Mentionsy
W co grają Putin z Trumpem?
W amerykańskiej bazie Elmendorf-Richardson na Alasce odbywa się spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Spotkanie obu przywódców ma być kolejnym krokiem w drodze do zakończenia wojny w Ukrainie. Z Mateuszem Piotrowskim z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych rozmawiamy o celach jakie prezydent USA i jego administracja mają podczas pierwszego od lat spotkaniu z rosyjskim przywódcą w cztery oczy. Omawiamy również skład amerykańskiej delegacji na spotkanie z rosyjskimi politykami. W drugiej części programu gościmy Annę Marię Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, z którą omawiamy to spotkanie z perspektywy wschodniej. Jaki cel ma Putin w spotkaniu z Trumpem i czy dalej chodzi o pokój w Ukrainie, czy to już rozmowy o przywróceniu stosunków dyplomatycznych i gospodarczych obu krajów. Jak w Rosji mówi się o tym spotkaniu?
Szukaj w treści odcinka
Zapraszamy już teraz Państwa na specjalny program poświęcony rozpoczynającemu się, czy mającemu rozpocząć się za może kilkanaście, najdalej kilkadziesiąt minut spotkaniu prezydenta Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych i rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
Prezydent Trump przybył już na Alaskę, jest w swoim samolocie i tam oczekuje...
To, że prezydent Trump będzie kroczył tym czerwonym dywanem nie jest niczym nadzwyczajnym, ale trzeba też przygotować się na widok Putina, który przez taki czerwony dywan będzie, po takim czerwonym dywanie będzie szedł.
W tej chwili wygląda na to, że takiego spotkania jeden na jeden nie będzie, to znaczy już pierwsza rozmowa ma być w towarzystwie członków, może nie wszystkich, ale przynajmniej jakiejś części członków obu delegacji, tej, która towarzyszy prezydentowi Trumpowi.
No na przykład to, że prezydent Trump rozmawiał dzisiaj z przywódcą Białorusi.
Dzisiaj Trump z przywódcą Białorusi rozmawiał.
Był taki moment, w którym prezydent Trump powiedział, że potrzebuje kilku minut, by spojrzeć na Putina i ocenić jego intencje, jeśli uznałby, że
Gdyby się zakończyło, mogłoby oznaczać, że prezydent Trump nie widział tego,
Będziemy i rozmawiać o tych rozmowach, które toczyć będą prezydent Trump.
Prezydent Trump przybył już kilkadziesiąt minut temu, Putin nie tak dawno.
Przełomowe w sensie, że coś wreszcie ruszy do przodu, bo cały ten trwający już ponad pół roku proces pokojowy, który powiedzmy Donald Trump próbował przeprowadzić z Rosją i także z Ukrainą, on nie przyniósł żadnych realnych rezultatów.
pomniejsze, prawda, i różne sygnały też płynące ze strony Ukrainy, też gotowości na pewne ustępstwa, natomiast jeżeli chodzi o samo zatrzymanie konfliktu, no nic się w tym kontekście nie wydarzyło, także bardziej to byłby, prawda, i to też nie możemy właśnie nawet teraz przesądzać, czy to się wydarzy, więc jeżeli uda się uzyskać jakieś porozumienie między Trumpem a Putinem, jeżeli on, sam Trump stwierdzi,
Nie chcę poszukiwać tylko sensacji, ale zastanawiam się na ile dla rosyjskiego przywódcy, także z amerykańskiej perspektywy, samo zaproszenie do tych rozmów, pojawienie się w Ameryce i możliwość rozmowy z Donaldem Trumpem jest już nagrodą, mimo że jest to ostatni człowiek, który zasługuje na nagrody.
Jest absolutnie sukcesem, to znaczy to, by spotkać się z Donaldem Trumpem, to był jeden z celów pośrednich polityki rosyjskiej, by w ogóle się w ten dialog angażować, by deklarować chęć rozmów pokojowych dotyczących Ukrainy.
Prezydent Trump już zszedł ze schodów, a Putin właśnie teraz pojawił się na tym czerwonym dywanie.
Prezydent Trump pierwszy się zatrzymał i oczekuje na skrzyżowaniu tego czerwonego dywanu na przywódca Rosji.
Prezydent Trump przyklasnął.
