Mentionsy

Stan Wyjątkowy
02.11.2025 08:09

Telus opchnął działkę. Żurek chce wsadzić Ziobrę. Berkowicz nie słyszał, że kradnie #OnetAudio

Ta działka może PiS sporo kosztować. Tuż po przegranych wyborach — gdy stało się jasne, że władzę przejmie rząd Donalda Tuska — w kierowanym przez ministra Roberta Telusa (PiS) resorcie rolnictwa ruszyły ekspresowe prace nad opchnięciem atrakcyjnej państwowej działki milionerowi Piotrowi Wielgomasowi. Rodzina Wielgomasów to twórcy przetwórczej firmy Dawtona i znajomi Telusa. Minister bywał na ich podwarszawskim ranczu wielokrotnie, także w kampanii wyborczej, gdy ruszyły przygotowania do sprzedaży działki. Cóż za niespodzianka — mimo administracyjnych przeszkód, sprzedaż tuż przed nastaniem Tuska się udała, a kluczowe dokumenty łącznie z aktem notarialnym zostały skompletowane w 24 godziny. Tak się składa, że od lat było wiadomo, że 160 ha działka w miejscowości Zabłotnia (Mazowsze) jest kluczowa dla sztandarowego projektu PiS — Centralnego Portu Komunikacyjnego. Miały przez nią biec tory szybkiej kolei do Warszawy — trudno o bardziej symboliczną inwestycję związaną z CPK. Działkę sprzedał podległy Telusowi Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa, który ukrywał transakcję przed spółką budującą CPK. Ta sprawa to cios w samo serce etosu PiS, w którym CPK ma być imperialnym symbolem Polski, realizującym dalekosiężne wizje Jarosława Kaczyńskiego. A tu imperialny symbol się rypnął, bo paru pisowców dopięło mały deal — za jakieś 20 baniek. Szkopuł w tym, że jeśli budowa CPK ruszy, to deal zyska na wartości — ta ziemia może być wówczas warta nawet 20 razy tyle. Dlatego też początkowo Kaczyński zarządził rzeź. Hurtowo zawiesił wszystkich pisowców, którzy przyłożyli swe łapki do sprzedaży działki Wielogomasowi — na czele z Telusem. Liczył, że to ograniczy wizerunkowe i polityczne straty. Ale szybko zmienił front, bo uznał, że politycznie korzystniejsze będzie przekonywanie swego elektoratu, że nic się nie stało — wielokrotnie się to sprawdzało przy okazji innych afer PiS. Dlatego teraz pisowcy idą w zaparte. Atakują rząd Tuska, twierdząc, że może wykupić tę działkę za pierwotną cenę — co wcale nie jest takie proste. Jednocześnie przekonują, że obecna władza późno zajęła się aferą dlatego, że Wielgomasowie wyłożyli 130 tys. zł na kampanię wyborczą Rafała Trzaskowskiego. Ale zasadnicze pytanie wciąż jest proste: czemu Telus i jego ludzie w ostatniej chwili i w tajemnicy przed CPK sprzedali Wielgmasowi działkę, przez którą miały biec szybkie tory? Sprawa działki jest od lipca w prokuraturze, choć faktem jest, że do tej pory nic się w tym śledztwie nie działo. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka czują, że teraz zacznie się dziać. Dla władzy ta sprawa to idealny oręż do walki z propagandą PiS — od tej chwili każde wezwanie Jarosława Kaczyńskiego czy Karola Nawrockiego do budowy CPK Donald Tusk będzie mógł zbywać hasłem o pisowskim złodziejstwie. Zresztą władza ruszyła pełną parą z prokuratorskimi rozliczeniami — minister sprawiedliwości Waldemar Żurek chce aresztować Zbigniewa Ziobrę za przekręty w Funduszu Sprawiedliwości. Stosuje przy tym prawny wytrych, który umożliwia postawienie poważnych zarzutów także innym politykom z wierchuszki PiS.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 230 wyników dla "Prawo i Sprawiedliwość"

Zwycięzca w kategoriach Polityka i Podcast Roku w konkursie Best Stream Awards 2025.

Szanowni Państwo, witamy bardzo serdecznie w słuchowisku politycznym Stan Wyjątkowy.

