Mentionsy

Szkic Kryminalny
14.01.2024 19:00

Stolica zbrodni: Przykry koniec wpływowego człowieka | Bogdan Chojna

Po dwóch nieudanych związkach Bogdan poznaje młodszą o 11 lat Aleksandrę. Nic nie zwiastuje nadchodzących kłopotów.

-------------------------- Przygotowany materiał jest streszczeniem informacji  z ogólnodostępnych źródeł.

ŹRÓDŁA: https://docs.google.com/document/d/1mLZkK1c5lrMvg4e4R_x8SxAPKU68Oz-6M42lz0shT_U/edit?usp=sharing

JEDNORAZOWE WSPARCIE PODCASTU: buycoffee.to/szkickryminalny

MUZYKA TŁO: Arthur Vyncke - Uncertainty https://www.youtube.com/watch?v=0RRWCxfkmtA&t=0s

MUZYKA INTRO 1: Countdown Cinematic Trailer Background Music / Equalizer by Soundridemusic https://www.youtube.com/watch?v=dfrZ9ncSKc8

MUZYKA INTRO 2: CO.AG Music - Background Music - We cannot defend you https://www.youtube.com/watch?v=0rmXbgHskkQ&list=PLr4Nbm9HUD4OulyVTjYxhW1Xsj_N-9SHe

MUZYKA POCZĄTEK: Dylan Owens - Black fingerprint https://www.youtube.com/watch?v=Uk5zngU-aAE

YT: https://www.youtube.com/channel/UCCXBjEraOsVscigiY8Rszbg

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 43 wyników dla "Oli"

Więcej na ten temat powiem pod koniec, ale jako że żegnamy się ze stolicą, no to zdecydowałam się, że omówię sprawę taką typowo warszawską.

Jest na tyle związany ze stolicą, że zostaje tam również w życiu dorosłym i nigdy nie zmienia swojego miejsca zamieszkania.

Wracając do Oli, to urodziła się ona 24 sierpnia 1964 roku w Warszawie.

Mama Oli nazywa się Katarzyna Zachwatowicz, a z kolei żona znanego reżysera to Krystyna Zachwatowicz.

Wracając do rodziców Oli, to obracają się oni w takim środowisku artystycznym.

Z negatywnych cech, poza tym domniemanym narcyzmem, to jest też wzmianka o takiej nadmiernej uczuciowości w zachowaniu Oli, ale nie uczuciowości w sensie romantycznym, tylko bardziej chodzi o taki pompatyczny sposób bycia, który pewnie niektórych mógłby drażnić.

Nie przeszkadza to jednak Bogdanowi, przynajmniej początkowo, bo on bezapelacyjnie zakochuje się w Oli.

W okolicy schodów, więc gdyby tylko Monika popchnęła starszą kobietę trochę mocniej, to ta mogłaby nie utrzymać równowagi, czego skutki byłyby zapewne opłakane.

Kilkanaście miesięcy później, gdy już całe widmo poprzednich relacji Bogdana powoli odchodzi w zapomnienie, on i Ola mogą w końcu skupić się przede wszystkim na sobie.

Patrząc na chronologię wydarzeń, powoli zbliżamy się do przełomu lat 90. i zerowych, kiedy to kariera Bogdana Chojny zaczyna trochę zwalniać.

Mimo potknięć trzeba przyznać, że Bogdan Hojna miał żyłkę do interesów, był znanym w stolicy biznesmenem, wielu pewnie nawet określiłoby go mianem wizjonera.

chętnie czytany w tamtych czasach magazyn Solidna Firma.

Na przełomie lat 90. i zerowych, po wyczerpujących miesiącach ciągłych awantur, licznych rozstaniach, powrotach i życiu właściwie bez przerwy w takim jednym zapętlonym schemacie, związek Oli i Bogdana ostatecznie się rozpada.

Po jakimś czasie Bogdan zaczyna spotykać się z nową kobietą, Karoliną.

Role się więc trochę odwracają, bo teraz to Bogdan stara się uprzykrzyć Oli życie na wszelkie możliwe sposoby.

