Mentionsy

Techstorie - rozmowy o technologiach
19.11.2024 17:00

101# Bromans broligarchów. Dokąd zaprowadzi nas duet Musk-Trump? 

Stało się - Elon Musk jest najpotężniejszym przedsiębiorcą na świecie. Jego wpływy polityczne i biznesowe już dziś są duże, a będą jeszcze większe. Co może zyskać "współprezydent USA"? Dużo: ulgi finansowe dla swoich firm, łagodniejszy kurs regulacyjny, usunięcie denerwujących go urzędników lub wyciszenie toczących się postępowań. Przykłady można mnożyć. Musk będzie teraz jednym z ważniejszych doradców prezydenta-elekta. A jakie podejście do technologii przyjmie sam Trump? Czy bigtechy mogą otwierać szampana? I co jego polityka będzie oznaczała dla każdego z nas? O tym właśnie rozmawiamy w tym odcinku Techstorii. Zastanowimy się więc, czy to faktycznie ostatni rok TikToka w USA? Czy sztuczna inteligencja pod rządami Truska nabierze wiatru w żagle? Czy kryptolobby czeka teraz prawdziwy złoty wiek? No i czy państwem da się zarządzać tak, jak Twitterem. GOŚĆMI ODCINKA SĄ: - Krystian Łukasik, analityk gospodarki cyfrowej z Polskiego Instytutu Ekonomicznego - Jan Jęcz, analityk gospodarki cyfrowej z Polityki Insight - Dr Marcin Przychodniak, główny specjalista i analityk Chin w programie Azja i Pacyfik Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych NA SKRÓTY DO TREŚCI: 00:00:00 - Wprowadzenie 00:05:07 - Wpływy Muska 00:13:00 - DOGE i krypto 00:40:14 - Deregulacje i BigTechy 00:51:18 AI 01:09:51 - Chipy i Tajwan 01:13:05 Chiny LINKI DO ŻRÓDEŁ: - O finansowaniu kampanii: https://www.opensecrets.org/elections-overview/biggest-donors - O tym, jak Musk jest finansowo powiązany z rządem; https://www.nytimes.com/2024/10/20/us/politics/elon-musk-federal-agencies-contracts.html - O bromansie Muska i Trumpa: https://xyz.pl/jak-elon-musk-pomogl-trumpowi-wygrac-wyscig-do-bialego-domu/ - Ogłoszenie o pracę w DOGE: https://twitter.com/DOGE/status/1857076831104434289 - Musk o tym, czy będzie płacić: https://twitter.com/elonmusk/status/1857112441529700671 - Koszulka DOGE: https://win.donaldjtrump.com/trump-national-committee-jfc/storefront/trump-doge-t-shirt/details/ - Komentarz o broligarchii i McMuskizmie: https://www.theguardian.com/commentisfree/2024/nov/17/how-to-survive-the-broligarchy-20-lessons-for-the-post-truth-world-donald-trump - Co wydarzy się z CHIPS Act: https://www.bloomberg.com/news/articles/2024-11-08/trump-s-win-sets-off-race-to-complete-chips-act-subsidy-deals - Trump pogłębi zimną wojnę z Chinami: https://www.washingtonpost.com/technology/2024/11/14/us-china-ai-tech-export-controls/ POLECANE WCZEŚNIEJSZE ODCINKI TECHSTORII: - https://audycje.tokfm.pl/podcast/137168,31-Techstorie-i-Twitter-od-srodka-Byli-pracownicy-o-kulisach-rzadow-Muska - https://audycje.tokfm.pl/podcast/163426,91-Przedsiebiorca-polityk-maciwoda-Ktora-maska-Muska-jest-dzis-prawdziwa - https://audycje.tokfm.pl/podcast/163772,92-Krypto-lobby-a-wybory-Jak-steruje-sie-polityka-USA-z-tylnego-siedzenia - https://audycje.tokfm.pl/podcast/131085,22-Firma-ktora-wlada-swiatem-jest-na-Tajwanie-Raczej-nie-znacie-jej-nazwy

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 110 wyników dla "Trump"

Już nie tylko najbogatszym, prawda, mówiąc więcej niż przedsiębiorcą, bo takim trochę urzędnikiem rządowym, trochę politykiem, na pewno z ambicjami politycznymi, choć widziałam już nawet takie stwierdzenia, że w ciągu najbliższych czterech lat będzie też współprezydentem Donalda Trumpa, albo gorzej, że jest pierwszą damą Elonią Muska.

