Mentionsy
Kujawsko-pomorskie: Człowiek o wielu twarzach (2002) | Karolina K. Trzebień, Kasia Z. Brąchnówko
Zniknięcie młodej dziewczyny, która wracała z imprezy zapoczątkowuje ciąg tragicznych zdarzeń. 00:01:19 Część 1 - Karolina 00:16:22 Część 2 - Kasia 00:29:09 Część 3 - Sprawca 00:55:02 Część 4 - Marcin i znów Karolina
--------------------------
Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1vsJP3nFzCWB7fEH4EipWgSDgi71GOYgK-95TtQG8Acs/edit?usp=sharing JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8RszbgSzukaj w treści odcinka
Szczególną uwagę zwracają na Adriana W., który pojawił się w zeznaniach koleżanki Karoliny, Ewy S.
Ewa powiedziała, że widziała, jak po zabawie Karolina wsiada razem z Adrianem do jego samochodu, białego Fiata 126P.
Gdy śledczy dopytują o ten samochód, aby się upewnić, że zeznania Ewy są wiarygodne, ona mówi, że na pewno dobrze zapamiętała zarówno samego Adriana, jak i jego Fiata, ponieważ nie miała z nim styczności po raz pierwszy.
Kiedyś pracowała w zajeździe w pobliskim Zbarchlinie, to jest taka wieś 5 km od Pruszcza, a że to miejsce należy do teścia Adriana, to zięć często go tam odwiedzał, więc też ona często go widywała.
Ciekawych informacji dostarcza też sąsiad podejrzanego, który widział, że krótko po zaginięciu Karoliny Adrian miał palić w beczce jakieś rzeczy.
Śledczy postanawiają więc skonfrontować się z samym Adrianem, jednak rozmowa nie jest zbyt owocna.
Ostatecznie Fiat nie zostaje więc sprawdzony, natomiast śledczy, mając wątpliwości, zdobywają nakaz przeszukania mieszkania Adriana.
Adrian ma na to jednak gotową odpowiedź, bo tak jak zeznawał wcześniej, tańczył z nią, więc niewykluczone, że włos przypadkiem znalazł się na jego ubraniu.
Przez następne lata, co roku, 15 maja, czyli w dniu urodzin Karoliny, rodzina odwiedza jej grób, licząc na to, że prawda w końcu wyjdzie na jaw.
Jeżeli chodzi o odległości do większych miast, to z Brąchnówka zdecydowanie bliżej niż do Bydgoszczy jest do Torunia, bo żeby tam dojechać trzeba pokonać dystans około 20 kilometrów.
W każdym razie dzięki temu policjanci, którzy są naturalnie zainteresowani personaliami tego kolegi, otrzymują jego dane, a okazuje się nim być 26-letni Adrian W.
Tym samym Adrian znów staje się głównym obiektem zainteresowania lokalnej policji, zwłaszcza, że w międzyczasie przychodzą wyniki bardziej szczegółowych badań i okazuje się, że Kasia jednak odbyła stosunek przed śmiercią, a biegłym udało się zabezpieczyć próbkę nasienia.
Plotki widać szybko rozchodzą się po okolicy, bo do Adriana docierają informacje, że policja się nim interesuje i już kilka dni po odnalezieniu zwłok, dobrowolnie udaje się on na komisariat w Chełmży, gdzie jak mówi chce wyjaśnić sytuację.
Badania nie pozostawiają wątpliwości, że zabezpieczona próbka to nasienie należące do Adriana.
To taki, można powiedzieć, przedsmak batalii sądowej, jaka ma się stoczyć w przyszłości, ale o tym później, a teraz może parę słów na temat tego, kim właściwie jest Adrian.
Adrian Wu przychodzi na świat w drugiej połowie lat 70.
Nie wiadomo nic na temat jego dzieciństwa, a szkoda, bo może dałoby to jakiś obraz, dlaczego jego osobowość ukształtowała się w taki sposób i co sprawiło, że dopuścił się on tak brutalnych czynów.
O matce nie ma ani słowa, więc może nie żyje, może nie utrzymują kontaktu, a może po prostu pozostaje gdzieś w tle, poza zasięgiem mediów.
