Mentionsy

Szkic Kryminalny
14.04.2024 18:37

Pomorskie: Od milionera do zera (2001) | Sławomir Kasprzak i Jolanta W.-K.

Jola to samotna matka mieszkająca w Gdańsku. Po trudnych przejściach w dzieciństwie los zaczyna się do niej uśmiechać. Poznaje Sławomira z którym wspólnie zaczynają rozwijać wspólny biznes.

--------------------------

Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł. | ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1cqdleJwSDgL3YxOEUgs4cDCooRKDqGvK0NoxUs2NaOI/edit?usp=sharing JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny KONTAKT: [email protected] MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s MUZYKA INTRO: Soundridemusic - Countdown Cinematic Trailer https://www.youtube.com/watch?v=J3MTjOpLCxA&t=0s MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 108 wyników dla "Barbarę Esz"

Na wczesnych etapach dzieciństwa wychowuje się w pełnej rodzinie, mieszka razem z mamą i tatą, a gdy ma zaledwie roczek, ich rodzina się powiększa.

Babcia mieszka we Wrzeszczu, czyli dzielnicy położonej na północ od śródmieścia Gdańska.

W większości składa się ze starego budownictwa, pochodzącego jeszcze z czasów przedwojennych.

Budynki są w znacznej części zaniedbane, a wiele kamienic ma taki układ, że w mieszkaniach nie ma toalet.

jedna dla mieszkańców całego piętra.

Ogólnie więc warunki są średnie, miejscami wrzeszcz jest też po prostu niebezpieczną okolicą, ale dzieci i tak żyją nadzieją, że to w końcu tu odnajdą prawdziwy dom.

Babcia mieszka przy ulicy Jaśkowa Dolina, stara się dobrze opiekować wnukami, tylko jak to z babciami bywa, jest już w podeszłym wieku.

Szczerze mówiąc nie rozumiem jak to w ogóle możliwe, ale ze źródeł wynika, że oni po prostu już do dorosłości żyli samodzielnie w tym mieszkaniu po babci.

W międzyczasie Jacek również osiąga pełnoletność, więc może sam na siebie zarabiać i tym samym Jola już nie musi go utrzymywać, przynajmniej w tamtym momencie, bo jak historia jeszcze pokaże, w przyszłości będzie z tym różnie.

W związku z tym, że cieszy się takim powodzeniem, To spotyka się z wieloma mężczyznami, aż w końcu z jednym z nich nawiązuje dłuższą relację.

Razem z Sylwkiem zamieszkują w Kawalerce przy Alei Generała Hallera w Gdańsku.

Aleja jest bardzo długa i ciągnie się od Wrzeszcza do Brzeźna, więc nie wiadomo dokładnie na terenie której dzielnicy mieszkają, ale pewne jest, że nie powodzi im się za dobrze.

Nieoczekiwanie jeszcze w tym samym roku w jej życiu dochodzi do przełomu, po którym wszystko zmienia się na lepsze.

Za to tym, czego obecnie już nie ma, jest bardzo popularny w tamtym czasie klub o nazwie Piekiełko, mieszczący się w hotelowych podziemiach.

Sławek mieszka zaledwie kilka ulic dalej, razem z rodzicami, mamą Haliną i tatą Zdzisławem oraz z dwiema siostrami.

Wspólnie zajmują trzypokojowe mieszkanie w jednym z pobliskich wieżowców i wobec tego jak już miał gdzieś iść na imprezę to piekiełko wydawało się oczywistym wyborem.

Ona szybko wyznaje mu, że jest samotną matką, jednak jemu zdaje się to w ogóle nie przeszkadzać.

Po zaledwie trzech miesiącach randkowania podejmują decyzję, że chcieliby zamieszkać razem.

Nie są to jakieś wybitne warunki mieszkaniowe, aczkolwiek do tej pory Sławek mieszkał z liczną rodziną w trzypokojowym mieszkaniu, więc też nie mieli aż tak dużo miejsca.

Wszystko idzie zgodnie z planem i wkrótce cała trójka zamieszkuje razem przy Alei Hallera.

Początkowo prawdopodobnie pracuje jeszcze jako fotografka, natomiast później już w pełni angażuje się w działalność prowadzoną przez niego.

Jola i Sławek widząc niszę na rynku, angażują się więc w biznes nie do końca legalny, ale cieszący się ogromnym zainteresowaniem.

Tym sposobem rozszerzają swoją działalność i dorabiają się małego sklepiku mieszczącego się w dzielnicy przy morze.

