Mentionsy

Układ Otwarty. Igor Janke zaprasza
23.01.2026 04:30

Porozumienie z Davos ws. Grenlandii: co naprawdę wynegocjował Trump z szefem NATO? Marek Stefan

Donald Trump poinformował, że podczas spotkania z szefem NATO stworzono "ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii. Co wiemy na temat tego porozumienia? Dlaczego Trump wybiera taki sposób osiągania celów? Czy Ameryka nie może pogodzić się z utratą swojej potęgi? Czy USA takimi działaniami zbliża Europę do Chin? Czy Europa pokazała swoją sprawczość czy słabość? Co z NATO? Czy Polskie elity są świadome zmian?

Gość : Marek Stefan, redaktor naczelny Układ Sił oraz współpracownik Strategy&Future.
Tu możesz zgłosić się do Szkoły Przywództwa: https://szkolaprzywodztwa.pl/

Mecenasi programu:

Inwestuj w fundusze ETF z OANDA TMS Brokers: ⁠⁠https://go.tms.pl/UkladOtwartyETF ⁠⁠

AMSO-oszczędzaj na poleasingowym sprzęcie IT: ⁠⁠https://amso.pl/Uklad-otwarty-cinfo-pol-218.html⁠⁠

⁠Pobierz aplikację Hallow: ⁠⁠http://hallow.com/ukladotwarty

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "Donald Trump"

Co wiemy na temat porozumienia między Donaldem Trumpem a szefem NATO?

I co ostatnie zachowania Donalda Trumpa mówią nam o amerykańskiej polityce?

Podczas tego forum doszło do spotkania Trumpa z przewodniczącym NATO Markiem Rutte i podczas tego spotkania stworzono ramy przyszłego porozumienia dotyczącego Grenlandii.

Trump miał zrezygnować z nakładania ceł, które miały wejść w życie 1 lutego.

To jest próba przez Trumpa ożywienia takiej inicjatywy, która po raz pierwszy, bo to też nie jest nowa inicjatywa, ona można powiedzieć sięga do czasów Ronalda Reagana, który jako pierwszy

Donald Trump ożywił ten pomysł, oczywiście nazwał go inaczej, natomiast koncepcja jej cel jest po prostu bardzo podobny.

A czy Trump nie spodziewał się takiej reakcji Europy, bo już na samym forum Davos nieco złagodził swoją retorykę odnośnie Greenlandii, o czym zresztą wspomniał też Mark Rutte, że Trump już nie wspominał o siłowym przyjęciu, tylko raczej próbował dojść do jakiegoś porozumienia.

Jedna narracja mówi o tym, że oto Donald Trump sprokurował kolejny kryzys i uda mu się osiągnąć to, co chciał pierwotnie osiągnąć.

To jest taka taktyka Trumpa, w której on eskaluje bardzo mocno, stawia wygórowane żądania.

po to, żeby osiągnąć swój właściwy cel, no i to mówią zwolennicy Trumpa, którzy mówią, no popatrzcie, znowu Trump wszystkich przestraszył, sprowadził do parteru, wszyscy się przestraszyli, no ostatecznie Trump wyjdzie tutaj z jakimś konkretnym porozumieniem, Europejczycy będą płacić na amerykańskie bezpieczeństwo.

Trump, czyli Trump always chicken out, czyli Trump ostatecznie zawsze tchórzy.

To zostało ukłute, ten akronim, to sformułowanie w czasie nakładania przez Trumpa ceł.

straszenia przede wszystkim Chin, że Trump ostatecznie się wycofuje.

No i to z kolei przeciwnicy Trumpa podnoszą, że proszę bardzo, opór ze strony biznesu, reakcja giełdy, kwestie związane z opozycją w kongresie, nawet w partii republikańskiej, plus Europejczycy, którzy jakoś tam się postawili, dali sygnał, że mogą odpowiedzieć sankcjami gospodarczymi.

No i pojawiały się głosy, żeby rozważyć użycie instrumentu antyprzymusowego, czyli najpotężniejszej broni geoekonomicznej, którą Unia Europejska posiada, która nigdy nie została użyta ze względu na brak konsensusu, ale sam fakt podniesienia tego przez przeciwników Donalda Trumpa był uznawany za

No i Trump miał się w związku z tym przestraszyć tych wszystkich reakcji i ustąpić.

Natomiast myślę, że dużo ciekawsze jest to, żebyśmy się zastanowili, wzięli pod uwagę, dlaczego Donald Trump tak się zachowuje.

