Mentionsy
Rocznicowe budowy i odbudowy. O pamięci narodowej w Warszawie
Rocznicowe budowy i odbudowy. O pamięci narodowej w Warszawie
Listopad to coroczne przemowy najważniejszych osób w Państwie z okazji Święta Niepodległości. To także dobry moment by podsumować deklaracje polityków co do odbudowy i budowy ważnych obiektów historycznych w Warszawie. Czy warto odbudować Pałac Saski? Co z projektem budowy pomnika na Placu na Rozdrożu? Jak wygląda Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku? Czym jest dawne więzienie przy ulicy Rakowieckiej? O śladach pamięci narodowej w Warszawie opowiada redaktor Adam Teclaw w listopadowej audycji Warszawa w optyce
Szukaj w treści odcinka
To jest audycja Warszawa w optyce w Radiocampus.
Adam Tesław, Warszawa w optyce.
o tej historii przypominać, mówić, nauczać, aby ta historia była przede wszystkim nam dobrze znana, ale żeby była takim troszeczkę towarem eksportowym, żebyśmy o tej historii mówili także na zewnątrz, poza granicami państwa, a to, co w Warszawie miało się wydarzyć, jeśli chodzi o inwestycje, miało podkreślać właśnie bardzo wielką ideę państwa, które wróciło na mapę Polski po 123 latach.
Niebezpieczeństwem, zagrożeniem dla przyszłości tego obiektu są wpisane do rejestru zabytków.
dwukondygnacyjny pałac, w cudzysłowie oczywiście, nie mając do dyspozycji piwnic, fundamentów, jak technicznie to wykonać, no niezwykle trudna inżynieryjna praca.
Będzie miał systemy alarmowe, będzie miał nowoczesne okna, klimatyzację, windy, nawiewy, peposz, alarmy, no i parking podziemny, o którym się też dużo mówi, no bo w tym miejscu ten plac mógłby świetnie przykrywać podziemną przestrzeń parkingową.
taką tendencją światową do nieodbudowywania zabytków i trendem, który w Warszawie jest niezwykle mocny wśród ludzi, którzy tęsknią za tym starym, przedwojennym blichtrem naszego miasta, którzy by chcieli jak najwięcej tej starej Warszawy móc zobaczyć.
rekonstrukcji.
No i to jest takie wbicie szpili w tą historyczną wojnę o niepodległość, tą walkę narodowo-wyzwoleńczą, kiedy car z premedytacją w samym centrum miasta stawia pomnik właśnie Polakom, ale tym, którzy opowiedzieli się właśnie w powstaniu listopadowym za carem.
Bardzo ciekawy projekt, jakościowo wykonany z niezwykle cennych materiałów, no ale jednak sponsor, czy mówiąc współczesnym językiem inwestor, no był tutaj na cenzurowanym, nie było szans, by ten obiekt przetrwał, rozebrano go.
Jestem zdania, że powinien być rozpisany międzynarodowy konkurs na zagospodarowanie tej przestrzeni, ale jednak w tej formule nowoczesnej, właśnie żeby nie iść w kierunku odbudowy, a jednak stworzyć miejsce z bardzo ważnym nawiązaniem do historii i historii.
tego, co działo się na placu, żeby uszanować oczywiście to, co było najważniejsze w architekturze, ale z drugiej strony nie iść w ten brak kompromisów, bo na dzień dzisiejszy mamy w planach odbudowę pałacu na wzór tego, który był zburzony, czyli na stan...
No oczywiście trochę tutaj żartobliwie o tym mówię, bo pałac ma bardzo dobrą dokumentację, właściwie jest świetnie zinwentaryzowany i jego odbudowa ma szansę być dobrze zrealizowanym projektem, no ale niestety niezwykle kosztownym.
żeby ten budynek znowu był rządowy, tworzy nam znowuż taką czarną plamę w centrum miasta, bo ideą Pałacu Saskiego i Placu Piłsudskiego to jest także przywrócenie życia na tej części miasta, przywrócenie tego, by tak jak w tygodniu byłem na nagraniach właśnie do różnych programów, nie świeciło pustkami, a co gorsza po 18 jest tam przeraźliwie ciemno i właściwie
Nie mamy do czynienia z centrum miasta, tylko jakimś polem pozostawionym samemu sobie.