I to jest bardzo ciekawe porównanie i trochę dzisiaj więcej o nim opowiemy, bo rzeczywiście za to podejście Muska i Trumpa do technologii jest dzisiaj bardzo mocno ze sobą skorelowane i chciałoby się powiedzieć, że łatwiejsze do przewidzenia, jeżeli chodzi o przyszłe rządy Stanów Zjednoczonych, ale tam jednak jest sporo znaków zapytania, bo te interesy Muska i Trumpa nie zawsze są identyczne, chociaż są bardzo wyraźne.

Czyli dzisiaj opowiadamy o Bromansie, Muska i Trumpa.

Zanim jednak zagłębimy się w przyszłość technologii według Donalda Trumpa oraz jego bliskie związki z Elonem Muskiem, mamy do Was taką bardzo tradycyjną prośbę i oczywiście tradycyjne podziękowania.

No dobra, ale po tych dwóch tygodniach od wygranej Trumpa, co ciebie, Asia, najbardziej zaskoczyło w jego decyzjach, czy w ogóle w takim podejściu do przyszłej administracji?

Mnie zaskoczyły chyba dwie rzeczy i właściwie to się waham, która jest ważniejsza, bo zaskoczyło mnie to, że był obecny podczas rozmowy Trumpa z W. Dymyrem Zeleńskim, tej pierwszej rozmowy, a także, że spotkał się z irańskim ambasadorem przy ONZ i ponoć rozmawiał z nim o sposobach załagodzenia konfliktu na linii USA-Iran.

Donald Trump zaraz po ogłoszeniu wyników wyborów ogłosił, musimy chronić naszych geniuszy, nie mamy ich zbyt wielu.

No nie z żadną tajemnicą, bo Trump w tej mowie nazwisko Muska wymienił aż 11 razy.

I faktycznie Musk z wpłatą 133 milionów dolarów był jednym z największych darczyńców, nie tylko Trumpa, ale po prostu tej kampanii, ale nie największym.

to zasadniczo jest jasne, że dla przyszłej technologicznej polityki Trumpa oraz jego administracji to właśnie Musk będzie miał kluczowe znaczenie.

I tu znowu, wygrana Trumpa i nowa administracja Trumpa może doprowadzić do tego, że takie dochodzenie po prostu będzie mniej prawdopodobne.

Ale poprawić może się też pozycja Tesli, choć tutaj sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana, bo z jednej strony może ona skorzystać na nowych wyższych cłach, które utrudniłyby chińskim konkurentom dostęp do amerykańskiego rynku, ale z drugiej strony Trump zapowiedział zakończenie subsydiów, czyli dopłat dla pojazdów elektrycznych,

Ocenił, że Tesla może zyskać ponad 100 miliardów dolarów na wartości rynkowej właśnie dzięki zwycięstwu Trumpa.

No ale nie zapominajmy też o mniejszych przedsięwzięciach Muska, bo one też potencjalnie czekają w kolejce do odebrania korzyści za doprowadzenie do wygrania Trumpa, bo może tam stać także firma XAI, czyli ta firma Muska, która rozwija własną sztuczną inteligencję o nazwie GROK.

Tutaj uprzywilejowana pozycja Muska u Trumpa może dać jego firmom przewagę w wyścigu o ogromne ilości taniej energii na te rzadkie zasoby obliczeniowe.

No i pytanie jest takie, co stanie się z tymi sprawami teraz, kiedy Trump wygrał wybory?

Funkcjonowania administracji, której sam Trump w połączeniu z Muskiem bardzo dużo poświęcał miejsca w czasie kampanii wyborczej i teraz też już poświęca przy planach powołań nowych urzędników, bo w sumie te postępowania w sprawie filmu Muska zainicjowało sześć różnych agencji rządowych, a wymieniałyśmy jeszcze więcej, z którymi tam gdzieś ma na...

