Mentionsy

TECHNOFOBIA
04.03.2022 23:58

Jak działa Spotify?

Jak działa największa platforma streamingowa? Jakie są zasady wypłacania artystom pieniędzy za odsłuchy piosenek? Kto zarabia najwięcej? Na te i inne pytania odpowiem w tym podkaście. Zapraszam!

Jeśli spodoba Ci się ten odcinek to zapraszam do subskrypcji. W jej ramach otrzymasz 12 godzin unikalnych treści związanych z zakładaniem i rozwojem startupu, dostęp do zamkniętej społeczności oraz 8 newsletterów w miesiącu z raportami i analizami.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 57 wyników dla "Spotify"

Spotify.

Otóż jak działa Spotify?

Zamknięci w domach rzuciliśmy się na platformy streamingowe, oczywiście wideo, tak jak Netflix i muzyczne, jak właśnie Spotify, czego efektem był bardzo duży przypływ czy napływ płacących subskrybentów właśnie na tej szwedzkiej platformie.

W grudniu 2021 roku było już ich 180 milionów na 406 milionów wszystkich użytkowników, czyli 180 milionów płacących platformie Spotify.

Jak widać czołówka jest bardzo jasno określona, Spotify raczej się nie ma czym przejmować, jego udział rośnie, to jest platforma, która ma bardzo dużo pomysłów, o czym będę mówił dalej, na swój rozwój i na monetyzację, no ale jak zwykle konkurencja nie śpi, szczególnie, że tą konkurencją jest Apple, Amazon i chiński Tencent.

Więc Spotify może po prostu spać spokojnie.

Co prawda udział Spotify w tym rynkowym, globalnym torcie spadł z poziomu 33% w drugim kwartale 2020 roku do 31% w drugim kwartale 2021 roku.

No dobra, ale jak działa i na czym zarabia Spotify?

Firma Daniela Eka, czyli prezesa Spotify'a,

płaci za odsłuchanie piosenki przez użytkownika, czyli jeżeli jesteś użytkownikiem, użytkowniczką Spotify, to włączasz sobie płatny oczywiście swój kanał, o bezpłatnych zaraz też porozmawiamy i za to w Twoim imieniu platforma wypłaca, uwaga,

Nazywa się to Spotify Premium.

A propos reklam to z działalności Spotify w czwartym kwartale 2021 roku

Firma oficjalnie ustala opłatę czy wypłatę w wysokości właśnie między 0,3 a 0,4, trochę więcej 0,5 dolara za osłuchany utwór, przy czym przyjmijmy, że średnia wypłata na Spotify to jest właśnie te 0,4%.

I w związku z tym trzeba więc przekonać 250 słuchaczy do wysłuchania Jaszej piosenki, abyśmy zarobili jako artyści na platformie Spotify jednego dolara.

Jak łatwo policzyć, aby artysta zarobił na Spotify trochę więcej, na przykład 4 tysiące dolarów, jego utwór musi być wysłuchany milion razy.

Ich wydawcy, menadżerowie zacierają ręce i cieszą się na ten kontrakt ze Spotify.

Wracając jednak do samego Spotify'a i sposobu rozliczeń, kwota wypłacona zależy jednak od wielu czynników.

Ponadto Spotify nie wypłaca artystom tantiem w oparciu o liczbę streamingów.

Zmienne jakie Spotify bierze pod uwagę przy obliczaniu opłat decencyjnych są następujące.

The right holders deal with Spotify.

The total revenue Spotify brought in that month.

I no właśnie, nie jest dziwnym, że poprzez podziały na Spotify Free i Spotify Premium powstaje różnica w wysokości tantiemów z odsłuchów muzyki.

Spotify oferuje lepsze tantiemy, gdy to użytkownicy abonamentu kont premium streamingują muzykę.

I na koniec, pieniądze ze Spotify za odsłuchy trafiają do wytwórni, potem do dystrybutora, a na samym końcu do artysty.

Co ważniejsze, system rozliczeń Spotify dotyczy także również udziału jednego artysty w globalnej liczbie odsłuchów.

Spotify grobadzi bowiem wszystkie pieniądze wygenerowane z odsłuchów i dzieli je przez całkowity udział strumieni, które otrzymał każdy artysta.

Francuski Instytut Centre National de la Musique policzył, że 10% wszystkich przychodów Spotify czy Deezera trafia do zaledwie 10 czołowych artystów.

Z kolei 99% wykonawców z list tych platform, tu ustalił magazyn Wired, otrzymuje od Spotify średnio 25 dolarów rocznie, czyli około 100 złotych.

No ale cóż, tak działa Spotify, tak zostały ustalone te algorytmy.

