Mentionsy

Szkoła Bardzo Wieczorowa Radia Katowice
07.10.2025 20:05

Jan Brzechwa

Jan Brzechwa pierwotnie nazywał się Lesman. Taki pseudonim wymyślił mu kuzyn Bolesław Leśmian i odtąd wszędzie występuje nasz bohater jako Jan Brzechwa, poeta i adwokat, autor bajek i wierszy dla dzieci, satyrycznych tekstów dla dorosłych, a także tłumacz literatury rosyjskiej. Całe pokolenia wychowywały się na jego wierszach i opowiastkach, ale też potrafił być znakomitym adwokatem. O życiu i twórczości Jana Brzechwy opowiada Maria Trzeciak, która również przypomina jego kochliwą młodość i uganianie się za kobietami, praktycznie przez całe życie. Poeta piszący dla dzieci, a tu taki szaławiła bardzo czuły na wdzięki kobiece. Audycje przygotował Marek Mierzwiak.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 37 wyników dla "Brzechwa"

Czy Brzechwa to jego prawdziwe nazwisko, czy też nazywał się zupełnie inaczej i to jest pseudonim, który dla niego wymyślił jego kuzyn Bolesław Leśmian.

A kiedy jego młodszy kuzyn właśnie, Jan Przyszły Brzechwa, zaczął pisać wiersze i zwrócił się o pomoc i przeczytanie tych wierszy do starszego kuzyna, było między nimi bodajże 20 lat różnicy.

Jan Brzechwa urodził się w 1898 roku i czy to jest prawdziwa data urodzenia pisarza?

Jest potwierdzona dokumentami, ale po wojnie, przy okazji małżeństwa trzeciego swojego, Brzechwa się odmłodził o dwa lata.

A Brzechwa był jakby mentalnie trochę starszy w swojej twórczości lirycznej.

W Kijowie Brzechwa kończył gimnazjum handlowe.

Brzechwa wspominał, że kiedy w dzieciństwie oberżnął guzik jakiemuś ważnemu panu, bo się straszliwie pasjonował guzikami, to matka za karę zamknęła go w ciemnym pokoju.

Brzechwa był już w Petersburgu, gdzie zdawał maturę.

Brzechwa nie poszedł w tym kierunku, ale jednak ta nauka jakby w nim została.

Brzechwa zdał maturę w Petersburgu i to już się zaczynały czasy rewolucyjne.

Brzechwa postanowił dać się zapamiętać profesorowi w ten sposób, że regularnie się spóźniał, ale za to wchodził wyprostowany, pachnący, bardzo elegancko ubrany i dzięki temu dał się poznać panu profesorowi, a że się przy okazji dobrze nauczył tego prawa rzymskiego, to zdał.

Taka najgłośniejsza sprawa, którą mecenas Lesman jako poeta Jan Brzechwa prowadził, dotyczyła wydania przez wydawcę Tadeusza Piniego pism wybranych Cypriana Kamila Norwida.

Brzechwa był reprezentantem Przesmyckiego.

Ale Brzechwa zdobywał na tym szlify i...

Teraz chciałbym, żeby pani przypomniała, kiedy Jan Brzechwa zaczął pisać te sztandarowe swoje utwory, czyli Pana Kleksa, czyli Kaczkę Dziwaczkę i wiele innych wierszyków, które do dziś my swoim dzieciom czy wnukom czytamy.

Rodzice kupowali jak szaleni, dzieci były zauroczone i Brzechwa nagle jakby, jak to pisze Mariusz Urbanek, jakby znalazł złote jabłko nie tam, gdzie się go spodziewał.

I Brzechwa w ten sposób też się utrzymywał.

Jednym z takich wydawców był Eugeniusz Kutan, z którym po wojnie zresztą Brzechwa jakby trochę walczył.

Ale w czasie wojny Brzechwa napisał między innymi właśnie pierwszą część Pana Kleksa, czyli Akademię Pana Kleksa.

Brzechwa w którymś z wywiadów twierdził, że po wojnie rozmawiano z nim na temat ekranizacji przez Hollywood Akademii Pana Kleksa, ale jakby nie ma na ten temat żadnych śladów poza tym wywiadem.

Brzechwa próbował w tym czasie jeszcze pisywać piosenki żołnierskie, na przykład kiedy się spiknął ze Stanisławem Ryszardem Dobrowolskim, ten mu zaproponował.

Brzechwa się w to wszystko zaangażował.

I Mariusz Urbanek pisze, że wcale się nie dziwi temu, że Brzechwa zdecydował się jakby na firmowanie swoją twórczością władzy ludowej, z czego robiono mu zarzut oczywiście potem, ponieważ Brzechwa widział to w ten sposób.

Ale można powiedzieć, że Jan Brzechwa po wojnie był pupilem władzy?

Wiele razy otrzymywał informację, że klinika jest przeciążona i obywatel Brzechwa nie będzie się w niej leczył.

Ale jednocześnie nikt o nim nie mógł i nie chciał i nie mówił nigdy, żeby Brzechwa był zdolny do skrzywdzenia kogokolwiek po to, żeby się przypodobać władzy.

Brzechwa, zmuszany do wypowiadania się źle o kimś, czy to z powodów partyjnych, politycznych, czy jakichkolwiek innych, zawsze czegoś takiego unikał.

A Brzechwa natychmiast kazał mu do siebie przyjść, bo sam był chory i dał mu pieniądze, żeby się urządził i zaraz się z nim po prostu z powrotem zaczął przyjaźnić.

Brzechwa jako Żyd nie ukrywał się w Warszawie.

Brzechwa był bardzo zachwycony kobietami.

Któryś z przyjaciół napisał w swoich wspomnieniach, że Brzechwa miał taką staroświecką cechę,

No i parę dni później Brzechwa przyszedł do domu z ciężką siatką, ponieważ otwierali właśnie jakieś delikatesy w sąsiedztwie i sprzedawali bardzo wspaniały kawior astrahański, on go nabył kilogram cały.

Oblali się też czerwonym winem i Brzechwa stwierdził, że Rzymianie nie mieli pojęcia.

Brzechwa się obraził na dwie godziny, poszedł zamknąć się do swojego pokoju, a kiedy wyszedł, powiedział, mam wrażenie, że ktoś kogoś powinien przeprosić, ale już nie wiem kto kogo.

I przyszedł Brzechwa, ale nie pocieszał jej.

A proszę jeszcze Pani Mario na zakończenie powiedzieć, jakim dziś pisarzem, poetą jawi się Jan Brzechwa?

Jan Brzechwa też się Państwu kłania, życząc dobrej nocy.

Ostatnie odcinki

0:00
0:00