Jeżeli chodzi o jego wygląd, to Adrian jest wysoki, postawny, a do tego ma ciemne, krótko ostrzyżone włosy.
Gdy dostał zlecenie naprawy ciągnika w brąchnówku, Adrian mu towarzyszył.
W ich ocenie Adrian miał prowadzić tutaj cytat
Idąc dalej wątkiem rodziny, to o rodzicach co prawda niewiele wiadomo, natomiast Adrian miał żonę, o której wiadomo trochę więcej.
Małżeństwo jednak nie przetrwało nie tyle próby czasu, co próby zachowań Adriana, który został oskarżony o znęcanie się nad żoną.
Adrian w swoim dwudziestokilkuletnim życiu został również ojcem, ale kto jest matką dziecka, czy ta jego była żona, czy inna kobieta, na ten temat nie ma informacji w źródłach.
Adrian nawet po rozstaniu utrzymuje bardzo dobre stosunki z teściem, który, jak Wam wcześniej wspominałam, prowadzi zajazd w pobliskiej wsi.
Ten zajazd ma ciekawą reputację, bo uchodzi, tutaj cytuję, za miejsce spotkań ludzi podejrzanych interesów.
to sformułowanie podejrzane interesy bez żadnych dokładniejszych informacji często się tu przewija, ale już nawet pomijając, co to dokładnie ma znaczyć, to Adrian po prostu często odwiedza teścia w tym zajeździe.
Ta relacja Adriana z teściem, jak się o niej czyta, okazuje się więc być trwalsza niż ta z jego żoną, bo przetrwała nawet próbę czasu potrzebnego na jego odsiadywanie kary w więzieniu, ponieważ już później, gdy Adrian wychodzi na wolność i znów ma kłopoty w związku z podejrzeniami o zabójstwo Kasi, teść mocno angażuje się w jego obronę.
Wysyła listy do różnych instytucji, a także regularnie widywany jest w prokuraturze, gdzie nachodzi prokurator prowadzącą sprawę, a w rozmowach z nią Adriana każdorazowo przedstawia jako ofiarę niesprawiedliwego systemu prawnego w Polsce.
Na poboczu w samochodzie siedział Adrian, który zaczął z nią rozmowę i zaproponował podwózkę do domu.
Adrian początkowo skierował się w stronę brąchnówka, ale w pewnym momencie zjechał na jakąś rzadko uczęszczaną drogę.
Jej brat Krzysztof nie mógł sobie darować, że miał wcześniej Adriana na wyciągnięcie ręki i nic mu nie zrobił, ale kto mógł przewidzieć takie wydarzenia?
Do wypadku dochodzi na dokładnie tym samym skrzyżowaniu, przy którym Kasia wsiadła do samochodu Adriana.
Z dodatkowych informacji, jakie znalazły się w opinii, to Adrian charakteryzuje się wysokim ilorazem inteligencji, ale też nieprawidłową, aspołeczną i niedojrzałą osobowością.
Psycholog wskazuje na wybijający się w jego zachowaniu tzw.
Trochę teraz przeskoczymy, bo powiem o wnioskach z samego procesu sądowego, ale jak już jesteśmy przy opinii psychiatrycznej i psychologicznej, to od razu dodam, że w ocenie sędziego Adrian nie respektuje norm prawnych, moralnych ani etycznych.
Proces toczy się przed sądem okręgowym w Toruniu, a Adrian niezmiennie nie przyznaje się do winy.
Ten fakt stara się też nagłaśniać jego obrońca, ale chyba ku rozczarowaniu ich obu w sądzie pojawiają się tylko lokalne media, które Adrian nazywa brukowcami i żąda usunięcia ich z sali rozpraw.
Adrian zostaje skazany na 25 lat pozbawienia wolności, na co reaguje dość emocjonalnie, bo najpierw się śmieje, coś tam komentuje po cichu, aż w końcu wybucha i krzyczy, że to jest jakaś farsa i że wyrok ustalono już przed procesem.
