Mentionsy
Reforma Rady Bezpieczeństwa ONZ - czy jest możliwa?
Czy Rada Bezpieczeństwa ONZ spełnia swoje zadanie? Z jakimi mierzy się problemami i czy istnieje szansa na jej reformę? Co z prawem weta stałych członków i pomysłami rozszerzenia jej o kolejne państwa? Na temat reformy Rady Bezpieczeństwa i szans jej powodzenia Tomasz Zając rozmawia z Szymonem Zarębą, koordynatorem programu Sprawy Globalne.
Czym jest Rada Bezpieczeństwa i jaką spełnia rolę? Kto wchodzi w jej skład? Czy istnieje szansa na dołączenie do niej nowych państw? Jakie są szanse na zreformowanie Rady Bezpieczeństwa ONZ?Szukaj w treści odcinka
Dzisiaj będziemy rozmawiać o reformie Rady Bezpieczeństwa w ONZ, a moim rozmówcą jest Szymon Zaremba, koordynator programu Sprawy Globalne, który monitoruje u nas to, co się dzieje w ONZ.
Szymonie, no na początku muszę cię poprosić o kilka słów wyjaśnienia dla osób, które w przeciwieństwie do ciebie nie mają stronę ONZ-u ustawionej w przeglądarce jako stronę startową.
Czy możesz im powiedzieć i nam wszystkim, jak działa Rada Bezpieczeństwa ONZ i czym w ogóle jest?
To zacznijmy od tego, że Rada Bezpieczeństwa ONZ jest takim głównym decyzyjnym organem narodów zjednoczonych, odpowiedzialnym za utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.
Najczęściej w mediach, jeżeli słyszymy o ONZ-cie i
I przeważnie niestety o jakichś różnych jego niedociągnięciach czy niedoskonałościach to słyszymy właśnie o tym, co się działo w Radzie Bezpieczeństwa.
Ta rada składa się z 15 członków, pięciu z nich jest stałych.
I Rada podejmuje decyzję większością głosów dziewięciu spośród piętnastu członków.
I teraz chciałem cię zapytać, jak wygląda to w praktyce i co takiego można zarzucić Radzie Bezpieczeństwa ONZ-u?
I też może nam powiesz, jakby odsiejesz tę może niesłuszną krytykę, bo wydaje mi się też, że może tak przekornie, że to jest też taki trochę łatwy cel krytyki i ataku i że myślę, że nikt jednak w zdrowych zmysłach nie wierzył w to, że ONZ zaprowadzi pokój, szczęśliwość, powsze czasy.
To w dużej mierze wiąże się z tym, że pomysł na utworzenie samej organizacji i także właśnie takiego organu, jakim jest Rada Bezpieczeństwa był dość idealistyczny.
I to, co jest kluczowym problemem w przypadku Rady Bezpieczeństwa przede wszystkim, to jest to, że te jej różnego rodzaju rezolucje są przyjmowane niejednokrotnie zbyt późno, co wynika z różnego rodzaju sporów właśnie pomiędzy stałymi członkami przede wszystkim.
żeby Rada Bezpieczeństwa stwierdziła, że Rosja dokonała agresji i tak dalej, bo oczywiście Rosja to zawetuje.
A z drugiej strony mamy też do czynienia z przykładami chronienia przez niektórych stałych członków bezpieczeństwa.
Czyli podsumowałeś nam problemy związane z funkcjonowaniem Rady Bezpieczeństwa i chciałbym teraz z tobą porozmawiać o tym, jak można to zmienić i jakie są w ogóle propozycje.
Natomiast jeżeli ktoś powtarza jakieś argumenty, że należy zreformować Radę Bezpieczeństwa, ponieważ tam jest dysfunkcjonalna i tak dalej, to jest okej,
Coraz bardziej narasta to przekonanie, że trzeba wreszcie coś zmienić, że nie może być tak, że ta organizacja będzie coraz bardziej, ale to bardziej bezwładna, zwłaszcza właśnie ze względu na to, że Rada Bezpieczeństwa funkcjonuje tak, jak funkcjonuje.
Stany Zjednoczone właśnie w ostatnim czasie nieco zmieniły swój stosunek do samego powiększenia i zmiany kształtu Rady Bezpieczeństwa.
Szukają poparcia tych właśnie państw, zwłaszcza państw afrykańskich, które już od dawna przejawiały te ambicje, żeby do Rady Bezpieczeństwa w trochę większym stopniu niż dotychczas, czyli tych trzech niestałych miejsc należeć i to im się utrzymuje.
To jest to, że na przykład blisko około 50% całego programu Rady Bezpieczeństwa, znaczy tego czym ona się zajmuje jest poświęcone Afryce.
