Mentionsy
Budżet na 2026 rok
Sejm rozpoczął pracę nad przyszłorocznym budżetem państwa. Gościem Tomasza Setty był prof. Witold Orłowski - ekonomista z Akademii Finansów i Biznesu Vistula i Politechniki Warszawskiej.
Szukaj w treści odcinka
Tomasz Setta, dzień dobry, czas na południową odsłonę EKG, czyli na ekonomię, kapitał i gospodarkę.
Sejm rozpoczął pracę nad przyszłorocznym budżetem państwa, czyli nad najważniejszą ustawą, z jaką mierzą się posłowie.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia ma nadzieję, że finansowy plan państwa będzie gotowy na początku przyszłego roku.
Chce, żebyśmy zakończyli pracę nad budżetem na pierwszym posiedzeniu styczniowym, tak jak to było w ubiegłym roku, mówił marszałek Hołownia.
Ustawa budżetowa powinna wtedy trafić na biurko prezydenta Karola Nawrockiego.
Na więcej o budżecie na kolejny rok już za chwilę w rozmowie z naszym gościem.
Teraz historyczne dane, ale bardzo ważne, bo to dane o polskim PKB.
Główny Urząd Statystyczny dotąd szacował, że polska gospodarka urosła w zeszłym roku o niecałe 3%, 2,9% dokładnie.
Najnowszy szacunek to już równe 3%, czyli delikatna, ale jednak rewizja w górę.
Najważniejsze zmiany dokonane przez GUS to słabszy wynik konsumpcji prywatnej, za to lepszy wskaźnik inwestycji i konsumpcji publicznej.
Wszystko to są dane za poprzedni 2024 rok.
W tej części sprawdźmy jeszcze jak wielu cudzoziemców pracuje w Polsce.
Według najnowszych wyliczeń GUS-u na koniec kwietnia był to nieco ponad milion zagranicznych pracowników.
Milion siedemdziesiąt siedem tysięcy dokładnie.
W ciągu roku to wzrost o pięć i pół procent.
Najliczniejszą grupą obcokrajowców wykonujących pracę w Polsce byli bez większego zaskoczenia obywatele Ukrainy.
W sumie to ponad siedemset dwadzieścia tysięcy osób, o ponad cztery procent więcej niż rok wcześniej.
Rynek giełda papierów wartościowych w Warszawie, przepraszam, może rynek walutowy na początek, stąd to moje zawochanie.
Euro po 4,25, dolar po 3,65, funt po 4,89 i frank po 4,57, a na giełdzie papierów wartościowych w Warszawie kolor zielony.
Indeksy WIK i WIK20 w tej chwili zyskują WIK w górę o 0,65%, a WIK20 na mocniejszym plusie w tej chwili zyskuje prawie 1%.
A razem z nami jest już gość, profesor Witold Orłowski, Akademia Finansów i Biznesu Wistula, a także Politechnika Warszawska.
Kłaniam się, dzień dobry.
Mam nadzieję, że z panem profesorem albo się słyszymy, albo za moment się usłyszymy.
Jeśli jest jakiś kłopot, to damy szansę moim kolegom, koleżankom na to, żeby nawiązać połączenie z panem profesorem jeszcze raz.
Oczywiście będziemy rozmawiać o tym, o czym wspomniałem na początku naszego dzisiejszego spotkania.
Budżet państwa na rok 2026, właściwie projekt tego budżetu.
trafił do Sejmu i posłowie dziś rozpoczęli pracę nad tym dokumentem, no właściwie najważniejszym dokumentem, którym posłowie się zajmują w ciągu roku.
Plan finansowy państwa to przede wszystkim potężne kwoty, jeśli chodzi o dochody i wydatki i deficyt, czyli różnica między tymi dochodami a wydatkami, 270 miliardów złotych.
Taka jest ta różnica, niektórzy mówią dziura budżetowa.
Potężna kwota i teraz pytanie, czy to jest tak, że już w kolejnych latach też będziemy się mierzyć z tak dużym deficytem, czy będziemy w związku z tym musieli się mocno zadłużać i co to zadłużenie będzie oznaczało dla nas.
