Mentionsy

Techstorie - rozmowy o technologiach
03.06.2025 16:00

127# Czy nauczycieli zastąpią roboty i sztuczna inteligencja?

Zapisz się na nagranie podcastu Techstorie na żywo - https://forms.gle/XjuPCna2TepVjdgP7 Nad polskimi szkołami unosi się widmo. Widmo braku nauczycieli. W całym kraju wakaty sięgają nawet 50 tysięcy osób. Ale nie jesteśmy wyjątkiem – podobny kryzys dotyka niemal całą Europę oraz kolejne starzejące się społeczeństwa na świecie. Czy ratunkiem mogą być technologie na czele ze sztuczną inteligencją? Na pewno wiele państw, wiele instytucji i wiele szkół wierzy w taką wizję i stara się ją na różne sposoby realizować. Dlatego zapraszamy w podróż od Korei Południowej przez Indie po Stany Zjednoczone by przyjrzeć się temu kto i jak sięga po AI jako wielkiego wychowawcę przyszłych pokoleń. W tym podcaście usłyszysz między innymi: - jakie są efekty eksperymentu nazwanego "dziura w ścianie"? - czy szkoła może działać jak startup? - od czego swój edukacyjny skok w AI zaczyna Estonia (i dokąd doszła)? - i czy AI naprawdę może zastąpić nauczyciela? Ten specjalny odcinek został nagrany na żywo podczas konferencji InfoShare w Gdańsku wraz z udziałem publiczności oraz specjalnego gościa – Magdaleny Bigaj, prezeski Fundacji Instytut Cyfrowego Obywatelstwa i autorki książki "Wychowanie przy ekranie. Jak przygotować dziecko do życia w sieci". Na skróty: 00'00" Zaproszenie na odcinek 01'59" Wprowadzenie do tematu 03'19" Nauczyciel poszukiwany 09'15" Technologie na pomoc szkołom, czyli młodzi i technologiczna osmoza 13'55" Współczesna "dziura w ścianie", czyli co dzisiaj jest już możliwe 16'05" W USA systemy operacyjne dla szkół, w Korei roboty 23'56" A jak to robi szkoła brytyjska 26'21" Szkolne halucynacje: warto pamiętać, że AI to nie człowiek. Magdalena Bigaj 31’47” Estoński skok 43’00” AI w polskich szkołach 49’54” Szkoła to nie startup 56'06" Podsumowanie

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 26 wyników dla "Ministerstwo Edukacji Narodowej"

To jest dość wyjątkowy odcinek, więc może brzmieć troszeczkę inaczej, ale tematyka jest taka jak zwykle, dlatego zapraszamy do świata sztucznej inteligencji oraz edukacji.

No i mogłoby się wydawać, że to jest całkiem niezły wynik, tylko że te 525 tysięcy nie zaspokaja potrzeb naszego systemu edukacji.

Zatem 55 tysięcy realnych wakatów, których nie widzimy, no bo i nauczyciele i dyrektorzy nauczyli się kombinować w naszym systemie edukacji.

To znaczy nie wykazują tego statystyki województw, nie wykazują tego statystyki Ministerstwa Edukacji Narodowej.

W krajach nordyckich, które przecież nie tylko osiągają świetne wyniki w PIS-ie, co roku pokazywano jako taki cel trochę edukacyjny, ale także które są bardzo wysoko i racjonalnie rozwinięte pod kątem edukacji,

To nie była tylko opowieść o tym jednym konkretnym przypadku, to była historia o tym, jak całe państwo, cała ogromna społeczność indyjska ma wielkie ambicje, wielką potrzebę, wielki głód sukcesu, pójścia tak bardzo do przodu i może to osiągnąć właśnie dzięki edukacji.

I postanowił sprawdzić, co się stanie, jeżeli dla dzieci ze slumsu, z kiepskim dostępem do edukacji, z bardzo słabą sytuacją finansową, zaniedbanych,

Sprawdźmy to na przykładach, na danych, na tych romansach edukacji z technologiami, które już obserwowaliśmy w przeszłości.