Również blisko 50% operacji pokojowych odbywa się w Afryce, 40% mniej więcej członków tych operacji wszystkich jakby ONZ-owskich to są żołnierze, czy też ewentualnie cywile, którzy są delegowani przez państwa afrykańskie.
w tym systemie i utrzymaniu, powiedzmy, międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa, a ma bardzo małą rolę, bo tam nie ma ani jednego stałego członka właśnie w Radzie Bezpieczeństwa, który by z tego kontynentu pochodził.
Reasumując jeszcze raz to, co powiedziałeś wcześniej na temat dysfunkcjonalności Rady Bezpieczeństwa, rezolucje są zbyt późno uchwalane, język jest rozwodniony, ciężko znaleźć najmniejszy wspólny mianownik pomiędzy państwami takimi jak Rosja, Stany Zjednoczone i Francja i ten system taki klientelistyczny trochę, który nam opisałeś.
Jeżeli chodzi o wspominaną już przez nas grupę afrykańską, to państwa afrykańskie liczą, że otrzymają przynajmniej dwa stałe miejsca w Radzie Bezpieczeństwa, a więc te właśnie, które są wyposażone w prawo weta i jednocześnie przynajmniej dwa niestałe miejsca w Radzie Bezpieczeństwa, co wtedy czyniłoby jednymi z państw, które mają tych miejsc najwięcej jako grupa pewna regionalna.
Aczkolwiek z drugiej strony trzeba przyznać, że liczba państw afrykańskich to jest blisko 25% wszystkich państw należących do ONZ, więc to w jakimś sensie jest zrozumiałe.
I te państwa liczą, że uda im się uzyskać stałe miejsca w razie bezpieczeństwa.
No więc jakby wskazują, że mają ważną rolę, jeżeli chodzi o utrzymanie międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.
regionach, ale co jest ciekawe, tak naprawdę jak się temu przyjrzymy, to przede wszystkim to są państwa, które jakby są w pewnym sensie trochę zazdrosne o to, żeby te państwa G4 uzyskały stałe miejsca w Radzie Bezpieczeństwa.
I te państwa z kolei są zwolennikami tego, żeby w ogóle nie powiększać Rady Bezpieczeństwa o członków stałych, tylko żeby zamiast tych obecnych 10 niestałych stworzyć aż 20 miejsc niestałych, które by tym różniły się od obecnych.
mieć tę możliwość wkładania tego kija w szprychy i gdzieś tam ugrania czegoś, rozszerzenia, czy rozszerzenia właśnie dołączenia do tych członków Rady Bezpieczeństwa z prawem weta, czy jak rozumiem powiększenia w ogóle całego tego ciała, które za pomocą tej większości 9-15 podejmuje decyzję.
To jest bardzo ciekawe pytanie, dlatego że część państw rzeczywiście tak twierdzi, to znaczy większość tych państw, które chcą dołączyć do Rady Bezpieczeństwa twierdzi, że właśnie tylko i wyłącznie zwiększenie reprezentatywności, powiększenie Rady Bezpieczeństwa o nowych członków doprowadzi do tego, że ona będzie bardziej skuteczna.
przez naukowców niemieckich, którym siłą rzeczy może zależeć na wykazaniu tego, że przystąpienie Niemiec jako stałego członka do Rady Bezpieczeństwa byłoby korzystne.
które by za tym przemawiały, gdzie oni twierdzili, że tak naprawdę powiększenie Rady Bezpieczeństwa nawet przy zwiększeniu liczby miejsc dla stałych członków ostatecznie przyczyniłoby się do uchwalania tak naprawdę większej liczby rezolucji, dlatego że analizują i takie rzeczywiście statystyki są dostępne.
Natomiast tak jak mówię, w oparciu o te głosowania z ostatnich lat, część naukowców twierdzi, że nawet przy powiększeniu liczby stałych członków Rady Bezpieczeństwa, to wbrew pozorom rozszerzenie Rady i odpowiednie ustalenie wielkości, znaczy liczby głosów, która byłaby potrzebna do tego, żeby rezolucję przyjąć,
Jasne, no i dla mnie też ciekawy jest i dosyć przekonujący jednak ten argument o tej reprezentatywności, że przez to, że ta Rada Bezpieczeństwa byłaby bardziej reprezentatywna geograficznie, no to też jakby legitymizacja tych decyzji byłaby większa.
No i wspomniałeś, że do tego wrócimy, więc nie sposób abstrahować od tego, że już widzę, jak Rosja mówi, słuchajcie, nie ma problemu, zrzekamy się prawa weta, faktycznie Rada Bezpieczeństwa będzie bardziej funkcjonalnym organizmem i przyczyni się to do po prostu lepszego życia dla nas wszystkich.