Pan redaktor Kamil Dziubka.

Dzień dobry.

Ja, czyli Andrzej Stankiewicz.

To jest cios w etos CPK, a zatem cios w samo serce Prawa i Sprawiedliwości.

Dziś dużo o 160-hektarowej działce, którą Prawo i Sprawiedliwość sprzedało obszarnikom, a teraz stara się zwalić winę na Tuska i Kłosiniaka.

Ekspresowo pchnięcie działki tuż po wyborach, a tuż...

Przed przyjęciem władzy przez Donalda Tuska to kłopot dla Mateusza Morawieckiego, bo w tej sprawie pojawia się wiele u jego ludzi.

Ale nie tylko on z liderów Prawa i Sprawiedliwości ma problemy.

Prokuratorski wniosek o areszt zastał Zbigniewa Ziobrę.

Na Węgrzech poszedł także akt oskarżenia wobec Ziobrysty Dariusza Mateckiego.

Dla równości także jeden z ludzi Joachima Jojo-Brudzińskiego został zatrzymany przez CBA.

Jak Państwo widzą i słyszą rozliczenia idą pełną parą.

Donald Tusk wyraźnie stawia na ściganie Prawa i Sprawiedliwości.

Dzisiaj dużo.

programie o kierowniku.

Drodzy Państwo, nowa książka Kamila Dziubki, kierownik kulisy władzy Donalda Tuska, zasilam naszą stanu wyjątkową, księga rękę i na ten temat będziemy rozmawiać.

To jest historia Donalda Tuska od momentu wyjazdu do Brukseli aż do chwili obecnej.

O tej chwili obecnej będziemy z Kamilem, o tej chwili obecnej będziemy z Kamilem rozmawiać.

Dzisiaj, drodzy Państwo, moment specyficzny, więc nie będzie części rozrywkowej, ale będzie za to część refleksyjna, która dostarczy Państwu

Dużo refleksyjnej radości.

Prawo i sprawiedliwość to jest najważniejsze.

Oddamy za was wszystko, a już daliśmy serce.

Kiedyś kradli ciągle i chcieli coraz więcej.

Wybraliście mądrze, 500 plus macie w podzięce.

Bizi cała Polska, to wielka rodzina.

Polska wielki wagon, prawo wasza szyna.

W Polsce dąży do doskonałości Inni tego nie chcą, więc muszą się złościć Wybierzcie mądrze po czterech latach radości Nie dajcie się omotać, bo będziecie tu pościć Polska będzie Polską z ulicą godności Polskie inwestycje, fundament narodowości Polska jest jak statek, nie damy jej utonąć Pan Robert Telus dba o waszą wolność Bóg wiara honor, a na czele rodzina Ludzi wciąż wspieramy jak matka wspiera syna

Brat wspiera brata i o to właśnie chodzi.

Kieruje te słowa prosto do polskich rodzin.

Pamiętaj skąd pochodzisz i kto cię wychował.

Wybierz dobrą ścieżkę, byś później nie żałował.

Brat wspiera brata i o to właśnie chodzi.

Kieruje te słowa prosto do polskich rodzin.

Pamiętaj skąd pochodzisz i kto cię wychował.

Wybierz dobrą ścieżkę.

Byś później nie żałował Polska to marka, przebrała się miarka Te wszystkie obietnice to nie jest sarkazm Dążymy do zjednoczenia oraz godności Już o dobrą Polskę zaczynamy pościg Dbamy o młodych, dla nich usuwamy PIT Podatki lecą w dół, a Polska na sam szczyt Dokończymy to, czego Piłsudski nie zdążył Każdy z naszej partii będzie wciąż do tego dążył My się nie sprzedamy, to nie nasza działka

Dzięki za oglądanie!

Drodzy Państwo, dużo w tym rapie o panu ministrze Robercie Terusie było o kolejnictwie, o inwestycjach, było też o złodziejstwie, trochę też było o ciekach wodnych.

W sumie profetyczny bardzo utwór.