Mam sygnał, że pan profesor jest już z nami.
Kłaniam się, dzień dobry.
Profesor Witold Orłowski.
Dzień dobry.
Mam nadzieję, że się słyszymy.
Sporo powiedziałem już o budżecie państwa na 26 rok, jak to wygląda w projekcie, w zamyśle rządzących.
Pana chciałem zapytać, czy dla ekonomisty, czy dla pana osobiście to jest budżet naszych marzeń, czy to jest budżet na miarę naszych możliwości?
To znaczy, to raczej proszę nie wstać, czy budżet marzeń, czy na miarę, tylko czy budżet koszmaru, czy na miarę.
I powiem, koszmaru nie.
Natomiast jest to budżet, który nie wygląda najlepiej, bo nie wyglądają najlepiej nasze finanse publiczne.
A gdybyśmy mogli wniknąć w szczegóły, co na przykład pana niepokoi albo martwi?
Szczerze mówiąc, nie niepokoi mnie nawet sam budżet, czyli kwoty tam zapisane.
One są jakie są, wiadomo, że to wynika trochę z sytuacji.
Natomiast niepokoje mnie raczej to, jakie procesy mamy w finansach publicznych zachodzące na dłuższą metę.
I to są rzeczy, które nie dotyczą tylko tego rocznego i zeszłorocznego budżetu.
To jest coś, co się ciągnie od przynajmniej 4 czy 5 lat.
I perspektywę tego widać w drugim dokumencie rządowym, który równolegle powstał, tak zwanej strategii zarządzania długiem, bo tam są, tam krótko mówiąc mówi się, jakiego efektu kontynuacji tej polityki, która od paru lat jest robiona i przez poprzedni rząd, przez obecny, czego się spodziewać w perspektywie kilku lat, jeśli chodzi o dług.
No i tam przy, no pewnie dość optymistycznych w sumie założeniach dotyczących wzrostu, dotyczących
tego jak będzie sytuacja wyglądać w finansach publicznych, to dochodzimy do złamania już w tym roku tej zasady tak zwanej europejskiej zasady 60% PKB, potem rosnące do...
60-kilku, 70%.
Natomiast w ciągu czterech lat również ryzyko poważne złamania tej naszej konstytucyjnej zasady z 10%.
Czyli krótko mówiąc, to nie chodzi o to, że ten budżet tegoroczny jest jakimś wyjątkiem, jest jakąś katastrofą.
Chodzi o to, że on się wpisuje w cały ciąg budżetu przynajmniej od czterech lat robionych.
które prowadzą nas w stronę coraz poważniejszych kłopotów.
A zgodziłby się pan z takim stwierdzeniem?
No też rozumiem, że naszą intencją nie jest to, żeby państwa, nasze słuchaczki i słuchaczy straszyć, raczej dyskutujemy otwarcie o tym, w jakim stanie są te finanse publiczne, bo chyba, nie wiem, ja czuję taki niedostatek tej takiej rzetelnej dyskusji o tym.
No właśnie, to jeśli pan powie, to może zamiast straszyć, powiedzmy sobie coś dość oczywistego.
W zasadzie to tyle nie ma powodu, że gwarantuję, że żadne... Świetnie się nic stanie oczywiście.
Do żadnego kryzysu finansów finansowego w Polsce raczej w przyszłym roku nie będzie.
Nawet nie wiem, czy będzie obniżony rating Polski, czy nie.
Ale to wcale nie jest pewne.
Profesor Witold Orłowski, chyba straciliśmy połączenie.
Zresztą po drodze jakieś pojawiły się już drobne kłopoty, więc w trosce o komfort państwa, naszych słuchaczek i słuchaczy, żebyśmy wszyscy mogli dobrze zrozumieć, co pan profesor chciałby nam przekazać, spróbujemy jeszcze raz to połączenie nawiązać.
A przypomnę, rozmawiamy oczywiście o projekcie budżetu na rok 2026.