No to fakt, że ona tak mocno zadarła z całą branżą technologiczną sprawia, że nawet ci prezesi, którzy nie byli wielkimi zwolennikami Trumpa, to akurat na jej usunięcie mogą reagować dość mocno entuzjastycznie, mogą na to bardzo liczyć.

I mamy tutaj bardzo specyficzną sytuację, bo część z tych firm równocześnie od lat była na celowniku Trumpa.

W tym dyskursie publicznym mam wrażenie, że występują dwa takie przeciwstawne głosy, jeżeli chodzi o komentarz dotyczący wyborów Trumpa i ten sektor nowych technologii.

Trump jest cięty na wiele z tych firm technologicznych, dlatego to dla nich może oznaczać po prostu jeszcze ściślejszy nadzór regulacyjny.

No bo Musk, który gdzieś w taki miękki sposób, ale jednak oficjalny dołączył do tej administracji Trumpa, może nie jako część ministerstwa, ale jako takie ciało doradcze.

czy chociażby SpaceX, no to w kwestiach środowiskowych, czy w kwestiach bezpieczeństwa na pewno te warunki dla tych firm będą mniejsze, no bo po prostu to był deal, to znaczy Musk wyłożył kilkadziesiąt milionów na kampanię Trumpa, w zamian za co Trump ma załatwić, aby od Tesli, Twittera i SpaceX odczepiły się wszystkie rządowe agencje, które...

No ale prawda jest taka, że jak się posłucha wypowiedzi osób, które są teraz związane z Trumpem, a które są nastawione przeciwko Big Techom, no to ten sentyment, który oni wyrażają jest taki, że te firmy są liberalne i one cenzurują konserwatywne głosy i teraz należy im się zemsta, teraz należy im się kara i jakby...

Na razie pewne jest, że ma za ten departament współodpowiadać, bo ma współodpowiadać razem z Vivekiem Ramaswamim, czyli takim inwestorem z branży biotechnologicznej, który zresztą prywatnie jest przyjacielem i Maska i Trumpa.

To przekierował swoje poparcie na Trumpa.

Tak, właśnie to jest kwestia polityki Trumpa.

rakiety dla rządu, w sensie oni mają po prostu miliardowe przychody na kontraktach z rządem, a jednocześnie toczą się wobec nich postępowania, no więc to jest po prostu, wydaje mi się, odpłacenie się Trumpowi w zamian za te miliardy, które Musk wpompował w jego kampanię, czyli że on teraz bez żadnej...

bez żadnych takich etycznych standardów czy przepisów może sobie wpływać na tę administrację Trumpa.

Otóż głównym powodem wyboru Muska ma być to, że Trump uznał, że Musk w sposób wybitny podszedł do restrukturyzacji Twittera.

Dlatego, że jest po pierwsze świetnym biznesmenem, mega gwiazdą, tak jak Donald Trump ostatnio powtarzał.

Mało tego, być może nie zamierzenie, ale popularność tej kryptowaluty jest podbijana przez koszulkę, która została wypuszczona przez oficjalny sztab Trumpa, na której to widać właśnie prezydenta elekta, obok stoi Mark, przez ich ramię zagląda pieseł, a wszystko to dzieje się na tle tak jakby takiego marsjańskiego krajobrazu.

Jakoś mi to w ogóle nie dziwi, bo pamiętajmy, środowisko kryptowalutowe bardzo mocno na Trumpa stawiało i o tym mamy cały odcinek, już dzisiaj wspominany, odcinek 92.

A jak przypomina nam Jan Jęcz, Trump złożył krypciarzom trzy obietnice, no i teraz branża będzie oczekiwać ich spełnienia.

Nie wiem, czy już jest powyżej 90 tysięcy, natomiast ja widziałem takie przewidywania, że to może być nawet ponad 100 tysięcy przed zaprzysiężeniem Trumpa, czyli prawie że do końca roku.

Te wzrosty na razie wynikają tak naprawdę tylko, są jakby napędzane nadzieją, że Trump zrealizuje swoje obietnice.

Natomiast branża kryptowalutowa rzeczywiście wierzy, że to co im Trump obiecał, to zrealizuje.

I administracja Trumpa ma przyjąć właśnie taką postawę.

