Mentionsy

TOK FM Select
15.08.2025 19:00

W co grają Putin z Trumpem?

W amerykańskiej bazie Elmendorf-Richardson na Alasce odbywa się spotkanie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Spotkanie obu przywódców ma być kolejnym krokiem  w drodze do  zakończenia wojny w Ukrainie. Z Mateuszem Piotrowskim z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych rozmawiamy o celach jakie prezydent USA i jego administracja mają podczas pierwszego od lat spotkaniu z rosyjskim przywódcą w cztery oczy. Omawiamy również skład amerykańskiej delegacji na spotkanie z rosyjskimi politykami. W drugiej części programu gościmy Annę Marię Dyner z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, z którą omawiamy to spotkanie z perspektywy wschodniej. Jaki cel ma Putin w spotkaniu z Trumpem i czy dalej chodzi o pokój w Ukrainie, czy to już rozmowy o przywróceniu stosunków dyplomatycznych i gospodarczych obu krajów. Jak w Rosji mówi się o tym spotkaniu? 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Trumpa"

Zapraszamy już teraz Państwa na specjalny program poświęcony rozpoczynającemu się, czy mającemu rozpocząć się za może kilkanaście, najdalej kilkadziesiąt minut spotkaniu prezydenta Trumpa, prezydenta Stanów Zjednoczonych i rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.

Natomiast jednak jeżeli chodzi o to spotkanie, no to gdyby ten proces pokojowy w pewnym sensie, nazwijmy go, poszedł do przodu, a więc poszłaby też oczekiwana przez Władimira Putina, ale i po trochu Donalda Trumpa normalizacja stosunków amerykańsko-rosyjskich.

który możemy go różnie oceniać, ale na pewno jest z demokratycznym mandatem i przywódcą też demokratycznego państwa, samego Trumpa możemy różnie oceniać.

W przypadku Rosji tutaj mamy bardzo duże różnice, powiedzmy, jeżeli chodzi o jego poprzednika Joe Bidena, ale nawet też jeżeli chodzi o czas pierwszej administracji Donalda Trumpa.

Chociaż wydaje się, że faktycznie amerykańskie media i sama administracja Trumpa określa je szczytem.

I miało to wszystko, powiedziałbym, większy sens, biorąc pod uwagę argumenty właśnie przedstawione przez administrację Trumpa.

Być może po stronie administracji Trumpa doszli ludzie, którzy się tym wszystkim dookoła zajmują, do wniosku, że nie chcą powtórzyć jednak pewnych wątpliwości, jakie miały miejsce poszczycie w Helsinkach w 2018 roku.

niż amerykańska, aczkolwiek mimo wszystko to, że Rubio będzie na takim spotkaniu, że będzie w stanie powiedzmy utrzymać jakoś te rozmowy w ryzach, też by one nie popadły na przykład w jakiś zbyt emocjonalny ton, bo to też jest duże ryzyko, to znaczy, że Donalda Trumpa można łatwo powiedzmy nie zadowolić.

A może to, wejdę Panu w słowo, a może to świadczy też i o tym, że ta druga kadencja prezydenta Trumpa po pauzie czteroletniej,

Potwierdza też nam inny dobór współpracowników, no wiadomo, że to są inni ludzie i może większą zaufanie z jednej strony albo lepsze zrozumienie tych współpracowników dla samego prezydenta Trumpa, że on jest w ich towarzystwie, bo zdarzało się w czasie tej pierwszej kadencji, kiedy nie było mu po drodze z własnym staffem, z własnymi ludźmi.

I to w wielu przypadkach, także tak, absolutnie jest to też słuszne twierdzenie, to znaczy Witkow zdecydowanie nie jest w niełaskach prezydenta Trumpa, wręcz przeciwnie, skoro zdecydował się go wysłać piąty raz na Kreml i z tej piątej podróży wrócił właśnie z porozumieniem o tym spotkaniu na Alasce, które się udało w szczegółach powiedzmy w tydzień.