Pan profesor mówił o tym, że to nie jest pierwszy tego typu budżet, który wpisuje się już po prostu w jakąś taką tendencję, którą obserwujemy od dobrych kilku lat.
Wydaje się, że od pandemii COVID-19
Obserwujemy taką tendencję, że tych wydatków mamy całkiem sporo, przy czym kryzys pandemiczny to był taki okres, kiedy wszyscy się zgadzali, że tych pieniędzy potrzebujemy wpompować do gospodarki mnóstwo po to, żeby utrzymać miejsca pracy, żeby utrzymać przedsiębiorstwa, tylko że kryzys pandemiczny jest już...
Jest już za nami.
No właśnie, panie profesorze, to wprowadzę pana w to, o czym mówiłem przed momentem, bo pan powiedział, że to nie jest pierwszy tego typu dokument czy tego typu budżet.
Wydaje mi się, że takim punktem granicznym mógł być w tych naszych finansach publicznych COVID-19 i pandemia.
I wtedy było takie podejście też ogólnoeuropejskie, że to jest moment szczególny, który wymaga potężnych sum pieniędzy po to, żeby utrzymać miejsca pracy, żeby utrzymać przedsiębiorstwa.
I czy mam dobrze pana rozumieć, że my trochę funkcjonujemy w tych warunkach, chociaż COVID-19, no powiedzmy, tamten kryzys jest już za nami?
Mamy jakieś kłopoty widocznie dziś z połączeniem z panem profesorem, a profesor Witold Orłowski jest naszym gościem, więc do tego pytania dotyczącego COVID-19, czy my właściwie od tamtego kryzysu już traktujemy finanse publiczne w ten sposób.
Panie profesorze, czy się słyszymy?
Jesteśmy cały czas na antenie.
No, drodzy Państwo, mamy pewien kłopot, nie będę tego ukrywać, ale podejmiemy jeszcze kolejną próbę połączenia z Panem Profesorem, no bo temat jest dość ważny i istotny.
Nie chcemy Państwa w tej rozmowie zasypywać miliardami złotych, bo to dla wielu z nas abstrakcyjne kwoty, ale bardziej chcemy się skupić na...
tendencjach, na tym właściwie, w którą stronę podążamy z tymi finansami publicznymi.
Jest jeszcze taki dokument, o którym wspomniał przed chwilą pan profesor.
I do tego, drodzy Państwo, wrócimy za moment w audycji EKG.
Słuchają Państwa, Radio Tok FM jest 12.50.
Terytorialna kwestia to zależy Putinu, żeby Ukraina w jakikolwiek sposób de facto albo de jure przyznała, że ten terytorium nie jest już ukraiński, a musimy przyznać to jako rosyjski.
Ukraina nigdy więcej w historii nie będzie zmuszona znosić hańby, którą Rosjanie nazywają kompromisem.
Nasze stanowisko jest jasne.
Granice nie mogą być zmieniane siłą, a wszelkie decyzje terytorialne może podejmować tylko Ukraina i nie mogą być podejmowane bez udziału Ukrainy przy stole.
Cele Władimira Putina w żaden sposób nie można uznawać za cele czyste.
Każdy to oceni sam.
Wszystkim nam zależy na tym, żeby zakończyć rozlew krwi.
W Europie nikt nie ma wątpliwości, że w tej sytuacji należy wspierać.
Ukraina musi mieć twarde gwarancje i nie może zostać pozostawiona sama.
Słuchają państwo południowej odsłony EKG.
Przed mikrofonem Tomasz Setta.
Dzień dobry państwu raz jeszcze.
Naszym gościem jest profesor Witold Orłowski.
Trochę nas technologia dziś prześladuje, za co bardzo państwa przepraszamy.
No i wróćmy do tej rozmowy.
Chyba nie dałem panu szansy na to, żeby odpowiedzieć na pytanie, czy my od COVID-19 funkcjonujemy, czy traktujemy finanse publiczne w ten sam sposób.
Tak, przerywało mi stale połączenie.
Natomiast to może pozwolisz, że teraz powiem krótko.
Tak, teoretycznie od COVID-19.