No i wydaje się, że rzeczywiście Trump zrealizuje obietnicę, a tą obietnicą jest usunięcie Genslera ze stanowiska w pierwszym dniu prezydentury.

No i trzecia obietnica Trumpa dla branży kryptowalutowej to jest Bitcoin Made in America.

Musk zapowiedza usunięcie zastanowiska Liny Khan, czyli szefowej Federalnej Komisji Handlu, a Trump, jeszcze w czasie kampanii wyborczej, obieca usunięcie Gary'ego Genslera, czyli przewodniczącego Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, słynnego SEC-u.

I te dwie zapowiadane dymisje wskazują na jedną z najważniejszych zmian w polityce Trumpa, jeżeli chodzi o świat technologii.

Myślę, że Trump przyjmie podejście deregulacyjne, będzie się starał jak najsłabiej, jak najmniej angażować się w regulowanie branży technologicznej, że jednak przyjmie założenie, że to jest ta branża, która w dużej mierze odpowiada za rozwój gospodarczy Stanów Zjednoczonych.

że byłoby to niepatriotyczne ruszać nasze wielkie korporacje i nawet wobec tych firm, co do których w jego otoczeniu jest negatywny sentyment, tutaj mowa przede wszystkim o firmie Google, którą JD Vance chociażby oskarżał o to, że jest za bardzo woke, a nawet Trump się momentami negatywnie wypowiadał, twierdząc, że cenzuruje informacje pozytywne o nim, to wciąż mimo wszystko myślę, że jej nie ruszy.

Trump negatywnie się odniósł do pomysłu akurat rozbicia Google, pomimo że na przykład J.D.

Dla Trumpa argumentem, żeby nie rozbijać Google było po pierwsze to, że cytuję, Chiny boją się Google'a.

Także Trumpowi jest nie na rękę jednak mocno naruszać to status quo.

I to nawet mimo tego, że Trump za swojej poprzedniej kadencji, mówiąc łagodnie, nie miał najlepszych relacji z gigantami technologii.

Skoro Trump oskarżył Marka Zuckerberga o spisek przeciwko niemu w wyborach w 2020 roku i zagroził dożywotnim więzieniem, jeżeli to się znowu zadzieje, no to po prostu jest to trochę walka o przetrwanie.

Zuckerberg przeprosił także samego Trumpa, gdy Meta.ai przez pomylkę usunęła zdjęcia z zamachu.

A w efekcie Trump wydaje się już nie uważać Facebooka za takiego wroga narodu.

Ale co jeszcze ważniejsze, ta ręczna decyzja Bezosa została ogłoszona w dniu, gdy przedstawiciele jego firmy kosmicznej Blue Origin, to jest konkurent SpaceX, spotkali się z Trumpem.

bo Musk wielokrotnie się wypowiadał, Trump to też popierał, takie zmiany dotyczące funkcjonowania właśnie państwa na tym poziomie takim mediowo-edukacyjno-naukowym.

Ale Google podpadł też samemu Trumpowi podczas kampanii wyborczej, kiedy były i przyszły prezydent w jednej osobie uznał, że wyszukiwarka znacznie niżej wyświetla informacje o nim i podczas wywiadu w Economic Club of Chicago 15 października mówił tak, to będzie cytat.

No ale nie wiemy tak naprawdę, co dokładnie chciałby zrobić Trump, bo... Bo sytuacja się szybko zmieniła, trochę jak w kardioskopie, bo Google też szybko zareagował i na przykład Sundar Pichai, czyli prezes Google'a, zachwycał się, jak to Trump pojawił się w McDonaldzie,

Wręcz Trump w podcaście Joe'ego Reagana opowiadał, że Pichai do niego zadzwonił i bardzo pochwalił pomysł i wykonanie.

No a później już po wyborach prezes Google'a też nie zwlekał z telefonem z gratulacjami, co sprawiło, że sam Trump także zaczął łagodzić ton wobec firmy, no i gdzieś tam się odżegnywać od tych pomysłów rozbicia Google'a.

W ogóle wszyscy prezesi nie zwlekali z gratulacjami dla Trumpa.