Tym sposobem zostają im dwa butiki, jeden w gdańskim centrum Manhattan we Wrzeszczu i drugi w centrum handlowym Batory w Gdyni.

Teraz jeszcze o sklepach z ubraniami, które w związku z tym, że on ma inne zajęcia, całkowicie stają się działką Joli.

W kolejnych latach pracy jest jeszcze więcej, bo decyduje się on zainwestować środki w już trzeci w jego życiu biznes, to jest hurtownię alkoholu, którą otwiera razem ze wspólnikiem.

Z uwagi na te zarobki jeszcze w latach 90. udaje im się znacznie podnieść poziom życia.

To wtedy przyprowadzają się do przestronnego domu mieszczącego się w Sopocie przy ulicy Polnej.

Sama zainteresowana nigdy tego nie potwierdziła, Sławek zresztą też nie, ale pani Halina uważa, że wie swoje.

To zresztą nie jedyne zarzuty, bo nieraz powtarza synowi, że Jola nie dba o dzieci, troszczy się wyłącznie o siebie i tak generalnie to trudno ją lubić.

Zresztą same dzieci były z nią bardzo zżyte.

Przedstawiłam Wam wcześniej ich charakterystykę, ale jako, że minęło kilka lat, w ich życiu sporo się zmieniło i też oni sami przeszli dużą przemianę, to jeszcze trochę więcej powiem na temat ich osobowości.

Być może ma taką mentalność przez to, że w przeszłości żyła w ubóstwie, no bo jak sama była nastolatką i musiała jeszcze utrzymywać brata, to nie oszukujmy się, z pewnością kiepsko im się powodziło.

Zresztą później, jak została samotną matką, to na pewno było podobnie.

Jeszcze wracając na chwilę do jej znajomych, to odbierają o niej Jolantę jako osobę bardzo ekspresyjną i lubiącą się zwierzać.

Brak obrączek nie przeszkadza im jednak w tym, aby zachowywać się jak małżeństwo.

To więcej, udało jej się znaleźć w 2000 roku, kiedy to nawiązała pewną znaczącą znajomość, ale zanim do tego przejdziemy, to jeszcze kilka słów o przyjaźni Joli i Barbary.

Jola od razu wpadła mu w oko, on jej też, zresztą jak czas pokaże, ona gustuje w młodszych kochankach.

Daniel ma nieciekawą przeszłość, pochodzi z Pruszkowa, działał tam w jakiejś grupie przestępczej i w związku z tym ma na koncie kilka wyroków.

Daniel mieszka w kawalerce mieszczącej się w samym centrum Gdyni, przy ulicy Starowiejskiej.

Niektóre źródła podają wersję, że to mieszkanie wynajmowali z Jolą wspólnie, aby mieć przestrzeń do potajemnych spotkań.

Lokalizacja jest wręcz idealna, bo mieszkanie znajduje się dosłownie kilka minut autem od centrum handlowego Batory, gdzie pracuje Jola.

Może się więc szybko przemieszczać z jednego punktu do drugiego i korzysta z tej opcji często, bo spotykają się z Danielem właściwie za każdym razem, gdy Sławek wyjeżdża w delegację.

Pozostaje pytanie, czemu po prostu nie odeszła.

Na nieszczęście Joli, ona i jej partner są osobami dość znanymi w Trójmieście, więc po dość krótkim czasie do Sławka zaczynają docierać sygnały, że Jolanta chyba się z kimś spotyka.

Mówi, że chciał tylko sprawdzić, co robią, rozgląda się po wszystkich pomieszczeniach, a następnie wychodzi.

Niestety już niedługo musi zmierzyć się ze skutkami tej decyzji, bo w listopadzie 2000 roku Sławkowi w końcu udaje się ustalić, gdzie zlokalizowane jest mieszkanie, w którym kochankowie się spotykają.

Po kilkunastu minutach faktycznie wychodzi z mieszkania Daniela i to właśnie wtedy wpada na Sławka, stojącego na klatce schodowej.

Do mieszkania wchodzą policjanci i bez zbędnych wstępów zakuwają Daniela w kajdanki.

Trafia on do aresztu, nie wiadomo za co dokładnie, ale skoro należał do jakiegoś gangu, no to pewnie za jakieś przewinienia z tym związane.

Może ponownie zamieszkać w domu na Polnej.

Sławek niejednokrotnie zwierza się znajomym, że mimo tego, że dał jej jeszcze jedną szansę, to i tak zamierza odejść.

Pewnie się cieszą, że syn w końcu doszedł do takich wniosków, ale nie za bardzo wiedzą, co mają mu doradzić.