Natomiast jednak jeżeli chodzi o to spotkanie, no to gdyby ten proces pokojowy w pewnym sensie, nazwijmy go, poszedł do przodu, a więc poszłaby też oczekiwana przez Władimira Putina, ale i po trochu Donalda Trumpa normalizacja stosunków amerykańsko-rosyjskich.
który możemy go różnie oceniać, ale na pewno jest z demokratycznym mandatem i przywódcą też demokratycznego państwa, samego Trumpa możemy różnie oceniać.
Dlaczego prezydent Trump zdecydował się tu i teraz na to spotkanie?
Donald Trump próbuje bardzo różnych podejść w polityce zagranicznej amerykańskiej, po prostu odmiennych, mniej szablonowych.
W przypadku Rosji tutaj mamy bardzo duże różnice, powiedzmy, jeżeli chodzi o jego poprzednika Joe Bidena, ale nawet też jeżeli chodzi o czas pierwszej administracji Donalda Trumpa.
Chociaż wydaje się, że faktycznie amerykańskie media i sama administracja Trumpa określa je szczytem.
Wydaje się, że pozwolono w pewnym sensie Donaldowi Trumpowi na tą próbę bezpośredniej dyplomacji, do podjęcia przynajmniej ją z Władimirem Putinem.
Nie chcę tutaj rozstrzygać, jak administracja wewnętrznie ocenia jego kompetencje i czy uważa go za sprawnego negocjatora prezydent Trump, czy niekoniecznie, skoro nie potrafił wcześniej nic wielkiego przywieźć z Kremla.
I miało to wszystko, powiedziałbym, większy sens, biorąc pod uwagę argumenty właśnie przedstawione przez administrację Trumpa.
Być może po stronie administracji Trumpa doszli ludzie, którzy się tym wszystkim dookoła zajmują, do wniosku, że nie chcą powtórzyć jednak pewnych wątpliwości, jakie miały miejsce poszczycie w Helsinkach w 2018 roku.
niż amerykańska, aczkolwiek mimo wszystko to, że Rubio będzie na takim spotkaniu, że będzie w stanie powiedzmy utrzymać jakoś te rozmowy w ryzach, też by one nie popadły na przykład w jakiś zbyt emocjonalny ton, bo to też jest duże ryzyko, to znaczy, że Donalda Trumpa można łatwo powiedzmy nie zadowolić.
A może to, wejdę Panu w słowo, a może to świadczy też i o tym, że ta druga kadencja prezydenta Trumpa po pauzie czteroletniej,
Potwierdza też nam inny dobór współpracowników, no wiadomo, że to są inni ludzie i może większą zaufanie z jednej strony albo lepsze zrozumienie tych współpracowników dla samego prezydenta Trumpa, że on jest w ich towarzystwie, bo zdarzało się w czasie tej pierwszej kadencji, kiedy nie było mu po drodze z własnym staffem, z własnymi ludźmi.
I to w wielu przypadkach, także tak, absolutnie jest to też słuszne twierdzenie, to znaczy Witkow zdecydowanie nie jest w niełaskach prezydenta Trumpa, wręcz przeciwnie, skoro zdecydował się go wysłać piąty raz na Kreml i z tej piątej podróży wrócił właśnie z porozumieniem o tym spotkaniu na Alasce, które się udało w szczegółach powiedzmy w tydzień.
No wynikające też z tego, że był senatorem, że zajmował się polityką zagraniczną i bezpieczeństwa, to on jednak nie staje otwarcie w kontrze z prezydentem Trumpem, tylko wydaje się, że bardziej zakulisowo stara się działać i wpływać właśnie na Donalda Trumpa w sposób konstruktywny.
a nie żeby skończyć tak jak wielu wysokich rangom urzędników pierwszej kadencji prezydenta Trumpa, którzy się szybko pożegnali, trochę wolniej, ale ostatecznie się pożegnali ze swoim urzędem albo w łasce odchodząc w liście rezygnacyjnym, albo w mniej honorowym twicie.
Rubio ma też te specyficzne, powiedzmy tymczasowe nadal, ale funkcje, że jest sekretarzem stanu i zarówno pełniącym obowiązki doradcy do spraw bezpieczeństwa przy prezydencie, więc on jest bardzo blisko Trumpa, jest nie tylko w Departamencie Stanu, ale zakładam, że większość czasu spędza formalnie w Białym Domu.
obok prezydenta Trumpa.