Tak, tak, odebrała palmę pierwszeństwa i przekierowała uwagę na działania Stanów Zjednoczonych, ale tutaj warto przypomnieć, że to rozporządzenie Bidena de facto nie było pierwsze, bo w 2019 roku Trump podpisał własne rozporządzenie wykonawcze dotyczące AI.

Tylko, że oczywiście ono zostało wydane na długo przed obecnym wybuchem generatywnej AI i tamten dokument także wzywał do opracowania standardów bezpieczeństwa dla AI przez Narodowy Instytut Standaryzacji i Technologii i podkreślało znaczenie AI w bezpieczeństwie narodowym oraz konieczność zapewnienia przewagi konkurencyjnej Ameryki w tej dziedzinie, czyli no refren właściwie poprzedniej kadencji Trumpa, no i najprawdopodobniej...

Tak, no więc żeby tak porównać, rozporządzenie Bidena bardziej koncentrowało się na bezpieczeństwie, stawiając na pierwszym miejscu ochronę prywatności Amerykanów, nakładając na firmy AI obowiązek zgłaszania najbardziej zaawansowanych modeli do przeglądu rządowego przed ich publicznym udostępnieniem, a to trumpowskie było bardziej rzeczywiście skupione na tej konkurencyjności i na przewagach.

Natomiast o tym, że deregulacja AI w Stanach może być bardzo niebezpieczna, alarmują już dzisiaj media technologiczne, chociażby magazyn Wired, ale Jan Jędrz przypomina, że podejście Trumpa do AI może mieć też dużo bardziej nieoczekiwane środowiskowe oblicza.

Także myślę, że tutaj ona może się spodziewać, że administracja Trumpa będzie tworzyła jej dobre otoczenie prawne do szybkiego rozwoju.

kto byłby lepszym prezydentem Stanów Zjednoczonych, Trump czy Harris i pokazywał, że tutaj ma grog, skrzywienie, bo wskazuje, już nawet nie pamiętam kogo, ale wszystko je do kogoś wskazuje.

To prawda, tylko że to będzie rezonowało w podejściu takim biznesowym, które reprezentuje tutaj Musk, a to podejście Trumpa, no już trochę o nim powiedziałam, czyli sztuczna inteligencja ma dawać Stanom Zjednoczonym przewagę w wyścigu technologicznym z Chinami.

I tutaj naprawdę bardzo będzie to ciekawe, jak się sytuacja rozwinie, bo dwaj najbliżsi obecnie doradcy Trumpa, czyli właśnie Musk oraz Vance, mają do sztucznej inteligencji radykalnie inne podejścia.

Natomiast Vance jest zgodny z Trumpem i uważa, że podejście ostrożne do AI to spisek firm, który ma na celu wprowadzenie regulacji i, to jest cytat, utrwalenie pozycji dominujących firm technologicznych.

Ale to wcale nie oznacza, że zarządów Trumpa, OpenAI czy też Antropic będą się miały jak pączki w maśle, bo uderzyć w nie mogą zupełnie inne odłamy polityki Trumpa wobec Chin, o czym też mówił nam Jan Jęcz.

Problemem dla branży SE wydaje mi się mogą być wojny handlowe Trumpa i przede wszystkim polityka celna.

Może się okazać, że jeżeli Trump, tak jak zapowiada, pójdzie na wojnę, przede wszystkim z Chinami, gdzie te cła mają wzrosnąć do 60% czy nawet 100% w niektórych przypadkach, gdzie cła importowe mają być nałożone tak naprawdę na wszystkie kraje, już nie tylko na Chiny, może się okazać, że na przykład sprowadzanie sprzętu, który jest składany w Chinach, stanie się drogie, że po prostu...

Czy właśnie tutaj iść z Trumpem na wojnę i w jakiś sposób szukać na przykład ustępstw z jego strony, żeby wyjął spod ceł na przykład jakiś...

Wcześniej szukało z Trumpem układów, żeby właśnie na przykład nie nakładał ceł na te produkty.

Ta administracja Trumpa jest pełna sprzeczności, no bo to znaczy z jednej strony faktycznie...

Trump wybrał do współpracy, no to są to osoby o bardzo libertariańskim usposobieniu, czyli takie, które z założenia są przeciwne protekcjonizmowi.

I głosy są takie, że Trump to zatrzyma.

