Arsenal do spotkania z Manchester City na The Etihad,

No i to momentami wychodziło w pierwszej połowie, a w drugiej połowie swoją drogą pierwsze 15 minut myślę, drugiej połowy do powiedzmy wyrównania, było zresztą zaskazanie na Southampton niejako, bo tam Southampton miało takie okresy, w których było w stanie zagrodzić Arsenalowi bardzo dobrze, bardzo może niedobrze, ale po prostu zagrodzić Arsenalowi.

No i za to zostało nagrodzone zresztą Southampton bramką, zasłużoną myślę, no bo najzwyczajniej w świecie stworzyli sobie wystarczająco, żeby tą bramkę zdobyć, a Arsenal został pokarany ze swoją taką

Nie wiem, lekkomyślność, czy też Arsenal po prostu nie wyszedł trochę z szatni, no bo i też za to, że Mikel Arteta dopiero właśnie kiedy stracił tą bramkę, to właściwie zaczął coś zmieniać i zobaczył, że to co ma na boisku to generalnie nie funkcjonuje.

No więc to był taki chyba gong na przebudzenie dla wszystkich zgromadzonych pośród Arsenalu i trenera i też zawodników, no bo do tej pory wyglądało to co najwyżej przeciętnie.

I od 60. minuty zaczęło się trochę inne granie, bo Arsenal najpierw wyrównał swoją drogą za sprawą odbioru też po próbie rozegrania piłki od tyłu przez Southampton.

Na korzyść Arsenalu oczywiście, ale na niekorzyść Southampton, no bo też w pierwszej połowie i myślę, że to w ogóle były najgroźniejsze sytuacje Arsenalu w pierwszej połowie, kiedy właśnie Southampton rozgrywało piłkę od tyłu.

No i Arsenal w tych pierwszych minutach naprawdę, naprawdę przycisnął tym pressingiem i był w stanie przejmować piłkę właściwie raz za razem, nie pozwalając Southampton na wyjście z własnej połowy.

I to były najlepsze szanse dla Arsenalu, więc nie wtedy kiedy Southampton się broniło i Arsenal jakoś tam był w stanie rozmontować tą obronę, tylko właśnie wtedy kiedy był w stanie wykorzystać trochę naiwność Southampton, które też odmawiało konsekwentnie bardzo przystosowania się do tego, do tych realiów, kiedy Arsenal jednak był w stanie tą piłkę odebrać, no bo tak jak wspomniałem też tak stracili bramkę na 1 do 1.

No i ta pierwsza połowa, jak wspomniałem, dużo kłopotów Arsenalu, jeżeli chodzi o grę przy piłce.

No i tutaj może ewentualnie były jakieś plusy tego, że na przykład kiedy Arsenal wychodził z kontrą, no to Kai Havertz jest szybszym zawodnikiem, bardziej dynamicznym, obdarzonym lepszym przyspieszeniem niż Martin Odegaard, więc był w stanie jakoś szybciej tę piłkę

Przetransportować dribblingiem bliżej bramki Southampton i podać ją najczęściej do Bukayo Saki, który był notorycznie w pierwszej połowie podwajany i potrajany i Arsenal niezbyt udanie był w stanie jakoś odciągnąć uwagę obrońców Southampton od Bukayo Saki w pierwszej połowie zwłaszcza.