I tak wydaje mi się, że Donaldowi Trumpowi z udziałem i Witkowa i Rubio uda się uzyskać to wrażenie, takie pierwsze wrażenie, którego oczekuje od tych rozmów.
Pan prezydent Trump ma bardzo dużo wypowiedzi.
Czy coś zaskakującego albo dającego nadzieję pojawiło się w wypowiedziach prezydenta Trumpa w ostatnich godzinach, tuż przed rozpoczęciem tych rozmów?
Jasne, znaczy oczywiście ja się zgadzam, Donald Trump mówi bardzo wiele różnych rzeczy i tutaj właśnie nie przywiązywałbym się też do szczegółowych słów.
Więc jeżeli Donald Trump pytany jest o to, czy brak konstruktywnego udziału Putina w negocjacjach będzie się wiązał z dotkliwą odpowiedzią Stanów Zjednoczonych, to Donald Trump odpowiada.
Natomiast jednak mimo wszystko jest tutaj w tych ostatnich kilku godzinach z jednej strony sygnalizowanie tego, że Donald Trump oczekuje takiej szczerości ze strony Władimira Putina i po prostu przejrzenia go,
Natomiast mam obawy, że Rosja i sam Władimir Putin jest w stanie w to realnie uwierzyć, bo takimi groźbami, nazwijmy to, już się Trump posługiwał w ostatnich dniach czy tygodniach, nawet prowadzących do tego,
I nie był on w też taki sposób sygnalizowany w momencie, kiedy się na niego zdecydowano, więc tutaj obawiam się, że nawet jeżeli na taką retorykę się Donald Trump decyduje, to on jest po prostu w tej chwili niewiarygodny i sama Rosja może tego nie postrzegać właśnie jako groźby wiarygodne, w związku z czym takie, których...
Ja jednak patrzę na to przez pryzmat kilkuletniego, powiedziałbym, nastawienia Donalda Trumpa do Władimira Putina i to jest przede wszystkim podziw i wiara w to, że ta relacja jest poniekąd, może nie towarzyska, ale że tam jest jakaś taka dobra wiara.
ze strony też Władimira Putina, że on chce mieć dobrą współpracę Rosji ze Stanami Zjednoczonymi i może ją mieć właśnie z Donaldem Trumpem jako prezydentem.
Przypomnę, słyszeliśmy od prezydenta Trumpa, ja nie wiem na ile poważnie traktował, on sam traktował tę odpowiedź dla dziennikarzy.
jak dobrze, że tak powiem, podejść Donalda Trumpa, żeby potem dopiero rozmawiać o sprawach merytorycznych.
Nie będę negocjował w imieniu Ukrainy, jeśli prezydent Trump mówił tak przed tym spotkaniem do dziennikarzy, to to jest...
Obawiam się, że Trump może mówić, że nie będzie negocjował w imieniu Ukrainy, że mówi to szczerze, że nie ma zamiaru negocjować w imieniu Ukrainy, ale jednocześnie może wysłać sygnał, że zasadniczo Stany Zjednoczone będą gotowe uznać de facto kontrolę rosyjską np.
To była okazja do tego, żeby jakoś wpłynąć na myślenie Donalda Trumpa i jego administracji, szczególnie jego administracji, która przez kolejne dni mogłaby pewne punkty jeszcze Donaldowi Trumpowi przypominać, uwypuklać.
Ja wierzę, że Donald Trump chciałby wyjść na wspólną konferencję.
Wydaje mi się też, że Władimir Putin wie, że Donald Trump potrzebuje czegoś takiego, oczekuje czegoś takiego i sam Putin potrzebuje takiego sygnału, wysłania takiego sygnału w stronę Donalda Trumpa, żeby odblokować w większym stopniu, czy właściwie w ogóle odblokować dialog przede wszystkim o ich współpracy dwustronnej amerykańsko-rosyjskiej, trochę zepchnąć je na tor boczny.
Gdyby nawet doszło do jego szybkiego załamania, no to już wtedy Donald Trump może w pewnym sensie umywać ręce i twierdzić, że to nie jest jego wina.