No wynikające też z tego, że był senatorem, że zajmował się polityką zagraniczną i bezpieczeństwa, to on jednak nie staje otwarcie w kontrze z prezydentem Trumpem, tylko wydaje się, że bardziej zakulisowo stara się działać i wpływać właśnie na Donalda Trumpa w sposób konstruktywny.

a nie żeby skończyć tak jak wielu wysokich rangom urzędników pierwszej kadencji prezydenta Trumpa, którzy się szybko pożegnali, trochę wolniej, ale ostatecznie się pożegnali ze swoim urzędem albo w łasce odchodząc w liście rezygnacyjnym, albo w mniej honorowym twicie.

Rubio ma też te specyficzne, powiedzmy tymczasowe nadal, ale funkcje, że jest sekretarzem stanu i zarówno pełniącym obowiązki doradcy do spraw bezpieczeństwa przy prezydencie, więc on jest bardzo blisko Trumpa, jest nie tylko w Departamencie Stanu, ale zakładam, że większość czasu spędza formalnie w Białym Domu.

obok prezydenta Trumpa.

Czy coś zaskakującego albo dającego nadzieję pojawiło się w wypowiedziach prezydenta Trumpa w ostatnich godzinach, tuż przed rozpoczęciem tych rozmów?

Ja jednak patrzę na to przez pryzmat kilkuletniego, powiedziałbym, nastawienia Donalda Trumpa do Władimira Putina i to jest przede wszystkim podziw i wiara w to, że ta relacja jest poniekąd, może nie towarzyska, ale że tam jest jakaś taka dobra wiara.

Przypomnę, słyszeliśmy od prezydenta Trumpa, ja nie wiem na ile poważnie traktował, on sam traktował tę odpowiedź dla dziennikarzy.

jak dobrze, że tak powiem, podejść Donalda Trumpa, żeby potem dopiero rozmawiać o sprawach merytorycznych.

To była okazja do tego, żeby jakoś wpłynąć na myślenie Donalda Trumpa i jego administracji, szczególnie jego administracji, która przez kolejne dni mogłaby pewne punkty jeszcze Donaldowi Trumpowi przypominać, uwypuklać.

Wydaje mi się też, że Władimir Putin wie, że Donald Trump potrzebuje czegoś takiego, oczekuje czegoś takiego i sam Putin potrzebuje takiego sygnału, wysłania takiego sygnału w stronę Donalda Trumpa, żeby odblokować w większym stopniu, czy właściwie w ogóle odblokować dialog przede wszystkim o ich współpracy dwustronnej amerykańsko-rosyjskiej, trochę zepchnąć je na tor boczny.

Najnowsza informacja, zobaczymy, ta jest pewnie na tę chwilę najważniejsza, jest taka, że to dwustronne spotkanie prezydenta Trumpa z rosyjskim przywódcą Putinem już się rozpoczęło.

Rozpoczęło się spotkanie prezydenta Trumpa z przywódcą Rosji.

Relacjonujemy państwu rozpoczęte już, nie rozpoczynające się, ale już rozpoczęte rozmowy prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa i rosyjskiego przywódcy Władimira Putina.

Jak pani rozumie tę logikę rozmowy prezydenta Trumpa z dyktatorem Białorusi?

Ja państwu przypomnę, rozmowy prezydenta Trumpa z Putinem już się rozpoczęły.

Jeśli mogę, zanim odpowiem na to pytanie, jeszcze jedno, jedyne zdanie dotyczące rozmowy Trumpa z Łukaszenką.

I to jest w ogóle bardzo ciekawy wątek, który się pojawił od samego początku rozmów amerykańsko-rosyjskich czy rosyjsko-amerykańskich, w zasadzie, które zostały zainaugurowane za tej kadencji Donalda Trumpa.

stawiać w pierwszym szeregu, licząc na tą transakcyjność Trumpa, to znaczy, że do niego dociera kwestia pieniędzy, ile można zarobić, ewentualnie ile można stracić i to będą chcieli bardzo podkreślać Rosjanie.

Szczytu, jak mówią Amerykanie, spotkania prezydenta Trumpa z rosyjskim przywódcą.