I co ciekawe, to przecież Trump jeszcze w 2020 roku rozpoczął tą całą amerykańską kampanię anty-TikTokową.

Więc z jednej strony wydawać by się mogło, że on to pociągnie, że będzie jeszcze ostrzejszy niż Biden w stosunku do TikToka, a z drugiej strony, jak to sam Trump podczas kampanii mówił, on jest teraz już na TikToku influencerem, już go lubi.

Znaczy, jeden z cytatów z Trumpa.

Była w czasie kampanii taka ciekawa sekwencja wydarzeń, czyli nagłe spotkanie, no nie wiem czy nagłe, ale spotkanie kandydata Trumpa jeszcze wówczas chyba z panem Jeffem Yassen, inwestorem przecież w ByteDance, żywo zainteresowanym człowiekiem tym, aby losy TikToka w Stanach Zjednoczonych

toczyły się raczej pozytywnie i rozstrzygnęły się raczej niezgodnie z tym, co zakłada przyjęta ustawa i konieczność zbycia udziałów, już nie wchodząc w rozmowę, czy to jest realne, czy nie, ale generalnie w pewnym sensie, ale ten proces się toczy oczywiście, więc mieliśmy te konsekwencje, kiedy to spotkanie się odbyło, Trump potem zaprzeczał, że

Pamiętajmy historię Trumpa, którego rozporządzenia przeciwko TikTokowi uchylały sądy, a potem rezygnowała z nich administracja Bidena, więc jego polityka wobec stricte obecności TikToka na amerykańskim rynku była dość negatywna obecnie, jest dość pozytywna.

takie kwestie jego relacji i stosunku do Facebooka, więc konkurencji, no tego typu kwestii, więc ja jestem dość sceptyczny co do takich opinii, iż kadencja Trumpa będzie jakoś wybitnie antychińska w sensie realnym.

rozstrzygnięta z tego powodu, iż Trump wygrał wybory i zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych w styczniu przyszłego roku.

TikTok jest zbyt wygodnym narzędziem, ma za duże przychody, za dużo biznesów, jest też takich małych, też opartych w Stanach Zjednoczonych, bodajże 7 milionów na TikToku, by Trump, który jest naprawdę bardzo wrażliwy na te głosy, tak chętnie uciął ten rynek.

Tyle, że w czasie kampanii wyborczej Trump zaczął naprawdę tak dosyć wyraźnie kwestionować, dlaczego to Ameryka miałaby bronić Tajwanu, przyda takim Chin, no nie otrzymując za to de facto zapłaty.

Natomiast co do CHIPS Act, faktycznie Trump atakował tę ustawę podczas swojej kampanii, ale jest bardzo prawdopodobne, że...

No ale jakby nie było, jak donoszą amerykańskie media, Trump prawdopodobnie zostawi jednak ten chip akt, ewentualnie zmieni warunki lub kwoty finansowania, ale jest jednak taka niepewność na tym rynku, a odpowiedzią na tą niepewność są przyspieszone działania.

i firmy, i prawodawcy, żeby przed przyjęciem przez Trumpa prezydentury podpisać jak najwięcej umów.

Tak, bo jedną z największych zagadek jest taka przyszła polityka Trumpa i całej jego administracji względem tak ogólnie Chin.

Dzisiaj już dużo mówiłyśmy o tym, że Trump będzie stosował technologie i firmy technologiczne jako środek do osiągnięcia przewagi nad Chinami.

Co jest bardzo ciekawe, Trump przyjmuje władzę w kluczowym momencie, bo Waszyngton w ostatnich tygodniach wręcz obruszył się, że Huawei znalazł kolejny sposób na obejście amerykańskich kontroli eksportu, przez co dalej produkuje zaawansowane czipy sztucznej inteligencji za pośrednictwem firmy pośredniczącej.

w Washington Post analizuje, że za Trumpa najprawdopodobniej nastąpi takie rozszerzenie na inne strategiczne technologie i on pisze dosłownie tak, there is going to be a very large lawn and an extraordinary high fence, czyli będziemy mieli bardzo duży trawnik i niezwykle wysoki płot.

mogą stać się taką nową modus operandi tej administracji Trumpa.

