Mentionsy
Mateusz Damięcki: Golden był mi bardzo potrzebny
Mateusz Damięcki zapewnia, że nauczył się przegrywać, ale z tej rozmowy nic takiego nie wynika… Aktor postanowił bowiem zdecydowanie zawalczyć o swoją zawodową przyszłość. – Ta rola była mi bardzo potrzebna – mówi o postaci Goldena — skomplikowana, prowokująca i daleka od przyklejania do niej łatwych etykiet. Jak dużo energii musiał z siebie wykrzesać w trakcie przygotowywania się do planu? Czy udało mu się nie popaść w autoparodię? Jaka jest odpowiedzialności artysty podejmującego takie wyzwania aktorskie? Ile zarobił na hicie Netflixa? Obok kulis produkcji wracamy do jego miejsca w debacie publicznej: o krytyce, o reakcjach środowisk, o tym, czy aktor powinien milczeć, kiedy polityka bez pardonu wdziera się w jego życie.
Szukaj w treści odcinka
I teraz jest pytanie... No właśnie, bo to jest trochę golden.
Słuchaj, po pierwsze, mój drogi, co robił Damiencki w swoim życiu, to co robił Golden na ekranie w jedynce i w dwójce?
Czy, mój drogi, ty lubisz Goldena?
I to jest dla mnie też niesamowite zaskoczenie, że właśnie w tej drugiej części odzywają się ludzie, którzy przyznają się, dlaczego lubią Goldena.
To jest ten sam Golden, którego postanowiliśmy powiedzieć, czemu taki jest jak w jedynce i mamy na to więcej czasu w dwójce.
Poza tym to były moje urodziny, więc też... A czy ty go... Generalnie wasze życiorysy, Goldena i twój, to są zupełnie dwa światy.
Golden nigdy nie był Cezarem Baryką.
Tam sobie rozpisałem 172 sceny, w których uczestniczy Golden, gdzie masz odnośniki do tego...
Jak masz pokazać kobiety jakby u Goldena, kiedy Golden przed chwilą robił to, co robi?
w tej konfiguracji, że jednak jest to jakieś wyzwolenie Goldena, no to jest licencja poetika Cypriana i nasza wspólna, jeżeli uznamy, że współtworzyliśmy wszyscy ten film.
Jak bardzo potrzebny twojej karierze był Golden?
Ale nie uważasz, że ten wybór ciebie na postać taką jak nasz bohater, czyli Golden... Był przypadkowy.
Jak na ciebie patrzę, to nie widzę nawet centymetra Goldena.
A jaki jest cykl, żeby zbudować taką formę, jaką ma Golden?
A możesz opowiedzieć naszym słuchaczom, bo nie każdy tam... Chodziło o to, że jej dziesięciolatek po obejrzeniu filmu razem z nią i z jej mężem, czyli z jego tatą, stwierdził, że Goldenowi pieniądze z szczęścia nie dały, że w zasadzie był pewnie biedny.
Nie, akurat nie widziałem, widziałem fragmenty tylko, więc nie wiem do końca, ale tam sobie dokładnie napisałem, że ojciec przychodził po pracy w stoczni, miał taką wersalkę, na której się kładł i pamięta mój mały Golden, jak tam ojciec zażygany leżał na tej wersalce, a na wersalce były tylko wiesz co, dziury takie z ciągnącym się materiałem.
I wolę tak jak ta pani, niż tak jak mój Golden.
I pod tym względem komentarze dotyczące tego, że Golden jest jak Macbeth, a Wojtek Zieliński, czyli Kaszub, jest jak ten banko, który cały czas łypie na niego z podełba.
12 czerwca tego roku, jako potencjalność Królki Boli, czyli Golden, wrzuciłeś na Instagram taki duży napis Dzieli nas piłka.
Ostatnie odcinki
-
Bracia Kacperczyk: życie prywatne legło w gruzach
29.12.2025 19:00
-
Wellman: przestań robić we własne gniazdo!
22.12.2025 19:00
-
Szalony reporter: znam mocno skrywane tajemnice...
15.12.2025 19:00
-
Ile Maryla Rodowicz zarobiła na "Małgośce"?
08.12.2025 19:00
-
Prof. Marcin Majewski. Do jakiej partii należał...
01.12.2025 19:00
-
Bagi o Kryształowej Kuli i stanie konta: nie je...
24.11.2025 19:00
-
Anna-Maria Sieklucka: hejt po "365 dni" mnie zb...
17.11.2025 19:00
-
Vito Bambino. Pieniądze mnie zmieniły
10.11.2025 19:00
-
Anna Mucha. Wojewódzki, w co ty chcesz mnie wro...
03.11.2025 19:00
-
Mateusz Damięcki: Golden był mi bardzo potrzebny
27.10.2025 19:00