Jako, że w sumie wszystkie strony są niezadowolone z tego, w jaki sposób zakończył się proces, to odwołanie składają zarówno obrońca Adriana, jak i prokurator, a także pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, czyli rodziców Kasi.
Pozew, jak łatwo wywnioskować, napisał sam Adrian, a powołuje się w nim na wypowiedź pani Danuty, która rzekomo padła w programie zbliżenia wyemitowanym przez TVP3.
Adrian za swoją krzywdę oczekuje wypłaty za dość uczynienia w kwocie 70 tysięcy złotych, co sprawia, że pani Danuta jest w niemałym szoku, ale tylko na początku później zaczyna działać i sprawę nagłaśniać.
Później tłumaczy, że chciał tą wypowiedzią zasygnalizować, że rzecznik tak ogólnie stoi na straży praw wszystkich obywateli, ale też chce bronić ofiar, a nie oprawców.
Wracając do pozwu i do pani Danuty, to ostatecznie sprawa trafia na wokandę, ale sąd naturalnie potrzebuje dowodów, występuje więc do TVP o udostępnienie taśmy z tym kontrowersyjnym nagraniem i w tym miejscu pole do ewentualnych dyskusji właściwie się zamyka, bo na nagraniu wyraźnie słychać, że pani Danuta ani razu nie nazwała Adriana takimi słowami, jakie on jej zarzucał.
Adrian jednak na jednym pozwie nie poprzestaje, bo po zakończeniu sprawy z panią Danutą do sądu wpływa kolejny wniosek, tym razem o wypłatę mu odszkodowania w kwocie 75 tysięcy złotych, a płacić ma jeden ze świadków.
Świadek ten składając zeznania przed prokuratorem miał powiedzieć, co myśli o Adrianie i nie było to nic pochlebnego.
Żeby było ciekawiej, to nie był świadek oskarżenia, tylko obrony, kolega Adriana, który w dniu zabójstwa bawił się z nim na dyskotece w Grzywnie.
Nie ma informacji na temat tego, jak zakończyła się ta sprawa, ale pewnie gdyby Adrian wygrał, byłoby to bardziej nagłośnione, więc skoro przeszło bez echa, to zapewne ten pozew też oddalono.
W grudniu 2006 roku, kiedy to startuje kolejny proces, Adrian pojawia się w sądzie okręgowym zupełnie odmieniony.
Adrian non-stop składa kolejne wnioski, a to, że coś zostało źle zaprotokołowane, a to, że świadek coś nie tak powiedział i tym podobne kwestie.
Oto kilka przykładów.
Po piąte, stwierdza, że jednak chce wyłączenia jednego z sędziów.
W końcu Adrianowi udaje się jednak wygłosić mowę końcową, o którą tak walczył, a z której wniosek jest taki, że nie zamierza się on zmieniać.
Do takiego samego wniosku dochodzi sąd, który po analizie przedstawionej opinii i obserwacji podsumowuje, że Adrian faktycznie chyba nigdy się nie zmieni, dlatego kara choćby dla bezpieczeństwa państwa Zed musi być surowa.
Dodatkowo Adrian zostaje pozbawiony praw publicznych na okres 10 lat, a także musi zapłacić rodzicom Kasi, uwaga, 5000 zł, ale no cóż, to nadal więcej niż wcześniejsze zero.
W trakcie tego drugiego procesu, który jako że trwał dwa lata, toteż wiele mogło się w międzyczasie wydarzyć, Adrian wysłał kolejny pozew do pani Danuty.
Adrian jeszcze próbuje przed sądem apelacyjnym jakoś przechylić szalę na swoją stronę.
Ogólnie to jak widzicie Adrian nie poddaje się w walce o swoje prawa, więc w związku z jakimś wcześniejszym postępowaniem, być może tym dotyczącym gwałtu, złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Zgodnie z decyzją Skarb Państwa ma więc wypłacić Adrianowi 20 tysięcy złotych za dość uczynienia, a skoro ma się u niego pojawić wpływ na tak znaczną kwotę, to też w perspektywie zarysowuje się spłata zaległych zobowiązań będących już teraz na etapie egzekucji komorniczej.
ale skoro zadośćuczynienie to 20 tysięcy, zaległości na 15 tysięcy, to prosta kalkulacja 5 tysięcy złotych ma po prostu trafić na konto Adriana.