Ponieważ w 2013 roku niejaki Max Ventilla, to jest były inżynier Google'a, oczywiście, w Dolinie Krzemowej, on był bardzo rozczarowany poziomem edukacji wczesnoszkolnej.

Po prostu uważał, że ta edukacja niewystarczająco korzysta z technologii, powinna więcej, zatem postanowił odejść z Google'a i założyć własną firmę, założyć własny startup, który górnolotnie określał, jego cel górnolotnie określał jako system operacyjny dla edukacji.

system operacyjny dla edukacji albo traktowanie szkoły jako startupu, no to inwestorzy w to uwierzyli.

W 2021 roku, czyli w czasie pandemii, w 300 przedszkolach wprowadzono do opieki nad dziećmi, edukacji dzieci.

Nie tylko w edukacji, ale w edukacji bardzo mocno.

I Estonia w ogóle w bardzo przemyślany sposób podeszła do edukacji, bo ona stwierdziła, że skoro jesteśmy państwem małym, leżymy w takim miejscu, a nie innym, to musimy...

Ale tak jak Magda powiedziała, nie potraktowanej jak łatwe wrzucenie technologii do szkół i róbcie sobie z tym, co chcecie, bo to jest prąd i każdy musi mieć dostęp do prądu, tylko dla nauczycieli, dla szkół, Ministerstwo Edukacji Narodowej w połączeniu z biznesem estońskim

jak generować obrazki i tak dalej, tylko będzie ich uczyła takiego mądrego, odpowiedzialnego korzystania z tej technologii, a także wdrażania jej właśnie w procesy edukacji.

To co cytujmy ministra edukacji Estonii, Krystynę Kallas, to nie aplikacje.

To, co jest rzeczywiście zaskakujące i mocno interesujące w tej strategii, to to, że Estonia postawiła na jeszcze drugiego, no nie oszukujmy się, bardzo ważnego uczestnika edukacji, czyli uczniów.

I wreszcie, znowuż ze względu na położenie Estonii geopolityczne, duży nacisk jest położony na odporność na dezinformację, która jest potraktowana jako element całego projektu edukacji medialnej.

z tego pół miliona nauczycieli, chciało wdrażać narzędzia AI-owe do edukacji jakoś w najbliższym czasie.

że po prostu musimy mieć jakiś kombajn do mucenia rzeczywistości, żeby po prostu jakoś w tej czasach infodemii funkcjonować, ale też życie przyspieszyło, czy nam się to podoba, czy nie i AI uczniom będzie pomagał sobie z tym radzić, więc ja nie znam odpowiedzi na pytanie, co ministerstwo miało na myśli, prowadząc pracownię, ale wiem, że w strategii cyfryzacji szkół najpierw są pracownie, a cztery lata później jest edukowanie nauczycieli w kwestiach etycznych na przykład, nie?

i firma przekształciła się z Alt School w Altitude Learning, czyli w dalszym ciągu pozostaje w obrębie systemu edukacji, tylko tym razem zajmuje się już tworzeniem oprogramowania, już nie systemu operacyjnego, tylko oprogramowania.

Na początku szczególnie, czyli na początku XXI wieku, były spore sukcesy, bo rzeczywiście taka komputeryzacja szkół bardzo podnosiła jakość edukacji.

No bo skoro te efekty są tak rewolucyjne, dzieciaki je przez osmozę, przez komputer wchłaniają wiedzę, to nam to rzeczywiście totalnie przestawia sposób myślenia edukacji na świecie.

Majętnych rodzin, czyli to co miało być tak naprawdę remedium na problemy klasowe, na problemy wykluczenia w dostępie do edukacji, okazało się, że powtarza te wszystkie wszyte już w nas problemy związane chociażby z uprzedzeniami czy z dostępem do edukacji.

Bardzo Was zapraszamy do myślenia o technologiach w edukacji, patrzenia jak dzieci w Waszym otoczeniu są uczone z wykorzystaniem technologii, czy są uczone z wykorzystaniem technologii w sposób faktycznie innowacyjny.