Między innymi były tam też postanowienia dotyczące Rady Bezpieczeństwa.
Tak to mniej więcej temu ujęto, co oznaczało, że jest rzeczywiście rosnące zrozumienie pozostałych członków, a zwłaszcza stałych członków, których jakby zgoda jest niezbędna, zaraz jeszcze do tego wrócę, do tego, żeby rzeczywiście doszło do powiększenia Rady Bezpieczeństwa właśnie przede wszystkim o państwa afrykańskie i to prawdopodobnie można było się de facto domyślać, że w kontekście ambicji to chodziło także właśnie o wspomniane
stałe miejsca w Radzie Bezpieczeństwa.
Pierwsze takie dość wyraźne zobowiązanie polityczne wszystkich państw, bo to poparły nawet takie państwa jak Rosja, jak Chiny i tak dalej, one nie wstrzymały się od poparcia tego dokumentu ostatecznie, gdzie stwierdzono, że tak, chcemy powiększyć Radę Bezpieczeństwa i właśnie już gdzieś tam w tych określonych ramach, ale oczywiście nadal jest to dość...
wziąć większą odpowiedzialność, że też wiele sytuacji, które się dzieją w ONZ ich dotyczy, a teraz mają także pewnego rodzaju podstawę, bardziej lub mniej formalną, do tego, żeby tutaj mieć jakieś oczekiwania.
Natomiast powiedziałem, że wrócimy do tematu, dlatego że to, co jest kluczowe i co jest oczywiście od lat największym problemem, to jest to, że żeby doszło do jakiejś zmiany w Radzie Bezpieczeństwa, ale zwłaszcza takiej kluczowej, to konieczne jest tak naprawdę uzyskanie zgody dwóch trzecich członków Organizacji Narodów Zjednoczonych,
w tym wszystkich stałych członków Rady Bezpieczeństwa, bo oni nawet w zakresie zmiany Karty Narodów Zjednoczonych mają właśnie możliwość jej zawetowania w praktyce, bo już nie wchodzimy w szczegóły takie formalne dotyczące tam różnych konferencji, dotyczących zmian ratyfikacji itd.
To są te 2 z 5 stałych członków Rady Bezpieczeństwa.
które bardzo enigmatycznie wypowiadają się na temat wszystkich pozostałych kandydatur, o których wspominaliśmy, chociażby wspominanego G4, bo tak naprawdę to mało które z tych państw, które są w G4, a już zwłaszcza czy to Indie, czy to Japonia, raczej nie są pewnie na rękę Chinom, jako zwłaszcza stali członkowie Rady Bezpieczeństwa.
powiedzmy rozszerzenia Rady Bezpieczeństwa na przykład tylko o państwa afrykańskie, bo dotychczas zawsze wskazywało się na ten proces jako taki, w którym kiedy jakieś jedno państwo proponuje coś, pojawiają się dwa, trzy inne, czy też dwie, trzy inne grupy, o których zresztą już troszkę sobie rozmawialiśmy, które prezentują jakieś kontrpostulaty i w związku z tym, że otwiera się, jak to się ładnie mówi, taka puszka Pandory i każdy wyskakuje z jakąś propozycją, w związku z tym trudno jest uzyskać konsensus.
Jeżeli chodzi o akurat Radę Bezpieczeństwa, to Trump się jakoś jednoznacznie nie wypowiadał.
Natomiast w przypadku Rady Bezpieczeństwa to nie jest aż tak kluczowy temat dla Trumpa i wydaje się, że też...
Ostatnie odcinki
-
ICE w Minneapolis | Regulacje gigantów cyfrowyc...
01.02.2026 09:54
-
Presja USA na Grenlandię | Umowa UE-Mercosur | ...
23.01.2026 15:48
-
Prawo silniejszego czy siła prawa? Rozmowa o pr...
21.01.2026 13:59
-
Grenlandia | Iran | Wenezuela - Depesza PISM z ...
18.01.2026 10:15
-
Świat w 2025 roku. Podsumowanie najważniejszych...
31.12.2025 14:09
-
Sytuacja polityczna na Ukrainie | Pożyczka repa...
06.12.2025 14:32
-
Plan pokojowy USA dla Ukrainy | COP30 | Szczyt ...
28.11.2025 15:14
-
Afera korupcyjna na Ukrainie | Wojna w Sudanie ...
22.11.2025 11:55
-
Raport KE dotyczący migracji | Plenum KPCh | Za...
14.11.2025 14:42
-
Sytuacja na Ukrainie | Rozszerzenie UE | Cel kl...
07.11.2025 14:20