Przez to Ministerstwo Spraw Zagranicznych, które jest zobowiązane do wypłaty tych 20 tysięcy, przeżywa chyba u siebie jakiś chaos informacyjny i przelewa komornikowi 10 tysięcy złotych zamiast 15, a skoro do komornika poszło tylko 10, to do Adriana zamiast 5 też 10.
I tu jest drugi problem, bo w sumie nawet nie do samego Adriana, a do jego ojca, ponieważ to jego numer konta syn podał we wniosku.
Konto Zdzisława W. oczywiście nie podlega zajęciu komorniczemu, takie zajęcie ma tylko i wyłącznie jego syn, więc komornik nie może od tak ściągnąć sobie tych pieniędzy z powrotem.
Adrian odsiaduje swój wyrok w zakładzie karnym mieszczącym się na terenie województwa kujawsko-pomorskiego, dokładnie w Potulicach, a jednym ze współosadzonych jest właśnie Marcin.
Ten skazany, o którym mowa, to naturalnie Adrian, więc zadanie Marcina jest proste.
Niedługo później Marcin zostaje umieszczony w jednej celi z Adrianem, a policja montuje w pomieszczeniu dyskretny podsłuch.
Proces ich poznawania się trwa przez następne tygodnie, aż w końcu zgodnie z planem Adrian otwiera się przed kolegą.
mające na celu ustalić, czy policjanci przekroczyli swoje uprawnienia, albo czy może bardziej nie dopełnili jakichś obowiązków.
W lipcu 2001 roku Adrian opuścił zakład karny, gdzie odsiadywał poprzedni wyrok.
W trakcie rozmowy z Marcinem Adrian miał powiedzieć, że znał Karolinę z widzenia, bo już wcześniej zdarzało im się bywać na tych samych imprezach.
Doszło do stosunku, a Adrian był coraz bardziej brutalny, bo właśnie to najbardziej go kręciło.
Niepodważalnym dowodem stały się jakieś próbki materiału genetycznego zabezpieczone w 2001 roku w mieszkaniu Adriana, a których w tamtym czasie nie udało się dokładnie przebadać.
Po najnowszych badaniach biegły uznaje, że materiał genetyczny nie tylko bezsprzecznie należy do Karoliny, ale też, że jest to taki rodzaj śladu, który w przeciwieństwie do włosa mogła ona zostawić wyłącznie będąc na miejscu, czyli w mieszkaniu Adriana.
W trakcie jednego z wywiadów mówi ona, że gdy w 2001 roku przeszukiwano mieszkanie Adriana, to znaleziono tam podobno nie tylko włos jej siostry, ale też fragmenty jej ubrań, co już stanowi dodatkowy element układanki.
Ale to jeszcze nie jest najbardziej szokujące, bo ponadto Adrian miał mieć przez te wszystkie lata powieszone w celi nad łóżkiem zdjęcie Karoliny, czemu nikt nie poświęcił większej uwagi.
Ostatnie odcinki
-
Gdzie zniknęła Mirella? Przez 26 lat zamknięta ...
21.01.2026 19:10
-
6 najgłośniejszych Polskich spraw kryminalnych ...
12.01.2026 19:50
-
U mnie zawsze jest do dna | Elżbieta W. Marek G...
13.12.2025 18:00
-
Chciał ją ukarać | Anna F., Daniel R.
06.12.2025 19:00
-
Zniknął w trakcie rejsu ekskluzywnym wycieczkow...
29.11.2025 18:00
-
Gdzie zniknęła matka i dwóch synów? | Władysław...
21.11.2025 19:15
-
Wszyscy zostali zmanipulowani | Renata i Tomasz N.
07.11.2025 19:00
-
Sąsiad z klubu Mensa - co było w butelce Coca-c...
24.10.2025 18:20
-
Była jedną z kilkudziesięciu ofiar? Ciało ukrył...
17.10.2025 19:07
-
Skazano go mimo braku dowodów | Piotr Mikołajcz...
10.10.2025 20:00