Mentionsy

Stan Wyjątkowy
02.11.2025 08:09

Telus opchnął działkę. Żurek chce wsadzić Ziobrę. Berkowicz nie słyszał, że kradnie #OnetAudio

Ta działka może PiS sporo kosztować. Tuż po przegranych wyborach — gdy stało się jasne, że władzę przejmie rząd Donalda Tuska — w kierowanym przez ministra Roberta Telusa (PiS) resorcie rolnictwa ruszyły ekspresowe prace nad opchnięciem atrakcyjnej państwowej działki milionerowi Piotrowi Wielgomasowi. Rodzina Wielgomasów to twórcy przetwórczej firmy Dawtona i znajomi Telusa. Minister bywał na ich podwarszawskim ranczu wielokrotnie, także w kampanii wyborczej, gdy ruszyły przygotowania do sprzedaży działki. Cóż za niespodzianka — mimo administracyjnych przeszkód, sprzedaż tuż przed nastaniem Tuska się udała, a kluczowe dokumenty łącznie z aktem notarialnym zostały skompletowane w 24 godziny. Tak się składa, że od lat było wiadomo, że 160 ha działka w miejscowości Zabłotnia (Mazowsze) jest kluczowa dla sztandarowego projektu PiS — Centralnego Portu Komunikacyjnego. Miały przez nią biec tory szybkiej kolei do Warszawy — trudno o bardziej symboliczną inwestycję związaną z CPK. Działkę sprzedał podległy Telusowi Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który ukrywał transakcję przed spółką budującą CPK. Ta sprawa to cios w samo serce etosu PiS, w którym CPK ma być imperialnym symbolem Polski, realizującym dalekosiężne wizje Jarosława Kaczyńskiego. A tu imperialny symbol się rypnął, bo paru pisowców dopięło mały deal — za jakieś 20 baniek. Szkopuł w tym, że jeśli budowa CPK ruszy, to deal zyska na wartości — ta ziemia może być wówczas warta nawet 20 razy tyle. Dlatego też początkowo Kaczyński zarządził rzeź. Hurtowo zawiesił wszystkich pisowców, którzy przyłożyli swe łapki do sprzedaży działki Wielogomasowi — na czele z Telusem. Liczył, że to ograniczy wizerunkowe i polityczne straty. Ale szybko zmienił front, bo uznał, że politycznie korzystniejsze będzie przekonywanie swego elektoratu, że nic się nie stało — wielokrotnie się to sprawdzało przy okazji innych afer PiS. Dlatego teraz pisowcy idą w zaparte. Atakują rząd Tuska, twierdząc, że może wykupić tę działkę za pierwotną cenę — co wcale nie jest takie proste. Jednocześnie przekonują, że obecna władza późno zajęła się aferą dlatego, że Wielgomasowie wyłożyli 130 tys. zł na kampanię wyborczą Rafała Trzaskowskiego. Ale zasadnicze pytanie wciąż jest proste: czemu Telus i jego ludzie w ostatniej chwili i w tajemnicy przed CPK sprzedali Wielgmasowi działkę, przez którą miały biec szybkie tory? Sprawa działki jest od lipca w prokuraturze, choć faktem jest, że do tej pory nic się w tym śledztwie nie działo. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka czują, że teraz zacznie się dziać. Dla władzy ta sprawa to idealny oręż do walki z propagandą PiS — od tej chwili każde wezwanie Jarosława Kaczyńskiego czy Karola Nawrockiego do budowy CPK Donald Tusk będzie mógł zbywać hasłem o pisowskim złodziejstwie. Zresztą władza ruszyła pełną parą z prokuratorskimi rozliczeniami — minister sprawiedliwości Waldemar Żurek chce aresztować Zbigniewa Ziobrę za przekręty w Funduszu Sprawiedliwości. Stosuje przy tym prawny wytrych, który umożliwia postawienie poważnych zarzutów także innym politykom z wierchuszki PiS.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "CPK"

To jest cios w etos CPK, a zatem cios w samo serce Prawa i Sprawiedliwości.

Ta operacja została dokonana mimo sprzeciwu władz Centralnego Portu Komunikacyjnego, bo CPK na tej sprzedawanej działce zaplanowało tory szybkiej kolei do Warszawy oraz kompleks handlowo-usługowy.

Ona została sprzedana za niespełna 23 milionów złotych, a w razie postępu budowy CPK wartość ziemi w tej okolicy będzie rosła.

To jest absolutnie cios w sam etos CPK.

I bezwzględnie wykorzystuje to Donald Tusk, dla którego, o czym państwu mówiliśmy nieraz, CPK było problemem.

Afera CPK jest tego wyjątkowo paskudnym potwierdzeniem.

Były różne obiektywne powody, nie tylko kwestia CPK, dla których nie było to możliwe i dostawał odmowę.

Pełnomocnik rządu, pan Chorała, pełnomocnik rządu do spraw CPK, 24 listopada dostał pismo od ówczesnego prezesa CPK, że dzieje się skandal.

Pamiętamy wszyscy, z jaką nadzwyczajną energią czołowi politycy PiS z prezydentem ówczesnym Dudą na czele krzyczało tak dla CPK, tak dla CPK.

Nie dziwię się, że dzisiaj ten skrót CPK, już nigdy nie będę używał tego skrótu na opisanie wielkiej inwestycji tej komunikacyjnej.

CPK znaczy dokładnie to.

I władze CPK, spółki CPK informują KOWR, że nieruchomość w miejscowości Zabłotnia, to jest właśnie to, będzie niezbędna do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Czyli CPK mówi KOWRowi...