Pewnego razu, gdy ponownie nie udaje mu się dostać do środka, odchodzi, ale po kilku minutach pod dom podjeżdżają dwa wozy strażackie oraz policja.

Problem ze związkiem Oli i Irka jest taki, że po pierwsze jest on bardzo absorbujący dla obu stron i to w takim negatywnym znaczeniu, a po drugie mężczyzna jest ślepo zapatrzony w swoją wybrankę.

Mówiąc absorbujący mam na myśli to, że Ireneusz w okazywaniu uczuć przyjmuje bardzo podobny model zachowania do Oli, czyli rodzi się między nimi taka zaborcza miłość.

Przed poznaniem Oli miał żonę, z którą wychowywał syna.

Tym samym dodatkową zaletą Oli w jego oczach jest fakt, że ma ona synka, którego wychowuje praktycznie sama.

Na początku działa z dystansu i przykładowo nasyła na konkurenta policję, argumentując, że według niego Ireneusz znęca się nad Xawerym.

Na jednym ze spotkań ma za zadanie narysować swoją rodzinę, ale w sposób symboliczny, za pomocą innych obiektów.

Bójka przybiera na takiej sile, że interweniować musi dyrekcja szkoły oraz policja.

Aleksandra wpada w panikę i zgłasza sprawę policji.

W latach 2004-2005 angażuje się ona przede wszystkim w karierę naukową na Uniwersytecie Warszawskim, chociaż ma już też za sobą debiut polityczny.

Tak czy inaczej układa się między nimi bardzo dobrze, więc w okolicach walentynek planują wspólny wyjazd.

W trakcie pisania tych wiadomości, albo krótko po tym, Irek spotyka się z mamą Oli.

Rozmawiają o kwestii nękania, a także o wszystkich zgłoszeniach, które Bogdan w tej kwestii składał zarówno na policji, jak i w prokuraturze.

Około północy ktoś dzwoni do drzwi ich willi na Żoliborzu.

Rozmawia z Darią, opanowanym rzeczowym tonem tłumaczy, że poczeka tutaj, aż Bogdan umrze, potem wyjdzie i dopiero wtedy dziewczyna może zadzwonić po policję.

Policjanci przyjeżdżają na miejsce zdarzenia w ciągu dosłownie kilku minut.

Pyta policjantów, czy mają jakieś środki na uspokojenie, oni jednak nie dysponują lekami.

Przez kolejne cztery godziny po prostu siedzi w milczeniu w trakcie, gdy policjanci wykonują czynności śledcze.

Zaczyna się szarpać z policjantami, więc ostatecznie zostaje przywiązana do łóżka, gdzie spędza kilka kolejnych godzin.

Wracając do Irka, to krótko po zdarzeniu dzwoni on do Oli.

Wspomina też, że załatwił sprawę, a teraz pójdzie się zgłosić na policję.

To właśnie w Szurpiłach 15 lutego około godziny 21, czyli niecałą dobę po zdarzeniu, zostaje zatrzymany przez suwalską policję, która zorganizowała w tym miejscu zasadzkę.

Wcześniej wytypowano miejsca, w których mężczyzna mógłby się pojawić, a następnie w każdym z nich ustawiono patrol policji.

Jeszcze w nocy z wtorku na środę do Suwałk przyjeżdżają żoliborscy policjanci prowadzący sprawę.

Następnego dnia, w środę 16 lutego, prokuratura rejonowa Warszawa Żoliborz stawia Ireneuszowi M. zarzut zabójstwa, w związku z czym do sądu trafia wniosek o tymczasowe aresztowanie.

To jest rodzina Oli wyraża się niepochlebnie o Bogdanie, z kolei rodzina Bogdana za wszystko obwinia Olę.

W dalszej części wywiadu Elżbieta oświadcza, że zamierza wystąpić w sądzie w roli oskarżycielki posiłkowej i doprowadzić Aleksandrę na ławę oskarżonych.

Zbrodnia miała głębokie korzenie, a Ireneusz powoli i planowo dochodził do punktu kulminacyjnego.