Dlatego, że jak ujawniła wirtualna Polska w mijającym tygodniu, kierowane przez Telusa Ministerstwo Rolnictwa tuż przed oddaniem władzy przez Prawo i Sprawiedliwość jesienią 2023 roku wydało zgodę na sprzedaż 160 hektarów ziemi wiceprezesowi prywatnej firmy Daftona.

które należy do rodziny Wielgomastów.

To jest firma przetwórstwa owocowo-warzywnego.

Ta operacja została dokonana mimo sprzeciwu władz Centralnego Portu Komunikacyjnego, bo CPK na tej sprzedawanej działce zaplanowało tory szybkiej kolei do Warszawy oraz kompleks handlowo-usługowy.

do obsługi lotniska.

Wartość nieruchomości może wkrótce znacznie wzrosnąć.

Ona została sprzedana za niespełna 23 milionów złotych, a w razie postępu budowy CPK wartość ziemi w tej okolicy będzie rosła.

Może sięgnąć nawet 400 milionów złotych.

Tak się Kamil przy tej okazji też składa, że Telus jest dobrym znajomym rodziny wielgomasów i stałym gościem ich rancza.

Był tam także w kampanii

w czasie, gdy po cichu dopinana była transakcja.

Z tych wszystkich, można powiedzieć, rzeczy, z którymi się pan Telus kojarzy, to jeszcze brakuje mi tej gaśnicy, która, pamiętasz, pan Telus gasił kiedyś pożar wywołany przez ukraińskie zboże, takie słynne ujęcie.

W ogóle brakuje pana Telusa ostatnio, bo tak zniknął jakoś zupełnym przypadkiem, czy raczej został zniknięty.

Dużo, panie Robercie, dzisiaj o panu.

Wszystkie te zapomniane...

wydania stanu wyjątkowego.

Te, których Pana nie było, dzisiaj naprawdę odrobimy, odpokutujemy.

No sprawa śmierci, to znaczy oczywiście my wszystkich tutaj szczegółów nie będziemy odtwarzać, bo trochę odtworzymy, ale generalnie jest tak, że

Sprawa śmierdzi na kilometr.

Nie śmierdzi musem owocowym?

Absolutnie nie.

Ani też pomidorami.

Pomidor pięknie pachnął.

Natomiast po pierwsze, bo tutaj się pojawia taki wątek, że już wiemy po co był ten dwutygodniowy rząd Mateusza Morawieckiego.

To oczywiście się fajnie sprzedaje w publicystyce.

Oczywiście Morawieckie tutaj podnosi polityczną odpowiedzialność, bo wtedy te rzeczy zostały dopięte tak do końca.

Mówię o tej sprzedaży działki tak formalnie, choć wtedy ministrem rolnictwa była Anna Gambicka.

Wszystko zaraz państwo z tytulami pokażemy.

Natomiast generalnie jest tak, że pan Telus raczej ma mało oręża do tego, żeby się bronić, a raczej za każdym razem i coraz mocniej się pogrąża.

Zresztą to, że ta sprawa jest bardzo trudna dla PiSu, o tym świadczą decyzje, jakie Jarosław Kaczyński podjął dosłownie w pierwszych godzinach od pojawiania się tych publikacji.

Drodzy Państwo, zacznijmy od Donalda Tuska, dlatego że my dzisiaj Państwo będziemy starali się powiedzieć o tej sprawie w kilku obszarach w maksymalnym uproszczeniu, ale żeby być rzetelnymi.

Uproszczeniu, dlatego że to jest skomplikowana operacja dotycząca obrotu nieruchomościami, gdzie wchodzą okwery dzierżawy, wody polskie, KOWR, Ministerstwo Rolnictwa.

Będziemy starali się to dość prosto wytłumaczyć, ale my jesteśmy słuchowiskiem politycznym, więc będziemy się zajmować także polityką.

Przede wszystkim, tak jak powiedziałem Państwu we wstępie.

To jest absolutnie cios w sam etos CPK.

To znaczy PiS, które budowało swoje kampanie na takim poczuciu dumy, będziemy mieli wielkie lotnisko, będziemy se latać do Brazylii i Australii, jak mówił pan prezes, a jednocześnie sieć kolejowa wokoło się rozwinie i wszyscy będą mogli dojechać pendoliną na sam koniec świata.

projekt, to myślenie, ten etos właśnie dostał fundamentalny cios.

