Mentionsy

Zbrodnie z wyższych sfer
14.09.2025 16:00

Zabił, by chronić ród przed hańbą? Tragedia rodziny Dupont de Ligoness

Historia pewnej francuskiej rodziny która miała wszystko: od wpływów po pieniądze aż po piękną, dużą rodzinę - brutalnie obrazuje że granica między prestiżem a totalnym upadkiem i odczłowieczeniem, potrafi być bardzo cienka. Poznajcie historię sześcioosobowej rodziny, która z dnia na dzień przestała istnieć. Olga Herring przedstawia Zbrodnie z wyższych sfer.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 33 wyników dla "Hubert Dupont de Ligones"

Xavier przychodzi na świat w 1961 roku w arystokratycznej rodzinie Dupont de Ligones z Wersalu pod Paryżem.

Przez ostatnie kilkaset lat na czele tej rodziny stawali znamienici politycy, wojskowi i duchowni, a obecnie głową rodu jest ojciec Xaviera, Markis Hubert Dupont de Ligones.

Ta taksawiera, Hubert, nie może pogodzić się z faktem, że po rodzinnej fortunie nie został już nawet grosz.

Hubert nie potrafi tego przełknąć i płynąc na szlacheckim nazwisku udaje bogatego hrabiego, przez co znany jest głównie z przechwałek i zdradzania swojej wiernej żony Geneviève.

Zdradza Agnes znowu poznaną niemiecką modelką.

W 1997 roku, 6 lat po nieoczekiwanym spotkaniu, Agnès i Xavier mają już trzech synów i córkę i mieszkają spokojnie w pięknym Nantes na zachodzie Francji, gdzie Xavier rozkręca nowy interes, a Agnès podejmuje pracę w katolickim liceum jako pedagog szkolna i katechetka.

Z dnia na dzień rodzina Dupont de Ligonnès znowu ma pełne konta, na których pojawiają się setki tysięcy euro.

Równolegle zakłada też portal internetowy, który gromadzi informacje o firmach i wszystko wskazuje na to, że nazwisko Dupont de Ligonnès wraca do łask.

Znajoma Agnes, która codziennie rano mija kamienicę rodziny Dupont w drodze do pracy, zauważa coś dziwnego.

Już dwa dni temu jeden z członków dalszej rodziny kontaktował się z policją, a to za sprawą tajemniczego listu, jaki on, jak i inni członkowie rodziny otrzymali od rodziny Dupont.

Zawiera informacje, że cała sześcioosobowa rodzina musiała pilnie wyjechać do Stanów, ponieważ to, czego nikt nie wiedział, to że Xavier już od dawna pracował w DEA, czyli amerykańskiej brygadzie antynarkotykowej, dla której we Francji prowadził ważne misje pod przykrywką.

By chronić swojego agenta, rząd Stanów Zjednoczonych postanowił objąć rodzinę Dupont programem ochrony świadków, ale wiąże się to z bezpowrotnym wyjazdem i zerwaniem kontaktów z bliskimi, a ten list jest niejako pożegnaniem.

Najpierw nieobecność uzasadniono zatruciem, ale później do rąk jej przełożonych trafił list, w którym kobieta nagle wypowiedziała swoją umowę tłumacząc się pilnym wyjazdem do Australii.

W związku z tak licznymi niejasnościami, 13 kwietnia policja rusza do domu rodziny Dupont i wchodzi do środka, ale funkcjonariusze odnotowują jedno – nikogo tu nie ma.

Nie odnotowują za to niczego podejrzanego.

W opustoszałej kuchni stoi brudny mop, jakby ktoś jeszcze przed wyjściem mył podłogi, a jedno z krzeseł jest dosłownie wyszorowane jakimś silnym detergentem.

W gabinecie na ścianie wisi też mapa, na której zakreślaczem zaznaczono kilka miast rozsianych po całej Francji, a na piętrze domu, na łóżkach leżą tylko materace, a jeden z nich ma na środku wielką, brunatną plamę.

W kilku sklepach zapłacono za wzmacniane jutowe worki na gruz i szpadel, a jeszcze niedawno karta należąca do Xaviera użyta została w różnych hotelach i bankomatach w zupełnie innej części Francji, bo na południu kraju.

Wszystko jest tak niepokojące, że śledczy podejmują zdecydowane kroki i jeszcze tego samego dnia rozszerzają poszukiwania o ogród, a ich uwagę zwraca taras, w który ktoś najwyraźniej niedawno ingerował.

I rzeczywiście, po wykopaniu zaledwie półmetrowej dziury, jeden z policjantów natrafia na stertę desek zasypanych wapnem, a kiedy ostrożnie wyjmuje je z dziury, jego oczom ukazuje się jutowy worek.

Specjaliści szybko identyfikują kulę jako pociski kalibru 22LR, dokładnie takiego, jaki pasuje do broni, jaką niedawno zarejestrował na siebie Xavier, co jednocześnie sprawia, że w jednej chwili

Pytanie więc, gdzie jest teraz i przede wszystkim, dlaczego wszyscy jego bliscy nie żyją i czy naprawdę to on ma z tym coś wspólnego?

Dupontowie od lat żyli z pożyczek i drobnych przekrętów Xaviera, a cały odziedziczony majątek po ojcu Anies przepadł w mgnieniu oka.

Fikcją okazuje się też rzekome bycie amerykańskim agentem, wyjazd do Australii czy nawet idealne relacje małżeńskie, bo jak się okazuje, Xavier od dawna miał kochankę w Paryżu, od której nawet pożyczył duże pieniądze.

Rodzina Dupont rusza za moment do kina.

Na film idą wszyscy, poza Thomas, który jedzie do akademika.

Spotkanie w restauracji przebiega bardzo miło, o czym Toma pisze koledze na komunikatorze, jednak gdy chce już zbierać się do akademika, nagle zaczyna czuć się słabo.

Zaczyna też zadawać wiele pytań, a Xavier płoszy się i ostatecznie odwozi syna do akademika.

Xavier udaje się na osobliwe zakupy, podczas których kupuje szpadel i jutowe worki.

I gdy chłopak wieczorem odbiera telefon od Xaviera z informacją, że jego mama, Agnes, miała bardzo poważny wypadek, nie zastanawia się ani chwili i natychmiast rusza do rodzinnego Nantes.

Ale to właśnie ostatni moment, gdy Xavier Dupont de Ligonnès widziany jest żywy lub martwy.

W 2019 roku Michael, przyjaciel Xaviera, który do końca życia zmagał się z depresją i poczuciem winy, zdecydował się zakończyć swój żywot.

Zdaniem policji byli to dwaj kluczowi dla wyjaśnienia sprawy świadkowie, którzy ich zdaniem odeszli, nie mówiąc całej prawdy.