Trochę może powiem o ich dorosłej relacji, bo ich drogi życiowe rozeszły się w zupełnie innych kierunkach.

Pod komendę wojewódzkiej policji w Gdańsku, mieszczącą się przy ulicy Okopowej, podjeżdża elegancki Mercedes, a wysiada z niego nikt inny jak Jolanta.

Ona prosi, aby opowiedziała wszystko jeszcze raz od początku, tylko teraz z możliwie jak największą ilością szczegółów, bo tylko w ten sposób będzie mogła pomóc.

Sytuacja wygląda tak, że 6 dni wcześniej, czyli w sobotę 24 lutego, poszła z najmłodszą córką do stadniny koni leżącej niedaleko ich miejsca zamieszkania.

Dziesięć godzin później, około dwudziestej drugiej, Jola zdała sobie sprawę, że Sławek od czasu wyjazdu jeszcze ani razu do niej nie dzwonił, co jest anomalią, bo zawsze gdy wyjeżdżał, to co jakiś czas do niej wydzwaniał, żeby pytać o dzieci.

Niestety są to złudne nadzieje, ale mimo tego wizyta w firmie okazuje się przydatna, bo jeszcze tego samego dnia do Joli odzywa się kolega Sławka, Jarek, który prawdopodobnie dowiedział się o sprawie od kogoś z pracowników.

Jako, że jest dopiero poniedziałek, to piątek wydaje jej się odległym terminem, ale pod wpływem jego sugestii zgadza się, że może jeszcze warto poczekać.

Zgodnie z tym, co udało mu się ustalić, bezpieczniej będzie, jak jeszcze poczekają za zgłoszeniem.

Jeszcze 28 lutego, kilka godzin później, gdy Jola była w Valentino, zadzwonił do niej jakiś nieznany numer.

150 tysięcy dolarów, jeśli chce jeszcze zobaczyć Sławka żywego, a jeśli zgłosi sprawę policji, to stawka wzrasta dwukrotnie.

Jeszcze tego samego dnia, w czwartek 1 marca, Jola wraz z Iwoną i Kasią jedzie do rodziców Sławka.

Córki już wiedzą, że ojciec zaginął, natomiast państwo Kasprzakowie, jak Jola zakłada, jeszcze nie.

W ciągu następnych dni, kiedy to jeszcze się z nią spotykają, rzuca im się w oczy również to, że synowa przeszła sporą metamorfozę.

Bo tu trzeba podkreślić, policjanci w tym przypadku byli bardzo zaangażowani, nawet przez kilka dni mieszkali w domu na Polnej, w razie gdyby coś się działo.

Jeszcze przed opuszczeniem pubu wymieniają się z Jolą numerami telefonów i tak zaczyna się ich znajomość.

Dopiero po kilku miesiącach, jakoś w lutym 2002 roku, zaczyna się otwierać i mówić trochę więcej na temat swojej przeszłości.

W domu poza nimi była tylko Kasia, bo Sylwester, jak już wiemy, mieszkał wtedy za granicą, natomiast Iwona tego dnia miała iść na imprezę, a później nocować u swojego chłopaka.

Kasia siedziała u siebie w pokoju, a później, gdy kolacja jeszcze trwała, poszła spać.

W jednym z artykułów była wzmianka, że po śmierci Sławomira wszystko co on miał przeszło na jej własność.

O majątku jeszcze trochę więcej powiem później, to tylko takie luźne dywagacje na temat możliwego motywu.

Wspomina też, że przecież tyle razem przeszli, brat jest od tego, żeby pomagać siostrze i ogólnie mówiąc gra na jego emocjach.

Po umieszczeniu ciała w samochodzie wspólnie jadą pod garaże znajdujące się na Gdańskim Przymorzu, niedaleko linii SKM.

Obiecuje, że mu za to zapłaci, a potem jeszcze razem to opiją.

Mówi, że Sławek po oddaniu strzału umierał jeszcze przez godzinę.

Zanim przejdziemy do dalszego ciągu wydarzeń, to jeszcze pytanie, po co w ogóle Jola zdecydowała się przenieść zwłoki, skoro przez tyle czasu ta kryjówka się sprawdzała?

Jeszcze z innej strony patrząc, to może nawet nie ilość tych osób była problemem, a bardziej jakość.

Zwłoki planują wywieźć znacznie dalej niż gruz, gdzieś poza teren Trójmiasta, a dokładnie ich wybór pada na kompleks leśny mieszczący się niedaleko wsi Korne, leżącej za kartuzami.

Dół, który został po paleniu zwłok, zasypują ziemią, później jeszcze przykrywają chaszczami, a po wszystkim wracają do Trójmiasta.