I bezwzględnie wykorzystuje to Donald Tusk, dla którego, o czym państwu mówiliśmy nieraz, CPK było problemem.

On nawet unikał mówienia, używał używania tego skrótu.

Dzisiaj znajduje uzasadnienie, żeby nie używać go wcale.

Bardzo proszę Donald Tusk przed posiedzeniem rządu.

PiS po przegranych wyborach zadysponował wspólnie z prezydentem Dudą dwutygodniowy rząd.

pana Morawieckiego i starych, trochę nowych ministrów.

Już wtedy wszyscy podejrzewali, że chodziło o dokończenie lub załatwienie interesów.

Afera CPK jest tego wyjątkowo paskudnym potwierdzeniem.

Ta działka 160 hektarów pod przyszły port

i Centrum Komunikacyjne została sprzedana prywatnemu dzierżawcy przez rząd PiS dokładnie w tym czasie między przegranymi wyborami i przekazaniem władzy 13 grudnia.

Dzierżawca przez lata starał się o zakup działki.

Były różne obiektywne powody, nie tylko kwestia CPK, dla których nie było to możliwe i dostawał odmowę.

19 października 2023 roku minister rolnictwa w rządzie PiS wyraził zgodę.

Kluczowe formalności, 6 dokumentów w różnych urzędach i akt notarialny zostały załatwione w 24 godziny.

między 30 listopada i 1 grudnia.

To chyba szczególnie musi zaimponować polskim rolnikom, którzy usiłują kupić ziemię, dokonać wymiany ziemi.

Wiecie, ile to trwa.

24 godziny, 6 dokumentów, akt notarialny i sprzedaż 160 hektarów.

Pełnomocnik rządu, pan Chorała, pełnomocnik rządu do spraw CPK, 24 listopada dostał pismo od ówczesnego prezesa CPK, że dzieje się skandal.

Nie zareagował.

Może dlatego, że tak wielu ludzi z PiS było zaangażowanych w ten proceder.

Tak jak powiedziałem, w ciągu tych dwóch tygodni działy się dziwne rzeczy.

Pamiętamy wszyscy, z jaką nadzwyczajną energią czołowi politycy PiS z prezydentem ówczesnym Dudą na czele krzyczało tak dla CPK, tak dla CPK.

Ile energii i pracy włożyli w to, a równocześnie pod stołem ile pracy włożyli w to, żeby w 24 godziny przeprowadzić skomplikowaną operację z wieloma dokumentami.

Nie dziwię się, że dzisiaj ten skrót CPK, już nigdy nie będę używał tego skrótu na opisanie wielkiej inwestycji tej komunikacyjnej.

Lotnisko, kolej.

Nigdy tego skrótu już nie będę używał, bo dzisiaj wszyscy w Polsce odczytują ten skrót jako cały PiS kradnie.

CPK znaczy dokładnie to.

Cały PiS kradnie.

Drodzy Państwo, i powtarzam, będziemy się zajmować polityką, ale troszeczkę muszą Państwo usłyszeć merytoryki, żeby zrozumieć, na czym to polega.

Państwo słyszeli generalnie historię, sprzedali działkę przed wyborami, ona może być 20 razy więcej warta, generalnie śmierdzi, ale...

Najbardziej śmierdzi, jak się tam mocno pogrzebie.

Donald Tusk wspomniał o obiektywnych powodach, dla których ta działka nie powinna była być sprzedana.

I teraz powołuję się na publikację wirtualnej Polski.

Piotr Wielgomast, czyli wiceprezes z Daftony, dziedzic całego imperium, po panu Andrzeju, który jest seniorem, próbował...

kupić to działko od dłuższego czasu, wielomasowie ją dzierżawili.

W 2021 roku wydawało się, że nie będzie to możliwe, dlatego że gospodarstwo wody polskie, bliskie sercu Kamila, to jest taka...

instytucja założona za czasów rządu PiSu, która zajmuje się generalnie wodami, wydała taką opinię, że na tej działce znajduje się ciek naturalny, który należy traktować jako śródlądowe wody płynące, które nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu.

Oni powiedzieli mniej więcej tyle.

Tam jest rzeczka, a rzeczek nie sprzedajemy.