Dzięki heroicznej postawie Polaków udało się zatrzymać marsz bolszewików, a przede wszystkim ocalić tą kruchą, złożoną z trzech dawnych zaborów podmiotowość prawdą nowego państwa polskiego.
Czyli jakby walka o utrzymanie tych granic nie skończyła się dla nas 1918 roku, a właściwie kilka lat później.
po bitwie zwycięskiej z bolszewikami, tym pokojem ryskim, także bardzo kruchym i właściwie nietrwałym, ale zostawmy tą historię, skupmy się na tym, co w Warszawie miało powstać, aby udokumentować, unaocznić, czy właściwie podkreślić tą historyczną rangę tych niezwykle ważnych wydarzeń z naszej historii państwowości.
No i jednym z takich pomysłów był ten kolejny łuk triumfalny, kolejny, bo
Takie łuki triumfalne już w historii naszego miasta stały.
Z tego, co znalazłem informacje, na Placu Trzech Krzyży był taki łuk i ten pierwowzór takiego właśnie triumfalnego podkreślenia różnych zasług dla państwa.
No i ten łuk triumfalny, który miał być tutaj na Placu na Rozdrożu, to była taka koncepcja właśnie zagospodarowania tej przestrzeni, stworzenia, no obecnie mamy tam
Jest taki troszeczkę niedosyt, to muzeum, bardzo ciekawy projekt architektoniczny i fajnie wkomponowane jest to w tą działkę, ale jednak wnętrze nie zachwyca w sensie ilości artefaktów.
Można było wzorem jakichś zachodnich muzeów pokazać dużo więcej, no jest trochę strojów, są jakieś czołgi, armaty, ale to jest wszystko mikroskopijnych ilości.
Na przykład są czołgi, które potrafią wjechać, wyjechać.
Ja myślę, że u nas to wszystko jest zbyt statyczne i trochę takie z dala od pokazania właściwie różnych możliwości tych artefaktów.
Ja nie mówię o tym, żeby te czołgi jeździły i strzelały, ale czasem takie pokazy wzbudzają naprawdę dużo większe emocje niż nawet nowoczesne czołgi, które przejeżdżają przez Warszawę corocznie tą wielką defiladą, pokazem sił polskiego sprzętu wojskowego.
Wosownie pod Warszawą trochę brakuje właśnie jakości.
To było przełamanie pewnej trwającej kilka dekad takiej niemocy, jeśli chodzi o ten obiekt, bo pamiętajmy, że Cytadela Carska najpierw służyła oczywiście
część biznesu, aby tę przestrzeń udostępniać.
Komercyjnie to poprawia rentowność tych obiektów, ale z drugiej strony pamiętajmy, że są to obiekty stworzone z myślą o edukacji, o przekazywaniu tej myśli historycznej, o nauce dla kolejnych pokoleń i myślę, że temu powinno służyć także Muzeum na warszawskiej Cytadeli.
Ciekawą, niezwykle także tragiczną to historia żołnierzy tzw.
No teraz te przestrzenie są oczywiście wykorzystywane do różnych sesji edukacyjnych, do tego, by pokazać w ogóle
tragiczną historię powojennej Polski, okresu stalinizmu, okresu, kiedy ludzi maltretowano, torturowano i zabijano.
Jego podziemia, jego struktura i to, jak funkcjonował przez lata, naprawdę czasem sprawia, że po wyjściu z tego muzeum można nie usnąć.
Mamy oczywiście Muzeum Niepodległości, które nieco jest, mimo że położone w centralnej części Warszawy, tutaj w tej części trasy WZ, gdzie tramwaje się rozjeżdżają, mamy ten znany pałacyk, który
mieści przestrzenie muzeum, które ma fantastyczną lokalizację, nieźle wyposażoną salę, taką konferencyjno-edukacyjną bym powiedział, ale jakby tutaj nie spotkamy jakiejś większej ekspozycji, jest to bardzo kameralne budynek i nawet często trudno go znaleźć dla ludzi na przykład przyjeżdżających z innych miast.