Wydaje mi się, że to nie jest kwestia tylko i wyłącznie samego Trumpa.

Natomiast sposób sprawowania przez Donalda Trumpa tej prezydentury, szczególnie w tej kadencji, mocno personalistyczny taki styl sprawowania władzy.

kwestie konfliktów wewnętrznych, które Donald Trump wszczyna.

No i to oczywiście związane z programem gospodarczym, programem ekonomicznym Trumpa.

Natomiast ja bym w ten sposób zinterpretował tę politykę Donalda Trumpa.

I to widać po posunięciach Trumpa.

W układzie sił pan też napisał, że celem Trumpa wobec Europy jest zarządzanie przez podział i to w rezultacie może sprawić, że te relacje między Europą a Chinami będą się normalizować.

Natomiast ja bym zwrócił uwagę na to, że jednak ta strategia Donalda Trumpa, polegająca na tym, żeby dzielić i rządzić Europę, nie jest pozbawiona sensu z punktu widzenia Stanów Zjednoczonych, jeżeli te...

Donald Trump może je tylko pogłębić i jak widać chce to robić.

Teraz jest tylko pytanie, jak Donald Trump się w to wpisze i jak bardzo jego polityka przyspieszy te procesy, czy je na przykład opóźni.

Pytanie, czy taka podzielona Europa będzie w stanie się sama obronić, na czym zależy Donaldowi Trumpowi i stara się coraz mniej angażować sił na zabezpieczenie Europy.

administracji Trumpa, to znaczy ona próbuje tworzyć taką narrację mocno Huntingtonowską, to jest zderzenia cywilizacji, że oto cywilizacja zachodnia versus cywilizacja na przykład islamska, ale również też przyszła jakby docelowo versus cywilizacja chińska.

Na przykład te partie neonacjonalistyczne, które będą rządzić albo współrządzić w państwach europejskich, mogą wcale nie być takie skore do współpracy z Donaldem Trumpem.

Tym bardziej, jeżeli Donald Trump będzie utrzymywał, czy Ameryka będzie utrzymywała wysokie cła i będzie stosowała środki przymusu gospodarczego wobec państw europejskich, wówczas

To pokazuje, że Donald Trump jest gotowy postawić na szali właśnie spójność sojuszu, jeżeli w grę wchodzą interesy Stanów Zjednoczonych, czy tak, a nie inaczej zdefiniowane interesy przez niego, czy przez jego administrację.

Zresztą NATO jest moim zdaniem przez tę administrację postrzegane również jako relikt poprzedniej epoki, z którą administracja Trumpa chce się już pożegnać.

W związku z tym też ta ambiwalencja Donalda Trumpa i to zmaganie, bo z jednej strony można postrzegać NATO jako sojusz, który był multiplikatorem potęgi Stanów Zjednoczonych, więc to jest ta tendencja, która sprawia, że Donald Trump może chciałby zachować sojusz, bo uważa, że to po prostu daje mu pewną siłę czy podbija akcje Stanów Zjednoczonych.

w tym zestawieniu z Rosją czy z Chinami, ale z drugiej strony jest to właśnie ten element poprzedniego systemu, który drażni Donalda Trumpa, drażni Magę.

I stąd też ta niejednoznaczność, to wahanie się Trumpa.

W tej chwili kadencja teraz Donalda Trumpa to jest taki okres zmagania się całego obozu, jego obozu politycznego, czyli obozu Make America Great Again, z właśnie docelową wizją polityki zagranicznej, polityki bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych.

I też ta postawa Donalda Trumpa i to zamieszanie i ta nasza trudność czasem ze zdefiniowaniem, ze zrozumieniem tego, o co Trumpowi chodzi, wynika właśnie z tych zmagań.

To znaczy jest Donald Trump, który podejmuje pewne decyzje, ale on jest otoczony ludźmi o pewnym nawet bardziej wyrazistym światopoglądzie.

To jaką wizję mają ci, którzy mogą przyjść po Donaldzie Trumpie?

Vance został prezydentem Stanów Zjednoczonych, to Ameryka mogłaby taki kurs obrać i być w tym dużo bardziej konsekwentna niż w tej chwili to, co obserwujemy za kadencji Trumpa.

Natomiast jednak wydaje mi się, obserwując reakcję w rządzie czy w Pałacu Prezydenckim, że jest tam wciąż dosyć mocna wiara w to, że być może gdzieś się coś zmieni, natomiast w stosunku do nas ta polityka się nie zmieni, no bo pan prezydent ma bardzo dobre osobiste relacje z Donaldem Trumpem.