Natomiast tak naprawdę wszystko się zaczęło kilka lat wcześniej, kiedy gwałtownie zwiększono w Polsce wydatki socjalne w relacji do PKB.
Przy braku zabezpieczenia pieniędzy na przyszłość i przy wykorzystaniu wszystkich rezerw, jakie były w budżecie.
Ja wtedy cały czas mówiłem, jeśli cokolwiek będzie gorzej, to znajdziemy się w sytuacji bardzo trudnej.
No i niestety poszło gorzej.
Był COVID-19, teraz wojna w Ukrainie.
No, COVID, wojna.
Musieliśmy zwiększyć inne wydatki o kilka punktów procentowych PKB.
Polityka spowodowała, że poprzedni rząd oczywiście uważał, że to wspaniały pomysł w wyliczaniu wydatków specjalnych do granic możliwości.
Obecnie rząd nie odważył się powiedzieć, że nie jesteśmy w stanie jednocześnie w bezpieczny sposób wydawać tyle, ile wydawaliśmy na...
państwu dobrobytu, które obiecał poprzez rząd, a jednocześnie wydawać dodatkowo na bezpieczeństwo, na obronę i na służby zdrowe.
Więc to tutaj poszło kilka punktów procentowych więcej.
No i efektem jest to, że mamy ogromną górę.
Czyli to wszystko jest kontynuacja oczywiście trendu, który jest od połowy zeszłej dekady.
Natomiast to wyszło na bież, dopiero w edycji przyszedł, przyszła sytuacja jednak kryzysowa, dodatkowe ogromne wydatki.
No i teraz tak,
To nam nie grozi.
Na szczęście nasz duch jest nacjonalistyczny cały czas, że to nie grozi nam żadną katastrofą ani w ciągu roku, ani w ciągu dwóch lat.
Natomiast w oczywisty sposób, jeśli ma się wydatki ogromne i się dodatkowe wydatki robi, a nie ma sposobu znalezienia innych dochodów.
Mamy innego prezydenta, który mówi, że nie zgodzi się na żadne większe wpływy podatkowe i tak dalej, i tak dalej.
Więc w oczywisty sposób wzrósł decyzja.
I rośnie długi.
I ten proces trzeba będzie kiedyś zatrzymać.
Jeśli nie ma, to jest to naprawdę bardzo poważnie.
O tym wszystkim opowiadał Państwu Witold Orłowski z Akademii Finansów i Biznesu Wistula, Politechnika Warszawska.
Panie profesorze, bardzo dziękuję za tę rozmowę.
Stawiamy kropkę w tej odsłonie EKG.
Więcej EKG w TOK FM po godzinie 14.40.
Za chwilę informacje, bo na zegarach powoli godzina 13, a po informacjach w TOK 360.
Spytamy, jak się zmieniło izraelskie społeczeństwo i postrzeganie Izraela po dwóch latach operacji w strefie gazem.
To dla Państwa tuż po informacjach.
Ja nazywam się Tomasz Setta.
Życzę Państwu dobrego dnia i do usłyszenia.
Ostatnie odcinki
-
Trzęsienie ziemi na rynku złota i srebra: co da...
03.02.2026 13:40
-
KSeF jest już rzeczywistością. "Pojawia się duż...
03.02.2026 11:40
-
Ponad 330 szkół w całej Polsce zostało zamknięt...
02.02.2026 15:50
-
"Teraz to już nie umiemy rozpoznać, czy to prze...
01.02.2026 11:20
-
Jak wyglądała kapitulacja niemieckiej armii pod...
31.01.2026 16:00
-
"W dni smogowe rośnie śmiertelność na zawały se...
30.01.2026 17:10
-
Nominowana do Oskara i Globa rekonstrukcja zbro...
29.01.2026 14:00
-
"Bez telefonu, bez makijażu, skromne kieszonkow...
29.01.2026 11:00
-
Amerykańskie wojsko przerzuca siły na Bliski Ws...
28.01.2026 05:20
-
Kolejny dyskont wycofuje jaja z chowu klatkoweg...
27.01.2026 19:00