Bardzo wiele wydarzyło się w Polsce w ostatnich latach, by o tej historii naszej trudnej, także współczesnej, powojennej opowiadać, żeby podkreślać nasze trudne losy.
To, co właściwie dla wielu jest dzisiaj trudne do zrozumienia, o co chodziło w tej powojennym zimnowojennym ładzie.
To, że Polska stanęła niechcący po niewłaściwej stronie, ale nie stanęła sama.
Na koniec jeszcze muzeum, które po roku od swojego otwarcia wzbudza wciąż wiele kontrowersji, czyli Muzeum Sztuki Nowoczesnej, oczywiście nie historyczne, ale właśnie takie nowoczesne, współczesne, pokazujące sztukę, kulturę.
O tym budynku wciąż się dużo mówi, wciąż jest kontrowersyjny, podoba się, nie podoba się, biały, kwadratowy, kolcechlego i tak dalej.
Mnóstwo jest opinii, mojej państwo tym razem nie poznacie, ale ważne jest to, że zmienia się przestrzeń wokół Pałacu Kultury, już jest mocno rozkopany plac pod TR Warszawa, dosłownie vis-a-vis Muzeum Sztuki Nowoczesnej, no i ta rewolucja, która właśnie dociera do
do Muzeum Sztuki Nowoczesnej, rewolucja komunikacyjna zmieniająca totalnie nasze miasto, centrum i myślenie w ogóle o mieście jako przestrzeni publicznej, nie dla samochodów, tak jak było tworzone w latach 40. i 50., kiedy te duże arterie komunikacyjne miały pokazać tą supernowoczesność Warszawy, te prospekty wzorem Moskwy czy Leningradu, gdzie
trzy, cztery pasy, takie marszałkowska.
No to były takie duże ciągi komunikacyjne, które miały łączyć wschód miasta z zachodem, czyli trasa WZ, północ z południem.
I prezydent Trzaskowski dosłownie trzy dni temu przechadzał się już przez nowe przejście dla pieszych i połączył coś, co przez lata stanowiło taką nieformalną, trudną do zagospodarowania przestrzeń, czyli połączył plac Defilad szerokim przejściem dla pieszych razem z ulicą Złotą.
To zostało zasypane, zrównane i powstaje nam na naszych oczach, za naszego życia, projekt Nowego Centrum Warszawy.
Oczywiście możecie pisać do mnie na Facebooku, na fanpage'u Warszawa w Optyce.
Oczywiście podcast Warszawa w Optyce i pozostałe moje poprzednie audycje są do odsłuchania na Spotify'u.
Wcześniej już nagrałem, a jestem także na bieżąco z opiniami, patrzę na różne komentarze na Facebooku, słucham tego, co się pisze o tych zmianach w Warszawie, jakie są plusy ujemne i jak to mawiał klasyk, plusy dodatnie tych zmian w centrum miasta, a to nie koniec, bo przecież jeszcze przed nami remont Alei Jerozolimskich, trasy siednicowej, to zmieni nam także ten park.
i zmieni to przestrzeń tutaj przy Dworcu Śródmieście.
małym, bardzo spowolnionym ruchem kołowym, no i taką przestrzenią bardziej dla ludzi, dla spacerowiczów, dla miłośników dobrej kawy i jedzenia na ulicy.
W tym kierunku idzie Warszawa, to widać gołym okiem.
Ostatnie odcinki
-
Od Boernera do Bemowa
31.01.2026 16:45
-
Warszawa jako "a place to go". O rozwoju Miasta...
22.01.2026 23:00
-
Warszawski "Zły Samarytanin"
11.01.2026 23:05
-
Ile jest Warszaw? Osobista podróż przez dzielni...
30.12.2025 22:37
-
Kuchnie Warszawskie - jak zmieniały się przez l...
28.12.2025 23:00
-
Kiermasze, jarmarki, iluminacje
25.11.2025 09:27
-
Rocznicowe budowy i odbudowy. O pamięci narodow...
08.11.2025 12:00
-
Złota kulturalna jesień w Warszawie
29.10.2025 14:52
-
Ulica Kozia, Muzeum Karykatury i Warszawa przys...
04.10.2025 11:00
-
Drogowa rewolucja w Warszawie
16.09.2025 12:01