Jola proponuje, aby przyprowadził się do niej, więc od teraz wspólnie mieszkają przy Polnej, ale i tak zaczynają się od siebie coraz bardziej oddalać.

I najprostszym rozwiązaniem w tej sytuacji wydawałaby się eksmisja nieproszonej lokatorki i to, żeby on zamieszkał w domu przy Polnej sam.

On wyjeżdża do Niemiec, gdzie od lat mieszka jego mama i to tam planuje ułożyć sobie życie na nowo.

Niestety plany to jedno, a demony przeszłości to drugie.

No i poza tym jest jeszcze trzecia kwestia, dla Wojtka najtrudniejsza, mianowicie to, że poza długiem zyskał też ogromne wyrzuty sumienia.

Ustalenie, który to dokładnie był garaż spoczywa więc na śledczych, którzy ostatecznie metodą eliminacji dochodzą do tego, że był to garaż numer 51, wynajmowany przez Barbarę Esz od 23 lutego 2001 roku, czyli od dnia zabójstwa do 21 maja 2003 roku.

Na razie zostajemy jeszcze przy śledztwie.

Od lat nikt tam nie mieszka, a w środku nie ma żadnych mebli, grzejników, podłóg, a nawet niektórych okien.

Później wyszła za mieszkającego w Stanach Dariusza P. i ten związek najpewniej trwa do tej pory.

Miesiąc później, w październiku 2008 roku, policjantom w końcu udaje się namierzyć Barbarę Esz.

Okazuje się, że po tych lutowych wydarzeniach Basia znalazła się w trudnej sytuacji osobistej, ponieważ z tego co rozumiem rozstała się z mężem, walczyła o prawa do opieki nad dziećmi, a nie miała żadnego stałego miejsca zamieszkania.

Jola zaproponowała więc, że może się wprowadzić do mieszkania, które ona kupiła dla Sylwestra.

Mieszkanie znajdowało się na osiedlu Fikakowo w Gdyni i docelowo miał tam zamieszkać właśnie Sylwester, ale dopiero gdy skończy proces kształcenia się, czyli za jakieś kilka lat.

po podziale majątku, proponuje Joli, że skoro już spłaciła jej część z kredytu, to może mogłaby od niej odkupić to mieszkanie.

I tak nie wiadomo, czy Sylwek wróci do Polski, a jak tak to kiedy, bo być może po studiach będzie chciał zostać w Stanach jeszcze na jakiś dłuższy czas.

Tworzy się więc między nimi takie współuzależnienie, bo jakby Basia odkupiła to mieszkanie, to może byłoby inaczej, a tak, mimo że nie za darmo, to jednak mieszka w lokalu należącym do przyjaciółki.

Gdy Jola zaczęła się spotykać z Wojtkiem, jak wiemy stosunki jej i Basi znacznie się ochłodziły, a gdy w 2004 roku postanowiła przeprowadzić się do Stanów, kazała przyjaciółce wyprowadzić się z mieszkania na Fikakowie i tym sposobem ich relacja ostatecznie się rozpadła.

Współpraca między polskimi oraz amerykańskimi organami ścigania przebiega w bardzo sprawny sposób i jeszcze w tym samym miesiącu Jola zostaje zatrzymana na terenie Las Vegas.

Tam trafia do aresztu, więc polscy śledczy składają wniosek o ekstradycję, na którego rozpatrzenie czekają kolejnych kilka miesięcy.

Od razu trafia do aresztu oraz na przesłuchanie, ale odmawia składania wyjaśnień.

Siedząc w areszcie kontaktuje się z dziećmi, które bezapelacyjnie wierzą w jej niewinność, a szczególnie dużo wsparcia otrzymuje w tej kwestii od Sylwestra.

Postępowanie sądowe rozpoczyna się jeszcze w 2009 roku i trwa przez blisko rok.

Ten wyrok zapada w czerwcu 2010 roku przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, natomiast już wcześniej w osobnym procesie współoskarżeni zostają skazani kolejno Basia na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, Wojtek tak samo, z kolei Jacek na rok pozbawienia wolności, ale bez zawiasów, więc karę musi odbyć od razu.

To jeszcze nie koniec procesu Joli, bo obrona oczywiście składa apelację.

Jeszcze w 2012 roku napisała do prezydenta list z prośbą o ułaskawienie.

W 2015 roku dom przy Polnej, w którym mieszkali Kasprzakowie został wystawiony na sprzedaż.

Jeżeli materiał Ci się spodobał, możesz postawić mi kawę na buycoffee2.