Natomiast dla Państwa wiedzy, bo to jest dość zabawne, przez tę działkę płynie ciek wodny, który się nazywa dopływ spod zabłotni, który kilka kilometrów, Kamil, czy to jest przypadek, wpada do rzeczki, która się nazywa Pisia Tuczna.

Nie, to nie jest przypadek, bo w tamtej okolicy są rzeczki, które tak się nazywają.

Jest jeszcze o wdzięczniejszej nazwie Pisia Gongolina.

Drodzy Państwo, wszystko to, co pisie, jest bliskie na samym sercu, więc jak jest pisia tuczna, no to sprzedać oczywiście nie można.

Natomiast przychodzi rok 23...

I władze CPK, spółki CPK informują KOWR, że nieruchomość w miejscowości Zabłotnia, to jest właśnie to, będzie niezbędna do budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Państwo pewnie pamiętają z dawnych, dawnych lat Agencję Nieruchomości Rolnych.

Oczywiście PiS wszystkie instytucje reorganizował, tworzył po swojemu i w miejscu Agencji Nieruchomości Rolnych

PiS powołał Krajowo Środek Wsparcia Rolnictwa, czyli KOWR.

Czyli KOWR zarządza państwowym zasobem nieruchomości rolnej.

Czyli CPK mówi KOWRowi...

My potrzebujemy tę działkę.

Kofr nie odpowiada.

I zaczyna w tym 23 roku, w czerwcu, gadać z Daftoną, żeby im tę działkę obchnąć.

Jak to się dzieje?

Otóż najpierw próbują kombinować w ten sposób, żeby ten ciek wyłączyć z tej działki i opyleć tę działkę po podziale, po wyłączeniu cieku, żeby tę działkę jednak sprzedać.

Natomiast wody polskie przyszły im z pomocą.

Dlatego, że najpierw jeszcze w lipcu 23 roku piszą, że taki podział, wydzielenie tego cieku, tej, przepraszam, muszę sobie przypomnieć nazwę rzeczki, dopływu spod zabłotni, który wpada do pisiej tuczny, że wydzielenie tego nie będzie takie proste, że to jest bardzo długotrwałe.

Ale już w sierpniu stwierdzają, że w sumie to tam nie ma żadnych cieków, tylko są rowy melioracyjne, które można sprzedawać.

Czyli nie ma naturalnych cieków, są rowy melioracyjne i można sprzedawać.

I od tego momentu...

Cała transakcja postępuje i między innymi właśnie o to Tuskowi chodzi, że były obiektywne przesłanki.

Na zdjęciach, które pokazała wirtualna Polska i widać, że tam rzeczywiście były jakaś rzeczka, jakiś stawik, to wszystko zostało w ogóle zasypane.

Prawdopodobnie przez pana Piotra Wielkomasa, który tę nieruchomość dzierżawi.

A zatem Kamil, wracając do punktu wyjścia.

Jak się popatrzy na takiej warstwie ogólnej, to wygląda to źle terminowo, zaraz Państwu jeszcze o tym powiemy, ale też jak wchodząc w bebechy, to widać, że jakieś dile były.

No drodzy Państwo, no nie może być tak, że w jednym roku to jest ciek wodny, a potem to się robi rów melioracyjny.

Zawsze urzędnik może pojechać, jak ma wątpliwości.

No ale przepraszam, bo poseł Kuźmiuk, dyżurny, można powiedzieć, wypowiadać się w imieniu PiS-u, od PiS-ie i Turczni w Sejmie.

powiedział, a jako były polityk PSL-u przecież znakomicie zna się na rolnictwie, na uprawie ziemi, musi się znać, to mówił, że no tak, ale po prostu czasami cieki wodne i te rowy, no jeden przechodzi w drugi, zmieniają po prostu naturalnie swoje zastosowanie.

Po prostu natura tak działa, więc wiesz, może po prostu natura tak zadziałała, że można było zmienić.

Myślę, że rzeczywiście jest tak, że jeżeli w lipcu prezes Wód Polski Krzysztof Łoś pisze, że generalnie wydzielenie, tak podzielenie tej działki, żeby ten ciek wyłączyć, to jest długa sprawa, długi czas realizacji, ale już w sierpniu mówi, że ten ciek w ogóle zniknął, to wydaje mi się, że to jest bardzo możliwe.