Natomiast Trump może pójść i w robotykę, i w sztuczną inteligencję, i w kwestie dotyczące komputerów kwantowych, wszystkich tych branży obliczeniowej.

Trump wskazał już wyraźnych krytyków Chin, takich jak Marco Rubio na sekretarza stanu oraz Mike'a Waltza na doradcę do spraw bezpieczeństwa narodowego.

Co więcej, w czasie kampanii Trump regularnie powtarzał taki bardzo konkretny plan dotyczący polityki względem Chin, czyli plan nałożenia 60% CEU na wszystkie chińskie towary eksportowane do Stanów Zjednoczonych oraz nakładanie sankcji na chińskie samochody elektryczne produkowane w Meksyku.

U Trumpa znacznie bardziej było tak na ostro.

A ten, w przeciwieństwie do Trumpa, unika krytykowania komunistycznej partii Chin.

I tutaj na bardzo ciekawy aspekt wskazuje przy chodniach, to jest aspekt przekonania samych Chin, że one po prostu sobie dadzą radę z Trumpem.

Ale Chińczycy mają przekonanie, że będą w stanie w jakimś sensie tego Trumpa...

neutralizować do pewnego poziomu oczywiście, bo tu nikt nie mówi o jakimś zmianie, ale to jest szkodliwe działania, które Trump może podjąć, konkretne, czyli właśnie ICWA i blokady kontrola eksportu, czyli blokady współpracy amerykańskich firm z chińskimi na wielu różnych sektorach, są w stanie neutralizować w różny sposób, nadal wykorzystując

naturę Trumpa, czyli jego pewną transakcyjność i skupienie na efektach, na pewnym sukcesie, który Chińczycy mogą mu dać, jak próbowali i dali mu trochę w czasie pierwszej kadencji, potem dali na papierze, potem tego nie do końca zrealizowali, jak z umową pierwszej handlową, więc w tym sensie to będzie jakiś jeden instrument.

Drugi instrument, no to dla Chińczyków jest istotna ta dyplomacja nieformalna, zresztą dla Trumpa chyba też, oni tu akurat

A wokół Trumpa jest bardzo duże grono osób, które na czele oczywiście z Elonem Muskiem pozdrawiamy, ale nie on jeden, prawda, który mają wokół Chin mnóstwo interesów i ich obecność, czy to doradcza, czy to nawet w administracji, czy...

I to czasem nawet nie tylko w ich mniemaniu, ale także rzeczywisty element oddziaływania na biznesy, które ci ludzie prowadzą, czy to w Macao, prawda, kasyna, jest pan Steve Wynn, którego się też kojarzy bardzo mocno z Trumpem, czy oczywiście wspomniany Elon Musk.

jakkolwiek pragmatyczne, to jednak z elementem wartości, gdzie tu nie ma porozumienia z Chinami za bardzo, miała tę współpracę z partnerami, czego Trump nie ma i raczej nie będzie tego robił.

Mianowicie Chińczycy, z którymi doktor Przychodniak rozmawiał w Pekinie, jeszcze w czasie kampanii wyborczej, stosują takie narracje, że dojście Trumpa do władzy to wyśmienity moment na zbliżenie Unii i Chin.

Bo to będzie taka alternatywa dla protekcjonistycznej polityki Stanów Zjednoczonych, jaką miałby forsować Trump w stosunku do amerykańskich firm i w efekcie też może, no wiesz, no cłami obłożyć produkty z Europy.

Zobaczymy jak to będzie, bo zobaczymy też jak będzie z tym protekcjonizmem w ogóle amerykańskim, bo oczywiście Trump z jednej strony do niego dąży, ale jego doradcą jest bardzo libertariański Musk, chociaż, i to jest w ogóle bardzo ciekawy wątek, jego pozycja może się zmienić, bo już teraz pojawiają się głosy z takiego naprawdę wewnętrznego otoczenia Trumpa, z bliskiego otoczenia.

Być może nagramy czwartą część już po zaprzysiężeniu Trumpa, kiedy zaczną być te wszystkie deregulacyjne, protekcjonistyczne, antychińskie, probigtechowe i nie wiadomo jeszcze jakie zmiany wprowadzane i wtedy zaczniemy po prostu rozliczać Maska i Trumpa.