Najnowsza informacja, zobaczymy, ta jest pewnie na tę chwilę najważniejsza, jest taka, że to dwustronne spotkanie prezydenta Trumpa z rosyjskim przywódcą Putinem już się rozpoczęło.
Rozpoczęło się spotkanie prezydenta Trumpa z przywódcą Rosji.
Relacjonujemy państwu rozpoczęte już, nie rozpoczynające się, ale już rozpoczęte rozmowy prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa i rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.
bo może prezydent Trump oceniłby, że nie ma o czym z Putinem rozmawiać i będzie wspierał Ukraina w jej dążeniu do odparcia rosyjskiego ataku, ale zostawmy podejrzenia, porozmawiajmy o tym, co mamy na stole, a mamy rosyjskiego dyktatora na amerykańskiej ziemi przyjętego, chyba trzeba tak powiedzieć, z honorami przez Amerykanów, a więc pierwszy sukces po stronie Rosji już jest.
Proszę powiedzieć, gdybyśmy zrobili taki drobny wyłom w rozmowie o spotkaniu Putina z prezydentem Trumpem.
Jak pani rozumie tę logikę rozmowy prezydenta Trumpa z dyktatorem Białorusi?
Ja przyznam uczciwie, że mnie więcej niż zabolało to, że Trump rozmawia z Aleksandrem Łukaszenką, nawet jeżeli są to rozmowy o zwolnieniu wszystkich więźniów politycznych, bo mamy sytuację na granicy, jaką mamy.
przeciwko oczywiście państwom wschodniej flanki, bo to jest dość istotne, a jednocześnie Donald Trump dzwoni do Aleksandra Łukaszenki, dla którego to też jest prezent.
Ja państwu przypomnę, rozmowy prezydenta Trumpa z Putinem już się rozpoczęły.
Jeśli mogę, zanim odpowiem na to pytanie, jeszcze jedno, jedyne zdanie dotyczące rozmowy Trumpa z Łukaszenką.
I to jest w ogóle bardzo ciekawy wątek, który się pojawił od samego początku rozmów amerykańsko-rosyjskich czy rosyjsko-amerykańskich, w zasadzie, które zostały zainaugurowane za tej kadencji Donalda Trumpa.
Przecież warto tutaj zwrócić uwagę na ten aspekt, kiedy Rosjanie bardzo sprytnie pokazywali Trumpowi, a w zasadzie jego delegacji wtedy, ile Stany Zjednoczone tracą na sankcjach nałożonych na Rosję.
stawiać w pierwszym szeregu, licząc na tą transakcyjność Trumpa, to znaczy, że do niego dociera kwestia pieniędzy, ile można zarobić, ewentualnie ile można stracić i to będą chcieli bardzo podkreślać Rosjanie.
Prezydent Trump w ogóle się nie odzywał, a bardzo często dyskutuje jeszcze, czy to tak kurtuazyjnie ze swoim partnerem z tym rozmawia, czy też trochę z dziennikarzami, którzy przed kolejnymi ważnymi spotkaniami zagadują go.
Państwu raz jeszcze przypominam, prezydent Trump z rosyjskim przywódcą rozpoczęli już to spotkanie.
Szczytu, jak mówią Amerykanie, spotkania prezydenta Trumpa z rosyjskim przywódcą.
Ostatnie odcinki
-
Trzęsienie ziemi na rynku złota i srebra: co da...
03.02.2026 13:40
-
KSeF jest już rzeczywistością. "Pojawia się duż...
03.02.2026 11:40
-
Ponad 330 szkół w całej Polsce zostało zamknięt...
02.02.2026 15:50
-
"Teraz to już nie umiemy rozpoznać, czy to prze...
01.02.2026 11:20
-
Jak wyglądała kapitulacja niemieckiej armii pod...
31.01.2026 16:00
-
"W dni smogowe rośnie śmiertelność na zawały se...
30.01.2026 17:10
-
Nominowana do Oskara i Globa rekonstrukcja zbro...
29.01.2026 14:00
-
"Bez telefonu, bez makijażu, skromne kieszonkow...
29.01.2026 11:00
-
Amerykańskie wojsko przerzuca siły na Bliski Ws...
28.01.2026 05:20
-
Kolejny dyskont wycofuje jaja z chowu klatkoweg...
27.01.2026 19:00