Siły natury.

Wiesz, to było suche lato prawdopodobnie i wszystko zniknęło.

a w dalszej części stanu wyjątkowego o tym, że Zbigniew Ziobro może trafić za kraty i że to ostrzeżenie dla innych liderów PiSu od Donalda Tuska.

W tej kwestii Ziobry kluczowe jest coś zupełnie innego nawet, bo tam nie wiadomo, czy on wróci, nie wiadomo, czy sędzia go jakiś zatrzyma, to odkładam na bok.

Ale jaki Żurek wysyła sygnał?

Żurek instant czy na zakwasie?

Mniejsze ma znaczenie.

Żurek wysyła sygnał taki...

Do czołgów polityków PiSu nie ma znaczenia, żeście się nie podpisywali.

Na Ziobrę są dowody w postaci na przykład materiałów, które Kamil ujawniał, nagrań, których dokonał Tomasz Mraz.

Czyli Ziobrysta był szef Funduszu Sprawiedliwości, człowiek, który poszedł na współpracę z prokuraturą.

Człowiek z Jądra tamtego środowiska.

On jeździł do Ziobry, do Jaruzela, do jego domu, gdzie szukali tych kwitów później.

I tam na tajnych naradach, na werandzie tego domu dzielili kasę z Funduszu Sprawiedliwości, a nad domem był zakaz lotu dronów między innymi.

Więc prokuratura mówi, nie musicie nic podpisywać, czy wystarczą nam zeznania i uprawdopodobnione inne elementy pod tytułem płynęła kasa i tak dalej, i tak dalej, żeby was dorwać.

Czy żeby wystąpić wniosekiem o uchylenie imitetu zatrzymanie, to jest zły sygnał dla Mateusza Morawieckiego, w którym w sprawie Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych niczego nie podpisywał, ale kradli tam jego ludzie.

To jest zły sygnał dla Adama Bielana, bo w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju on niczego nie podpisywał, ale kradli jego ludzie.

I przede wszystkim, bo takie sugestie się pojawiają, nie wiem czy one są realne.

Natomiast Ewa Brzosek, czyli bliska współpracowniczka Waldemara Żurka, sugeruje, że w sumie w sprawie dwóch wiesz.

Jarosław Kaczyński też niczego nie podpisywał.

Niczego nie podpisywał, ale kto wie.

Więc to jest najważniejszy sygnał polityczny, który Żurek i Tusk wysyłają do obozu PiSu.

O książce Kierownik, w której Kamil Dziubka zagląda za kulisy władzy Donalda Tuska.

Nie widzę żadnych symptomów, które miałyby świadczyć o tym, że Tusk chciałby oddać władzę w Platformie.

To znaczy ja nie wierzę w to, że Sikorski będzie w stanie przejąć tę partię

Pytanie, czy partie?

Bo być może ono da premierowanie.

Okej, można sobie taką konstrukcję wyobrazić, ale właśnie, dla Tuska, nie chcę powiedzieć, że dla niego partia jest tak samo ważna, jak dla Kaczyńskiego, no bo jednak on te partie zostawił na parę ładnych lat, inwestując też w swoją osobistą karierę.

Natomiast z drugiej strony, na tym etapie życia, mając perspektywę taką, że może stracić władzę za dwa lata w kraju, no ale to jednak zawsze będzie miał te partie.

I ta partia, której on był współzałożycielem, musi być dla niego bardzo ważna.

Ale taka konstrukcja chyba w Platformie się nie sprawdzi.

To znaczy, że tutaj nagle Sikorski zostaje premierem, a Tusk będzie z tylnego siedzenia zarządzał.

Tusk przyjął od początku zupełnie inny model działania.

Kaczyński może sobie na to pozwolić, wszyscy się do tego przyzwyczaili.

No bo taki manewr, nie wiem, na Beaty Szydło, okej, Tusk ma bardzo słabe notowania osobiste, natomiast z drugiej strony teraz Tusk jest w takiej sytuacji, zresztą on o tym wprost mówi, że on wygra wybory za dwa lata.

To znaczy on, czyli on jako Donald Tusk.