W ciągu ostatnich kilku lat liczba muzyków zarabiających na Spotify wzrosła i to jest dobra informacja, ale w 2020 roku liczba artystów nagrywających, których utwory wygenerowały 50 tysięcy dolarów lub więcej na Spotify,

Według danych samej platformy Spotify w 2020 roku wypłacono artystom z tytułu tantiem 23 miliardy dolarów, w tym prawie 5 miliardów dolarów w samym 2020 roku, co oznacza...

Po trzecie i najważniejsze, Spotify powinno płacić wszystkim artystom co najmniej jednego centa za każdy odsłuch utworu.

No właśnie, i nie wiem czy pamiętacie jak Neil Young, pisałem o tym kilka tygodni temu, zagroził opuszczeniem Spotify, jeśli platforma nie pozbędzie się Joe Rogana, czyli podcastera, który głosił bardzo dziwne poglądy związane z ruchem antyszczepionkowym.

Wracając do Joe Rogana, nie można pominąć podcastów, jeżeli mówimy o podcastach na Spotify, bo Spotify inwestuje ogromne pieniądze w treści podcastowe.

Obie firmy zapewniają analizy, które wspomagają marketerów, reklamodawców i podcasterów, czyli twórców podcastów, w pomiarze ROI reklamy lokowanych na podcastach, czyli Spotify robi sobie bardzo dobrze, ponieważ mówi, hej, to są wiarygodne dane, wykupujcie nas reklamy, będziecie mieli taki zwrot z inwestycji, a tutaj zobaczycie, jak to ładnie wygląda na tabelkach.

Generalnie przyjęcia podcastu przez Spotify dzielą się na dwie grupy.

Treści, takie jak Gimlet The Ringer i wyłączne prawa z The Joe Rogan Experience, które służą do napędzania słuchaczy platformy Spotify, bo po prostu ludzie przychodzą za tymi audycjami.

Dzięki swoim najnowszym nabytkom i technologicznemu stackowi Spotify może zaoferować podcasterom cały złożony pakiet.

Na przykład tworzenie podcastów, w tym celu Spotify przejął Ancora w 2019 roku.

Wyszukiwanie nowych treści Spotify kupił podzy w 2021 roku, który umożliwia słuchaczom łatwiejsze wyszukiwanie nowych podcastów.

Monetyzacja Spotify przejął Megafon w 2020 roku.

Dzięki tematki aktywistom, ale również i właśnie przejęciom spółek Chartable i Pondsites, firma Eka może dać twórcom podcastów reklamodawców, może tym reklamodawcom pokazać jaki jest ROI, czyli zwrot z inwestycji w reklamach wykupowanych na platformie Spotify, może też

Także widzicie, gra, czy właściwie strategia Spotify jest klasyczną grą sieciową.

Obie strony potrzebują się w zamian, a Spotify chcąc zwiększyć swój udział w rynku poszedł na całość, aby obie strony napędzić i dać im narzędzia, żeby mogły się rozwijać.

W latach 2018-2021 Spotify zwiększył podaż z 185 tysięcy podcastów do uwaga 3,5 miliona w październiku 2021 roku.

A podcasty na Spotify słuchało więcej osób w USA niż na platformie jednego z największych konkurentów, czyli Apple Podcast.

Jak widać Spotify umie w podcasty i dobrze sobie z tym radzi.

Dobrze, a jaka jest przyszłość Spotify?

Daniel Ek co pewien czas staje się twarzą kampanii Delete Spotify z uwagi na swoje deklaracje i działania.

Deal z Joe Roganem okazujący się na, że opiewa na sumie nie 100 milionów, ale 200 milionów dolarów, deal z Joe Roganem miał być początkiem wielkiego blitzkriegu, w wyniku którego Spotify będzie największą platformą skupiającą muzykę i przede wszystkim podcasty.

Większą niż Daniel Ek myślał, ponieważ branża muzyczna i sami twórcy mają już dość upokarzających stawek za odsłuchy i kanalizując swoją wściekłość na Spotify przy okazji skandalu z Roganem.

Czyli branża muzyczna bierze odwet na Spotify za to, że po prostu ma kiepsko płacone.

W 2006 roku pojawił się Spotify, będąc świętym gralem dla całej branży.

Słuchacze chcąc posłuchać wygodnie i legalnie ściągali aplikację i odpalali Spotify.

Jeśli to jest możliwe, zobacz kweiz pandemii, czy sprzedaży gadżetów, dlatego że nie mogą utrzymać się z wypłat na Spotify.

Szansę na zarobienie ze Spotify 50 tysięcy dolarów rocznie ma zaledwie 1 na 500 artystów.

Rośnie wpływ i znaczenie Spotify na rynku muzycznym i być może jest to dobry moment, aby zastanowić się nad tym, jak działają platformy streamingowe i czy tak naprawdę nie da się tam uregulować sposobu rozliczeń.