Więc, no bo kto miałby tę partię przejąć?

No są jakieś...

nazwijmy to młode wilki, ale ja nie wiem, kto ma tam buławę w plecaku.

O zamkniętej imprezie w kuluarach Kongresu PiSu, na której spotkali się przedstawiciele układu, politycy, biznesmeni, agenci spec-służb i ludzie mediów.

Była taka impreza, wiesz, tam każdy musiał coś przynieść.

Nazywało się to Patriotyczna Domówka.

I nasi koledzy z faktu, których poinformowaliśmy, że mamy zaproszenie, bezczelnie ustawili się tam w okolicznych monopolowych i łowili tych wszystkich pisowców jeden po drugim.

I słuchaj, był tak.

Piotr Miller, były rzecznik pana premier Morawieckiego, Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera.

Pojawili się Michał Karnowski i Michał Adamczyk.

Do niedawna w Polsce 24, teraz mają swój kanał na YouTubie.

Sebastian Kaleta to jest jedyny Ziobrysta i to budzi podejrzenia, czemu on się tam pojawił.

Ale to fajne zdjęcie, nie?

Obnażył się, tak.

Drodzy Państwo, ci z Państwa, którzy oglądają nas, to widzą obnażonego Sebastiana Kalety.

Ci, którzy nas nie widzą, nic Państwo nie tracą.

W każdym razie, nie to jest najbardziej intrygujące.

Otóż słuchaj, bo pamiętasz teorię układu Jarosława Kaczyńskiego, nie?

Wiem, oficerowie służb, prawda?

Politycy, media i biznes.

Czyli teraz tak, polityków odfajkowaliśmy już.

Tam byli jeszcze Janusz Cieszyński, Dawid Jackiewicz, były minister skarbu.

którego w ramach walki z nieprawościami Jarosław Kaczyński wyrzucił z rządu PiS-u.

Czyli tak, mamy polityków, mamy tutaj tego Karnowskiego i Adamczyka, czyli media.

Teraz się zajmiemy biznesem.

O tym, że przedstawiciel gnębionej przez władzę opozycji sutynerskiej Wielki Buł prosi o azyl w Niemczech, czyli, jak twierdzi prezes PiS-u, u największego wroga Polski.

Patryk, znaczy nie znam go, ale on jest Masiak chyba, nie?

Mogę mówić M jak Masiak.

Generalnie wielki był, który przebywa obecnie w areszcie w Hamburgu.

Słuchaj, nie chcę wrócić do Polski.

On prezentuje się, wiesz, wystąpił oazem politycznym w Niemczech, bo prezentuje się jako wielki działacz gnębiony przez władze opozycji sutanerskiej.

Znaczy, słuchaj, no powiem tak.

Gdyby wystąpił o hazel polityczny w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, do których chciał wyjechać... No chciał, ale zwinęli go z samolotu już.

Niestety.

Natomiast to jest rzeczywiście ciekawe, że taki człowiek związany jednak, myślę, mentalnie, nie wiem, czy to jest dobre słowo w tym przypadku... Pięściarsko.

Pięściarsko z tą prawą stroną raczej sceny politycznej, że docenił walory jednak...

demokracji niemieckiej w kontrze do demokracji polskiej, która wyniosła jego przyjaciela, kolegę do fotela prezydenta, no to jest dosyć, powiedziałbym, takie interesujące.

O tym, że Orlen chce, aby Daniel Obajtek zwrócił mu kasę za botoks i za zęby.

Warto było z tym majątkiem uciekać do Fundacji Rodzinnej Kamil, dlatego, że nadzwyczajne walne zgromadzenie Orlenu też dużo czasu wam to zajęło.

upoważniło zarząd do dochodzenia roszczeń od Daniela Obajtka.

Między innymi chodzi o jego wydatki na cele prywatne, w tym, co jest taką naszą małą, drobną tajemnicą z panem Danielem, robienie sobie botoksów i zębusiów.

I chcą, żeby on oddał, że to generalnie nie miał tego w obowiązkach.

Niektórzy twierdzą, że mniej się uśmiecha ostatnio Daniel Obajtek.

Całego odcinka posłuchasz w aplikacji Onet Audio.